Dodaj do ulubionych

Ja znów o ospie :(

28.06.04, 14:22
Właśnie dziś zaczęło wysypywać mojego synka (4,6l), trzyletnia córeczka pewnie
się nie uchroni i lekarz mówił, że ok dwóch tyg i ona bedzie miała. Cóż ja też
w dzieciństwie nie przechodziłam, więc zapowiada się zabawnie.
Ale mam inne pytanie do Was eMamy. Właśnie za 3 dni spodziewamy się gości,
mojego rodzeństwa, długi czas niewidzianych wujka i cioci. Problem w tym, że
oni też nie chorowali w dzieciństwie na ospę. Mają 20 i 22 lata. Co myślicie,
zarażą się? Powinni przyjechać (dzieci nie mogą sie doczekać) czy lepiej im
odradzić?
Synek dostał tylko puder w kremie i wapno, zastanawiam sie czy nie powinnm
poprosić o ten HEVIRAN zawczasu dla córki, dla siebie.
Bardzo prosze o rady.


Pozdrawiam
Sylwia
Obserwuj wątek
    • sylwia-wesola1 Re: Ja znów o ospie :( 28.06.04, 14:52
      I jeszcze jedno.
      Jak długo musimy siedzieć w domu? sad((

      S.
    • mami7 Re: Ja znów o ospie :( 28.06.04, 15:24
      Ospą zaraża się jakies 2-3 dni przed wysypaniem, aż do przyschnięcia strupków.
      Z reguły "bąble" wyłażą przez pierwsze 5-7 dni.
      Jeśli chodzi o wizytę rodzeństwa... Jak dla mnie zarażą się na bank, ale wiesz,
      wszystko się może zdaźyć wink))
      W pierwszym dniu wysypu mojemu prawie 3 letniemu synkowi też wystarczył puder i
      wapno, zresztą mnie też, bo to ja niestety zaraziłam młodego. Teraz mamy już
      skończone trzy tygonie i smarujemy właśnie młodemu okolice siusiaka
      antybiotykami, bo niestety ta ospa była dla nas koszmarna!
      Radzę Ci zaopatrzyć się jednak we wratizolin, działa przeciwwirusowo,
      przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Pediatra pierwszego kontaktu też kazała
      stosować tylko puder i wapno, bo to tylko ospa. Niestety po 5 dniach tylko ospy,
      musieliśmy wzywać prywatnie pediatrę do domu, na szczęście innego.
      Na śluzówki polecam gencjane na wodzie, na ciałko na spirytusie i wratizolin. U
      synka radzę tez uważać na siusiaka!!! My mamy teraz problem.
      A na heviran z tego co się zorientowałam to nie jest za późno nawet dla synka,
      powinien wtedy przejść ospę mimo wszystko szybciej i łągodniej. CZego z całego
      serca życzę. Ja siedzę już poonad miesiąc w domu. Najpierw ja chorowałam i to
      był koszmar, mąż musiał iść na urlop i opiekować się mną i dzieckiem. Po 2
      tygodniach dopadło młodego. Przechodził paskudztwo podoebnie do mnie, dłużej
      dochodzi do siebie. Ja chyba miałam trochę szczęścia.
      Upominaj się o ten Heviran, przynajmniej dla siebie!!!

      Pozdrawiam
      • sylwia-wesola1 Re: Ja znów o ospie :( 28.06.04, 16:01
        Bardzo dziękuję za rady mami7. Dziś już nie zdążę, ale jutro biegnę po ten
        Heviran. A ten WRATIZOLIN to co to, do smarowania? I czy na receptę też?

        Pozdrawiam i życzę, żeby synek wreszcie doszedł do siebie.
        Sylwia
        • mami7 Re: Ja znów o ospie :( 28.06.04, 16:19
          Dokładnie to jest to krem Vratizolin i z tego co przeczytałam w ulotce tubki 3 g
          są bez recepty. Ja mam opakowanie 15 g, ale to na receptę. Tak, tak do
          smarowania. My zaczęliśmy stosować trochę późno i głównie na rozdrapane zmiany,
          ale nie wiem co by było bez tego, bo młody sobie narobił nieźle.

          Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i cierpliwości!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka