Dodaj do ulubionych

O szczepionce na grype

30.09.09, 23:06
Co roku zaleca się ludziom przyjmowanie szczepionki przeciw grypie,
co ma oszczędzić im powtarzających się zimą okresów złego
samopoczucia. Starszych ludzi straszy się, że bez tej szczepionki
ich zdrowie może być poważnie zagrożone. Ostatnimi laty to
ostrzeżenie rozciągnięto również na dzieci a obecnie nawet na
nastolatków.
Istnieje jednak ogrom danych dowodzących, że szczepionki przeciw
grypie wcale nie gwarantują zdrowia w zimie i, prawdę mówiąc,
powodują znacznie więcej szkód, niż dają korzyści.

Oto 6 powodów, dla których należy unikać szczepionki przeciw grypie.

1. Brak jakichkolwiek danych potwierdzających jej działanie. Ta
szczepionka jest zdolna do ochrony tylko przed określonymi szczepami
grypy. Jeśli ktoś zetknie się ze szczepem, przed którym nie jest
chroniony, i tak zachoruje na grypę, co zdarza się dość często. W
roku 2004 Krajowy Ośrodek Informacji o Szczepionkach (National
Vaccine Information Center) podał, że aplikowana wówczas szczepionka
nie chroniła przed szczepem, który był przyczyną większości
epidemii, jakie wtedy wystąpiły. Badania, których wyniki opublikował
w sierpniu magazyn Lancet, mówią wyraźnie o braku korelacji pomiędzy
szczepionkami przeciw gry¬pie a spadkiem zachorowań na zapalenie
płuc. Co więcej, badania przedstawione w Bazie Danych
Systematycznych Przeglądów organizacji Cochrane, którymi objęto
260000 dzieci w wieku od 23 miesięcy do 6 lat, ujawniły, że
szczepionka przeciw grypie nie jest skuteczniejsza od placebo.
2. Szczepionki przeciw grypie, tak jak i pozostałe, zawierają rtęć,
która jest metalem ciężkim ! stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia.
Rtęć zawarta jest w produkowanym na jej bazie konserwancie o nazwie
thimerosal. Ilość rtęci zawarta w wielokrotnej dawce szczepionki
przeciw grypie jest 250 razy większa od ilości, która jest
oficjalnie uznawana za niebezpieczną. Niekorzystne efekty uboczne
rtęci są rozległe i powodują, między innymi, depresję, utratę
pamięci, ADD, napady gniewu, niedomogi jamy ustnej, zaburzenia
trawienia, niepokój, problemy z układem sercowo-naczyniowym,
zaburzenia oddechowe, zakłócenia pracy tarczycy i innych gruczołów
oraz osłabienie układu immunologicznego.
3. Szczepionki przeciw grypie zawierają antybiotyki, takie jak
neomycyna, polimyksyna B i gentamycyna, które są dodawane w celu
eliminacji bakterii mogących dostać się do szczepionek. Dane
dowodzą, że te antybiotyki zabija¬ją korzystne bakterie, które są
konieczne do utrzymania optymalnego stanu zdrowia. Jak na ironię, te
antybiotyki osłabiają także układ odpornościowy i powodują nadmierny
rozrost drożdżaków (co może prowadzić nawet do raka – przyp. red.).
4. Szczepionki zawierają jako emulgator Polysorbate 80 (monooleinian
polioksyetylenosorbitolu). Jest to toksyczna substancja zdolna do
znacznego osłabienia układu odpornościowego i wywołania szoku
anafilaktycznego, który może zabić. Jak podaje sekcja 11 karty MSDS
(Materiał Safety Data Sheet – Karta Charakterystyki Niebezpiecznej
Substancji) zamieszczonej pod adresem Science lab.com (www.science-
lab.com/xMSDS-POLYSORBATE_80-9926645), Polysorbate 80 może wywoływać
zaburzenia układu rozrodczego, raka i genetyczne mutacje. Według Pub-
Med.Gov noworodki szczurów, którym wstrzyknięto niewielkie dawki
Polysorbate 80, doznały poważnych uszkodzeń organów rozrodczych,
które często kończyły się bezpłodnością. Proszę wyobra¬zić sobie
konsekwencje przyjmowania tej substancji przez młode dziewczyny! Nic
dziwnego, że poziom bezpłodności rośnie w zastraszającym tempie.
5. Rośnie liczba danych dowodzących, że szczepionki przeciw grypie
wywołują chorobę Alzheimera z powodu zwartych w nich aluminium i
formaldehydu, które w połączeniu z rtęcią są bardziej toksyczne, niż
gdy występują osobno. Wyniki niektórych badań sugerują, że ludzie,
którzy przyjmowali szczepionki przeciw grypie przez kolejne 3 do 5
lat, są pięć razy bardziej zagrożeni chorobą Alzheimera niż ci,
którzy nigdy ich nie brali.
6. Przy tak wielkiej liczbie niekorzystnych efektów ubocznych wydaje
się oczywiste, że szczepionki przeciw grypie są potencjalnie
niebezpieczne, zwłaszcza że ich przyjmowanie nie daje żadnej
ochrony. Co więcej, są one absolutnie niepotrzebne. Wszystko, czego
potrzebujemy, aby cieszyć się dobrym zdrowiem, znajduje się w
naturalnej postaci na naszej planecie, zaś wytwory człowieka wcale
nam w tym nie pomagają.

(Źródło tego artykułu: Sheryl Walters, „Six Good Reasons to Avoid
the Flu Shot”, 27 października 2008,
Obserwuj wątek
    • dorek3 Re: O szczepionce na grype 01.10.09, 11:13
      Nie chce mi się dyskutować ze wszystkim, ale
      Ad 1-to oczywista oczywistość. Analogicznie jest ze szczepionka na pneumokoki. Uodpornienie następuje tylko w odniesieniu do tych zawartych w szczepionce. Na świecie jest ich o wiele więcej. Dlaczego ktoś robi z tego sensację to nie rozumiem. Szczepienie dzieci to zawsze kontrowersyjny temat. Tych najmłodszych osobiście bym nie wyszczepiała szczepiąc jednak ich otoczenie. ale to ja.
      Ad 2 To nie prawda w odniesieniu do jednorazowych ampułkostrzykawek, które są powszechnie w użyciu. Te nie zawierają thiomersalu. Jeśli jest inaczej poproszę o wskazanie tej informacji w ulotce lub charakterystyce produktu leczniczego.
      Ad 3. Działanie antybiotyków jest powszechnie znane. Ich stosowanie jest niekiedy nadużywane, zwłaszcza w PL. Proponuję skupić się na ograniczeniu spożycia poprzez naleganie na odpowiednią diagnostykę i niehisteryzowanie przy byle gorączce, W normalnej kuracji antybiotykowej podawane ilości są wielokrotnie większe.
      Ad 4 Polisorbate jest powszechnie stosowana substancja pomocniczą w lekach. Nie wiem dlaczego wszyscy się nim ekscytują jako dodatkiem do szczepionki a nie przeszkadza w innych lekach. Zamiast się nakręcać możliwymi skutkami proponuję zainteresować się do jakich dawek odnosi się działanie podane w MSDS i porównać z tym stosowanym w szczepionkach
      Ad 5. Ni dyskutuję, nie znam danych.
      Ad 6 Gdyby to była prawa to medycyna zamiast się rozwijać stała by w miejscu od lat.
      Nikogo nie namawiam do szczepienia, ale denerwuje mnie jak ciągle się miele te same, często przeinaczone dane.
      • gabrielle76 Re: O szczepionce na grype 01.10.09, 13:57
        Zawsze uważałam ze szczepionka na grype jest zła, niepotrzebna, dlatego nigdy
        nie szczepiłam ani siebie, ani dzieci, mąz raz sie zaszczepił i miał tak
        koszmarna grype jak nigdy, więcej sie nie zaszczepił i na grype nie choruje
        • myelegans Re: O szczepionce na grype 01.10.09, 17:51
          Skutki majowej swinskiej grypy lecze do teraz i moze nigdy nie
          wylecze, przez to KAZDA infekcja gornych drog oddechowych moze byc
          dla mnie zgubna w skutkach. Odkad sie szczepie na grype nie
          chorowalam.
          timerosal ze szczepionek pediatrycznych zostal wycodany, nawet te
          sole glinu jako aduwanty zostaly zastapione w koagulacie oleju,(oil-
          in-water). Tez juz dyskutowac mi sie nie chce. Nikt nikogo nie
          przekona, dopoki na wlasnej skorze nie odczuje. Szczepionka w sprayu
          nie zawiera wielu z tych skladnikow..
          • doska26 Re: O szczepionce na grype 01.10.09, 23:16
            Nigdy nie szczepiłam dziecka na grypę i jakoś nie mam zamiaru.Nie
            widzę powodu ,nigdy nie chorował oprócz przyziębienia jakich
            mnóstwo,żadnych antybiotyków nie było potrzeby podawać,więc tym
            bardziej szczepionki,która w tym przypadku może dać więcej złego niż
            dobrego.Dzięki ,ale nie.
          • dorek3 myelegans 02.10.09, 10:07
            Generalnie w wielu kwestiach się z Tobą zgadzam, ale musisz pamiętać iż:
            - w PL są szczepionki pediatryczne z thiomersolem w obrocie (obie na WZW B)
            - nie ma żadnych zarejestrowanych szczepionek specyficznych w sprayu
            - szczepiona na świńska grypę w całej UE jest zarejestrowana wyłącznie z opakowaniach wielodawkowych i zawiera thimersol (oraz adiuwant ze skwalenem; BTW masz jakieś wiarygodne dane źródłowe na ten temat?). Natomiast żadna szczepionka w opakowaniach jednostkowych na grypę sezonową rtęci już nie zawiera.
            Weź to proszę pod uwagę komentując posty, bo inaczej dyskusja robi się zupełnie jałowa.
            • myelegans Re: myelegans 02.10.09, 15:06
              Dorek przyjmuje wiadomosci, ze refundowane szczepienia przez NFZ
              moga byc z dolnej polki. Zastanawia mnie jacy producenci to robia.
              Wszystkie miedzynarodowe koncerny, ktore sa chociaz jedna noga w
              Stanach mialy zalecenie przez FDA wycofania timerosolu w 1999
              roku. . PO wyczerpaniu sie zapasow. Nie wierze, ze Ci producenci
              np. Merck, Genentech i inne maja odddzielne linie produkcyjne na
              inna formulacje tej samej szczepionki na rynki UE i USA, ale sie nie
              upieram. Odpowiednikiem FDA jest europejska EMEA, i mozna wejsc na
              ich srone i zobaczyc jakie maja wymagania, co jest zarejestrowane i
              jaki ma sklad

              Co moga zrobic rodzice, to po prostu sprawdzac sklad i jezeli maja
              watpliwosci, to zaplacic z wlasnej kieszeni. Zreszta jak dla mnie
              ten timerosol to jak straszenie czarnym ludem. Zwiazek ethyl mercury
              ma akurat cala niezla pharmakokinetyke, jest szybko i sprawnie
              wydalany z organizmu, w tej postaci toksycznosc jest minimalna.
              Zawsze podaje przyklad chloru, ktory w postaci czasteczkowej jest
              niezwykle toksyczny, a przeciez spozywamy go codziennie w ilosciach
              wiekszych niz powinnismy, w postaci soli kuchennej, HCl.

              Wiesz, co wazac korzysci i ryzyko zaszczepilabym MOJE dziecko
              szczepionka p/H1N1 NAWET jezeli mialaby timerosol. Na wlasnym
              przykladzie widze jakie moga byc skutki. Dla MNIE do gra w rosyjska
              ruletke ze szczepem wirusa, ktorego pokolenie naszych dzieci nie
              widzialo jeszcze, i na dodatek w sezonie, kiedy beda sobie w
              populacji grasowaly 2 wirusy.

              Pracownicy sluzby zdrowia nie sa entuzjastycznie nastawieni do
              szczepionki w sprayu, bo bedzie to stanowilo wieksze ryzyko dla
              nich, puszczanie tego sprayu w atmosfere. Moje dziecko bralo udzial
              w probach klinicznych szczepienia w sprayu rok czy 2 lata temu i
              bardzo dobrze na nia odpowiedzial, ale u wielu skutecznosc byla
              mniejsza i wymagala kilkukrotnych dawek.

              Pogrzebie po poludniu w literaturze i zobacze co znajde.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka