szynszylicaaa
16.02.14, 20:46
Drodzy rodzice, potrzebuje porady bo już nei wiem co robić. Mój 15 miesięczny synek w pon dostał lekkiej chrypy, we wtorek delikatnie kasłał, dosłownie kilka razy w dzień i później do pt kaszel się nasilał. W pt doszedł ciężki oddech, jakby maluch był po maratonie, taki mocno zdyszany. Przy tym humor mu bardzo dopisywał ale świsty i ciężki oddech już nie bardzo zaniepokoiły więc udaliśmy się do lekarza, który zdiagnozował ostre zapalenie krtani. Dostalismy Pulmicort do nebulizacji 2xdziennie, encorton raz dziennie, syrop Bactrim 1x i doraźnie Drosetux. To było w pt. W sob oddech był jeszcze bardziej ciężki i zdyszany więc znów udaliśmy się do lekarza, oskrzela dalej czyste więc pani poleciła zwiększyć ilość nebulizaji Pulmicortem 3xi dołożyła nam jeszcze 3x Berodual. Encorton równeiż 3x dziennie. I dzis ne ma żadnej poprawy czyli po 1,5 dnia zwięksoznych dawek a po 2,5 dniach leczenia. Mały dalej ma cięzki oddech, nei widzę żadnej reakcji na lekarstwa. Nawilżamy powietrze, wietrzmy, daje syr z cebuli, kisielek z siemienia lnainego na gardło i już tracę pomysły bo nie wiem ile mogę tak trzymać dziecko z tym charczącym cieżkim oddechem. Miał ktoś podobny przypadek? Jak wyglądało u Was leczenie? Po jakim czasie ten oddech powinien się ustabilizować? Ile mogę czekać? Humor mały cały czas ma doskonały, energii jak nigdy, nie wiem czy te sterydowe leki działają jak dopalacze na niego czy skąd tyle sił. Tylko oddech straszny. Proszę o rady jak to wyglądało u osób, które przez to przechodziły, z góry dziękuje