Dodaj do ulubionych

przeżyłam horror!!!

10.12.04, 21:23
Hejka . Muszę się wygadać!!! To był ciężki dzień....... Moja mała Zuzia w
piatek tydzień temu dostała gorączki. Tak między 38 a 39 przetrwałam weekend
z nadzieją ze to trzydniówka. W poniedziałek polazłam do przychodni lekarak
stwierdziła ze też podejrzewa trzydniówke ale jakby jej nie wysypało i nie
spadła gorączka żeby na drugi dzień zrobić badanie moczu. Nie wysypało
gorączka byla nadal....Siki łapałam pół dnia w te zasrane woreczki w końcu
sie udało chlop pojechał do szpitala zrobili po pół godz byl wynik. Sporo
Leukocytów ..... zadzwoniłam do lekarki powiedziała że zapalenie układu
moczowego.Dostała antybiotyk na 10 dni Ceklor Gorączka spadła w środę
wieczorem.ale żle reagowała na ten antybiotyk, strasznie płakała chyba ja
bolał brzuszek. Wczorajszy cały dzień był tragiczny miała takie napadowe
ataki płaczu . Usneła mi na troche i obudziła sie z wielkim płaczem ponad
godzine nie moglismy jej uspokoic na koniec zaczeła sie krztusic strasznie
kasłac nio i zawinelismy sie do szpitala o 2 w nocy. Po drodze się
uspokoiła . Lekarka ( oczywiscie bardzo zadowolona ze ją obudziliśmy)
osłuchała opukała i stwierdziła ze nie wiedomo czy to napewno było zap. ukł.
mocz bo nie miala posiewu ale że teraz juz nic nie wstecz nie zbada. Że teraz
to ją brzuszek moze bolec od antybiotyku albo od ząbków i dlatego płacze.
Tyle ze to nie było marudzenie tylko wycie. Wrócilismy usneła ok 4 i z
przerwani spała do 9. Obudziła sie zjadła nawet i sie zaczeło.......... Znowu
strasznie zaczeła kasłac. Kasłała tak ze brakowało jej oddechu i wyrzygała mi
wszystko. Nio to w panikę wpadłam za tel do mojej alergolog do Falcka . Ona
mi kazała natychmiast przyjezdzac. Stwierdziła ze są zmiany w oskrzelach i że
jest troche odwodniona . nio i zaczeło! trzeba było wkuć wenflon! Dwa razy
kuła wkuła sie i dali jej wielką strzykawę antybiotyku dożylnie ale chciała
jej dac jeszcze kroplówke zeby nawodnic. I sie nie dało zyła pękła a
następego wenflonu przez godzine nie dało sie wkuć. Kuły ją w nóżki rączki a
ona wyła............. a my z mamą razem z nią................... Tak płakała
ze az sie zqupciała dwa razy z wysiłku....................... Nio i teraz
trzymajcie kciuki zeby wzieła wieczorem antybiotyk i nie wyzygała bo będe
musiała do szpitala jechac.....................
Obserwuj wątek
    • kapyl Re: przeżyłam horror!!! 10.12.04, 21:52
      cześć!!!
      2 tygodnie temu miałam to samo! w poniedziałek zaczęła sie gorączka 38 - 39
      st., po dwóch dniach ja do przychodni, a pediatra zapisał mi Eurespal (a niech
      go szlag) i flegaminę i kazał zrobić badanie moczu. Również przeżyłam te
      zasrane woreczki, zmarnowałam dwa, w końcu stwierdziłam że mam je gdzieś i
      posadziłąm moją 6 miesięczną córke na nocnik. W laboratorium zaczęli sie
      burzyć, że ja tak mocz pobieram ( to niech k..wa spróbują pobrać wiercącej sie
      chorej dziewczynce mocz) i że wynik nie będzie miarodajny (nocnik był
      wyparzony). następnego dnia dziecko zaczęło mi kasłać i rzęzić i się dusić (
      miałam takie wrażenie) więc ja spanikowana dziecko pod pachę i do przychodni, a
      że było po dyżurze lekarka powiedziała mi co sądzi o takich niespodziewanych
      wizytach. No nic
      Popatrzyłą na badania moczu i stwierdziła że skieruje ją do szpitala bo
      podejrzewa zapalenie płuc (!!!) i infekc. ukł. moczowego. No więc ja w te pędy
      do szpitala. tam lekarze powtorzyli badanie moczu i stwierdzili że to tylko
      zapalenie gardła i przepisali Augumentin. I kazali iść do domu. Tydzień brała
      antybiotyk, w zeszły piątek poszłam z nią na kontrolną wizytę do przychodni, i
      było ok. W sobotę zaczęła kasłać.
      No i teraz po tygodniu po Augumentinie bierze kolejny antybiotyk bo się okazało
      że w ciągu tego tygodnia złapała zapalenie oskrzeli ( nie mam pojęcia gdzie),
      nie spałam już 3 noce - przepraszam 4, jestem ogłupiała i mam wszystkiego dość.
      Mam dość tych pediatrów, którzy mi nie potrafią poprawnie dziecka
      zdiagniozować. Przepraszam nie chcę niokogo urazić, ale jestem tym potwornie
      zmęczona...
      PS. Co do tej gorączki - słyszałam że wśród dzieci panuje teraz taki wirus...
      I bądź tu człowieku mądry...
    • kapyl Re: przeżyłam horror!!! 10.12.04, 22:01
      Jezu przed chwilą zaczęła wymiotować flegmą, nawet moja mama jest przerażona
      • zyrafa46 Re: przeżyłam horror!!! 10.12.04, 23:57
        Dziewczyny, spróbujcie zaryzykować tak jak ja to zrobiłam. Mój synek, wtedy
        jeszcze mały chorował bez przerwy na anginę. To znaczy byy przerwy ale nie
        dłuższe niż 2 tygodnie. W końcu przeraziłam sie, że jedynym jego pożywieniem
        będą antybiotyki. Przy kolejnej chorobie zamiast antybiotyku wyleczyłam go
        metodą E. Uchnasta. Wyleczyłam skutecznie, lekarz potwierdził. Na następną,
        ostatnią anginę (trwała tylko 3 dni) czekaliśmy 2,5 roku. To samo z zapaleniem
        ucha, spojówki itd!!!!!
        • mamazuzinki Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 08:48
          Hejka. A możesz powiedzieć coś więcej o tej metodzie. Chętnie zastosuje
          zwłaszcza że mam jeszcze starszą chorowitkę!!!!
        • daisy222 Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 10:26
          hej napisz prosze co to za metoda na czym polega. pozdrowionka
      • jola_ep Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 09:04
        Tyle Cię mogę pocieszyć, że przy zapaleniu oskrzeli u malutkich dzieci
        wymiotowanie flegmą to normalka. Lepiej, aby zwymiotowała, niż ma mu zalegać.
        Moja córa też to robiła i na początku byłam przerażona. Ale potem to ... luzik.
        Co znaczy macierzyńskie doświadczenie sad

        Przy zapaleniu oskrzeli powinno się dziecko oklepywać - jakieś pół godziny po
        podaniu syropów rozrzedzających wydzielinę. Można też robić inhalację. Ja
        stawiałam na ziemi termos z czymś tam (głównie rumianek i czosnek), kładłam
        dziecko brzuszkiem na moich na kolanach (wychodziło, że jest troszkę pochylone
        w dół)i przy okazji oklepywałam (dłoń składamy w łódkę, żeby nie klepać całą
        powierzchnią ręki i oklepujemy tak jakby wzdłuż żeber, ale najlepiej jak ktoś
        pokaże). W nocy, jeśli dziecko bardzo kaszle, pomaga wyższa poduszka i ...
        otwarte/uchylone okno (tak, aby nie było przeciągów). Oczywiście wtedy dziecko
        dobrze nakrywamy - ja nawet czapkę nakładałam wink

        Pozdrawiam
        Jola
        • adrianna_c Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 09:15
          Do inhalacji można postawić na podłodze garnek z zaparzonym majerankiem.
          Jak wymiotuje flegmą to bardzo dobrze (wiem że najlepiej to nie wygląda, sama
          przy pierwszej chorobie byłam przerażona). Ważne aby pokój w którym jest
          dziecko był dobrze wywietrzony, temp. 18-20 st.C, na grzejniku mokry ręcznik
          żeby powietrze nie było suche. Ja synkowi gdy spał w łóżeczku podkładałam pod
          materac koc, żeby od strony głowy miał wyżej o jakieś 30-45 stopni.
          Na pewno szybko wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam! ADA
      • jola_ep Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 09:10
        > Jezu przed chwilą zaczęła wymiotować flegmą, nawet moja mama jest przerażona

        Tak mi się bez sensu przypomniało.
        Kiedyś opiekunka dzwoni do mnie do pracy, że Emilka (wtedy jakieś 5-6lat)
        potwornie kaszle - trójkę dzieci wychowała, niejednym się opiekowała, a takiego
        kaszlu jeszcze nie słyszała. Leciałam, że mało nóg nie połamałam. Wpadam do
        domu, a moje dziecko kaszle i wymiotuje flegmą w łazience. Normalnie kamień z
        serca. Ulga ogromna. I tłumaczę przerażonej opiekunce, że to stan normalny i o
        niczym złym nie świadczy smile))

        Pozdrawiam
        Jola
        • majewska21 Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 13:17
          z kaszlem nie ma zartow!
          moja mala dzidzia chorowala na koklusz w wieku 3 tyg! przed szczepieniem
          to tez byl horror!!!! a wenflony miała zmieniane potem przy kazdym zastrzyku bo
          podawany antybiotyk niszczyl żyły które pękały((( nieważne! teraz jest silną
          kobita w wieku 8 msc ma 76 cm i 10,5 kg no i wyszła z tego bez śladów
          (niedotlenień spowodowanych bezdechami). w każdym razie pisze a propos
          zapalenia oskrzeli, oskrzelików itd. mieszkam we francji i tutaj podstawą
          leczenia sa wizyty u rehabilitanta, który masuje, opukuje, uciska itp klatkę
          piersiową i flegma az tryska.. dlatego te wymioty to naturalna reakcja
          organizmu i dobrze że są bo nie zalega flegma paskudna!
          trzymam kciuki za wszystki nasze dzidzie zeby juz nigdy nie chorowały
          pozdrowienia
          • jola_ep Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 16:04
            > Mieszkam we francji i tutaj podstawą
            > leczenia sa wizyty u rehabilitanta, który masuje, opukuje, uciska itp klatkę
            > piersiową i flegma az tryska..

            Pozazdrościć. U nas większość lekarzy nadal uważa, że jak wypisał antybiotyk,
            to wszystko w porządku sad Moja córka często chorowała na zapalenie oskrzeli i
            dopiero pediatra-alergolog nauczyła mnie, jak się powinno postępować. Nawet
            bańki stawiałam. A co wink czego się nie robi...

            Pozdrawiam
            Jola
    • zyrafa46 Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 12:44
      Ta metoda ma pewne zastrzeżenia. M. innymi to, że nie wolno jednocześnie
      przyjmować żadnych leków. Tylko witaminy (naturalne najlepiej oraz minerały).
      Przepis jest BARDZO prosty: W księgarni jest książka p. Piotra Lewandowskiego
      pt. "Samoleczenie metodą B.S.M.". Należy przeczytać i zastosować. Nie
      należy!!!!! odkładać na półkę. Wtedy odchudzi się portmonetka (mało). Dodatkowo
      (sama odkryłam) ucieczkę krwi nosem można zahamować chwytem 1. Od kładzenia
      lodu można się zaziębić. Jeśli zastrzeżenia podane w książeczce są nie do
      przeskoczenia - to mam jeszcze inne sposoby. Jak zapytacie - podpowiem. Jestem
      zdecydowanie doświadczoną mamą. Synuś - 27, córeczka - 25. Jeszcze jedna rada:
      paniczny strach rodziców, który widzą chore (często wcale nie tak grożnie jak
      to wygląda) maluchy - BARDZO ŹLE na nie wpływa.[kiedyś mój synek -2 latka
      jechał do szpitala spuchnięty niewyobrażalnie, z temperaturą 41,5, przytomny.
      Nie zobaczył mojego strachu, wtedy on też bardzo by się bał. Powiedziałam mu,
      że nikt go tak dobrze nie wyleczy jak pan doktór. -Oczywiście nie można
      bezkrytycznie przyjmować wszystkiego co mówi i robi pan doktór!!!] To się
      wlecze aż do dorosłości. Mam przykłady w rodzinie. Pozdrawim wszystkie mamy.
      Dobrze być mamą.smile
      • mama5611 Re: przeżyłam horror!!! 11.12.04, 16:12
        witam pracuje w przedszkolu i jestem w szoku bo nie ma ponad 80procent
        dzieci ......tez niby tylko kaszlaly a teraz okazalo sie ze maja zapalenie pluc
        i to takie ze osluchowo nic nie slychac a tylko rentgen je wykrywa...poza tym
        jest tez kilka zakazen chlamydia ...poprostu epidemia ...moze gdyby przyszedl
        mroz to powybijalby te swinstwa /sama boje sie o swoje dziecko i od 2 tygodni
        upycham po dziadkach ale w poniedzialek musi juz isc do przedszkola i cala drze
        jak widze co sie tam dzieje/
        • mwarszaw1 Re: przeżyłam horror!!! 12.12.04, 00:13
          Hej! Piszcie w jakich przychodniach i szpitalach daja Waszym dzieciakom mylne
          diagnozy. Moja córka(20m-cy) miała też przejścia. Na początku goraczka 39,
          myślałam, że to 3dniówka wiec czekałam. Kaja zrobiła sie apatyczna, nie chciała
          jeść (na szczęście piła). Poszłam do przychodni, pediatra od razu wysłała nas
          do szpitala, poweidziała, że zrobią jej tam badanie moczu, krew i okaże się co
          jest grane. Wirusowe zapalenie płuc (wykazał rentgen, bo osłuchowo było ok) i
          zapalenie dróg moczowych. 10dni w szpitalu i do domku. Uwierzcie mi, że ja
          nikomu tak nie ufam jak pediatrom z Niekłańskiej.
          • zyrafa46 Re: przeżyłam horror!!! 12.12.04, 00:36
            Zgadza się!!! 23 lata temu, gdy mój synek był bardzo chory (alergia z ogromną
            gorączką i opuchlizną grożącą uduszeniem) pięknie go zdjagnozowali (!!!!) i
            dość szybko wyleczyli.
            • kapyl Re: przeżyłam horror!!! 12.12.04, 08:55
              Fajnie że tak dobrze piszecie o Niekłańskiej, to mnie trochę podbudowuje...
              ja już 3 razy lądowałam na Niekłańskiej z moją małą... pierwszy raz to było
              zapalenie krtani (z podejrzeniem zap. płuc) a dwa razy skierowanie z przychodni
              z podejrzeniem zapalenia płuc. No właśnie wczoraj byłam tam trzeci raz sad. Na
              szzczęście po raz kolejny okazało się że to nie zapalenie płuc, tylko zapalenie
              oskrzeli i po raz trzeci odesłano nas do domu... mam nadzieje że nie będę
              musiała tam wracać...
              niestety moja Martusia w ciągu 2 miesięcy dostaje już 3 antybiotyk
              2 miesiące temu przeniosłyśmy się ze wsi do Wawy i zaczęły się przeziębienia, a
              przez 5 miesięcy na wsi moje dziecko nie miało nawet kataru..
    • libra.alicja Re: do mwarszaw1 16.12.04, 16:31
      A czy przy wirusowym zapaleniu płuc był kaszel?
      Jakie były inne objawy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka