05.01.10, 22:14
tak to byl bogaty w wiadomosci dzien
mlody (3 lata) ma tylozgryz
czy na to sie zaklada aparat czy cos?
i w ogole sie warto w to bawic? ja mam tylozgryz, moja mama ma, dziadek
mial..... to chyba jakas dziedzicznie spartolona budowa zuchwy
podzielcie doswiadczeniem
Obserwuj wątek
    • epreis Re: ortodonta 06.01.10, 00:12
      nie wiem czy cię to pocieszy ale ja też niedawno się dowiedziałam,że mam tyłozgryz wink))

      jedyne dolegliwości do teraz,to przy moich słabych zębach,wszystkie oprócz przednich pobląbowane i psują się ciągle.

      no i p.stomatolog poinformowała mnie,że problem to będzie później...bo ścierają się tylko tylnie zęby i w przyszłośći może BARDZO szczęka boleć..
      kazała iść do ortodonty ale jakoś mi narazie nie po drodze wink
      • anyx27 Re: ortodonta 06.01.10, 02:55
        Ja mam tyłozgryz, mąż też, młoda też (5lat). Nosiłam aparat stały w liceum, bo
        miałam bardzo krzywe zęby, teraz mam proste, ale tyłozgryz został. Mnie to nie
        przeszkadza, nie boli. Na pewno za jakiś czas pójdziemy z młoda do ortodonty.
        • deela Re: ortodonta 06.01.10, 13:21
          ja nie nosilam aparatu bo zeby mam proste
          ciekawe co ortodonta poradzi - cala zuchwe przestawi?
          mlody tez ma proste zeby
        • monnap Re: ortodonta 11.01.10, 17:05
          Zdecydowanie idz do ortodonty. Ja zajmuje sie problemami zwiazanymi ze
          szczeka (nie w Polsce). Nie jestem ortodonta, ale zajmowalam sie kilkoma
          przypadkami z tylozgryzem, ktory moze spowodowac wiele problemow w
          przyszlosci (miedzy innymi bol zuchwy). Nie zaniedbuj tego - tylozgryz
          moze powodowac nadmierne scieranie sie zebow, psucie, brzydki wyglad i
          deformacje szczeki. W tak mlodym wieku jest bardzo duza szansa na
          poprawienie zgyzu.
      • kocio-kocio Re: ortodonta 06.01.10, 20:26
        To zależy od stopnia tyłozgryzu.
        Ja mam 34 lata i starte ok. 0,5 mm szkliwa na całej przedniej
        powierzchni dolnych zębów i tylnej powierzchni górnych. Wierzchołki
        zaczynają się kruszyć i w ogóle zapowiada się malowniczo (widzę u
        ojca).
        W połączeniu ze stanem moich zębów (3 braki i 2 koronki) jedynym
        rozwiązaniem jest proteza z szyną.
        Urocze.
        Leć z małym do ortodonty.
        • anyx27 Re: ortodonta 08.01.10, 20:50
          kocio-kocio napisała:
          > W połączeniu ze stanem moich zębów (3 braki i 2 koronki) jedynym
          > rozwiązaniem jest proteza z szyną.
          > Urocze.

