30.01.04, 12:01
Moja 1,4 roczna Inga od urodzenia ma naczyniaka na lewym przedramieniu.
Powolutku to się wchłania (ale za to jak denerwują mnie ciekawskie
spojrzenia na rączkę małej na plaży czy kiedy ma podwinięte rękawki).
Napiszcie please Mamy dzieci z naczyniaczkami, jak u Waszych maluchów proces
wchłaniani postępował. Lekarze odradzają na razie leczenie laserem czy
krioterapię, bo chciałam przyspieszyć znikanie czerwonej plamki. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • i2h2 Re: naczyniak 30.01.04, 12:15
      Witaj, nasza dwuletnia córeczka ma dwa naczyniaki: jeden na nóżce, tuż pod
      pośladkiem, a drugi też na rączce. Nasz pan doktor również doradza cierpliwość:
      nie można stwierdzić w stu procentach, jak jest położony naczyniak w głąb
      ciała. Powolutku się to wchłania, a ja po prostu nie reaguję na głupie
      komentarze( najlepszy był chrurg- ortopeda, badający jej bioderka: A skąd taki
      wielki siniec?!- podejrzewał mnie wręcz o maltretowanie dziecka!!!) i
      cierpliwie czekamy. Mieliśmy również przygodę z mechanicznym uszkodzeniem
      naczyniaka na nóżce. Jesli chcesz, napisz na priva.
      Pozdrawiam
      Iwona
    • kasia_mama Re: naczyniak 30.01.04, 21:37
      Kochane, moja 9 mies. córeczka ma naczyniak wypukły (tzw. jamisty) na środku
      czoła, dokładnie pośrodku pomiędzy oczami, wielkości około 1,5 cm średnicy.
      Tego już niczym nie da się zasłonić... Na razie czekamy dopóki nie skończy
      roczku, potem może coś będziemy z tym robić.
      Pozdrawiam,
      K.
    • kowalowa Re: naczyniak 30.01.04, 23:13

      witajciesmile
      nasz Grześ-juz dwulatek też od urodzenia ma naczyniaka (plaskiego) na
      policzku.Dla mnie jest on mało widoczny (przyzwyczajenie chyba), ale za każdym
      razem jak idziemy do lekarza, to slyszę to samo pytanie: a co on tu ma?.. aha
      naczyniak.. no tak pewnie sam sie wchłonie.. no i pewnie kiedyś sie wchłonie;
      byliśmy nawet na kontroli w Instytucie MiDz, ale tam nic nowego nam nie
      powiedzieli; no więc czekamy...smile
      życzę cierpliwości.
      grzesiowamama.
    • miskac Re: naczyniak 31.01.04, 00:28
      Witam
      Jestem mamą 5-miesięcznego bobasa, który urodził się z naczyniakami płaskmi na
      główce.Te z tyłu mi nie przeszkadzają, bo jeżeli się nie wchłoną to na pewno
      przykryją je włoski. Najbardziej denerwuje mnie naczyniaki, które znajdują się
      między brwiami(jest on naprawdę duży) i pod noskim. Czasami bledną(kiedy mały
      nie płacze i jest spokojny),ale i tak są bardzo widoczne. Każdy kto widzi moje
      maleńswo pierwszy raz zadaje kłopotliwe pytania na które muszę niestety
      odpowiadać. Wszyscy lekarze zapewniają że naczyniak zniknie do ukończenia 1
      roku(najpóźniej drugiego)ale ja widzę że tak się nie zapowiada.Dlatego
      zdecydowana jestem usunąć go laserowo po ukończeniu przez synka 1 roku, choć
      nie wiem gdzie. Mam ogromną prośbę do mam które znają adresy szpitali czy
      klinik, gdzie przeprowadza się takiego typu zabiegi u tak małych dzieci .Dodam
      że mieszkam na Dolnym Śląsku i interesowały by mnie adresy właśnie z tego
      rejonu. Trzymajcie się POZDRAWIAM I Z GÓRY DZIĘKUJĘ
      • ppjw Re: naczyniak 13.02.04, 10:10
        Jacek urodził się z tego rodzaju naczyniakami płaskimi( tył głowy, między
        brwiami, pod noskiem, powieki ). W tej chwili ma 2.8 lat - pod noskiemi i na
        powiekach nie ma śladu, z tyłu - nie widać nic, bo pod włoskami, ale tam były
        najciemniejsze. Na czole - jeszcze blade ślady są, widać je bardziej w czasie
        zdenerwowania, płaczu czy też kiedy jest gorąco. Konsultowałam z dermatologiem -
        odradziła jakąkolwiek interwencję medyczną - te naczyniaczki są zbyt jasne,
        według jej słów takie naczyniaki reagują na zabiegi, czasem ich usuwanie
        bardziej mędzy dziecko a efektów nie ma. A męczy dlatego, że po pierwsze nie
        byłby to jeden zabieg, trzeba by jeździć do Warszawy... Generalnie już nie
        dopytywałam, gdzie, bo doszłam do wniosku, że nic z tym nie będę robić ( chyba,
        że Jacek się kiedyś zakocha i będzie mu to przeszkadało, jesli oczywiście
        jeszcze naczyniak będzie widoczny ). Generalnie wszyscy lekarze, których
        pytałam, twierdzą, że do czwartego roku życia śladu po naczyniakach nie
        będzie...właściwie ja ich już nie widzę smile
        pozdrawiam
        • ppjw Re: naczyniak 13.02.04, 10:11
          przepraszam, miało być, że naczyniaki NIE reagują na zabiegi smile
    • edytkus Re: naczyniak 31.01.04, 01:38
      Moja corka ma niewielki naczyniak na lewej piersi. Nam lekarz powiedzial ze
      naczyniak najpozniej do roku czasu ZACZNIE znikac a calkowice sie wchlonie
      dopiero gdzies miedzy 5-10 rokiem zycia i na razie nie widzi potrzeby
      mechanicznego usuniecia. Podobne informacje znalazlam w zrodlach medycznych. O
      zabiegu bede myslec dopiero po tym okresie, jeju dajcie dzieciom chociaz dwa
      lata - im znamiona przeciez nie przeszkadzaja a zabieg jaki by nie byl zawsze
      jest inwazja - czy warto ryzykowac zdrowie dziecka tylko dlatego ze sie mamie
      cos nie podoba? A podobno milosc jest slepa...
      • hania261 Re: naczyniak 31.01.04, 11:47
        Moja Julia miala tez naczyniaka wygladal jak malina i byl takiej
        wielkosci.Znajdowal sie na boku.Powoli sie wchlanial,bledl,teraz zostala po
        nim mala rozowa plamka,nie wiem czy calkiem zniknie,lekarz mowi,ze tak.Chociaz
        w terazniejszej postaci nie przeszkadza i nie szpeci.Julia ma teraz 4,5 roku.
      • edytkus Re: naczyniak 01.02.04, 01:06
        Jeszcze jedno: naczyniaki nie sa wspolczesnym wybrykiem natury a mimo to nigdy
        nie spotkalam osoby doroslej z tego typu znamieniem smile
        Niedawno czytalam w prasie wypowiedz pewnej mamy w artykule o sposobach
        przejawiania milosci do dziecka wink Ona mowila synkowi ze znamie jest jej a on
        tylko moze je ponosic wink i jakos nigdy nie chcial go oddac smile Wiecie ze w jez.
        ang. znamie to "beauty mark" czyli "znaczek pieknosci" smile
      • haukeland Re: naczyniak 12.02.04, 22:28
        Moja Dziunia urodzila sie z dwoma naczyniakami na glowce. Oba plaskie, jeden
        malutki, tak mniej wiecej 3mm srednicy, ten drugi wiekszy - 8-10mm. Ten wiekszy
        blednie i zanika - Dziunia wlasnie skonczyla roczek, ten mniejszy jest
        dokladnie taki jaki byl, choc teraz przykryly go wloski. jestem pielegniarka na
        oddziale chirurgicznym, w Bergen( Norwegia)i tutaj takie naczyniaki usuwaja
        laserem okolo 7 roku zycia. Wczesniej nie, chyba ze szpeci dziecko. pozostaje
        czekac. Pozdrawiam goraco.
    • basik14 Re: naczyniak 01.02.04, 02:12
      Moja córeczka urodziła się z naczyniakami płaskimi na powiekach i z tyłu główki
      oraz naczyniakiem jamistym nad uszkiem. Te płaskie bledły aż w końcu zanikły
      ok. 2 roku życia, natomiast nad uchem naczyniak wypukły bardzo powoli, ale się
      zmniejsza. Teraz córka ma 3,5 roku naczyniak jest przykryty włoskami, więc nie
      szpeci. Podobno może się wchłaniać do 9 roku życia.
    • lukasia1 Re: naczyniak 13.02.04, 11:53
      Witam ! Ja mogę tylko powiedzieć,ze jestem mamą dwóch dziewczynek (Ola ma 2,3
      Marta 7 m. ) - Obie urodziła się z wieloma małymi (na pleckach, pupci) i
      kilkoma większymi ( z tyłu głowy, między brwiami, na powiekach )naczyniakami.
      Nie dociekałam nigdy jakie to sa naczyniaki i choć słyszałam tak jak Wy że
      wchłoną się do 1 roku, dwóch itd - to ja wiem jedno. Mam w tej chwili 33 lata i
      mam takie "naczyniaki", których na co dzień nie widać, ale gdy płacze krzyczę -
      widać je bardzo wyraźnie. I u moich córek jest tak samo.
      Pozdrawiam
    • paliwo15 Re: naczyniak 13.02.04, 21:34
      Witam! Cieszę sie że poruszony został ten temat. Moja Majeczka urodziłą się też
      z naczyniaczkami na czole. Teraz ma mało włosków i wyraźnie je widać a ja mam
      już dość tych pytań " a co ona tu ma tekiego?" albo " co jej zrobiliscie?"
      Czasami myslę że to może przeze mnie że coś nie tak zrobiłam w ciąży. Mam tylko
      nadzieję że Majeczce jak podrosną włoski to zakryje je grzywka. Przesyłam
      pozdrowienia dla wszystkich mam. Spodobało mi się to powiedzenie że to są moje
      znamiona a córcia może sobie je nosić. Jak bedzie większa muszę jej tak t
      opowiedzieć. Renata
      • agucha75 Re: naczyniak 14.02.04, 23:20
        Witajcie!
        U naszego synusia po przyjściu ze szpitala zauważyłam na klatce piersiowej
        maleńką czerwoną plamkę.Położna,będąc na wizycie patronażowej stwierdziła,że
        może być ona od jakiegoś guziczka,za mocno przyciśniętego.Pediatra już na
        pierwszej wizycie kontrolnej poinformowała nas,że jest to naczyniak
        płaski,którego należy obserwować.Odrysowywalismy go nawet co jakiś czas na
        kalce,by wiedziec jak zmienia swój rozmiar.A zmieniał i to bardzo.I to do tego
        stopnia,że do 6 miesiąca z płaskiego zrobił się jamisty,wyglądem przypominający
        truskawkę.W 7 miesiącu nie zmieniał już kształtu ani rozmiaru.Gdy Kacperek miał
        8 miesięcy byliśmy w poradni specjalistycznej w Polanicy Zdrój.I ta wizyta nas
        uspokoiła.Od lekarza usłyszeliśmy,że trzeba po prostu czekać i do 6 roku życia
        powinien się wchłonąć na 98%,więc sobie spokojnie czekamy.Oczywiście chronimy
        miejsce z naczyniakiem,by nie narażać go na uszkodzenia mechaniczne.Kacperek ma
        teraz 14 miesięcy i rzeczywiście naczyniak jest mniejszy.Musimy być cierpliwi.

        Pozdrawiam cieplutko rodziców i ich pociechy
        Aga,mama Kacperka(20.12.2002)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka