Dodaj do ulubionych

zapalenie uszka...

08.06.04, 23:41
Mój ośmiomiesięczny synek dostal wysokiej gorączki i dużo plakal.Myślalam,że
to ząbki,które lada chwila powinny się pojawić.Po konsultacji z pediatrą
okazalo się,że to uszko...Gorączka powoli mu spada,ale zastanawia mnie jak
dlugo trwa taka infekcja ucha i czy wasze maleństwa też to przeszly.
Sabina
Obserwuj wątek
    • lol21ndm Re: zapalenie uszka... 09.06.04, 01:07
      Przeszly, przeszly... Niedawno byl podobny temat, choc faktem jest, ze nie
      bardzo sie rozwinal... wink Pisalam tam na temat mojego synka.

      U mojego Malego zaczely sie problemy wlasnie w podobnym wieku - to byla jego
      pierwsza choroba; do 6-go miesiaca karmilam go piersia i bylo OK, potem
      musialam isc do pracy i pokarm sie skonczyl. sad
      Nie pamietam dokladnie ile mial, ale chyba wlasnie 8-cy (teraz ma prawie 4
      lata), gdy zachorowal po raz pierwszy na zapalenie ucha. Od tamtej pory to
      najczestsza u niego choroba. Zwykle problemy ma w okresie koniec pazdziernika -
      marzec. Zwykle wystepuje bardzo wysoka temperatura, i zwykle niestety konczy
      sie antybiotykami. sad
      Bral na uodpornienie (m.in. Ribomunyl czy jak mu tam), ale niewiele pomoglo.
      Teraz juz nie reaguje na amoxiciline (tym u nas najchetniej lecza dzieci). sad
      Sama nie wiem co robic, ale za bardzo "kominkow" (nie pamietam jak to sie
      nazywa) nie chce mu dac zalozyc - ponoc nie ma takiej potrzeby jeszcze:
      ostatnio mial sluch sprawdzany przez specjaliste i jest OK.

      Zycze powodzenia - mam nadzieje, ze u Was nie bedzie sie tak to powtarzac... smile

      Pozdrawiam.
    • redorek Re: zapalenie uszka... 09.06.04, 07:26
      A zdarzało wam sie, zeby jeszcze przy tym był wyciek z ucha?? Bo moja mała tak
      ma właśnie + angina do tego. Z racji bolacego gardła mało mówi ale ja mam
      wrazenie jakby nie słyszała co do niej mówię. Laryngolog publiczny ma to
      gdzies. Szukam zawzięcie jakiegoś "prawdziwego" laryngologa w Warszawie bo
      przeraża mnie to jej niereagowanie na mnie.

      Do poprzedniego postu - gdzie i jak bada sie, czy dziecko słyszy??

      Redorek
      • lol21ndm Re: zapalenie uszka... 09.06.04, 08:33
        redorek napisała:

        > A zdarzało wam sie, zeby jeszcze przy tym był wyciek z ucha??

        Nie, u nas nie... Ale za to po ostatnim zapaleniu ucha w styczniu ma w jednym
        uchu wosk. Lekarze widzieli i ... nic!
        Dlatego wymoglam to sprawdzanie uszu, bo dziecko uczy sie dwoch jezykow i ktos
        powiedzial, ze nie mowi za wyraznie (dla mnie mowi OK). W dodatku czesto mowie
        do niego jak do sciany - wcale do niego nie dochodzi... Ale to chyba bardziej
        zwiazane jest z wiekiem i "wybiorczym" sluchem...

        > Do poprzedniego postu - gdzie i jak bada sie, czy dziecko słyszy??

        U nas (UK) bada sie w szpitalu. Jest specjalny oddzial, dostaje sie tam
        skierowanie od lekarza rodzinnego, wyznaczaja date i idzie sie na wizyte. Tam
        lekarz bierze dziecko i mame (w naszym przypadku) do specjalnego pokoju, ktory
        jest dzwieko-szczelny. Najpierw zaklada dziecku sluchawki i daje do reki
        przycisk. Puszcza dzwieki o roznej czestotliwosci najpierw do jednego ucha, a
        dziecko ma naciskac przycisk, gdy uslyszy dzwiek. W miedzyczasie wyniki
        zapisuje komputer. Potem to samo z drugim uchem.
        Pozniej wsadza dziecku do ucha takie cos i bada "odpowiedz" bebenka czy jakos
        tak to sie nazywa (z maszyny wychodzi wydruk - lekarz dziecku tlumaczyl, ze
        ucho malego rysuje obrazek...). Ponoc calkowicie bezbolesne i chyba tak bylo,
        bo Maly wcale nie plakal i nie sprzeciwial sie. Potem to samo z drugim uchem.
        Troche to przypomina mierzenie temperatury, ale trwa nieco dluzej. Odpowiedz
        czy sa problemy dostaje sie na miejscu. W naszym przypadku nie bylo - chwala
        Bogu!
    • basiakasia Re: zapalenie uszka... 09.06.04, 21:15
      mój synek zachorował na zapalenie ucha gdy miał 6 m-cy ale odbyło się to w dość
      osobliwy sposób bo nie miał temperatury ani wycieku z ucha ani katarku ani
      kaszelku ani nić!!!!!!!! Był tylko nieco niespokojny a zorientowałam się po
      tym, że gdy dotykałam mu jedno uszko krzywił się i pomrukiwał. Od razu wybrałam
      się na wizytę u laryngologa, który rozpoznał wczesne stadium choroby, zapisał
      ZINNAT i lakcid. Niedługo po tym wszystko wróciło do normy choć teraz ze
      szczególną ostrożnością dbam o uszka by nie nalała się tam woda podczas kąpieli
      i okrywam od wiatru i przeciągów. Ostatnio jednak usłyszałam teorię jakoby
      zapalenie ucha nie powstawało od zawiania lecz tylko od przebytego katarku lub
      zalania ucha wodą podczas kąpieli. A co wy sądzicie na ten temat??
      • lol21ndm Re: zapalenie uszka... 09.06.04, 21:50
        basiakasia napisała:

        > Ostatnio jednak usłyszałam teorię jakoby
        > zapalenie ucha nie powstawało od zawiania lecz tylko od przebytego katarku
        lub
        > zalania ucha wodą podczas kąpieli. A co wy sądzicie na ten temat??


        Z tego co wiem, to dobrze slyszalas. Choroba rozwija sie od srodka, w uchu
        srodkowym chyba. Ja o mojego dbalam zawsze bardzo - i o to, by woda sie nie
        nalewala, i by go nie zawialo... Ponoc to wlasnie jednak zalezy od katarow i
        innych infekcji tego typu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka