anma
03.10.04, 20:34
Na wstępie pytanie: czy tu ktoś zagląda? Mam nadzieję, ze tak:-)
A teraz do rzeczy: oprócz podstawowego problemu mojego synka, ktorym jest
opóźnienie mowy, kolejną sprawą nad którą pracuję jest nakłonienie go do
próbowania chociaż jakoiegoś rysowania, kolorowania, itd. BARDZO niechętnie
to robi, z łaski wielkiej:-) i nie wychodzi mu to dobrze. Jeśli już namówię
go na wzięcie kredki do ręki to pomaże coś raz, dwa na odczepnego i zostawia.
Ani kolorowanki, ani łączenie kropek, ani kredki, ani, pisaki, ani kreda po
tablicy, ani farby (choć jeszcze te najprędzej)go nie interesują. Ja nie mam
na celu wyedukowania go na artystę plastyka, ale chciałabym żeby poprawił
koordynację oko-ręka, która szwankuje. Logopeda zadaje synkowi czasem takie
pisanie po wykropkowanych liniach bardzo prostych szlaczków typo ukośna
kreska, kółko, fala a jemu to wychodzi bardzo źle, źle trzyma kredkę, nie
przyciska odpowiednio mocno.... Rączki ćwiczymy podczas zabawy ciastoliną,
plasteliną, nawlekanie koralików, przewlekanie sznurka przez dziurki,
budowanie z klocków lego, ale to nie poprawia jak dotąd umiejętności
rysowania i pisania(chodzi mi o szlaczki).
No i napisałam się, ale chodzi mi o to czy wypróbowałyście moze jakiś
niezawodny sposób na takiego opornego pisarza?
Pozdrawiam:-))