Dodaj do ulubionych

"bicie" po łapkach

31.05.04, 09:15
Drogie Mamy,
czy spotkałyscie się z taką opinią, ze jak dziecko "bije" się po "łapkach" to
dziecko staje się nerwowe?? Mój synek zawział się na pstryczek do telewizora
i niemal cały dzień robi podchody by sobie pstryknąć. Czasami widac, ze aż
nie moze wytrzymac tylko przebiera nogami i rączki aż go swędzą. Na
hasło ":nie wolno" czesto nie reaguje. Jak pstryknie to ucieka i czasami
wtedy klepiemy go po dłoniach.Bardzo delikatnie, nie jest to broń Boże jakieś
bicie.
Dzis w pracy znajomy mi właśnie powiedział, ze wskutek tego dziecko moze byc
nerwowe.
Wiecie coś o tym??
Pozdrawiam, Magda
Obserwuj wątek
    • dorotka.marcelek Re: "bicie" po łapkach 01.06.04, 08:38
      Jest to też częsta opinia psychologów dziecięcych(bynajmniej ja sie kilka razy
      spotkałam) że nie powinno sie bić po rączkach, nawet lekko klepac "za kare"
      • granna Re: "bicie" po łapkach 01.06.04, 10:23
        co do tematu to nie wiem, u nas najlepiej skutkowało nie zwracanie uwagi smile)
        popstryka a jak zobacy ze Was to nie rusza to powinno mu sie znudzic smile) Wg
        prawideł, no ale cóz kazde dziecko jest inne smile)
        Pozdrawiam
        granna
    • isma Re: "bicie" po łapkach 01.06.04, 11:09
      A nie myslisz, ze w ten sposob zakodowaliscie mu rytual zabawy w pstrykanie,
      uciekanie i klepanie? Moze on po prostu prowokuje te klapsy, bo bawi go
      powtarzalnosc Waszych zachowan?
      Ja bym raczej lekcewazyla, powinien sie znudzic. W ostatecznosci probowala
      odwrocic uwage czym innym.
    • judytak Re: "bicie" po łapkach 01.06.04, 12:14
      klepnąć po ręku po fakcie nie ma najmniejszego sensu

      można klepnąć "na moment przed" - żeby powstrzymać, żeby nie robił to, co chce
      robić, i czego nie wolno (albo - lepiej - przytrzymać rękę)

      bo jeśli naprawdę uważasz, że nie wolno, to nie dopuścisz do tego, i już

      (kiedy dziecko chce dotknąć np. gorący piec, też najpierw czekasz, niech no
      dotknie i się oparzy, a dopiero potem karzesz za nieposłuszeństwo?)

      pozdrawiam
      Judyta
      • e_madziq Re: "bicie" po łapkach 01.06.04, 13:30
        Dziekuję dziewczyny za odpowiedzi, choć na temat tak naprawdę była tylko jedna.
        Nie chodziło mi tu o ocenę mojego zachowania, bo spodziewałam się, ze taka
        będzie, ale i za te dzięki.
        Nie myślcie, ze idę po najmniejszej lini oporu i gdy synek pstryknie to zaraz
        go klepę po łapkach. Jeżeli uda mi się uchwycić moment, ze synek zbliża się do
        telewizora próbuję odwrócić jego uwagę, mówię "nie wolno" itp.Zdarza sie jednak
        i tak ,że wyjdę do kuchni czy innego pokoju i slyszę nieustanne pstrykanie, w
        takiej sytuacji nie jestem w stanie zareagować przed faktem, dlatego Judyto
        Twoja analogia do poparzenia jest troszkę na wyrost.
        Acha, zaznaczam, ze przy dziecku nie włączamy tv i nie jest to próba zwrócenia
        na siebie uwagi zagapionych w ekran rodziców.
        pozdrawiam, Magda
    • iwonaw2 Re: "bicie" po łapkach 02.06.04, 11:23
      Moja koleżanka ma teorię, że jak się bije dzieci po wewnętrznej stronie dłoni
      to się będą jąkać, a jak po zewnętrznej to coś tam - nie pamiętam.

      Pozdrawiam


      Iwona
      • isma Re: "bicie" po łapkach 02.06.04, 11:39
        A ma znaczenie, czy bije leworeczny, czy praworeczny? smile))
    • osmag Re: "bicie" po łapkach 02.06.04, 20:25
      Dłonie są bardzo delikatne i wrażliwe na gwałtowne bodzce dlatego nie należy
      bić dziecka a zwłaszcza po łapkach- to poprostu boli!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka