Dodaj do ulubionych

Gdybym mogła w czymś pomóc...

28.11.04, 16:21
Dzień dobry!
Na co dzien pracuje wprawdzie w miejscu , gdzie naprawia się dorosle serca,
ale gdybym mogla komukolwiek cos podpowiedziec , pomoc ,szczególnie przy
wadach straszych dzieci , ktore nie różnią się od dorosłych to z
przyjemnościa to zrobię..
Pozdrawiam serdecznie
Conka
Obserwuj wątek
    • ezabela Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 30.11.04, 15:58
      Mój synuś i ja chorujemy na serducha i on i ja mamy wadę wrodzoną.On ma
      zwężenie tętnicy płucnej,ostatnio bardziej się męczy i po większym wysiłku
      delikatnie sinieje wokół ust.Do kontroli jeżdzimy co pół roku,za każdym razem
      kardiolog mówi "nie jest żle mogło by być lepiej"a ja bym chciała więcej
      konkretów.Jadę w styczniu do innego lekarza wolę to wszystko skonsultować.Nie
      wiem może panikuje????i przesadzam.Ale poprostu wiem jak się człowiek czuje
      jeżeli pikawka nie chodzi tak jak powinna.
      • connie1 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 04.12.04, 16:44
        Jeżeli Maly zaczyna sinieć to znaczy ,że pewnie rozwija nadciśnienie płucne.
        Ja bym skonsultowala synka z dobrym kardiochirurgiem dziecięcym
    • a.g9910 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 02.12.04, 22:21

      • connie1 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 04.12.04, 16:42
        Rozumiem ,że Mały jest po pełnej operacji korygującej wadę i pewnie była to
        plastyka zwężonej zastawki (czy yez mam sztuczną?) i zamknięcie przetrwalego
        przewodu Bottala.
        Co robić ? Powolić mu życ w miarę normalnie , starać się uważac na infekcje (
        operacja kardiochirurgiczna jest czynnikiem ryzyka rozwinięcia się infekcyjnego
        zapalenia wsierdzia, jak i w ogole wada serca) , pamiętać o
        antybiotykoterapii przy drobnych zabiegach (np, dentystycznych) Zauważysz
        gdyby Maluch latwiej się męczył , puchły mu mu nozki , skarżył się na dusznośc -
        sa to objawy niepokojące, wymagające wizyty u lekarza.
        Jesli zażywa leki antykoagulacyjne muszisz powtarzać o tym wszem i wobec , bo
        dużo innych środków wchodzi z nimi w interakcje i zwiększa lub zmniejsz ich
        dzialanie.
        Pozdrawiam serdecznie i powtorzę :zyjcie w miarę normalnie!
        • gosiap10 Re: Do Connie1 05.12.04, 20:16
          Connie1,
          Poruszylas dwa tematy, ktore bardzo mnie interesuja : antybiotykoterapia i leki
          antykoagulacyjne. W zwiazku z tym zalozylam dwa nowe watki (latwiej je pozniej
          odszukac). Bede bardzo wdzieczna za Twoje opinie. Moze wiesz, gdzie mozna
          dowiedziec sie wiecej na ten temat?
          • connie1 Re: Do Connie1 07.12.04, 19:19
            Zaraz cos postaram się powstawiam w wymienione watki!
            Conka
    • dinar Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 05.12.04, 20:40
      bardzo dziekujemy za inicjatywe.
      nasze dzieci na razie sa male, ale juz odzywaja sie do nas 19-latki szukajace
      kontaktu z innymi, ktorzy nmaja blizne na klatce piersiowej. Moze dla nich
      moglabys byc jakims oparciem?
      gdybys chciala sie odezwac do mnie dinar@gazeta.pl
      pozdrawiam
      dina, mama Szymona, HLHS
    • danusia-mamusia Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 06.12.04, 00:14
      Witaj!! Chciałabym Cię zapytać o to w którym momencie lekarze mówią o
      niedomykalności zastawki aortalnej II stopnia, przy jakich wartościach ? Mój
      synek ma 5 lat i niedomykalność zastawki aortalnej I stopnia oraz łagodną
      SA/stenozę aorty/, przy ostatnim badaniu G dopler /chyba dobrze piszęsmile/wynosił
      27..../nie pamiętam jednostki miary/.Co myślisz o tej wartości?? Kiedy lekarze
      interweniują chirurgicznie /chodzi mi o wartości badań doplerowskich/??Powiem
      tylko że Miki zachowuje się normalnie i nie ma żadnych innych oznak
      choroby.Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź!
      • connie1 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 07.12.04, 19:23
        U dorosłego wartościa "graniczną " jest 50 mmHg gradientu max , przy
        współistnieniu objawów klinicznych , bow dużej mierze to one świadcza o
        konieczności zabiegu.
        Niedomykalnośc II nie kwalifikuje się do zabiegu z pewnością.... Wartości ktore
        podajesz raczej na razie nie wymagają interwencji chirurgicznej tylko wizyt
        kardilogicznych i okresowej ( na razie przy braku pogorszenia wystarczy co rok)
        kontroli echo.
        Pozdrawiam
        Conka
    • pieguska22 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 06.12.04, 07:55
      Hej, juz pisałąm o sobie w innych tematach. Mam pytanie na temt który nie był
      jeszcze poruszany, pewnie dla tego że są tu głównie rodzice dzieci które są
      jeszcze małe. Ja już jestem troche większa i nie jestem rodzicem. Miałam
      operacje 19 lat temu, Zespół Fallota. Teraz czuje sie dobrze mimo że są pewne
      pozostałości po wadzie( zwężenie pnia płucnego i niedomykalność zastawki
      trójdzielnej), mój kardiolog twierdzi że to normalne. Niestety następną wizyte
      mam dopiero w maju a mam ważne pytanie. Czy mimo tego że moja wada była
      wrodzona istnieje jakieś prawdopodobieństwo że urodze chore dziecko( nie jestem
      w ciąży ale w przyszłości chciałabym mieć własna rodzine). Pozdrawiam
      wszystkich i prosze o odpowiedź.
      • a.g9910 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 06.12.04, 14:33

        • pieguska22 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 07.12.04, 07:41
          Dziękuje za odpowiedź, na pewno porozmawiam o tym ze swoim kardiologiem.
    • basikrzy Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 06.12.04, 22:45
      Witaj, potrzebuję namiary na dobrego kardiologa specjalistę od echa serca. To
      dla dziewczyny (19 lat), która mieszka w małej miejscowości na północy Polski i
      ma problemy z sercem. Była już u miejscowego kardiologa, ale niewiele jej
      pomógł. Mówi, że czuje się coraz gorzej. Najlepiej, żeby to był specjalista z
      dobrym sprzętem i bezpłatnie (publiczna służba zdrowia) - czy jest ktoś taki?
      Pozdrawiam, Baśka
      • a.g9910 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 07.12.04, 13:44

        • basikrzy Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 07.12.04, 15:15
          No tak, tylko że nie chodzi o jakąkolwiek pomoc, tylko o dobrego, sprawdzonego
          fachowca. Echo serca to trudne badanie i tylko niektórzy robią je naprawdę
          rzetelnie. Chodzi mi o specjalistę w Warszawie, lub gdzieś na północy (okolice
          Brodnicy) a więc Bydgoszcz lub Olsztyn.
      • connie1 Re: Gdybym mogła w czymś pomóc... 07.12.04, 19:18
        Ja jestem z południa Polski , z miasta , które kiedyś było stolica ,więc raczej
        trudno mi kogoś tak od ręki..
        Nie demonizowalabym badania echo ..., jest dużo dobrych specjalistów , zalezy
        jak skomplikowany jest problem
        Mogę ewentualnie pomóc z interpretacją (to można na odległość)
        Pozdrawiam
        Conka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka