Dodaj do ulubionych

złamanie uda u dziecka

30.04.15, 22:23
czy ktoś miał z tym do czynienia? dziecko ma złamane udo z przemieszczeniem. zrobiona operacja - włożone pręty-druty w kość w udzie wzdłuż. widać na RTG po operacji. jeden pręt ewidentnie drażni skórę od środka i jakby już przebija się. interesuje mnie jak szybko dziecko wraca do zdrowia, czy ktoś w ogóle miał rehabilitację? jak wyglądała? jak szybko zwykle te pręty wyjmują? czy ktoś miał problem z tym prętem, że tak wysunął się?
Obserwuj wątek
    • fasol-inka Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 22:33
      Ja miałam podobny uraz 10 lat temu. Pręty za pierwszym razem tak fatalnie założone, że przebiły szyjkę kości udowej i wbiły się w panewkę, 10 dni po pierwszej miałam reoperację.
      Nie wiem jak to wygląda u dziecka, ale jedno jest pewne - pręt nie ma prawa wystawać z kości! Przecież to go/ją musinpotwornie boleć.
      Ja pręty mam nadal, ale u dziecka lepiej się pozbyć jak porządny ortopeda powie, że już można.
      • adudi Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 22:49
        dwóch lekarzy mi to tłumaczyło, że pręt musi wystawać z kości, bo go trzeba wyjąć i trzeba mieć za to chwycić. aktualnie dziecka to nie boli, bo nie chce w ogóle ruszać nogą. panika totalna. minął tydzień od wypadku. najbardziej boli je w pachwinie, ale wydaje mi się, że od tego że zastały się stawy, bo noga była cały czas w większości w jednej pozycji. W szpitalu ułożona wyżej na poduszce i w domu, żeby krew nie spłynęła do stopy. najbardziej dołujące jest, że 5 różnych ortopedów (4 w szpitalu i 1 spoza) mówi co innego.
        wszyscy zgadzają się co do tego, że zrobione jest dobrze. jeden mówi, że powinno się już uśpić i wbić pręt. ale szpital i lekarz operujący w poradni każe czekać, aż chyba pręt przebije skórę sad
        co do wyciągania prętów: jeden lekarz mówi o 6 tygodniach, drugi o 2-3 miesiącach.
        twierdzą, że po 2-3 tygodniach może chodzić obciążając lekko stopę.
        nikt nie mówi, nawet nie wspomina, o rehabilitacji.
        ma ruszać nogą. nikt nie pokazał jednak jak. tylko, żeby ruszać.

        z tego co poszukałam, to chyba ciężko znaleźć ośrodek prywatny gdzie wykonują operacje na dzieciach.... ponieważ mieliśmy wątpliwości pojechaliśmy skonsultować do "innego" lekarza.

        tak na marginesie: nawet przez myśl mi nie przeszło, że aktualnie można mieć złamaną nogę i nie mieć gipsu.....
        • klamkas Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 22:59
          Skąd jesteście? Jak w miarę z południa to mogę polecić prywatny szpital (z kontraktem nfz jeśli to ma znaczenie), albo publiczny, urazowy. Oba mogę polecić z całego serca. Co do reszty - nie poradzę, miałam wprawdzie drutowaną miednicę, po wypadku, ale od początku opiekę i rehabilitację bez zarzutu, głównie prywatnie (ale to ze względu na czas, a nie jakość).
          • adudi Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 23:03
            z południa polski
            • klamkas Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 23:39
              To prywatnie (z kontraktem, ale lepiej zainwestować w pierwszą prywatną wizytę) - SportKlinika w Żorach: www.sport-klinika.pl/

              Publicznie: www.urazowka.piekary.pl/ - szpital urazowy w Piekarach Śląskich. Nie mogę nic zarzucić, przyjęli mnie po prywatnym telefonie, po pierwszej pomocy w obcym szpitalu, bez znajomości, na już - sami doradzili jak zorganizować transport karetką. Znam kilka innych "pozytywnych" przypadków. Polecam gorąco, jak nie da rady przez rejestrację, to można zainwestować 100-200 zł w prywatną wizytę u któregoś z ordynatorów (pasujących wam wg schorzenia). Nie znam zawiedzionych (długoterminowo, bo na już wiele osób się wścieka, ja sama byłam przeciw, anty i zupełnie na nie, tuż po zabiegu i wiele tygodni po).
              • klamkas Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 23:46
                Ps. Mojej bratowej składali w Piekarach kręgosłup po wypadku (staraliśmy się, w wyniku czego jej szpital miejscowy ją tam skierował), podobnie jak ja, jest z innego województwa. Doszła do pełnej sprawności (musi uważać, ale to oczywiste). Mój kuzyn składał tam kolano (podobnie znajomy). Ze wszystkich stron wychodzi, że będzie dobrze smile.
              • adudi Re: złamanie uda u dziecka 01.05.15, 00:13
                Żory odpadają: dzowniłam, bo słyszałam wiele pozytywnego, ale powiedzieli, że tak małych dzieci nie operują. dziecko jest przedszkolakiem. co do piekar, to dzwoniliśmy tam przed wypadkiem, tzn. do lekarza i odradził tranposrt, żeby zostać tam gdzie jesteśmy. po wyjści właśnie bylismy u niego na konsultacji. mówił że u nich robią to inaczej, w sensie chyba nie aż tak nowoczesnie jak ma zrobione.....
                zapłaciłabym chyba ile się da, zeby byc pewnym ze jest ok.....
                • adudi Re: złamanie uda u dziecka 01.05.15, 00:17
                  oczywiscie mialo byc, ze dzwonilismy tam po wypadku, ale przed operacja. nerwy....
        • kamila4414 Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 23:13
          3 lata temu moja siostra miala powazne zlamanie 2 kosci podudzia ,bylam w ciezkim szoku,gdy lekarze nie dali gipsu,jedynie operacja plus prety i szyna usztywniajaca...prety ma do dzis chociaz juz po kilku miesiacach lekarze chcieli usuwac..
    • kai_30 Re: złamanie uda u dziecka 30.04.15, 23:48
      Mój syn miał skomplikowane, wieloodłamowe złamanie z przemieszczeniem co prawda nie uda, a kości w łokciu. Też miał założone druty Kirchnera, a poza tym jeszcze śrubę. Po operacji założono mu z powrotem gips, po tygodniu zdjęcie szwów i przegipsowanie, po jakimś miesiącu miał usuwane druty. Nie było mowy o rehabilitacji, a ja byłam załamana, bo miał usztywnioną rękę pod kątem 90% z praktycznie zerową ruchomością, nie mógł ani zgiąć, ani rozgiąć ręki. Dopiero po trzech miesiącach usunięto mu śrubę i chirurg kazał ćwiczyć zginanie i rozginanie ręki. Codziennie, w domu, rehabilitacji nie zalecono, a wręcz odradzano korzystanie prywatnie. Trudno mi było w to uwierzyć, ale rzeczywiście powoli, powoli, jakiś postęp był. W tej chwili, ponad dwa lata po wypadku, ruchomość w łokciu jest prawie pełna (brakuje kilku procent zgięcia i kilku rozgięcia), tylko szrama po operacji paskudna nie pozwala zapomnieć o sprawie.


      • klamkas Re: złamanie uda u dziecka 01.05.15, 00:11
        Widać, że to nie ty jesteś poszkodowana. Nie, nie tylko szrama nie pozwala zapomnieć. Nie da się zapomnieć, bo a. ograniczona sprawność na to nie pozwala, b. o takim wypadku się nie zapomina, on zawsze jest gdzieś w tle (ból, bezradność, strach, samotność w odczuwaniu powyższych). Blizna to twój (estetyczny) problem, ograniczona sprawność to rzeczywisty problem twojego syna. Mniejszy lub większy, ale sprowadzanie go do blizny (problemu estetycznego) świadczy o częściowym wypieraniu problemu.
        • adudi Re: złamanie uda u dziecka 01.05.15, 00:16
          mhm.... córka miała operację jak była niemowlakiem i niestety własnie brzydkie blizny to taki ślad...ona nie pamieta nic. mam nadzieje, że mój syn też nie będzie pamiętać... z tego co piszecie, to powrót do sprawności liczy się w miesiacach, latach a nie w tygodniach?
          ten jeden lekarz mi mowil, ze u tak malych dzieci to regenruje sie bardzo szybko i juz sama nie wiem
          • klamkas Re: złamanie uda u dziecka 01.05.15, 00:30
            Nie wiem jak jest u dzieci. U mnie był tak: miałam wypadek tuż po 30-ce, od operacji do rehabilitacji minęło ok 2 miesięcy. Od początku prawdziwej rehabilitacji minęło ok. 10 miesięcy do uzyskania jako takiej sprawności (fakt, że ja na początku nie chodziłam, a to co innego psychicznie niż nieruszanie ręką). I jakieś 18 miesięcy psychoterapii. I miałam małe dziecko, które powinno motywować, ale dopiero psycholog nauczył mnie tej motywacji.

            Musisz wrzucić na luz. I zapewnić synowi najlepszą możliwą opiekę. I będzie dobrze smile.
          • kai_30 Re: złamanie uda u dziecka 04.05.15, 23:24
            adudi, im mniejsze dziecko, tym szybciej się rehabilituje, bo rehabilitacja następuje wraz ze wzrostem kości. Nam lekarz tłumaczył, że w przypadku złamań kości ramiennej cały pech polega na tym, że 70% przyrostu ma miejsce po przeciwnej stronie, w okolicach barku, a syn miał złamanie tej kości w łokciu, no i był już nastolatkiem. Dlatego to trwało - trwa - aż tak długo.
        • kai_30 Re: złamanie uda u dziecka 04.05.15, 23:21
          Rozumiem, dlaczego tak odebrałaś ten zwrot, jednak nie to miałam na myśli, co napisałaś. To miała być pociecha dla autorki wątku. Jeśli chcesz wiedzieć, to nie, nie wypieram problemu, nie, blizna nie jest niczyim problemem estetycznym, tylko raczej ciągłym przypomnieniem o wypadku, operacjach, strachu, bólu. Z ograniczeniem sprawności mojego syna próbujemy sobie radzić najlepiej, jak potrafimy, bo nic nie da pogrążanie się w rozpamiętywaniu tego, co było. Ważniejsze chyba, żeby skupiać się na walce o to, żeby było lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka