mamalgosia
30.10.11, 16:14
W listopadzie mamy podjąć decyzję na temat ewentualnego odczulania Syna. Syn jest uczulony na pyłki traw (to pół biedy, bo sezonowe) i na roztocza niestety. Uczulenie objawia się wiecznym katarem. I tylko katarem. Nie miewa łzawienia, zaczerwienionych oczu, kaszlu, wysypek. Natomiast na ten katar nie pomaga nic, lekarka proponuje więc odczulanie. Przyznam, że trochę się tego boje i zastanawiam się, czy to ma sens? Czytałam, że nieleczona alergia może prowadzić do astmy, pzrerabialiśmy to zresztą z Młodszym Synem, ale astma to musiałby być jakiś kaszel, czy z kataru też się może zrobić astma?
Proszę o wypowiedzi i porady