Dodaj do ulubionych

sił mi już brak - podpowiedzcie coś...

03.09.11, 17:26
córka (6,5) od pójścia do przedszkola, czyli 3 lata temu nieustannie choruje, łapie wszystkie możliwe wirusówki, w wieku 3,5 był wycięty trzeci migdał bo od infekcji powiekszył się i nie zmniejszał, z odpornościowych przerobiliśmy do tej pory ribomunyl, polyvacynę, tran, isoprinosinę (chyba dobrze napisałam) i efekty bardzo nikłe, z rzeczy dodatkowych to wychodzi regularnie na dwór, wakacje nad morzem, je owoce, warzywa, teraz dostaje sanostol (na wniosek pediatry), w tamtym roku jesienią walczyliśmy z wymiotami, bólem brzucha, dziwnymi osłabieniami, miała zrobione badania w kierunku robali, grzyba, mononukleozy i nic, gastrolog postawił na wymioty i bóle brzucha na tle emocjonalnym, potem była grypa, potem zapalenie ucha, potem cos tam i tak w koło, w czerwcu już nie poszła wcale do przedszkola bo miałam dość, chciałam żeby odpoczęła i my też, w lipcu pojechalismy nad morze na 3 tyg, dziecko kąpało się w zimnej wodzie, biegało, czasami zamarzło i nic, zero kataru, kaszlu i innych atrakcji, po powrocie do domu po kilku dniach zemdlała, jestesmy po konsultacji kardiologicznej, neurologicznej i po morfologii, żelazie, moczu ogólnym i... w zasadzie nic, jedyne co niepokoi pedaitrę to nieustająco podwyższone monocyty, raz mniej raz więcej właściwie od początku... teraz poszła na dwa dni do przedszkola i jest chora, czerwone, bolące gardło, stan podgorączkowy i katar, jest na tyle słaba że cały dzień leży, co raczej jest niespotykane u niej...
acha i bierze claritinę i ma wyeliminowane mleko, biały ser, jogurt bo ewidentnie ją uczula...
nie mam już pomysłu co zrobić żeby jej pomóc, z homeopatii brała L52 i kiedys pomagało teraz już nie...
lekarz za bardzo nie ma pomysłu ja też nie... w poniedziałek znowu do lekarza.... doradźcie co jeszcze...
dodam jeszcze, że antybiotyki bierze sporadycznie, może 3 -4 razy przez 6 lat, unikam tego i zwykle te wirusówki mijają
Obserwuj wątek
    • 71gosik Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 03.09.11, 21:53
      jesteś z Łodzi, prawda? mogę dać namiar na sprawdzonego lekarza pediatrę-homeopatkę klasyczną, uważam, że doskonała do takich przypadków; trzeba tylko chcieć leczyć taką (homeopatyczną) metodą leczenia
      • magdek2 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 04.09.11, 00:29
        tak, jestem z Łodzi, poproszę o te namiary, może być tu, może być na gazetowy, z góry wielkie dzięki
        • 71gosik Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 04.09.11, 15:31
          odpisałam na gazetowy
          • magdek2 dzięki za namiary :) 04.09.11, 16:02
            jutro dzwonię i umawiam wizytę
      • ata99 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 27.09.11, 20:18
        Poproszę też......
        • magdek2 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 27.09.11, 21:20
          chciałam Ci wysłać te namiary które dostałam od 71gosik, ale chyba nie masz konta na gazecie ? albo ja nie umiem...
          • rafaleczka Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 28.09.11, 13:15
            serdecznie proszę o namiary, na maila dolores.p@wp.pl
    • saguaro70 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 28.09.11, 08:25
      W Łodzi na Pomorskiej 251 jest Instytut Leeczenia Astmy i Alergii oraz Katedra Immunnologii. Przyjmuje tam dr. Klimczyk oraz dr. Sobańska. Szczególnie ten pierwszy jest wspaniałym, ciepłym lekarzem. To pediatra, spacjalista chorób płuc.
      Jest takie schorzenie immunologicze, Zespół Nienabytej Odporności Organizmu. I tu nie chodzi o AIDS, ale o to, że organizm nie wytwarza przeciwciał odpornościowych.
      Tam się udaj.