          Ja mam 2 braki i 2 koronki, ale obie na jedynkach. Też uroczo, nie?
          • deela Re: ortodonta 08.01.10, 21:01
            ja mam x brakow ale zadnej koronki
            hmmm nie wiem mi to nie przeadza :o
    • moniafigiel Re: ortodonta 06.01.10, 13:38
      moja córcia miała duzy tyłozgryz
      wykryty jak miała 2 lata, najpierw nosiła taką płytkę z rączką jak
      smoczek a teraz aparatortodontyczny (kosztował 650w Warszawie).
      Teraz ma 5 lat i wada już jest mała, aparat nosi na noc przede
      wszytkim chociaż powinna i trochę w dzień
      da sie to wyprostować, a u takiego malucha całkiem szybko widac
      efekty, warto się tym zająć smile
      • moniafigiel Re: ortodonta 06.01.10, 13:45
        acha i jeszcze coś
        aparat u mojej córci prostuje zgryz a więc ustawienie dolnej i
        górnej szczęki a nie zęby
        • deela Re: ortodonta 06.01.10, 13:59
          ni wlasnie sie zastanawiam
          ja mam zgryz ok, zeby mi wyprostowac zeby czyli pozbyc sie tylkozgryzu trzebaby
          mi szczeke przestawic
          nojde do ortodonty i zobaczymy co wymysli
          • haniu.la Re: ortodonta 06.01.10, 14:44
            www.stomatologia.rzeszow.pl/strony/ortodoncja.html
            • deela Re: ortodonta 06.01.10, 14:57
              ło matko
              ohyda jak sie tak dluzej patrzy smile
    • nika222 Re: ortodonta 06.01.10, 14:08
      Ortodonta dla dziecka do lat 13-tu jest na NFZ. Aparat do
      prostowania tyłozgryzu też. Leczy się tak jak już któraś dziewczyna
      napisała, najpierw płytka potem aparat ruchomy, noszony jak
      najczęściej. W praktyce u nas wyszło, że tylko w nocy, ale i tak są
      bardzo dobre efekty.
    • moniafigiel Re: ortodonta 06.01.10, 15:02
      nam ortodonta powiedział, że tyłozgryz się łatwo leczy, łatwiej niż
      przodozgryz i im wcześniej się zacznie tym lepiej
    • ankh_morkpork Idź na konsultację do ortodonty, nie odkładaj 06.01.10, 15:18
      bo dziecko jest malutkie, jego organizm intensywnie rośnie i taką wadę, jeśli trzeba, skorygują o wiele łatwiej niż gdy będzie starsze.
      A gdy dorośnie i organizm przestanie być w fazie wzrostu, to zamiast takiego czy innego aparaciku zabieg chirurgiczny może być potrzebny.
    • silje78 Re: ortodonta 06.01.10, 18:03
      moja córka (2lata i 4m) ma też tyłozgryz. w tym wieku dzieci muszą
      nosić taką płytkę a'la smoczek. najlepsze jest to, że prywatnie
      chciano nas skasować 55zł za taką płytkę bez dopasowania (wg lekarki
      dziecko nie musiało przy tym być). ja zamówiłam przez internet dwa
      rozmiary (5zł sztuka) i nasz dentystka to dobrała. jednak mówiła
      też, że najlepszym czasem jest wiek 5-10lat.
      my na razie dajemy to córce do zabawy, ale nie ma szansy żeby to
      długo nosiła. zaleciła ćwiczenia takie jak dmuchanie, najlepiej z
      główką odchyloną do tyłu.
    • mruwa9 no to ja posmrodze dydaktycznie 08.01.10, 21:12
      bo nie bylabym soba.
      Bylo karmic butelka?
      Tylozgryzy to bardzo typowa wada u dzieci karmionych sztucznie i
      korzystajacych ze smoczkow.
      Noworodek rodzi sie z tak zwanym tylozuchwiem fizjologicznym, ssanie
      piersi, polegajace na ruchach doprzednich zuchwy stymuluje wzrost
      zuchwy i zanik tego tylozuchwia fizjologicznego. Ssanie smoczka
      (uspokajacza czy butelki) polega na wytwarzaniu pocisnienia w jamie
      ustnej i braku ruchu wysuwania zuchwy, przez co owo tylozuchwie
      fizjologiczne nie wyrownuje sie, utwala sie i skutkuje w pozniejszym
      czasie wada zdryzu- tylozgryzem lub tylozuchwiem (patologicznym).
      Oczywiscie, czynnik genetyczny tez ma znaczenie, ale gdyby
      wyeliminowac choc jedna przyczyne zaburzajaca rozwoj narzadu zucia
      (zgryzu), wada moglaby byc mniejsza, niewymagajaca leczenia lub
      leczenie mogloby byc latwiejsze, szybsze i tansze.
      Jeszcze jeden arguyment za karmieniem piersia. Oszczednosc kasy nie
      tylko na mieszanakch, butlach, smoczkach, ale tez na leczeniu
      stomatologicznym i ortodontycznym.
      • deela Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 08.01.10, 23:05
        mruwa w ogole mi sie nie chce czytac
        karmienie butelka to moj wybor i jestem z niego zadowolona
        dawanie smoczka to moj wybor i jestem z niego zadowolona
        patogiczne wpieranie innym kobietom ze powinny czerpac natychmiastowa i
        nieprzerwana przez okres co najmniej 3 lat radosc z dawania cycka to widocznie
        jakas twoja trauma z ktora juz w tej chwili nalezaloby isc do specjalisty
        jesli coe to w ogole interesuje
        to moja mama karmiona piersia ma tylozgryz moj dziadek tez mial, jak byl
        karmiony nie wiem bo urodzil sie przed wojna, moj kuzyn (od brata matki)
        karmiony butelka tez mial tylozgryz, moja kuzynka a jego siostra karmiona
        piersia tez ma tylozgryz a i smoczkiem plula na kilometr
        ogolnie rzecz biorac mam gdzies twoje uwagi jako ze uwazam ze nie ma w tobie ani
        krztyny dystansu ani tolerancji dla cudzych wyborow poniewaz najwyrazniej w
        momencie kiedy matka nie poswieca sie dziecku calkowicie 24h/dobe siedem dni w
        tygodniu przez pierwszych 26 lat zycia dziecka z cala pewnoscia je krzywdzi na
        ciele i na duszy
        oczywiscie nie mozesz sie pogodzic z innym pogladem ale to juz zdecydowanie twoj
        osobisty problem
        chcialam sie poradzic jak z ortodonta wyglada sprawa ale nieeeeee przychodzi
        taka mruwa co pojecia nie ma o sprawie i wylozy swoje w ogole nie interesujace
        mnie zdanie o radosci i koniecznosci z karmienia piersia
        nie lubie
        nie bede
        nie zamierzam
        geberalnie odstosunkuj sie i odz sie wyzywac na niemowlakowych - moze da ci sie
        ktora wpedzic w depresje bo ja mam twoja opinie jakos w polowie drogi miedzy
        kolanami a odcinkiem ledzwiowo-krzyzowym kregoslupa
        • mruwa9 Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 08.01.10, 23:16
          karmienie piersia Ty traktujesz w kategoriach (chorobliwego)
          poswiecania sie, ja traktuje w kategoriach inwestycji w zdrowie
          moich dzieci. Rowniez- profilaktyki prochnicy i profilaktyki
          ortodontycznej.
          A obawiam sie, ze o ortodoncji mam znacznie wieksze pojecie, niz Ty.
          No, ale to Twoj wybor.
          Ale konsekwencje Twojego wyboru ponosi i ponosic bedzie Twoje
          dziecko.
          EOT.
          • deela Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 08.01.10, 23:33
            No i widzisz, ja sie rozpisałam, że naprawde naprawde musisz pogodzic z cudzymi
            wyborami, wiecej nawet - nie powinny cie one szczegolnie fascynowac, a ty znowu
            swoje
            ja inwestuje w zdrwie swoich dzieci i w swoje wlasnie
            EOT
            • ata99 Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 09.01.10, 16:12
              A ty musisz pogodzić się z tyłozgryzem - twój wybór. Niepotrzebnie tak
              się wściekasz za parę życzliwych i prawdziwych słów.
              • deela Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 09.01.10, 17:25
                ata jesli mruwa jest zyczliwa to ja jestem bruner ta swinia
          • anyx27 Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 10.01.10, 03:09
            mruwa9 napisała:

            > karmienie piersia Ty traktujesz w kategoriach (chorobliwego)
            > poswiecania sie, ja traktuje w kategoriach inwestycji w zdrowie
            > moich dzieci. Rowniez- profilaktyki prochnicy i profilaktyki
            > ortodontycznej.

            A moje dziecko cyckiem nie było karmione, ma 5 lat i NIGDY nie chorowało (o
            przepraszam, raz czy dwa była przeziębiona), nie brało antybiotyku, żadnego dnia
            w przedszkolu z powodu choroby nie opusciła, żeby idealne - zero próchnicy,
            proste, jedynie tyłozgryz dziedziczny.

            Jeszcze jakieś argumenty?
        • silje78 Re: deela 10.01.10, 08:45
          lepiej bym tego nie ujęła!
      • anyx27 Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 10.01.10, 03:06
        mruwa9 napisała:

        > bo nie bylabym soba.
        > Bylo karmic butelka?
        > Tylozgryzy to bardzo typowa wada u dzieci karmionych sztucznie i
        > korzystajacych ze smoczkow.

        No popatrz, moje dziecko ma tyłozgryz, a ja taka przeciwniczka butelek i
        smoczków jestem. Ale numer big_grin
        • mruwa9 Re: no to ja posmrodze dydaktycznie 10.01.10, 16:15
          forum.gazeta.pl/forum/w,566,105242501,105458163,Re_no_to_ja_posmrodze_dydaktycznie.html

          a to ciekawe, bo 2 linijki wyzej pisalas, ze Twoje dziecko NIE bylo
          karmione piersia, to jak w koncu bylo karmione? (wlasciwie
          niespecjalnie mnie to interesuje, nie musisz odpowiadac)
          A to nie jest tak, ze karmienie piersia daje 100% gwarancje zdrowia
          i prawidlowego zgryzu, ale jest bardzo istotnym czynnikiem
          UMOZLIWIAJACYM prawidlowy rozwoj narzadu zucia. A gdy na fotelu
          dentystycznym siada dziecko, niemal na pierwszy rzut oka widac, czy
          bylo karmione piersia, czy sztucznie. Badan statystycznych ie
          robilam, ale kiedys pytalam rodzicow, prawie zawsze zgadzalo sie z
          moimi podejrzeniami.
      • atena12345 mruwa 10.01.10, 20:38
        mruwa9 napisała:

        > bo nie bylabym soba.

        no nie bylabys sobą...
        Fajnie Ci z ta nienawiścia butelek i smoczków?
        Jak kiedyś deela napisze, że jej dziecko ma ma inną orientacje
        seksualna, albo chce zostać księdzem, to też bedzie wina braku
        karmienia piersią?
        Idź sie leczyć mruwa. Idź na forum piersiowe - tam twoje fanki są....

        • mruwa9 Re: mruwa 10.01.10, 21:10
          zebym ja choc w procencie tak nienawidzila smoczkow, jak deela i
          wiele innych mam butelkowych nienawidzi karmienia piersia ( z cala
          swoja zajadloscia i agresja). Nie wiem, czy zauwazylas, ale zawsze
          staram sie wypowiadac merytorycznie, argumentujac swoje wypowiedzi,
          bez atakow personalnych. A kwestia interpretacji to juz sprawa
          czytelnika. Niektore osoby osob zawsze wyczytaja to, co chca
          wyczytac, niezaleznie od intencji osoby piszacej. Ale to juz nie
          moja wina.
          • deela Re: mruwa 10.01.10, 22:09
            mruwa ty jestes strasznie niemerytoryczna a twoje argumenty biora sie z twojej
            jakze bogatej fantazji
            niemniej wciskanie kazdemu karmienia piersia w twoim wydaniu tracie glebokim
            fanatyzmem
            ja mam sobie prawo nie lubic karmienia piersia i na milosc wszystkich lokalnych
            bogow mam do tego prawo, do cudzego karmienia piersia/butelka sie nie wtracam (o
            ile nie uraczy mnie widokiem 2latka ciamkajacego cycka w restauracji) za to ty
            FANATYCZNIE musisz sie wtracic w cudze wybory
            wiesz to sie leczy
            ty naprawde zioniesz nienawiscia do kazdego kto robi inaczej niz ty przykrywajac
            owa nienawisc slodkopierdzacym przymilaniem sie oraz pseudoargumantacja
            nie spinaj sie, pomysl o tym
            za duzo wymagam?
            • amaf Re: mruwa 11.01.10, 10:15
              deelA: do cudzego karmienia piersia/butelka sie nie wtracam (
              > o ile nie uraczy mnie widokiem 2latka ciamkajacego cycka w
              restauracji)

              I CO WTEDY ROBISZ???
              • deela Re: mruwa 11.01.10, 15:11
                wychodze
    • hugollina Re: ortodonta 08.01.10, 23:47
      dziwie sie, ze nawet pytasz- tylozgryz to wada, ktora
      -jest brzydka, dzieci i dorosli wygladaja baaaaardzo nieciekawie
      -moze spowodowac nierowne scieranie zebow, bole w pozniejszym okresie
      -latwa do korygowania w takim wieku.
      naprawde nie zamierzasz tego korygowac??? naprawde zamiast isc do ortodonty, bo
      dziadek i babcia mieli to samo???
      • deela Re: ortodonta 09.01.10, 00:18
        nie wiem czy ide
        zastanawiam sie
        nie mam zadnej z opisanych przez ciebie przypadlosci a jak prostuje sobie
        szczeke jak pan bog przykazal to wygladam szpetnie :o
        • hugollina Re: ortodonta 09.01.10, 10:12
          moze i nie masz opisanych przeze mnie kilku przypadlosci, bo masz szczescie?
          bo jeszcze nie czas- bedziesz je miala, klnac dziko, pozniej?
          a dzieciak ci na pewno podziekuje, ze majac mozliwosc (wada na tyle paskudna i
          moze miec takie reperkusje, ze leczona na nfz!)
          • anyx27 Re: ortodonta 10.01.10, 03:11
            hugollina napisała:

            > moze i nie masz opisanych przeze mnie kilku przypadlosci, bo masz szczescie?
            > bo jeszcze nie czas- bedziesz je miala, klnac dziko, pozniej?
            > a dzieciak ci na pewno podziekuje, ze majac mozliwosc (wada na tyle paskudna i
            > moze miec takie reperkusje, ze leczona na nfz!)

            no ja też nie mam. "wada na tyle paskudna..." . Niektórym naprawdę ładnie z
            tyłozgryzem i im ta wada pasuje smile a znam mnóstwo osób bez tej wady, które
            paskudnie wygladają. nie generalizuj.
            • ata99 Re: ortodonta 10.01.10, 16:25
              To nie jest kwestia upodobań estetycznych, tylko zdrowia!
            • hugollina Re: ortodonta 10.01.10, 16:35
              hmm, niektorym pasuje plaskostopie, krzywe nogi i skolioza- mowisz o wadzie
              takiego samego rzedu!
              To jest WADA, taka jak zez czy krzywy nos, matko pasuje- co za ciemnogrod, wy
              zreszta chyba lustra nie macie, mozna sie do siebie po prostu przyzwyczaic, ale
              jest to WADA, powtarzam, to sie leczy!
              nieleczona moze byc naprawde bolesna, pomijajajc kwestie estetyki.
              dla mnie osoba z tylozgryzem- zawsze po prostu chora...
              • deela Re: ortodonta 10.01.10, 19:27
                rozpedzasz sie z deka za mocno
                kwestie korekcji pozwol ze pozostawie specjaliscie a nie tobie
                • hugollina Re: ortodonta 10.01.10, 20:51
                  oczywiscie, ze nie ja korygowac bede, ale ty sie zastanawiasz czy w ogole
                  dziecko z WADA pokazac specajliscie, bo cala rodzina ta wade ma...
                  • deela Re: ortodonta 10.01.10, 22:12
                    no bo ma
                    i co mam z tym zrobic?
                    wiem wezme sobie kombinerki i poukladam geny na miejscu
                    moje dziecko jest niejadkiem BARDZO sie boje ze jezeli mu zaloza aparat
                    przestanie jesc w ogole, a jest do tego zdolny, przerabialam juz to
                    jesli wszyscy w mojej rodzine zyja z ta wada i maja sie swietnie to w imie czego
                    mam dziecko narazac na zbedny stres?
                    porozmawiam ze specjalista ale moja droga, ostateczna decyzje podejme ja i tylko ja
                    • mruwa9 Re: ortodonta 10.01.10, 23:29
                      nie wyglupiaj sie, jaki aparat w wieku 3 lat? Nic mu w tym wieku nie
                      zaloza, za wczesnie. A zanim dorosnie do aparatu, to bedziesz przed
                      nim lodowke na klodke zamykala.
                      • deela Re: ortodonta 11.01.10, 02:29
                        > nie wyglupiaj sie, jaki aparat w wieku 3 lat? Nic mu w tym wieku nie
                        > zaloza, za wczesnie. A zanim dorosnie do aparatu, to bedziesz przed
                        > nim lodowke na klodke zamykala.
                        smiem watpic
                        • mruwa9 Re: ortodonta 11.01.10, 09:48
                          zalozysz sie?
                          Moj pierworodny tez byl niejadkiem...dawno i nieprawda...
                          • deela Re: ortodonta 11.01.10, 15:08
                            mruwa
                            uwierze jak zobacze
                            BARDZO chcialabym zobaczyc
                            na razie jest srednio.... niestety
                    • hugollina Re: ortodonta 11.01.10, 06:53
                      jaki aparat, ignorantko??????
                      zobacz jak sie leczy dzieci, jak wyglada taki aparat.
                      ah, to twoje dziecko. mam nadzieje, ze tylko moje dzic w ramach solodarnosci
                      spolecznej nie beda musialy placic za mamuske-ignorantke,(jak dziecko bedzie
                      mialo komplikacje w latac starszych co sie boi ze dziecko na skutek leczenia
                      wady przestanie jesc...
                      kobieto, opanuj sie. idz do ortodonty za friko, leczenie za friko, za 2 lata nie
                      poznasz dziecka- np fajnie przesunieta broda bedzie. przesatn tu opatowac
                      ignorancja, bo to wstyd co piszesz!
                      • deela Re: ortodonta 11.01.10, 15:07
                        nie pisz do mnie cwierc inteligentko bo ci wlasnie wyglaszam
                        co za kretynka
                        • hugollina Re: ortodonta 11.01.10, 15:23
                          co za kretynka
                          wiesz, jest roznica miedzy nazwaniem kogos kretynka a ignorantka
                          ale to tylko potwierdza twoj poziom, a raczej jego brak

                          bo ci wlasnie wyglaszam
                          ??????
                          ja ci tez wyglaszam- co za.....
                          a co to znaczy???
    • lukrecja34 Re: ortodonta 11.01.10, 10:07
      u nas syn urodził się z mocno cofniętą brodą (ma to niestety po mnie)-nieładnie
      to wyglądało.poszłam z nim do ortodonty kiedy miał 2 lata,dostał do noszenia
      taką płytkę zakładaną przed zęby ale za boga nie chciał jej nosić..swoją drogą
      lekarka powiedziała,że jak nie chce to mam go zmusić..ciekawe jak-przywiązać?
      zmieniliśmy ortodontę-ta druga stwierdziła,że jest jeszcze za mały i podziałamy
      jak zaczną się stałe zęby wyrzynać.i rzeczywiście-kiedy skończył 6 lat poszliśmy
      znowu,pani doktor zrobiła wycisk,potem ruchomy aparat na miarę i syn miał go
      nosić w nocy i trochę w dzień.tak było przez 5 lat.zęby się nastawiły (bo
      krzywawe były przy okazji),broda wróciła na swoje miejsce.apetyt nie ucierpiał
      bo syn nosił ten aparat właściwie tylko w nocy,z godzinę dziennie,zresztą nie
      jadł w nim bo nie dałoby się.
      niestety -ostatnio syn się zbuntował i przestał nosić-a szkoda.ale buzia i tak
      wygląda o niebo lepiej niż na początku noszenia.
      ja ogromnie żałuję,że moja mama nie zaprowadziła mnie do ortodonty jak była
      mała.może teraz maiłabym normalny profil nie ten okropny z cofniętą brodą..
      • deela Re: ortodonta 11.01.10, 15:10
        ciekawe jest to co piszesz, pojde i sie skonsultuje
        ani ja ani mlody mamy tylko troszke cofnieta szczeke wcale to sie nie odbija na
        naszej urodzie smile
        • lukrecja34 Re: ortodonta 11.01.10, 16:48
          dla mnie jest to niestety wielki komplekssad
          • deela Re: ortodonta 11.01.10, 17:40
            kazdy ma cos
            ty masz cofnieta szczeke ja mam nos jak wieszak smile
            • lukrecja34 Re: ortodonta 11.01.10, 18:51
              he,he-obie ułomne jesteśmysmile
      • fortlaudardale Re: ortodonta 16.05.14, 17:57
        czy ktos tu jeszcze zaglada? szczególnie lukrecja? mój syn tez urodził sie z cofnieta broda, czy taki genetyczny tyłozgryz da sie wyleczyc jesli interweniuje sie wczesnie? jak to wygladało u niego? widac było na pierwszy rzut oka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka