Dodaj do ulubionych

Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłów :/

02.09.13, 21:34
Od miesiąca borykamy się z problemem rzadkich i śluzowatych stolców u moich 2,5 letnich bliźniąt. O dziwo obaj Chłopcy mniej więcej w tym samym czasie zaczęli mieć ten problem (wcześniej nigdy 'wspólnie' nie przechodzili żadnych chorób czy wyżynania ząbków), więc wspólna alergia, ząbkowanie czy stany zapalne są mało prawdopodobne. Zresztą żaden z Chłopców nigdy nie miał alergii pokarmowej do tej pory jedli wszystko, za to jako niemowlaki mieli podejrzenie AZS (suche placki pod kolanami, na policzkach i na ramionach). Dzieci są ze mną w domu, nie są narażone na stres ani żadne negatywne bodźce zewnętrzne.
Do rzeczy.
Są dni kiedy stolców jest do 6 dziennie, pierwszy jeszcze względnie dobrej konsystencji (aczkolwiek nie taki jak jeszcze 2 miesiące temu), każdy kolejny coraz mniejszy (i cieńszy), rzadszy i z coraz większą domieszką śluzu (w różnych kolorach), nigdy z krwią. Brak jakichkolwiek innych objawów. Dzieci jedzą i piją chętnie, nie skarżą się na bóle, nie mieli w tym czasie żadnych infekcji ani gorączki. Jednemu w międzyczasie wyszedł ząb (pierwsza piątka), u drugiego syna ani śladu nowych ząbków (obaj mają wszystkie zęby do czwórek). Pediatra rozkłada ręce, w posiewie nic nie wyszło, brak bakterii. Podawanie Enterolu i Dicofloru nic nie pomaga, tak samo jak dawanie do picia naparu z suszonych jagód. Zmiana diety: wykluczenie mleka krowiego i produktów, które mogą rozwalniać nic nie pomogła. 3 dniowe leczenie Nifuroksazydem także nic nie dało - kup było owszem mniej, ale wciąż ze śluzem, a po odstawieniu wszystko wróciło do 'normy'. Na własną rękę zaczęłam podejrzewać biegunkę pędraków i jesteśmy w trakcie nowej diety: więcej tłuszczów, mniej cukrów i węglowodanów. Po pierwszych 3 dniach były lepsze efekty: najpierw brak stolców, potem u jednego syna normalne kupki, niestety teraz znów pojawiają się luźne stolce ze śluzem (drugi syn normalnej kupy nie zrobił gdzieś od miesiąca). Nie wiem jak długo trzeba czekać na efekty takiej diety?
Nie wiem co robić? Jakie badania? Co to może być? Dzieci nie cierpią, ale chyba to już nie jest fizjologiczna sprawa. Ktoś pomoże?
Obserwuj wątek
    • kaamea Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 02.09.13, 22:10
      Ja bym stawiała na pasożyty, lamblie. Zbadać kał w www.laboratoriumfelix.pl
      • dwojedzieciija Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 02.09.13, 22:21
        kaamea napisała:

        > Ja bym stawiała na pasożyty, lamblie. Zbadać kał w www.laboratoriumfelix.pl

        A czemu akurat w tym??

        Zasugeruję to naszej lekarce, ale objawy mi nie pasują. Moje dzieci nie mają wodnistych biegunek, raczej po prostu luźne stolce ze śluzem, ponadto nie mają innych objawów.
        • kaamea Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 10:51
          1. Bo to jest jedno z najlepszych laboratoriów w Polsce
          2. Przepraszam jakie objawy Ci nie pasują pod lamblie i pasożyty? Luźne stolce ze śluzem i to po 6 dziennie ?
          Wodniste biegunki przy pasożytach wystepują już w bardzo zaawansowanej inwazji.
          Zresztą to też zależy od organizmu, jeden słabszy będzie miał biegunki, drugi, silniejszy "tylko" luźne ze śluzem, jeszcze inny wypróżnienia będzie miał całkiem ok, za to będzie cierpiał na alergię i często chorował na choroby ukł oddechowego...
          • dwojedzieciija Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 12:25
            Może masz rację.
            Stolców czasem jest 2 czasem 6, napisałam do 6, a nie 6 codziennie - ostatnio średnio wychodzi, że 3. Niemniej to i tak dużo. Pogadam dziś z pediatrą.
    • wro-tka Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 08:50
      a czemu obstawiasz, że nie mogą mieć razem alergii?
      ja mam alergię i moje dziecko ma alergię nieomal na to samo co ja - prawie identyczny zestaw.
      a bliźniaki idą po jednej prostej.
      wystarczy, że mają alergię na drzewo, które teraz zaczęło pylić na dworze -> drzewo pyli w określonym czasie i właśnie w tym czasie się przytrafiają dzieciakom objawy. alergia wziewna może się objawiać problemami gastrycznymi - u dzieci wszystko poplątane.
      przemyśl czy coś nowego do domu nie zakupiłaś - może dywanik? może kwiatek?
      spróbuj odtworzyć okoliczności wystąpienia objawów?
      może nowa przyprawa? woda? może sklep zmienił dostawcę warzyw?

      pasożyty też pasują.

      zatrucie raczej nie - za długo. ewidentnie jakaś nietolerancja.
    • ochra Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 11:34
      U nas identyczne objawy to była przejściowa nietolerancja laktozy, po odstawieniu mleka poprawa była z dnia na dzień, w kierunku pasożytów też badałam.
      • dwojedzieciija Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 12:25
        Test z laktozą już robiłam, odstawiłam i zero poprawy. Dietę też zmieniałam: zero surowych warzyw i owoców, odstawiałam soki i też brak poprawy.

        Problemy zaczęły się w czasie tych największych sierpniowych upałów. Najpierw myślałam, że to taka reakcja na wysoką temperaturę, potem, że może opili się wody z basenu na działce. Jednak posiewy nic nie wykazały. Dziś będę u pediatry zaproponuję badania na pasożyty, lamblię i candidię. Do tego może zestaw badań krwi.

        Testów na alergię nigdy nie mieli, też zapytam lekarkę czy warto robić teraz. Może faktycznie to alergia, ale nie wiem na co. Jeśli na coś jednorazowego to chyba szybko by przeszła, a utrzymuje się cały czas od 4 tygodni. Tak to nic nowego nie dostali, jedzą cały czas to samo, produkty tych samych firm, kupowane w tych samych miejscach itd. Nie mam pomysłu uncertain

        Dzieci nie cierpią, nie jest to dla nich jakiś duży problem, niemniej wolałabym wykluczyć co się da. Czytałam, że śluz w kupkach może być też fizjologią, ale hmm ale tutaj , tak nagle? To byłoby dziwne.
    • frestre Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 15:18
      nie znam lekarza, który by nie bagatelizował pasożytów, także nie zdziw się, gdy Twój pediatra też tematu nie podejmie
      koleżanki synek je miał i mój teść (lamblie)
      objawy różne

      możesz w wolnej chwili doczytać:
      forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html
      udałabym się jeszcze może do gastrologa dziecięcego?!
      • kaamea Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 21:45
        Właśnie też mi się wydaje, że skoro pediatra przez miesiąc nie wpadła na to że to mogą być pasożyty i żeby zbadać kał to raczej jednak tematu nie podejmie sad

        • dwojedzieciija Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 22:02
          Dostaliśmy skierowanie na pasożyty, lamblie, posiew ogólny, posiew na grzyby i badanie ogólne. Jutro jadę zawieźć pierwszą partie. Posiewy będą pewnie za tydzień, ale reszta może już pojutrze.
          Na badanie krwi idziemy w poniedziałek - morfologia, crp i ob.
          Do gastrologa mamy termin na połowę października uncertain

          Może wreszcie coś się wyjaśni.

          A ta celiakia może tak nagle się pojawić?
          • wro-tka Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 04.09.13, 08:51
            > A ta celiakia może tak nagle się pojawić?

            może, pokombinuj przez 2 tygodnie z kuchnią bezglutenową i zobaczysz.
    • guderianka Re: Miesiąc galaretowatych stolców i brak pomysłó 03.09.13, 15:41
      Celiaklia ?
      Pasożyty ?
    • dwojedzieciija Pierwsze wyniki. 05.09.13, 13:45
      Mamy pierwsze wyniki badań: adeno i rotawirusów nie wyrkyto. Pierwsze próby badania na pasożyty i lamblie również nic nie wykazały. Za to martwi mnie badanie ogólne kału:

      Kał - ziarna skrobi dość liczne wpw
      Kał - włókna mięsne bez prążków pojedyncze wpw
      Badanie makroskopowe
      Kał - Barwa brązowa
      Kał - konsystencja papkowata
      Kał - woń swoista
      Kał - odczyn kwaśny
      Badanie mikroskopowe
      Kał - krople tłuszczu pojedyncze
      Kał - komórki roślinne dość liczne
      Kał - pasożyty nie wykryto
      Krew w kale nieobecna


      U obu synów wynik wygląda identycznie. Jakieś pomysły?
      • wro-tka Re: Pierwsze wyniki. 05.09.13, 19:09
        wskazuje na problemy metaboliczne co też jest zgodne z opisanymi przez ciebie objawami. być może nietolerancja na skrobię - ziemniaki, banany, warzywa, gorsze trawienie tłuszczy.
        najlepiej to skonsultować u gastroenterologa i poszerzyć diagnostykę.
        • dwojedzieciija Re: Pierwsze wyniki. 05.09.13, 19:35
          wro-tka napisała:

          > wskazuje na problemy metaboliczne co też jest zgodne z opisanymi przez ciebie o
          > bjawami. być może nietolerancja na skrobię - ziemniaki, banany, warzywa, gorsze
          > trawienie tłuszczy.
          > najlepiej to skonsultować u gastroenterologa i poszerzyć diagnostykę.

          Z tymi tłuszczami to właśnie zastanawiam się czy to nie moja wina. Bo z tydzień temu zaczęłam im podawać więcej tłuszczy - obstawałam biegunkę pędraków, bo faktycznie po przemyśleniu stwierdziłam, że tych tłuszczy bardzo mało dostają. Także sama zaczęłam im niedawno dodawać oliwy do zup i masła do kaszy. Dodatkowo od kilku dni dostają tran.
          Banany fakt jedzą codziennie kaszę z bananem. Ale ziemniaki jedzą rzadko, dodatkowo jeden z synów stroni od warzyw - je tylko w kaszy owoce i warzywa przemycone w sosach do mięska.
          Aktualnie nic nie zmiełam, a się poprawia - od 2 dni robią 1, max 2 kupy tylko wieczorem (niestety nadal ze śluzem i takie pół na pół: na początku bardziej stałe, potem rzadsze)
          • wro-tka Re: Pierwsze wyniki. 05.09.13, 20:53
            a kasza to co to jest? ano cenne źródło skrobi jak i makaron i ryż wink
            skrobia to nic innego jak węglowodany. czy ona jest problemem? być może... ale i niekoniecznie. wynik stolca wskazuje, że nie strawiono skrobi. ale dlaczego? bo było jej za wiele? czy też bo organizm nie toleruje? no właśnie temu trza poszerzyć diagnostykę. masz jakiś trop za którym warto podążyć, bo na razie nie masz innego.
            • dwojedzieciija Re: Pierwsze wyniki. 05.09.13, 21:14
              OK, faktycznie wobec tego skrobi jedzą sporo: podstawą kolacji jest kasza na mleku+banan do tego inne sezonowe owoce. Kanapek jako takich niekoniecznie - wyjadają mięso i ser w buła zwykle zostaje. Do obiadu ziemniak/ryż/makaron/kasza (różna od jęczmiennej, przez jaglaną po amarantusa).

              A te pojedyncze kulki tłuszczu? Powinnam się martwić? Czytałam, że w przypadku tłuszczów w stolcu zaleca się robienie próby potowej. Powinnam zasugerować to lekarce?
              • dwojedzieciija Lamblia 05.09.13, 21:22
                Właśnie jeszcze raz zerknęłam na wyniki badań dzieci - u jednego wykryto lamblię. Nie wiem jak mogłam to przeoczyć. Czy Lamblia mogła spowodować wszystkie te problemy i wyżej opisany wynik ogólny badania kału?
                Jestem załamana uncertain
                • ochra Re: Lamblia 06.09.13, 06:07
                  No i masz odpowiedź, to lamblioza. Oczywiście że to przyczyna takich stolców.
                  • wro-tka Re: Lamblia 06.09.13, 08:35
                    no i jeśli jeden ma lambię to drugi raczej na pewno ma tylko jej nie złapali.

                    zacznij od tego i się zobaczy dalej. powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka