17.08.11, 06:42
Os u nas dużo, zawsze były. W niedzielę na imprezie u znajomych latały jak najęte. Śmiałam się, że "osa osy nie ugryzie" i można byś spokojnym. W niedzile na posiedzeniu rodzinnym użądliła córkę (13lat). Nie było mnie przy tym, gdy mnie zawołano, młoda spanikowana, ręka puchnie, na całym ciele wysypka. Jedziemy do szpitala, całą drogę kaszle, dali zastrzyk odczulający, a że były zmiany w oskrzelach, zostawili na obserwacji. Na szczęscie wszystko ustąpiło, więc wychodzi dziś do domu. Lekarka powiedziała, że mam sie zgłosić do rodzinnego, aby przepisał antidotum, które ma nosic przy sobie, bo każde następne użadlenie moze być groźniejsze i możemy nie zdążyc do szpitala. Nie bardzo sobie wyobrażam, aby potrafiła dac sobie sama zastrzyk. Przeraża mnie to. W dzieciństwie 2 razy była użądlona przez osę, ale skończyło się na lekkim opuchnięciu. Kto ma podobne problemy i podzieli się doświadczeniem?
Obserwuj wątek
    • hm1976 Re: osa 17.08.11, 08:03
      mój starszy syn jest uczulony na komary. Ze dwa lata temu w ciągu jednego lata miał chyba ze 3 ugryzienia od os, nic się nie działo. Ale też się obawiam,ze taka reakcja może się zdarzyć. Młodszy jest typowym alergikiem, nie wiem jak będzie reagował na użądlenie osy. Brrr, nie wyobrażam sobie jakby starszy miał sobie zastrzyk zrobić no chyba,ze jest on doustny.
    • sinusoidaa Re: osa 17.08.11, 08:09
      Nie musisz obawiać się robienia zastrzyków. Lek-antidotum jest w formie ampułkostrzykawki, stosuje się ją domięśniowo w przednią, albo boczną cześć uda. Strzykawka jest tak skonstruowana, zeby nie zrobic krzywdy osobie, której aplikuje się lek, tzn nie wbije się igły ani za głęboko, ani za płytko. Forma aplikacji jest bezpieczna.
      Skoro Twója córka alergicznie reaguje na jad osy, rzeczywiście zawsze powinna mieć przy sobie ten lek (nazywa się chyba FastJekt) i ona sama równiez powinna umieć zrobic sobie zastrzyk. Nie zawsze przecież trzynastolatka jest z rodzicami.
      Jesli chodzi o sam lek, to niestety, jest bardzo drogi i trzeba zwracać uwagę na termin ważności, bowiem bardzo często wazność leku konczy się za miesiąc-dwa od zakupu. Nie jest to lek często kupowany, z uwagi na cenę, dlatego w hurtowniach często zalegają stare zapasy. Jest też możliwość kupienia normalnej adrenaliny, cena nieporównywalnie niższa (kilka zł. za ampułkę), ale tutaj trzeba wykazac się umiejętnością robienia klasycznych zastrzyków - co również nie jest nie do przeskoczenia.
      Jednak życzę, zeby nigdy nie zaszła konieczność zastosowania któregokolwiek z tych lekówsmile
      • apetita29 Re: osa 02.09.11, 22:13
        niestety mam ten problem. Ułucie ukąszenie w żyicu przez osę (miałam 17lat)okazało się dla mnie smiertlenie groźne, wtedy dowiedziałam się, ze jestem uczulona.
        Boję sie panicznie os. Dziś mam 31lat i dwójke małych dzieci - 3miesiące i 2latka. Boje się o nie okropnie. Siunusoidaa dobrze napisała o antidotum, kiedys nosiłam przy sobie fastjekt -ponoć trochę przeterminowany też warto mieć przy sobie, adrenaline tez miewałam a dziś nie mam czasu by pójśc po jakąkoliwek receptę do lekarzasad"sezon osowy" to dla mnie męka.
        Najlepiej jest odczulić dziecko. Po tym pamiętnym ukąszeniu odczulałam się trochę, ze dwa lata -ponoć za krótko i nie skończyłam leczenia. Studiowałam, nie było mnie stać a szczepionki wtedy były b.drogie.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka