04.12.04, 22:15
Jestem ciocią 3 dniowej Emilki u której wykryto w 2 dobie szmery na
serduszku, od razu odesłano ją do CZMiDz- wstępna diagnoza: dziurka między
przedsionkami, dziurka między komorami i zwężona żyła płucna- Może ktoś coś
wie na ten temat, jak rokuje, co dalej? Będę wdzięczna za jakiekolwiek
informacje.
Obserwuj wątek
    • joanna.rusio Re: Kto wie? 05.12.04, 03:52
      Spędziłam prawie7 mie.na kardiologi niestety moja córka zmarła ale nie miała
      wady serduszka i to jest najgorsze bo wiem jakie cuda potrafia przy dobrze
      postawionej diagnozie teraz robić najważniejsza jest wiara i bycie przy dziecku
      dużo wiary i sił.
    • driadea Re: Kto wie? 05.12.04, 10:16
      Jeśli przecieki nie są duże, można je załatać nieinwazyjnie (poprzez cewnik),
      stenozę żyły, jeśli jest uciążliwa, także, cały ogrom tego typu zabiegow
      przeprowadzają w zabrzanskiej klinice, na oddziale dzieciecym (jeśli jesteś
      zainteresowana dokladnymi namiarami, zapraszam).
      Wygląda to mniej więcej tak, że poprzez tętnicę udową (maleńkie nacięcie)
      wprowadzają do serca cewnik, na końcu którego jest a) "parasolka" b) balonik
      w przypadku a), gdy cewnik dotrze w miejsce ubytku, otwierają parasolkę, która
      staje się swoistą łatką i uniemożliwia przeciek krwi
      b) j/w ale zamiast parasolki rozszerza się balonik, ktory tym samay poszerza
      naczynie krwionośne, w ktorym sie znajduje.
      Jeśli przecieki są duże (ale chyba nie, na innym forum pisalaś, że Was
      uspokajają), można je zaszyć, ale do tego trzeba już otworzyć klatkę piersiową.

      To bardzo powszechne wady, korygowane rutynowo, nierzadko nawet niewymagające
      leczenia. Głowa do gory!
      Pozdrawiam, Agnieszka
    • m.musur Re: Kto wie? 06.12.04, 00:37
      Głowa do góry Anett,jestem mamą Filipka ze złożoną wadą serca i napatrzyłam się
      w CZD na różne przypadki.Wiem,że dziurki traktowane są jako rutynowy zabieg a
      przy dzisiejszym stanie kardiochirurgii robi się już różne cuda.Z innego forum
      wiem że z Emilką jest już lepiej.Mam nadz. że poradziłyście sobie z nawałem
      pokarmu-mnie nikt w szpitalu nie powiedział o możliwości karmienia synka moim
      pokarmem tylko odrazu nafaszerowali go czymś sztucznym a moją laktację
      uruchomiłam sama(laktatorem)po kilku dniach.jestem pełna podziwu dla
      Ciebie,cudownie mieć taką siostrę jak Ty!Pozdrawiam i trzymam kciuki,Monika
      mama Filipka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka