Dodaj do ulubionych

bilans 4 latka-jąderka

23.09.10, 16:16
byłam na bilansie z synkiem i dostałam opr od lekarki (nota bene chodzę zmłodym często bo często choruje, oststnio oglądała go wzdłuz i wszeż w maju) że nie widzę ze jaderka sie mu chowają.
No i mam skierowanie do chirurga.
Obserwuje teraz jąderka i raz są a raz nie- od czego to zależy -czy 4latek musi mieć "na stałe" jąderka w "woreczku"?czy normalne jest np że podczas badania (stres) mogły mu sie schować?
Obserwuj wątek
    • kp-is-me Re: bilans 4 latka-jąderka 23.09.10, 18:50
      Witam, też jestem mamą 4-latka. Rok temu byłam z moim synkiem na bilansie 3-latka w Polsce (obecnie przebywam zagranicą) i Pani doktor w przychodni też orzekła, że jąderka musi zbadać chirurg i tutaj serdecznie ostrzegam !!! Oczywiście tego typu sprawy muszą być zbadane przez chirurga dziecięcego, ale my niestety trafiliśmy na jakąś mega nieodpowiedzialną Panią doktor w przychodni państwowej i muszę powiedzieć, że maluch nam się poprostu zraził tym wszystkim do lekarzy. W związku z tym postanowiliśmy, po długim czekaniu skonsultować się z chirurgiem dziecięcym, ale już w klinice prywatnej, no i tu pełny sukces, bo bez strachu, wręcz badanie na zasadzie zabawy. Pan doktor o rzekł, że właściwie to chłopcy do około 6 roku życia, żadko kiedy mają już na stałe umiejscowione jąderka w mosznie, i uspokoił mnie, że oczywiście należy to kontrolować, ale nie przesadzać, bo jest normalnym, że przy np.mocnym wciąganiu powietrza lub silnym śmiechu jąderka idą na chwilę do góry poczym opuszczają się w dół.
      Także bez przesady.
    • deodyma Re: bilans 4 latka-jąderka 24.09.10, 15:34
      a jak bylo wczesniej?
      gdy moj syn mial kilka msc , jedna z lekarek powiedziala, ze ma lewe uciekajace jadro i zebym je kontrolowala.
      powiedziala tez, ze jesli do drugiego roku zycia nadal bedzie uciekac, wtedy dostane skierowanie do endokrynologa.
      na szczescie wszystko jest ok, ale nadal sprawdzam, czy mu sie gdzies ono nie chowa.
      • oliwkawawa Re: bilans 4 latka-jąderka 24.09.10, 17:38
        jąderka mogą "uciekać" kiedy jest stres lub nagłe ochłodzenie, np. jak dziecko rozbierasz do badaniawink dlatego radzę oglądać jąderka w domu, w ciepłym pokoju i jeśli nie uciekają to ok. Jeśli uciekają to szybko do chirurga.
        • leneczkaz :| 24.09.10, 20:04
          Ej. Zbladłam. Ostatnio jak myłam dupkę synkowi zauważyłam, że ma ... pusty woreczek O_o. Zaczęłam go macać i szukać tych jąderek- nic. Wystraszyłam się i go wyciągnęłam. Pobiegłam na łóżko, obtarłam, patrzę a one są. Dotykam- też są. Myślałam, że miałam zwidy ale to może być to nie? Że mu 'uciekają'? Nigdy o tym nie słyszałam.. Matko!
          • deodyma Re: :| 24.09.10, 20:29
            no jst cos takiego, jak uciekajace jadreka u dzieci.
            w wypadku mojego dzieciecia zauwazyla to jedna ze specjalistek, gdzie chodzilam do niej na usg bioder swojego czasu i ona powiedziala, ze jak bedzie sie chowalo, uciekalo ( moze sie schowac nawet w pachwine) wtedy po 2 roku zycia bede musiala sie z dzieckiem pofatygowac do endokrynologa a nie do chirurga, poniewaz jej zdaniem lepsze sa leki, ktore naprowadza to jadro na miejsce, niz interwencja chirurgiczna.
            na szczescie jest wszystko w porzadku, jadra ma na swoim miejscu, nic mu nie ucieka ani sie nie chowa.
            • leneczkaz Re: :| 24.09.10, 20:37
              Ja pierwszy raz to zobaczyłam. Myślałam, że już na psychę mi się rzuca tongue_out
              Macałam go i macałam a ten się zaśmiewał do łez wink
              • deodyma Re: :| 24.09.10, 20:44
                gdyby lekarka mi o tym nie powiedziala, nie wiedzialabym, ze w ogole cos takiego jest, chociaz o uszy cos mi sie tam wczesniej obilo.
                co sie jednak go namacalam, to moje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka