mróz i spacer..

17.12.04, 19:19
mój syn ma 9 miesięcy i uwielbia spacery, nie przesadzę jeśli powiem, że
tylko wtedy jest naprawdę spokojny...A tu wszędzie piszą , że jak jest minus
10stopni to nie wychodzić. Co wy na to, moim zdaniem kształuje odporność
mojego dziecka, ale może się mylę?!
    • mama_marty Re: mróz i spacer.. 18.12.04, 13:12
      Witam.

      Myślę, że spacer w temperaturze do -10 stopni bardzo dobrze kształtuje
      odporność dziecka i nie ma co z tym mrozem przesadzać. Skoro wszędzie tak
      pisze to chyba wiedzą co mówią.

      Pozdrawiam i życze miłych spacerków.
    • aniask_mama Re: mróz i spacer.. 18.12.04, 14:23
      "Wszedzie piszą" to znaczy gdzie konkretnie? Bo ja akurat się z tym nie
      spotkałam...
    • joisana Re: mróz i spacer.. 18.12.04, 14:50
      Od kiedy córka skończyła dwa miesiące (wcześniak) chodzimy na spacery
      codziennie bez względu na pogodę, deszcz,mróz, śnieg i wiatr są nam nie
      straszne, wymyślono przecież folię na wózek wink. Najniższa temp podczas której
      byłyśmy na spacerze to -20*C. Oczywiście najważniejszy jest zdrowy rozsądek tzn
      dostosowanie czasu spaceru i ubrania dziecka do warunków atmosferycznych.
      Myślę, że dzięki temu moja Lili dotąd nie chorowała.
      • allija Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 08:51
        Moje dzieci wyrosły z wieku przedszkolnego ale wtedy były zalecenia żeby nie
        wychodzić poniżej -5 stopni. I tak też robiłam. Bo spacer z założenia ma być
        przyjemnością i dla dziecka, i dla rodzica. A dla mnie nie bylo przyjemnością
        ganianie po dworze w kilkunastostopniowym mrozie. I myslę, że dla
        unieruchomionego w wózku dziecka, też. Podobnie jak deszcz czy wichura.
        Nie wiem jak ma sie do tego hartowanie. Osobiście uważam, że dużo w tym
        przesady. Ważne chyba jest też, czy dziecko jest ubierane odpowiednio do
        temperatury i w domu, i na zewnątrz, jak jest odżywiane, jak czuje sie w
        rodzinie itd a nie przystosowywanie do ekstremalnych warunków.
        Moje dzieciaki, mimo tych "cieplarnianych" warunków nie chorowały, zdarzało
        sie, że omijały je nawet sezonowe przeziębienia. Teraz tez, odpukac, są w
        dobrej kondycji.
        • joisana Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 09:07
          Ostatnie lata z ciepłymi zimami spowodowały, że ponad -5*C to warunki
          ekstremalne? Przepraszam, ale -10 i więcej to w tej szerokości geograficznej
          standart zimą. A spacer w odpowiednich ciuchach na mrozie- czysta przyjemność i
          samo zdrowie! Przypomnę, że jeszcze nie tak dawno były zalecenia do karmienia
          niemowląt mlekiem w proszku tzw. niebieskim, zagęszczanym mąką lub żółtkiem.
          I wyrosło na nim pokolenie alergików.
          • mami7 Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 09:09
            Z tego co pamietam, to nie zaleca się wychodzenia poniżej -10 C ze względu na możliwość wystąpienia trudności w oddychaniu.
            No ja mam na przykład kłopoty.

            Pozdrawiam
          • allija Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 11:19
            Nie, joisana, mówiąc o warunkach ekstremalnych miałam na myśli kilkanaście,
            czy -20, stopni mrozu a nie -5.
            I w końcu nie wiem czy wg ciebie standard u nas to -10 czy ciepła zima. Zresztą
            to nie o to chodzi. Jeśli ci to sprawia frajdę to sobie biegaj na takim mrozie.
            Ja osobiscie raczej nie wychodziłabym z 2-miesiecznym wcześniakiem przy -20
            stopniach, ale w końcu to twoja sprawa. To, że nie choruje to wspaniale ale nie
            wiem czy akurat jest to zasługa spacerów. Przypomnę tylko, że niemowlę do ok. 6
            mies. życia ma odporność od matki. Ale potem to już może liczyć tylko na siebie
            i rozsądek rodziców.
            Jeśli zaś chodzi o mleko niebieskie to bylo to dosyć dawno temu. Mojemu
            starszemu zdarzało sie jeszcze to to popijac /skad to zagęszczanie?
            ochydztwo.../ a nigdy nie mial alergii pokarmowej. Poza tym jeśli jestes
            zwolenniczką przystosowywania dziecka do trudnych warunków to czemu nie także
            do kiepskiego jakościowo jedzenia, które będzie pochłaniało w swym dorosłym
            życiu, tak, jak każdy z nas.
    • anek.anek Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 11:28
      mi zdarzały się spacery i przy - 20 stopniach, ale krótkie i tylko jeśli były
      konieczne. te ok - 10 stopni jest chyba dorbą granicą, bo poniżej, to w nosie
      zamarza wydzielina, dziecko może zacząć oddychać przez usta, a połykanie tak
      mroźnego powietrza nie jest już kształtowaniem odporności a wręćż przeciwnie.
      Poza tym im niższa temperatura tym większe ryzyko odmrożenia. I nie chodzi o
      nózki czy ręce - bo jak maluch się rusza (ale 9-cio miesięczny to jeszcze nie
      bardzo chyba?), albo jest przykryty to mu to akurat nie grozi, ale na wierzchu,
      odsłonięte pozostaje buzia, nawet jak posmarujesz grubą warstwą tłustej
      wazeliny, to i tak jest duże ryzyko odmrożenia nosa czy policzków. dlatego
      ograniczałabym spacery przy poniżej -10. Nie rezygnowałabym jednak zupełnie, bo
      jak dopadnie nas prawdziwa zima, i przez miesiąc będzie - 25 stopni, to
      przecież miesiąca nie będę trzymać dziecka w domu! Wystarczą jednak króciótkie
      spacery, takie po pół godziny, ale ze wa razy dzienie.
      • aniaop Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 14:33
        Moj pediatra uwaza, ze z niemowlakiem wychodzi sie do -5 stopni a ze starszym
        dzieckiem do -10 stopni. Dziecko nie jest w stanie ogrzac zimnego powietrza w
        nosie i dostaje sie ono bezposrednio do pluc.
    • maugerka Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 14:56
      Ja jestem zdecydowanie za wychodzeniem w mróz i to nawet, gdy dziecko ma lekki
      katarek. Mróch dobrze działa na śluzówkę. Wychodziłam z synkiem w ubiegłym
      roku, miał ok.8 m-cy, gdy zaczęły się mrozy (tak mniej więcej), A teraz ma 20 m-
      cy i nie wyobrażam sobie nie wyjść z nim choćby na chwilę.
    • joisana Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 17:53
      Kochane ja podkreślałam, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek i dostosowanie
      ubrania i czasu spaceru do warunków, kiedy jest poniżej -10 czy nawet -20 to
      przecież nie będę łazić na siłę przez godzinę, ale pół godzinny wypad na
      ryneczek i do domciu załatwia i spacer i konieczność zakupów,( zwłaszcza jak
      mąż pracoholik wraca po nocy z firmy wink) A z wcześniakiem nie wychodzilam na
      mróz, bo to akurat była wiosna wink. Proszę dokładnie czytać posty i nie
      denerwować się , forum jest do dyskusji i ma być sympatycznie, prawda smile?
      • czajeczka1 Re: mróz i spacer.. 20.12.04, 20:33
        serdecznie dziekuję za odpowiedzi, myślę, że tłumaczenie dotyczace niemożności
        ogrzania powietrza wdychanego przez niemowle ma sens- brzmi rozsądnie, ale
        krótkie spacery pomimo mrozu też. Postaram się rozsadnie wypośrodkować
        • jo_anna2 Re: mróz i spacer.. 21.12.04, 13:19
          Ja mam problem ze spacerowaniem, ponieważ moja 9miesięczna Julka nie lubi
          wychodzić odkąd trzeba ubierać jej kombinezon.Protestuje, jak ją tylko zaczynam
          ubierać. W wózku to w ogóle nie ma mowy, żeby siedziała- od razu się pręży i
          zaczyna płakać. Wychodzę z nią bez wózka, ale i tak po 10 minutach zaczyna
          marudzić. Zreszą Julka nigdy nie przepadała za spacerami. Jest bardzo żywym
          dzieckiem i w wózku czy na rękach to nie jest to, co lubi najbardziej. Może coś
          poradziecie, jak ją zachęcić do spacerków? Pozdrawiam
          • czajeczka1 Re: mróz i spacer.. 23.12.04, 18:34
            a może spróbuj nosidełko, takie na plecy (jak plecak). Mój syn też dostaje
            białej gorączki jak go ubieram
Inne wątki na temat:
Pełna wersja