Witam

Chciałam się już dawno przedstawić ale jakoś brakowało czasu.Jestem mamą obecnie 15 miesięcznego Olka, który ma agenezję.O tym ,że cos może byc nie tak dowiedziałam się około 30 tyg ciąży, najpierw były poszerzone komory i uważna obserwacja małego i dopiero w 38 tyg pierwszy raz usłyszałam o podejrzeniu agenezji.Jednak mimo to byłam dobrej myśli, niestety długi poród zakończył się cc i Oluś urodził się w zamartwicy.Gdy skończył 2 miesiące rozpoczął rehabilitację, 4 razy w tyg. ćwiczymy bobathem,jesteśmy pod opieka neurologopedy-nie ochoty na gadanie i był strasznie nadwrażliwy.W wakacje okazało sie, ze mały ma niedorozwój nerwów wzrokowych i widzenie synka ocenia sie na 20% i oczywiście ćwiczymy wzrok z tyflopedagogiem.
Obecnie Aleksander posadzony siedzi, chwyta zabawki i się nimi bawi,W pozycji czworaczej przekłada rączki, ale nóżki niestety zostają w tyle.Ostatnio pierwszy raz stanął na nóżkach i nawet mu się podobało.Synek jest pogodnym i wesołym dzieckiem, uwielbia zabawy z siostrami-ma dwie starsze.Szukamy przyczyn agenezji, ale idzie to powoli na razie wiemy, że kariotyp jest w porządku i częsć chorób metabolicznych tez mamy wykluczonych niedługo jedziemy do genetyka i liczymy, ze nam coś zaproponuje.