Dodaj do ulubionych

a jednak ospa...

31.12.10, 12:07
moje drogie, byłam dziś z małym u lekarza i potwierdził moje przypuszczenia. mały ma ospę. dostał pudroderm, claritine, heviran i przeciwgorączkowo panadol. nie chciała mi przepisać syropu na uspokojenie, powiedziała, że nie ma teakiej potrzeby, żeby dawać dziecku hydroksyzynę. może i ma rację. wypytałam o wszystko, ale zapomniałam się dowiedzieć czy kąpać normalnie, codziennie czy raczej nie moczyć krostek? podpowiedzcie mi proszę, bo nie chcę mu zaszkodzić. wiem, że rzadko są przeciwwskazania do codziennej kąpieli, ale może ospa jest jedną z nich.
Obserwuj wątek
    • ollasja Re: a jednak ospa... 31.12.10, 12:27
      Kąpiele są jak najbardziej wskazane (może lepszy byłby nawet prysznic), bo utrzymanie odpowiedniej higieny zabezpieczy przed nadkażeniami bakteryjnymi zmian skórnych w ospie.
      • torunianka55 Re: a jednak ospa... 31.12.10, 12:33
        kąpałam w NADMANGANIANIE POTASU codziennie w małej wanience aż strupki po odpadały
    • mamaigiiemilki Re: a jednak ospa... 31.12.10, 15:47
      kąpać jak najbardziej- ja przemywałam krosty nadmanganianem potasu, fajnie osusza krosty i je dezynfekuje- mój patent: wlać wodę z nadmanganianem do konewki i polewać ciało dzieckasmile i jescze rada: nie smaruj krostek np. na brwiach- potem bardzo ciężko schodzi ten puder; ja uzywałam Tanno Hermal, podobno lepsze, bo tak nie zasycha; a jak już moim ospa przeszła, to wyczytałam, że najlepszy jest roztwór gecjanny; pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla dzieckasmile
      • szajma Re: a jednak ospa... 31.12.10, 15:51
        a ten nadmanganian potasu to ja kupię w aptece? o ile w ogóle jeszcze znajdę jakąś otwartą...
        • jakw Re: a jednak ospa... 31.12.10, 17:13
          Nadmanganian potasu to głównie w aptece. Acha, mi lekarka mówiła, że ewntualnie może być też po prostu rumianek.
          • lupa_87 Re: a jednak ospa... 31.12.10, 22:09
            O radach ospowych było mnówstwo - poczytaj. Od razu wywal pudroderm bo to katastrofa jest. Ciało smaruj gencjaną na spirytusie, delikatne miejsca gencjaną na wodzie. Też zaczełam z synkiem tym gównem ale szybko się przerzuciłam - i słusznie bo potem tak samo spraktykowałam na sobie - ten puder to chyba zalecają lekarze, którzy nie pamiętają lub nie przechodzili ospy, bo by świra dostali smarując się tym.
            Ja kąpałam co drugi dzień - ale tylko szybki prysznic i osuszanie zamiast wycirania, bo ospy nie wolno przeziębić.
            • dziub_dziubasek Re: a jednak ospa... 01.01.11, 08:28
              Dokładnie pudroderm jest do chrzanu. tylko gencjana. kąpać jak najbardziej trzeba, ale nie moczyć się długo w wannie.
    • jakw Re: a jednak ospa... 31.12.10, 17:11
      Przeciwskazań do mycia jako takiego nie ma. Ale zdecydowanie lepiej robić to szybko za pomocą prysznica a nie moczenia się w wannie.
      • szajma Re: a jednak ospa... 01.01.11, 10:19
        jeszcze was trochę pomęczę. po ilu zmywa się ta gencjana i czy smarować też te krostki ci się robią na głowie między włosami? mały nie lubi tego pudrodermu, nie wiem, to pewnie niemożliwe ale twierdzi, że go boli jak smaruję. zaraz będę próbowła gencjany, bo za waszą radą też się w nią zaopatrzyłam. i czy lepiej ubrać w luźne spodnie czy w rajstopach niech biega? dodam, że to mały drapacz jest i ciągle go za ręce muszę trzymać. jakieś domowe sposoby na swędzenie???
        szczęśliwego nowego roku!!!
        • dziub_dziubasek Re: a jednak ospa... 01.01.11, 12:03
          krostki we włosach też się smaruje. Moja córka miała ich tyle we wlosach, ze musiałam ją na króciutko ostrzyc. Ślady po gencjanie, zwłaszcza na włosach mloda miała przez jakieś 10 dni od ostatniego nasmarowania (mimo codziennej kąpieli)
          • szajma Re: a jednak ospa... 01.01.11, 12:06
            a na oczach miała? mały ma coś na oku, żółta plama pokryta popękanymi naczynkami. średnica mniej więcej 3-4mm. nie wiem, czy w taksówkę i do szpitala czy nie robić paniki???
            • dziub_dziubasek Re: a jednak ospa... 01.01.11, 12:14
              Nie miała, ale lekarka uprzedzała, ze może mieć w buzi, i na śluzówkach oczu też.
              • szajma Re: a jednak ospa... 01.01.11, 12:21
                to jakiś koszmar. chyba pojadę do lekarza, na wszelki wypadek, żeby tylko się nie przeziębił po drodze. biedny jest i bez krost na oczach, jak go jeszcze zaczną swędzieć, to ja nie wiem co to będzie.
                • myshha1 Re: a jednak ospa... 01.01.11, 12:25
                  Jeśli przebieg ospy jest ciężko to może lekarz powinien przepisać Heviran /chyba tak to się nazywało/ ?
                  • marta-zs Re: a jednak ospa... 01.01.11, 13:38
                    Moja przechodziła ospę w listpadzie, miała wtedy 21m.
                    Pierwszego dnia posmarowałam ją rivanolum, była okropnie żółta, wszystko się rozmazywało.
                    Rivanolum cieżko schodzi, nie polecam, a lekarza miałam ochotę zbluzgać za ten shit.
                    Drugiego dnia zaczełam smarować fioltem. Dobrze schodzi z ubrań, pościeli, ręczników.
                    Skórę można domyć już po kilku dniach mycia.
                    Kąpałam w nadmanganienie, nawet długo się chlapała, nic nie namokło.
                    Wychodziłyśmy codziennie na dwor, nic nie "przeziębiła". Brak powikłań.
                    Ospa w sumie trwała u Nas 7 dni, na 4dzien młoda miała już strupy, na 7 dzien, te strupy zaczeły odpadać. Najpóźniej odpadły te z głowy po ok. 3 tygodniach.
                    Smarowałam ją całą, nawet we włosach.
                    Heviran nie stosuje się u dzieci ponizej lat 2.
                    Moja miała ospę bez gorączki. Za to zaraziła męża, to był dopiero meksyk wink
        • marta-zs Re: a jednak ospa... 01.01.11, 13:40
          na swędzenie dobre będzie to ta komary dla dzieci, zapytaj w aptece, bo nazwa wyleciała mi z głowy. Wyrzuć te pudry, bo one tylko wszystko zapychają.
          • szajma Re: a jednak ospa... 01.01.11, 15:18
            mały ma krosty nawet na oczach, wróciłam z ostrego dyżuru, dostaliśmy dwa różne preparaty w kroplach zovirax i jeszcze coś innego, przeciwbakteryjnego, bo niemal na pewno zakazi to przez tarcie oczy. biedny jest okropnie, marudzi okropnie. strasznie smutno...
            • mamaigiiemilki Re: a jednak ospa... 01.01.11, 15:35
              współczuję wam bardzo, z opisu widzę, że trafiła wam się ciężka postać ospysad u nas już 4 dnia krosty były przyschnięte i wychodziłyśmy na dwór...
              a krostek na oczach to sobie nie wyobrażam...trzymam kciuki żeby szybko przeszło;
    • iza232 Re: a jednak ospa... 01.01.11, 15:50
      U nas była ospa dokładnie rok temu. Współczuję, bo wiem co przezywasz sad Jedyna pociecha, że już ngdy więcej nie zachoruje smile
      • zdunia1979 Re: a jednak ospa... 01.01.11, 16:55
        Życzę zdrówka dla syneczka smile Zdrowiejcie szybciutko!
        • kamisa7 Re: a jednak ospa... 01.01.11, 17:59
          My wczoraj byłyśmy u lekarki. Ta wypatrzyła jedną krostkę i orzekła ospę. Truję małą od wczoraj heviranem. Krostka powiększyła się, ale więcej ich nie widzę. Mała gorączkuję, dość wysoko, w południe miała 39,7 jak przysnęła. No i nie wiem. W przedszkolu panuje ospa a tu ....chyba już by ją obsiało, jak myślicie?
          • szajma Re: a jednak ospa... 01.01.11, 18:33
            u nas szło błyskawicznie, to znaczy jednego wieczora jedna krosta, następnego 16, trzeciego to już nawet nie liczyłam, ale wiem, że nie zawsze tak jest. moja znajoma miała ospę bez jednej nawet krosty, jej córka wtedy roczna też zachorowała i może miała trzy na krzyż.

            słuchajcie, zmieniłam pudroderm na gencjanę, mam taką na wodzie i nie wiem, jak ją stosować. na ulotce nic nie napisali i nie wiem, co robić. czy tak jak pudroderm, trzy razy dziennie, czy ile? czy te, które już zamazałam na fioletowo, to ponownie mazać, czy raz wystarczy? czy może raz dziennie,po kąpieli a te nowe co powstają tylko jak je zobaczę? jak to robić? i czy to schodzi, czy mam jakiś ręcznik stary wziąć, bo na zmarnowanie pójdzie? w co go ubierać? raczej luźno, czy normalnie...? boże.... powiedzcie coś, bo ja już wariuję. oczy małego wyglądają strasznie. marudzi, drapie, płacze. oko trze, a to najgorsze co może robić, bo to grozi powikłaniami, grozi uszkodzeniem wzroku, byłam dziś na ostrym to się lekarka za głowę złapała....
            • jakw Re: a jednak ospa... 01.01.11, 18:55
              Ja gencjaną mazałam zasadniczo raz - chyba że się zmyła.
          • jakw Re: a jednak ospa... 01.01.11, 19:00
            Wiesz, ja po obejrzeniu 2 krostek na młodszej też byłam pewna , że to ospa. I rzeczywiście była. A lekarka pewnie teraz "ospowiczów" to ma na pęczki, więc wystarczy jej pewnie rzut oka. A niektóre dzieci w ramach ospy mają raptem 2 krostki.
            • kamisa7 Re: a jednak ospa... 01.01.11, 19:48
              tiaaaa....była własnie lekarka....załamka: JEDNAK ospa, nadkażona infekcją bakteryjną, do tego zez rozbieżny prawego oka(ponoć w takich dniach osłabienia wychodzą takie rzeczy) i wizja szybkiego usunięcia migdała(światło zasłonięte w 80%, a norma to 30%)....a pan w aptece robi problem, bo coś znowu nie tak wypisana recepta na antybiotyk.....(ostatnio brała na początku grudnia przy drugim ataku szkarlatyny). Idę się zabićsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka