Dodaj do ulubionych

Co dajecie na duży, wodnisty katar...?

07.02.11, 18:02
bardzo możliwe że alergiczny...
Mój półtoraroczny syn odkąd zaczął chodzić do żłobka to cały czas ma katar (czesto po nocy gęsty żółtawy ale w ciągu dnia zazwyczaj wodnisty). Przy dużym katarze mały "charczy" i czasem pokasłuje (osłuchowo czysty), ale jak katar się zmniejsza to i objawy znikają. Podejrzewamy że to alergia i wydaje mi się że po syropku Auerius jest lepiej ale katar ciągle wraca. Może Wam coś pomogło w podobnym przypadku i możecie doradzić?? Jakieś kropelki, granulki hemoopatyczny czy syropek...?
Obserwuj wątek
    • onoma-topeja Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 18:22
      otrivin i wapno na wysuszenie kataru.
      • pitu_finka Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 18:46
        Jeśli katar jest alergiczny to pomoże zidentyfikowanie i eliminacja alergenu.
        • dorotablond Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 19:45
          wiem... tyle że on troszke za mały na testy alergiczne...
        • slonko1335 Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 21:21
          gorzej jak nie można zidentyfikować albo wyeliminowaćsad
      • figa33 Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 19:59
        onoma-topeja napisała:

        > otrivin i wapno na wysuszenie kataru.

        Otrivin, nasivin i wszystkie tego typu można brać tylko przez 3 dni.

        Z homeopatycznych dłużej (chyba koło tygodnia ale sprawdź ulotkę) można brać Euphorbium.
      • camel_3d onoma-topeja 07.02.11, 20:32
        > otrivin i wapno na wysuszenie kataru.

        co znaczy wysoszenie karatu? czy ty wiesz co to jest katar? to wydalanie bakterii z organizmu. Jezeli nie jest to karat alergiczny, a zwykly "zlobkowy" to "wysuszanie" sluzowek jest bardzo duzym bledem.
    • leneczkaz Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 20:03
      Chusteczki.
      • rybalon1 Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 20:12
        niestety pozostaje Ci Claritina w syropie , Zyrtec itp syropki p/alergiczne - wiem bo przechodziłam z synem to samo jak miał 1-4 lata , póżniej zrobiłam testy alergiczne i jesteśmy na Claritinie w tabletkach.
    • deela Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 20:12
      wapno - ale max 5 dni
    • marta-zs Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 20:19
      Młoda ostatnio miała przez 3tygodnie katar i kaszel(gardło i osłuchowo czysto). Wydawałało mi się, że wyzdrowiała. W niedziele dostała lejącego kataru, kaszle tak jakby mokro i ma temp. Ma zapalenie gardła, krtani. Znowu 2syropki plus aerius(ale tu nie chodzi o działanie antyalergiczne, tylko histamina coś tam blokuje-nie pamiętam dokładnie). Podobno teraz moda na te objawy wink
    • camel_3d nic nie dawaj.. 07.02.11, 20:31
      to zwykly katar zlobkowy..znaczy tyle, ze mlody spotkal nowe, nieznane mu bakterie i jego organizm wydala je (broni sie przed nimi). wcale ni eznaczy, ze jes chory czy przeziebiony.
      Na ten katar nic nie ma..po prostu musisz go przeczekac i tyle,
      • rp.babler Re: nic nie dawaj.. 07.02.11, 21:05
        Mój synek od września chodzi do żłobka i też cały czas ma katar, raz mniejszy raz większy, jak trwa dłużej to przeradza się w zielony i kończy się gorączką sad Podaję na noc flonidan z przerwami w zależności od nasilania się kataru, woda morska, frida i chusteczki niestety. Co miesiąc do żłobka musimy dawać paczkę chusteczek suchych i mokrych na początku się dziwiła po co tego tyle, teraz już wiem. Testów się nie robi tak małym dzieciaczkom ale i tak trudno pewnie zidentyfikować aleren żłobkowy smile
        • mozyna Re: nic nie dawaj.. 07.02.11, 21:14
          rp.babler napisała:
          Testów się nie robi tak małym dzieciaczkom


          Moje drugie dziecko bedzie mialo przeprowadzone testy alergiczne w 5 mies. zycia.
          • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 07.02.11, 21:26
            > Moje drugie dziecko bedzie mialo przeprowadzone testy alergiczne w 5 mies. zyci
            > a.

            no ale póki co nie wiesz czy coś wykażą
            • camel_3d Re: nic nie dawaj.. 07.02.11, 22:13
              moje mialo testy w 3 miesiau..
              wykluczyla alergie pokarmowa.... a prz yrozszerzaniu dniety okazalo sie ze uczulaja go brzoskwinie i gruszki..np...


              teraz juz je wszytsko...
              • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 07.02.11, 22:17
                ano właśnie, bo u takiego malucha test ujemny wcale nie oznacza że nie ma alergii, mojemu uparcie wykluczają alergię na białko krowie a reaguje na nie ewidentnie, za to potwierdziły alergie na inne pokarmy, za diabła nic nie wychodzi za to z wziewnych a też reagują ewidentnie...
            • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 20:39
              slonko1335 napisała:
              > no ale póki co nie wiesz czy coś wykażą


              No pewnie, ze nie wiem. Bo skad mam wiedziec, czy dziecko bedzie mialo w ogole alergie? Albo moze jakas rozwinie sie dopiero w pozniejszym okresie.
              Jesli przynajmniej jedno z rodzicow jest alergikiem na cokolwiek, u dziecka wzrasta ryzyko, ze rowniez bedzie alergikiem, chociaz niekoniecznie na ten sam czynnik.
              Badanie ma na celu wyjasnienie, jak srodowisko we wczesnych miesiacach zycia wplywa na reakcje system immunologicznego noworodka (obciazonego genetycznie zwiekszonym ryzykiem wystapienia alergii) na powszechne alergeny.
              W wieku 5mies. mozna juz wykryc alergie u dziecka.
              • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 20:42
                > No pewnie, ze nie wiem. Bo skad mam wiedziec, czy dziecko bedzie mialo w ogole
                > alergie?

                problem w tym, że mogą nie wykazać nawet jak ma, bycie alergikiem nie wyklucza ujemnych testów niestety. Zresztą im mniejsze dziecko i im dieta bardziej uboga to tym bardziej niewiele test wykaże bo na większość alergenów nigdy nie było narażone.
                • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 20:58
                  Ale nie mowimy jedynie o alergii pokarmowej!!
                  • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:01
                    no dokładnie, pięciomiesięczny nie zaliczy wszystkich pór roku, wszystkich pyleń i innych atrakcji związanych z każdą z nich
                    • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:04
                      A styszalas o testach skornych na typowe alergeny? Albo na wykrywanie alergii z krwi?
                      • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:10
                        owszem, a słyszałaś o tym ,że u mających alergię nie wychodzą, zwłaszcza u takich które nigdy nie były poddane działaniu alergenu i organizm nie wytworzył jeszcze przeciwciała IGe co robi przy pierwszym kontakcie i na kolejny dopiero reaguje nieprawidłowo. Dziecko nie rodzi się z alergią tylko ja nabywa.
                        • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:17
                          Wow, jestes madrzejsza niz grono naukowcow prowadzacych badania na ten temat!
                          I nie przeczytalas dokladnie o czym pisalam w moim poscie o srodowisku...
                          • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:27
                            > Wow, jestes madrzejsza niz grono naukowców prowadzących badania na ten temat!
                            nie moja droga ja jestem zacofana a mój polski lekarz który zrobił mojemu ośmiomiesięcznemu dziecku testy to ciemnogród bo każdy szanujący się światły lekarz wie, że testów dzieciom do ukończenia 10 roku życia się nie robi zgodnie z wytycznymi naukowców zresztą...to tak na marginesie od wyspowych koleżanek wziętesmile

                            To Ty nie przeczytałaś dokładnie. Nie napisałam, że nie można wykryć alergii tylko że często nie wychodzą w testach mimo że są, a im mniejsze dziecko i im mniejszy kontakt z alergenami miało tym mniej miarodajne będą...
                            • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:45
                              Twoje wyspowe kolezanki nie sa dla mnie zadnym naukowym autorytetem.
                              Pozwol, ze wezme sobie spokojnie udzial w tych badaniach, bez wdawania sie w malo konstruktywne dyskusje z Toba. A informacje na ich temat juz otrzymalam, bardzo wyczerpujace zreszta.
                              • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:47

                                > Twoje wyspowe kolezanki nie sa dla mnie zadnym naukowym autorytetem.

                                to nie moje koleżanki, tylko wyspowe mądrości forumowe

                                Pozwol, ze wezme sobie spokojnie udzial w tych badaniach,
                                pozwalam choć nie miałam pojęcia, że potrzebujesz pozwolenia ode mniewink
                                • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:52
                                  slonko1335 napisała:
                                  pozwalam choć nie miałam pojęcia, że potrzebujesz pozwolenia ode mniewink


                                  Interpretuj sobie, jak chcesz...jesli to podnosi Twoja samoocene tongue_out
                                  • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 21:57
                                    > Interpretuj sobie, jak chcesz...
                                    interpretuję dokładnie jak czytam chyba ze nie wiesz co sama chwilę wcześniej pisałaś...
                                    • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 22:00
                                      To moze na j.polskim malo uwazalas i interpretujesz bardzo doslownie popularne zwroty w kulturalnych wypowiedziach big_grin
                                      • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 22:07
                                        a może ty nie masz pojecia co oznaczają emotikony a dokładnie taki: wink
                                        • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 22:11
                                          Mnie sie wydaje, ze Ty nie wiesz co oznacza: tongue_out
                                          A do doslownego odbierania zwrotu przeze mnie uzytego juz sie przyznalas w wypowiedzi wyzej big_grin
                                          • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 22:17
                                            > Mnie sie wydaje, ze Ty nie wiesz co oznacza: tongue_out

                                            i dlatego właśnie odpowiedziałam w ten sposób, na ironię odpowiedziałam ironią ale się nie poznałaśsmile
                                            • mozyna Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 22:20
                                              Ja w ogole nie znam sie na Twoich zawilych sposobach myslenia i odbierania wszystkiego od lewej strony.
                                              Nie chce byc niemila, ale "dyskusje" z Toba staja sie dla mnie meczaco nuzace.
                                              Zegnam.
                                              • slonko1335 Re: nic nie dawaj.. 08.02.11, 22:24
                                                Nie chce byc niemila, ale "dyskusje" z Toba staja sie dla mnie meczaco nuzace.

                                                już kilka postów wcześniej miałaś się nie wdawać, emotikona nie było...
    • mozyna Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 21:01
      Najlepiej zestaw min. 5 lekow + ze 3 wspomagacze tychze lekow...zgodnie z zaleceniami reklam w polskich mediach.
      Gdzie te czasy,gdy chusteczki wystarczaly?
    • nandii Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 23:05
      Może trochę na około ale coś Wam napiszę. No i nie chcę nikogo straszyć. Historia jest prawdziwa bo przez to wszystko przeszłam. Mój synek też od września poszedł do żłobka. Pierwsza infekcja już w 2 tygodniu , tydzień w domu i do żłobka. Tydzień w żłobku i tydzień w domu. Od któregośtam września katar, biały , zielony, żółty, gęsty i lejący - różny. W listopadzie zrobiłam małemu wymaz z nosa - nic szczególnego z czym się nie da żyć nie wyszło. Lekarz uspokaja. No i spokój z " czymś większym " poza katarem, który jest męczący, upierdliwy, nie daje dziecku spać itp.. aż do stycznia. Nie wiadomo skąd zapalenie oskrzeli ( antybiotyk,biegunka, zastrzyki ) a mały przecież ma katar od września, no a przy tym kaszle bo wszystko mu spływa niżej.Tydzień w domu. Dziecko poszło do żłobka , trochę spokoju i co tydzien temu - zapalenie płuc. Dziecko rozchorowało się w 10 h tak, że wylądowaliśmy w szpitalu pod kroplówką. Już jesteśmy w domu. Katar jest nadal. Dziecko na antybiotyku. I co powiedzą Ci, dla których katar powinno zwalczać się chusteczką. Jedyną przyczyną tego wszystkiego co przeszliśmy był katar. Który do tej pory nie wiadomo jakie ma podłoże. Jak tylko mały wydobrzeje zaczniemy szukać przyczyny, bo nie wierzę w katar "żłobkowy" dodam, że od września zużyliśmy litr spreyu do nosa, nasivin, ephorbium do nosa i picia itp specyfiki. Czuję, że czeka na nas alergolog i systematyczne podawanie leków alergicznych. Tylko dlaczego żaden lekarz jeszcze nie dał mi skierowania do alergologa? przecież trąbie im od września o tym katarze. Jak się człowieku sam nie nauczysz medycyny to raczej nikt Ci nie pomoże. Nie dziwcie się, że jestem rozgoryczona, ale to moje dziecko, a ja cierpię razem z nim.
      • maxtonka Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 07.02.11, 23:51
        Mojemu trzylatkowi tez przyplatal sie katar po tym jak poszedl do przedszkola we wrzesniu. Z malymi przerwami ma go prawie bez przerwy .W tym tygodniu doszedl kaszel i tak lejacy sie katar ze co pare minut wycieramy nos ktory juz zaczyna piec od tego ciaglego dotykania chusteczkami Dziecko za chwile nie da sobie przylozyc nic bo tak go piecze Bylam dzisiaj u lekarza GP(mieszkamy w Irlandii) Podejrzewa ze cos w nosku blokuje i po zajrzeniu lampka stwierdzila ze to moze byc spuchnieta malzowina uszna lub alergia. Synek od dluzszego czasu w nocy chrapie, ma zawsze otwarta buzie juz dawno nie oddychal noskiem.Do tej pory myslalam ze to zwykly katar utrudnia mu oddychanie ale teraz zaczynam myslec o laryngologu i dokladnym przyjrzeniu sie temu problemowi. Od lekarza dostalismy antybiotyk i Singulair(ktory nawiasem mowiac jest dla astmatykow wiec zdebialam).Po przeczytaniu skutkow ubocznych i negatywnych opinii zastanawiam sie czy w ogole mu go podac Na razie podam antybiotyk a pozniej na pewno wizyta u laryngologa i dalej zobaczymy.
        Wczesniej mowilam lekarzom(pediatrom) o tym oddychaniu buzia, katarze itp. ale to ignorowali, twierdzili ze to sie zdarza bla bla bla, dlatego teraz mysle ze przy takich objawach(przedluzajacych sie jak u nas) najlepiej udac sie do specjalisty.
      • camel_3d Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 08.02.11, 00:17
        Wiezs..jasne, ze kazde dziecko inaczej reaguje...to ze u twojego tak wyszlo, nie znaczy ze nagle jestto standard. Po prostu trzeba obserwowac co sie dzieje. Przy zwyklym lejacym sie nie podaje sie zadnych kropli do nosa i nasivinow...a duzo mam tak robi. Przy gestym jak najbardziej, one odkurczaja sluzowki, zeby dziecko moglo oddychac...
        Wiesz..twoje tak zareagowalo..inne zareguja choroba po basenie, a inne po wyjsciu bez czapki. Trzeba po prostu wiedziec co sie dzeije z wlasnym dzeickiem i jak reaguje na rozne rzeczy...nie wszytsko da sie przewidziec..ty bedziesz wiedziala, zeby kataru nie ignorowac.. ja ignoruje katar...ale nie ognoruje kiedy pojawiaja mu sie czerowne plamy na policzkach..wiem, ze u niego to znak, ze zbliza si echoroba i wtedy obserwuje...
        Ale ogolnie zasada jest taka...KATAR = NO PANIC.. i na lejacy sie katar z nosa nie podawac zadnych lekow..co najwyzej na wzmocnienie odpornosci.. ja podaje contramutan. Mlody tez zimy przechorowal..4 dni.
        • olamortel Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 08.02.11, 09:28
          polecam zrobić wymaz z nosa
          u nas wyszły pneumokoki
    • myroad Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 08.02.11, 21:01
      Najlepiej naucz syna smarkać.
      Moja ma nieprzemijający katar od 3 miesięcy i przez to że smarka nic nie idzie jej na oskrzela.
    • asiurkaa Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 09.02.11, 13:07
      a czy przy gęstym katarze, który spływa do gardła i dziecko go odkaszluje powinnam podawać mu syrop na kaszel??
      • slonko1335 Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 09.02.11, 13:14
        ja podaję wtedy mukolityk dwa razy dziennie(do godz. 17)( na rozrzedzenie wydzieliny w żadnym razie nie lek przeciwkaszlowy.
        • asiurkaa Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 09.02.11, 13:40
          mukolityk, ale który, jaki?dzięki za odpowiedz.
          • slonko1335 Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 09.02.11, 13:58
            flavamed, ambroksol, itp. w zależności od wieku dawałam od ćwierci do pół łyżeczki. Mam takie zalecenie na stałe zarówno od pulmonologa jak i laryngologa dzieci, moi to alergicy wiecznie zasmarkanisad
    • ancymon123 Re: Co dajecie na duży, wodnisty katar...? 09.02.11, 13:25
      Chusteczkę smile
      Jak karat alergiczny (ale czasem nawet zwykły) to pomagają kropelki Zyrtec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka