Drogie mamy,
jestem na bieżąco z forum i czytam i czytam...próbuje na mojej córce wszelkich specyfików bez efektu

a juz mówie o co chodzi...o katar ktory nie spływa nosem a gardłem...Była bym cholernie szczesliwa jak by moja córcia chodzila zasmarkana...
Córka ma 4,5 roku chodzi do przedszkola zatyka jej sie nos żadna wydzielina nie leci po zastosowaniu wody morskiej cos leci widać że gesta ta wydziena.
Jak katar leci gardłem zaraz pojawia się kaszel..i tak w kółko.
Wydzielina z nosa jest przezroczysta czasami dmuchniecie lekko zielonkawa.
Robiłysmy wymaz z nosa 2 razy nic czysto.
Mucofluid nie działa na rozrzedzenie, Sinupret też nie, inhalacje z eukaliptusa średnio. Jedyne co działa to Pectodrill inhalacje z mucosolvanu jak pojawia sie kaszel wieczorem Pulmicord 0,125 połowa ampułki z solą fizjologiczną 3 -4 dni az kaszel zamienia się na mokry. Do nosa psikałam euphorbium, Otrivin ( 3-4 tylko na noc żeby mogła oddychać).
W taki sposób leczymy sie od października...tylko taki zestaw pomaga niestety na krótko...2 tygodnie i od nowa ten sam schemat.
Nie mam juz pomysłu czym rozrzdzać ta wydzieline, - mleka mała prawie nie je słodycze maxymalnie ograniczone. Je bardzo dużo warzyw, owoców. Czosnek i cebula to u nas standard wcina surowe. Na dworze jest co dziennie. Wiec teoria o zdrowym odżywianiu codziennych spacerach...średnio się sprawdza. W domu mamy max 19 C w nocy nawet mniej.
Alergii nie ma testy zrobione wypiła tony Flonidalu Rinocord te z był do nosa dawany. Kał zbadany brak robali.
Prosze może macie pomysły jak jeszcze i czym można rozrzedzic to cholerstwo bo ja już nie mam pomysłu....