      Myślę, że powinnaś zrobić córce wymaz z gardła, antybiotykogram oraz jedno bardzo ważne badanie. Badnie TSH, czyli poziom hormonów tarczycy. To wredny podstępny gruczoł, który nie boli. Ale chpry powoduje w ciele spustoszenie.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
    • dadofiga Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 28.09.11, 16:02
      Nie wiem czy moje metody sprawdzą się w tym przypadku. Ale ktoś kiedys polecił mi wywar z siemienia lnianego do picia na wzmocnienie odporności i stany zapalne. Mój syn pije codziennie szklankę tzn. dolewam mu soku, żeby lepiej smakowało. A poza tym przy każdej chorobie stosujemy balsam narcyzowy do kupienia w sklepie zielarskim. Nacieram mu tym na noc klatkę piersiową i plecy. Gdy chore gardło to jeszcze szyję smarujemy. Poza tym kilka razy dziennie inhalacje też z balsamu i jak na razie choroby mijają bez większych problemów. Ma 15 mies. i na prawdę jest zdrowy jak rybka. Daję mu też multiwitaminy dla dzieci Amway. Znajomi, którzy mają starsze dzieciaki próbowali moich sposobów i w większości przypadków kończyło się sukcesem. Może to kwestia wiary w skutecznośćsmile W każdym razie ja myślę, że warto próbować wszystkiego,co na pewno nie zaszkodzi.
      • i_jeszcze_jeden PADMA 08.10.11, 22:56
        Moja córka chorowała nieprzerwanie od pójścia do przedszkola aż do czwartej klasy - w sumie ponad siedem lat. Miała po 10, nawet 12 infekcji w roku. Koszmar, naprawdę. W ciągu roku szkolnego miała takie miesiące, że cały czas była właściwie podziębiona.
        Od kwietnia bierze kapsułki Padma Basic - jakaś mieszanina ziół na odporność. I jest lepiej! (żebym tylko nie zapeszyła). W wakacje było dobrze, ale to wiadomo. No ale teraz już pięć tygodni szkoły minęło, a ona nie opuściła ani dnia! W poprzednich latach była chora po pierwszym tygodniu szkoły.
        Tak więc polecam tę Padmę.
        Wcześniej brała całe mnóstwo różnych rzeczy na odporność, najczęściej bez żadnego, albo z niewielkim rezultatem. Brała Ribomunyl (chyba troszkę pomógł, ale na krótko), Bronchowaxom, Luivac, Echinaceę, Citrosept, olej z ryb i wiesiołka, witaminy różne.
        • magdek2 Re: PADMA 09.10.11, 16:38
          o Padmie wiem, faktycznie działa, sama brałam kilka lat temu i w tamtym roku, wiem, że dobrze brać równocześnie olej z ogórecznika, jakoś nie pomyślałam o podaniu jej córce
          co do alergii to córka jest alergikiem, badań testowych jako takich nie miała, ale ja po obserwacji wiem, że np. mleka, białego sera nie toleruje bo ma kłopoty ze skórą, bierze claritinę, co do zasadności tych testów to każdy lekarz mówi co innego, dlatego, że ta "alergia" nie istnieje w czasie kiedy do przedszkola nie chodzi, w wakacje czy ferie nie chodzi, czasem przemarznie, kąpie się wzimnej wodzie i nic się nie dzieje, ma styczność z innymi dziećmi, ale nie w takiej grupie jak w przedszkolu, nie choruje, problem zaczyna się w momencie pójścia do przedszkola
          na razie skorzystałam z namiarów do homeopaty i trzymam się zaleconych rzeczy, infekcje wirusowe przebiegają lżej, łagodniej, gorączka tak nie narasta, jest maluteńki postęp, ale przedszkole nadal nas wykańcza...
    • e-kasia27 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 09.10.11, 11:18
      Według mnie to wygląda ewidentnie na problemy alergiczne.
      Czy robiłaś jej badania w tym kierunku?
      Czy wyeliminowałaś całkowicie także mleko ukryte w gotowych wyrobach typu słodycze, wędliny, pieczywo? Czy wyeliminowałaś jednocześnie wołowinę i cielęcinę?
      Dzieci uczulone na mleko krowie przeważnie są też uczulone na jajka i kurczaki, więc tego też nie powinna jeść.
      • ksfilipek Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 10.10.11, 09:59
        u mojego 3,5 latka nigdy nie zwracalam uwagi na te monocyty ale w zeszlym tyg jak robilam badanie to w sumie tylko one są ciut podwyzszone, ale nam wyszlo TSH o wiele za dużo, nie wiem czy łączyć jedno z drugim bo jeszcze nie bylismy u endokrynologa.
        A badałas jej może TSH ??? Może to zmęczenie to wlasnie niedoczynność tarczycy???
      • my.sayhello Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 10.10.11, 11:41
        Dziewczyno!,
        przestań ze wszystkich robić alergików!
        Nie hamujesz się w ogóle. To nie to forum!
        Może założysz swoje dotyczące alergii właśnie!!!!!!!!!
        • my.sayhello to było do e-kasi znowu zresztą 11.10.11, 10:41
          • lilu27 Re: to było do e-kasi znowu zresztą 14.10.11, 13:51
            Nie znam padma basic ale stosowalam caly zestaw suplementow w zeszlym roku Corka tez chorowala czesto, leczylam homepatycznie -wizyty co drugi tydz, skonczylo sie rezygnacja z przedszk w tzrylatkach na 3 miesiace Mialam umowiony zabieg wyciecia migdala i dzieki suplementor firmy x uniknelam Zeszly rok nie chorowala, byla jedna infekcja przez caly sezon jesienno zimowy, w koncu z goraczka bo wczesniej nie miala temperatury nawet Jestem z Poznania ale pan jest w stanie przyjechac na badanie i zapisanie zestawu, chociaz tanie nie sa.
    • betticzka Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 20.10.11, 10:39
      Ja z własnego doświadczenia mogę polecić tabletki Lymphomyosot, niestety można je nabyć tylko za granicą. Moje dziecko chorowało na potęgę, ma również przerośnięty trzeci migdał zaczęliśmy stosować regularnie tabletki i widzę poprawę od pół roku poważnie nie chorowało. Możesz spróbować na pewno nie zaszkodzi. Powodzenia.
    • hexe82 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 15.11.11, 16:53
      Może dobrze obejrzyj dom, czy nie gdzieś grzyba albo pleśni.. Może tu tkwi problem
    • filipka1 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 16.11.11, 08:24
      Kochane mamy proszę podajcie mi też namiary do pani dr do łodzi! jestem z kutna więc mogę spokojnie dojechać.u mojego synka migdałek nie chce sie obkurczyć po infekcji gardła którą przeszedł w połowie października.szukam jakiegoś lekarza,który postara się pomóc dziecku nie wysyłając koniecznie na zabieg,naktóry swoją drogą jesteśmy zapisani na 20 lutego.w kutnie każdy laryngolog rozwiązanie widzi w usunięciu migdałka,a nasza dr pediatra w podawaniu antybiotyków.sił już też nie mam.najgorsze są noce bo ma niedrożny nosek.
      poproszę o namiary na maila oladebska4@wp.pl
      do betticzki-ile czekaliście na efekt lymphomyosot?podaję synkowi krople od prawie 3tyg i jak narazie bez efektu.
      • magdek2 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 16.11.11, 09:40
        u mojej wycięcie trzeciego migdała niewiele zmieniło...

        grzyba, pleśni nie ma, wszystko sprawdzone, dywany, kwiaty wyrzucone już dawno...
    • dorek3 Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 16.11.11, 10:52
      Przeżyłam podobny maraton z moim 8-latkiem. Zdiagnozowany alergik wziewny więc to było pośrednią przyczyna łapania wszystkiego. Przez ostatnie 4 lata (3-7 rż) chorował 10-14 razy w roku; 2-3 antybiotyki rocznie. Latem miesięczne pobyty nad morzem i zdrów jak ryba, a po powrocie wszystko od początku.Migdała nie wycięliśmy choć miał nawrotowe zapalenia ucha ale słuch OK. A w tym roku nagle wszystko się odmieniło (tfu, tfu, tfu aby nie zapeszyć). Przyczyny upatruję w podjętym odczulaniu. Ponadto zaczął regularnie chodzić na basen (przedtem to było niemożliwe z uwagi na choroby), co tydzień chodzi na zajęcia na nartach na igielicie. Nie je warzyw i owoców, bo nie chce. Nie pije mleka krowiego (jest na sojowym) choć nie ma potwierdzonej alergii. Może wyrósł, może pomogło coś jeszcze, nie wiem. Jest wreszcie dobrze i normalnie. W homeopatię nie wierzę choć kiedyś w desperacji skorzystałam, ale bez spektakularnych efektów.
    • alpepe Re: sił mi już brak - podpowiedzcie coś... 16.11.11, 21:23
      a nie jest zatruta np. metalami ciężkimi? Co ze ścianami w mieszkaniu, co z plastikowymi przedmiotami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka