mamcia2synow
29.04.10, 21:44
Dziewczyny pomozcie.
Synek ma 4 lata.Od kilku dni ma katar ,gardlo ok.Wczoraj straszliwie
zaczal kaszlec przez sen(ok 2 godzin po zasnieciu).Smarowalam go
mascia rozgrzewajaca,dalam syrop na kaszel suchy(?) ,potem jeszcze
cieplego soczku i jakos ten kaszel ustal.Teraz wlasnie "spi" w
pokoju obok i slysze jak sie meczy,kaszle nieustajaco,boje sie,ze
zwymiotuje.Powtorzylam wszystkie te czynnosci co wczoraj,ale nic nie
pomoglo.Jestem straszna panikara,chodze cala w nerwach,nie wiem jak
mu pomoc.Wezwac lekarza do domu?Czy jest jakis sposob aby taki atak
kaszlu powstrzymac?Co robic?