Dodaj do ulubionych

przedłużająca się żółtaczka

03.11.09, 12:16
Szukam u was wsparcia bo już zaczynam się dołować. Mój synek skończył 7
tygodni, jest karmiony tylko piersią, nadal ma żółtaczkę. Najwyższy wynik
bilirubiny to 17 w szpitalu, potem prawie 15 przy wypisie (był naświetlany).
Gdy miał 4 tygodnie wynik był 10,6. Badania pod kątem zakażeń, morfologia,
badania moczu nic nie wykazały. W poradni neonatologicznej stwierdzono, że
karmienie piersią tak wpływa na powolny spadek bilirubiny i mam czekać trzy
tygodnie i obserwować czy skóra "bieleje". Na oko wydawało mi się że bieleje i
cieszyłam się nawet że może w końcu zaszczepią go, bo już jest opóźnienie.
Odebrałam dzisiaj wyniki badań krwi a tu okazało się że bilirubina przez ponad
3 tyg spadła tylko z 10.6 na 9.7 . Oczywiście szczepienia nadal odłożone, ja
musiałam wyprosić kolejną wizytę w poradni neonatologicznej - tam nadal
uważają że to od karmienia piersią i mam nic nie robić. Tylko jak w takim
tempie będzie schodzić żółtaczka to go przecież przez pół roku nie zaszczepią.
Na wizytę idę jutro i będę pytać się o usg oraz badanie hormonów tarczycy bo
wiem że to też trzeba sprawdzić.
Pocieszcie mnie, czy ktoś z was miał podobnie- że dziecko wygląda na zdrowe,
przybiera na wadze dobrze, a żółtaczka ciągnie się i ciągnie...sad
Obserwuj wątek
    • kasia.46 Re: przedłużająca się żółtaczka 03.11.09, 12:30
      narazie spokojnie, konsultuj z pediatrą i jak najczęściej
      przystawiaj do piersi, poziom bb wtedy spada. Moja córcia z
      żółtaczką zmagała się 8tyg.
      • iwonagos Re: przedłużająca się żółtaczka 03.11.09, 13:11
        Moja córka miała żółtaczkę przez 5 tyg. Była żółta jak chińczyk, z dnia na dzień mineło. Pediatra i dziewczyny na forum radziły żeby nie karmić cycem tylko ściagać pokarm do butli i podgrzewać do ok 50 stopni, potem chłodzić i karmić małą. Tak też zrobiłam.
      • yoshi25 Re: przedłużająca się żółtaczka 03.11.09, 13:15
        Też mieliśmy podobnie, poziom bb19. Mała naświetlana najpierw w szpitalu non
        stop przez tydzień, potem w domu ciągle wystawiałam ją na słońce. Jeśli masz
        nasłoneczniony pokój to nie zasłaniaj okien,niech dzidzia leży w tych promieniach.
        Najważniejsze byście mieli kontakt z lekarzem.
        Głowa go góry.
        • anouk.4 Re: przedłużająca się żółtaczka 03.11.09, 13:49
          Jestem już zmęczona tymi żółtaczkami (starsza córka również miała długo do 8
          tyg ale u niej zdiagnozowano ZUM i była leczona w szpitalu- po paru dniach po
          żółtaczce nie było śladu). Dla mnie szczególnie trudne jest pobieranie krwi-
          męczą biedaka niemiłosiernie, bo nie mogą znaleźć żyłki do wkłucia- raz nawet
          próbowali w 4 miejscach. Prawie że ryczałam razem z nim.
          Obawiam się że to faktycznie skończy się karmieniem odciągniętym
          przegotowanym mlekiem, nie chciałabym tylko żeby "obraził się" na pierś i
          zasmakował w piciu z butli. Zobaczymy co powiedzą jutro w poradni neonatologicznej.
          Dzięki za wsparcie. Pozdrawiam
          • baggie Re: przedłużająca się żółtaczka 04.11.09, 18:17
            ja jak wychodziłam ze szpitala to powiedziano mi że zuzia ma
            zóltaczke fizjologiczna... była prawie pomarańczowa ... karmiłam
            piersia !! w osobte wrocilysmy do domu a w nastepna niedziele juz
            byłysmy w szpitalu bo dziecko sie odwodniło ponieważ mialo 10 razy
            przekroczona bilirubine lezała na pół ojomie pod lampami i gdy bylo
            lepiej probowali dociec od czeka tak wysoki poziom bilirubiny i co
            sie okazało ze miałysmy konflikt grup głownych ja mam A ona ma B i
            kazano odstawic mleko moje bo to ono jej szkodzilo po paru dniach od
            odstawienia ładnie wszystko zeszło... potem wrocilam do karmienia
            swoim mleczkiem...
    • malgosiek2 Re: przedłużająca się żółtaczka 03.11.09, 17:42
      E.... tam 9,7 to nie jest nic tragicznego.
      I ci z poradni neo mają racjęwink
      Obserwować dziecko i jak najczęściej wychodzić z nim na dwór,bo to
      też pomaga.
      Fakt może być jeszcze tzw.subkliniczna niedoczynnosć tarczycy.
      Czasami pomaga też dopajanie np.glukozą,ale to już
      raczej "stara"metoda
    • kanaapka Re: przedłużająca się żółtaczka 03.11.09, 20:30
      do trzech miesięcy to fizjologia
      nie trzeba leczyć fizjologii
      u nas trwa 6 miesięcy, dalej niezdiagnozowana.
      a taka to już może niepokoić i niepokoi nas mocno.
      co zrobić, leczymy i mamy nadzieję że wszystko skończy się dobrze
      słuchać lekarzy i czekać, niech spada pomału
    • olifra Re: przedłużająca się żółtaczka 03.11.09, 20:59
      temat wałkowany wielokrotnie.
      my mieliśmy 3 m-ce zółtaczkę! od piersi mały odstawiony nie był ani na chwilę.
      neonatolog i pediatra kazali karmić i nic innego nie robic. trzy m-ce ma prawo
      utrzymywać się zółtaczka u dzieci piersiowych. jedyne co to morfologia poleciała
      i na pewnym etapie musieliśmy zacząc przyjmowac preparaty krwiotwórcze.
      zaskoczona jestem tylko odkładaniem szczepień. my nic nie odkładaliśmy. mały był
      szczepiony w terminie. przeciwskazaniem jest żóltaczka, ale na dużo wyższym
      poziomie, przekarczającym normy i wymagająca dodatkowych naświetlań a Wam to nie
      grozi. mały ma dziś 11 m-cy i oczywiście o zółtaczce dawno zapomnieliśmy bez
      zadnych wymysłów i nie daj boże podawania jakichkolwiek świnstw na pozbycie się
      zółtaczki w "ekspresowym tempie". nie szukaj problemu, posłuchaj lekarzy bo
      dobrze mówią. kontroluj co każą i juz. głowa do górysmile
      • maja0026 Re: przedłużająca się żółtaczka 04.11.09, 17:44
        co za bzdury piszecie ze do 3 miesiecy to fizjologiczna! ty wiesz
        jakie szkody w organizmie niemowlecia moze spowodowac nieleczona
        zoltaczka? słuchalam tych wszystkich rad i rad jednego kretynskiego
        pediatry az zmienilam lekarza i od razu wyklodowalam z mala w
        szpitalu, bilirubina 20! A przy wyjsciu ze szpitala bylo 10, w ciagu
        2 tyg. tak podskoczyla. mala byla zolta a wszyscy tylko mowili karm
        piersia, dopajaj glukoza i samo zejdzie, dopiero w szpitalu mnie
        uswiadomili jakie to moglo miec konsekwencjem, teraz z mala musze co
        3 miesiace chodzic na kontrole do neurologa, okulisty
        • olifra Re: przedłużająca się żółtaczka 04.11.09, 19:33
          poziom 10 a 20 to kolosalna różnica. przy 10 żadne powikłania neurologiczne nie
          groza przy 20 to już olbrzymia różnica. to ty nie widziałaś że twoje dziecko z
          dnia na dzien staje się bardziej zółte? przeciez przy poziomie 20 dziecko jest
          pomarańczowe. to widac po oczach że jest coraz gorzej. po skórze. słuchając rad
          nie wyłącza się myslenia. problemem nie są czyjes rady a brak rozsadku mamusi.
          • maja0026 Re: przedłużająca się żółtaczka 04.11.09, 23:28
            słuchaj jesli chcialas mi sprawic przykrosc to mozesz sobie
            pogratulowac, poczulam sie jak beznadziejna mama ktora nie mysli,
            jest glupia i zaszkodzila swojemu dziecko, o to ci chodzilo? no to
            super, musisz byc cudownym człowiekiem. nie jestem lekarzem, nie
            jestem wrozka,jestem swiezo upieczona mama, nie wiedzialam ze tak
            jej bilirubina podskoczyla, mala byla pod opieka lekarza, chodzilam
            z nia 2 razy w tyg. ale nasz cudowny pediatra twierdzil ze jest ok,
            mala byla bardzo aktywana, dobrze przybierala wiec nawet badan
            bilirubiny jej nie chciala zrobic bo twierdzila ze to normalne-
            zoltaczka fizjologiczna do 3 miesiecy sie utrzymuje tak jak tu
            piszecie ale tak jak piszesz mala zaczela sie robic juz
            pomaranczowa, tego samego dnia co wyladowalysmy w szpitalu bylam u z
            nia u jej lekarza to tylko w ciemno dala antybiotyk co wkurzylo mnie
            juz strasznie i od razu pojechalam na prywatna wizyte do ordynatora
            dzieciecego oddzialu ktory od razu na oko powiedzial ze bilirubina
            wysoka bedzie. wiec widzisz nie oceniaj nikogo bo nie masz prawa
            nikomu mowic jaka jest matka jak nie znasz sytuacji, moje dziecko
            bylo pod opieka lekarza ktoremu ufalam a czytajac rady jak tutaj
            tylko sie upewnialam ze jest ok, ze to normalne
            • panifrau2 Re: przedłużająca się żółtaczka 05.11.09, 09:30
              maja, nasza pediatra przy szczepieniu stwierdziła tylko ,że jest
              ółty( chociaz dla mnie i osób, które na codzień miały z małym
              kontakt nie było to wcale takie oczywiste) i nic, kazała szczepić.
              Ja tez jako śweżo upieczona mama pierwszego bobasa nie wiedziałąm
              kogo słuchać, opinie były skrajne , chirurg od razu zaczał od usg
              i innnych badań eby wykluczyc wady wrodzone , o jakichs operacjach
              mówił i stwierdził ze trzeba bedzie odstawić od piersi jezeli to z
              pokarmu. Uparłam sie,że bede karmc bo widziałam ,że jego wiedza o
              laktacji jest niewielka i w koncu trafiłam do rozsądnej pani
              doktor pediatry , która kazała zrobić badanie moczu oraz ob i crp
              zeby wykluczyć stany zapalne i jeśli wyniki będą ok to nie
              przejmowac się i karmić, sprawa jest powszechna i minie. U mnie
              jest juz 3,5 m-ca i po żółtaczce nie ma śladu. Więc głowa do góry,
              gdybym posłuchała pierwszego lekarza to juz bym pewnie nie karmiła
              i napewno załowałabym tego.
    • budzik11 Re: przedłużająca się żółtaczka 04.11.09, 18:13
      anouk.4 napisała:

      W poradni neonatologicznej stwierdzono, że
      > karmienie piersią tak wpływa na powolny spadek bilirubiny i mam czekać trzy
      > tygodnie i obserwować czy skóra "bieleje". Na oko wydawało mi się że bieleje i
      > cieszyłam się nawet że może w końcu zaszczepią go, bo już jest opóźnienie.
      > Odebrałam dzisiaj wyniki badań krwi a tu okazało się że bilirubina przez ponad
      > 3 tyg spadła tylko z 10.6 na 9.7 . Oczywiście szczepienia nadal odłożone, ja
      > musiałam wyprosić kolejną wizytę w poradni neonatologicznej - tam nadal
      > uważają że to od karmienia piersią i mam nic nie robić.

      No i mają rację. U dzieci karmionych piersią żółtaczka może się dłużej
      utrzymywać, ale przechodzi sama. Mój też tak miał.

      Tylko jak w takim
      > tempie będzie schodzić żółtaczka to go przecież przez pół roku nie zaszczepią.

      I ty sie o to martwisz? Im później zostanie zaszczepiony, tym lepiej dla niego,
      mniejsze ryzyko powikłań.
      • joanon Re: przedłużająca się żółtaczka 04.11.09, 20:42
        Mój mały właśnie skończył 6tyg. w 4 dobie miał bb 11,2 i z taką
        wyszliśmy do domu, w 8 dobie bb skoczyła do 14,35 na szczęście
        trafiłam na dobrego pediatry, który wypożyczał lampy do naświetleń w
        domu, dzięki czemu ominełam szpital. był naświetlany przez jakieś
        3tyg. bb bardzo wolno szła na dół, więc lekarz postanowił odstawić
        małego od piersi na 2 doby, w tym czasie dostawał nan1. Miałam
        butelkę lovi ze smoczkiem aktywne ssanie, jest to bardzo miękki
        smoczek, i nie było problemu z jedzeniem z butelki, po 2 dobach bez
        problemu przeskoczył na pierś a bb była na poziomie 8, teraz jest
        ok6.czasem występuje żółtaczka pokarmowa gdzie trzeba odstawić od
        cyca lub tak jak pisały poprzedniczki gotować mleko. głowa do góry
        będzie dobrze
        • panifrau2 Re: przedłużająca się żółtaczka 04.11.09, 20:55
          U mojego stwierdzono w wieku ok 6 tyg bilirubinę na poziomie 9,8
          i taki poziom utrzymywał się przez kilka dni, nie było ani wzrostu
          ani spadku. Wcześniej tzn. przy wyjściu ze szpitala nie miał
          badanego poziomu. Taka żółtaczka laktacyjna ma prawo utrzymywać się
          do ok 3 m-ca i nie ma w tym nic strasznego, pediatra poradziła
          jak najczęściej przystawiac do piersi , oprócz tego dawac duże
          ilości wody z glukozą albo samej wody ,żeby go przepłukać, ale
          niestety wszystkie próby podania butelki zakończyły się
          niepowodzeniem, dlatego dostawał wyłącznie pierś i ok. 3 mca
          problemy się skończyły. Aha i lekarka konsultowała to z innymi
          pediatrami więc nie jest to jej subiektywne alecenie. Nie wiem jak
          w przypadku dużo wyższych poziomów, pewnie trzeba naświetlać ale
          poziom ok 10 nie ma złego wpływu na ukł. nerwowy. Po prostu
          obserwuj i nie kłuj ziecka co kilka dni bo to nie m sensu
    • osmula Re: przedłużająca się żółtaczka 05.11.09, 11:23
      Witam,
      Chociaz moja córcia ma już prawie 7 lat, na mysl o jej żótaczce po
      urodzeniu wciąż mam drescze. U nas bilirubina byłan na pozimie 16 we
      krwi a w skórze 20 -w drugiej dobie. Były naświetlania, wlewy,
      glukoza, nawet Luminal. PO tygodniu wychodziłysmy z tendencja
      spadkową 12. Jak zrobiłam jej krew po 3 mieiącach to miała jeszcze
      1,4. Tez były sugestie aby odstawić od piersi ale tego sobie nie
      wyobrażałam. PIć dużo wody i uzbroic się w cierpliwośc. Nalepsze
      były komentarze o ciemnej/oliwkowej karnacji mojej córki a ja
      wiedziałam, że to bilirubina ja tak "upiekszyła"
      Myśle, że najważniejsze,że nie ma tendencji wzrostowej, a powolny
      spadek no cóż tak jest.
      A szcezpiłyśmy normalnie zgodnei z kalendarzem
      POzdrawiam
      Osmula
    • gosiulka22 Re: przedłużająca się żółtaczka 07.01.10, 16:45
      U mnie mały miał pierwsze szczepienie jak miał 3mies (dopiero wtedy spadła
      bilir.), więc spokojnie! Miałam podobnie, choć poziom bilirubiny nie był tak
      wysoki. W szpitalu naświetlania i ściąganie pokarmu do "sparzenia". W domu już
      tego nie robiłam a poziom i tak spadł w swoim czasie, więc chyba nic na siłę i
      bez paniki! Kusiło mnie żeby podawać wit.C bo podobno przyczynia się do usuwania
      bil. ale tego nie robiłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka