protozoa
23.11.09, 09:36
Mamy wzmożoną ilość zachorowań - niekoniecznie na grypę, bo "wyedukowani"
Polacy każdą infekcję nazywaja grypą lub pieszczotliwie grypką. Ciężej
przebiegająca infekcja może wyglądac bardzo podobnie do grypy a u osoby
szczepionej grypa może przebiegać poronnie i niewiele róznić się od
przeziębienia. Póki nie ma badań nie wiemy w 100% czy mamy do czynienia z
grypa a jeśli tak to jaką.
Zgadzam się, że ludzie zahartowani, dobrze odżywieni, wyspani, ogólnie zdrowi
mają mniejszą szansę na zarażenie się, ale...... Znakomita większość naszego
społeczeństwa sport uprawia siedząc przed telewizorem, dzieci zamiast owoców
jedzą słodycze, na powietrzu przebywa się mało, za to często w zadymionych i
niewietrzonych pomieszczeniach. Ubieranie się "na cebulkę" ( a zwłaszcza
ubieranie dzieci) jest rzadkie. Za to przy byle infekcji ludzie domagają się
antybiotyków. I często dostają a jak nie to dojadają to co pozostało z
poprzedniej kuracji.
Szczepienia - wystarczy poczytać "uczone wywody" na forum. Nóz w kieszeni się
otwiera.
Może 5-7% społeczeństwa miało tyle rozumu, żeby się zaszczepić i może 2%, żeby
zaszczepić dzieci.
Oczywiście szczepienie nie zapobiega w 100% zachorowaniu na grypę. Po pierwsze
może być to A/H1/N1 ( przeciwko, której większość z nas z oczywistych powodów
się nie zaszczepiła), ale może być także ta sezonowa. Jednak osoby
zaszczepione jeśli zachorują na grypę przeciwko, której były szczepione
przechodzą ja lżej, poronnie, bez komplikacji.
Z higiena także na bakier. Polacy- naród brudasów nie myje rąk. A infekcje
można złapać nie tylko bezpośrednio stykając się z osobą chora, ale także
dotykając klamek, lad, przycisków w windzie itd.
Może zatem warto iść po rozum do głowy i:
- zaszczepić siebie i dziecko, bo szczepionki sa bezpieczne
- myć ręce nawet 20 razy dziennie, mydłem, bardzo ciepła wodą i nie krócej niż
20-30 sekund
- ubierać się adekwatnie do pogody
- jeść jarzyny, owoce, miód i byc może cebulę i czosnek ( podobno skuteczne,
ja ich nie toleruję)
- ruszać się
- papierosy won, a w każdym razie nie w pomieszczeniach
- unikać osób zainfekowanych i gdy dopadnie przeziębienie nie rozsiewać w
pracy, szkole, przedszkolu infekcji
- leczenie ( oprócz potwierdzonej grypy o cięższym przebiegu i powikłań typu
zapalenie płuc, oskrzeli) jest bardzo proste - objawowe.
- Bardzo istotne jest wietrzenie pomieszczeń, nawet jesli nie przebywają w
nich osoby chore.
Z pewnością wielu z nas nie uniknie infekcji, nawet jeśli zachowuje się
racjonalnie. Mamy zwiększona ilość zachorowań, ale od nas jesli nie w 100 to
w 80% zależy czy infekcja będzie przebiegała łagodnie czy ciężko.