Dodaj do ulubionych

Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielkich t

14.01.05, 22:31
Szukam rodziców dzieci z tą wadą -Transpozycja dużych tętnic (przełożenie
wielkich tętnic). Mój synek urodził się niecały miesiąc temu z tą wadą, kiedy
miał 9 dni miał operację i do tej pory jest na intensywnej terapii. Szleję ze
strachu i bezradności... Jak było u Was i jak jest teraz? Napiszcie proszę.
Asia
Obserwuj wątek
    • mwidel Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 26.04.05, 22:03
      Moja najbliższa koleżanka urodziła dziecka z przełożeniem wielkich tętnic.
      Chciałabym uzyskać jakieś informacje na temat tej wady. Mała Michalinka jest
      już po opreacji. I nie wiemy co dalej???
      • asiajulk Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 27.04.05, 07:29
        Najwięcej info na ten temat jest na stronie
        www.kardiochirurgiadziecieca.cm-uj.krakow.pl/index.php?art=wady_serca .
        My tez juz po operacji (4m-ce).
        • asiajulk Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 27.04.05, 08:51
          W jakim wieku jest Michalinka, jak się teraz czuje, napisz coś o niejsmile
          • mwidel Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 28.04.05, 17:10
            Michalinka ma 7 dni wczoraj odłączyli ją od respiratora i zaczęła sama
            oddychać,miała naruszone płucko ale na razie jest wszystko dobrze.Nie wiem jak
            to dalej wygląda, czy są jeszcze jakieś dodatkowe operacje. Chciałabym sie jak
            najwięcej dowiedzieć! dziękuję z góry za wszelkie informację.smile
            • asiajulk Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 28.04.05, 22:13
              Myślę, że takich informacji może udzielić tylko kardiochirurg, bo każde
              serducho jest inne, przy TGA mogą być jeszcze jakieś inne wady. U nas były 3
              mapki, zostały zamknięte (przez cewnikowanie) mikrocoilami. A samo TGA tzn
              przełożenie wymaga tylko jednej operacji. No a potem kontrole kardiologiczne, a
              na ten temat nie wiem za dużo, bo dopiero za kilka dni jedziemy na pierwszą.
              Mój Adaś nie będzie już miał operacji, mówią, że kardiologicznie jest już
              wszystko w porządku i mam nadzieję, że tak zostanie.
    • majka995 Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 13.06.05, 10:35
      witam.Nie mam dziecka z wadą serca ale moja siostra urodziła ponad 2 lata temu
      chłopca z przełożeniem wielkich naczyń.Był operowany w 3 dobie życia w CZD w
      Międzylesiu.Wszystko było w parządku ,po miesiącu był już w domu. Teraz jest
      radosnym dwulatkiem po którym praktycznie nie widać tego że miał tak ogromną
      wadę serca. Jest tłuściutki,ma apetyt. Biega tak samo jak inne dzieci.Nie martw
      się ,wszystko będzie dobrze,dzieci z tą wadą żyją całkowicie normalnie,tak
      bedzie i u Ciebie. Życzę Ci z całego serca aby dzidziuś był zdrowy i szybciutko
      wrócił do domciu. Mam teraz 2 zdrowych synków ale miałam i córeczkę która była
      bardzo chora i zmarła w 23 tyg.ciąży,także wiem co to znaczy choroba dziecka.
      Trzymaj się cieplutko,wszystko będzie ok.
      • stefcianna Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 23.06.05, 00:09
        Każda ztych wad jest inna znam 2 przypadki żedzieci umarły 1-o na stole, 2-e w
        1-ej dobie po operacji. 3-e dziecko było prawie 3 miesią ce na intensywnej i
        dało sobie radę. Dużo też zależy od siły dziecka i od Boga.
        • kasiamp1 Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 21.07.05, 00:04
          Witajcie, jestem w 29tym tygodniu ciazy, moj Synek ma transpozycje, na poczatku
          lekarze mysleli, ze to tetralogia Fallota. Mieszkam w Wielkiej Brytanii i
          jestesmy swietnie do wszystkiego przygotowywani. Mnie martwi jednak w tej
          chwili najbardziej to, ze lekarze chca, aby Mateo urodzil sie naturalnie. Czy
          porod naturalny moze miec jakis (zly) wplyw na kondycje dziecka z ta wada?
          • gosiap10 Do kasiamp1 22.07.05, 19:57
            Witaj,
            Moja coreczka tez zostala zdiagnozowana prenatalnie (HLHS). I w jej przypadku
            rowniez lekarze zdecydowali, ze najlepszy jest porod naturalny. Poniewaz
            chcialam zeby urodzila sie w klinice, ktora podjela sie jej leczenia, na 3
            tygodnie przed planowanym porodem musialam przeniesc sie do Paryza (mieszkam w
            Luksemburgu). Co drugi dzien zglaszalam sie na bedania kontrolne i gdy tylko
            bylo to mozliwe lekarze zdecydowali sie wywolywac porod. Wszystko trwalo bardzo
            szybko. Ok. 8.00 mialam badanie, ok. 9.00 zaczeto wywolywac porod, a ok. 14.30
            Marta byla juz z nami.
            Z porodowki zostala natychmiast przewieziona na oddzial kardiologii i w 5 dobie
            zycia przeszla pierwsza operacje serca.
            Trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie i operacje Mateo. Wszystko bedzie
            dobrze.
            W razie pytan zawsze mozesz pisac do mnie.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • kasiamp1 Re: Do gosiap10 22.07.05, 20:35
              Dziekuje! Od czasu, kiedy napisalam moja wiadomosc, sprawdzalam czy jest
              odpowiedz niemal maniakalnie! My mieszkamy pod Londynem, Pani Profesor, ktora
              zdiagnozowala wade zaaranzowala porod w St. Thomas' Hospital a operacje w Guy's
              Hospital. To ponoc najlepsze szpitale w tym kraju. Moj porod tez beda
              wywolywac, do Londynu mam doslownie "zabi krok" wiec ciagle jestem pod
              kontrola, a porod ma zaczac byc wywolywany 25go wrzesnia i lekarze licza na to,
              ze Mateusz urodzi sie dzien pozniej, czyli dwa tygodnie przed terminem. Ja
              niestety, nie znam jeszcze ani rodzicow, ani dzieci z podobnymi wadami (poznamy
              za tydzien!) i nie ukrywam, ze kiedy sie dowiedzielismy, to byl to dla nas
              szok, zapewne jak dla wszystkich innych rodzicow, a ze obydwoje pracujemy
              naukowo, to w taki tez sposob podeszlismy do "zdobywania wiedzy" na temat wady
              Mateusza. Tyle, ze suche podejscie ksiazkowe moze przerazic jesli tak bardzo
              kocha sie te istotke, ktora ma wypelnic wiekszosc zycia. I pewnie tez dlatego
              sie tak strasznie boje o ten porod naturalny, ewentualne problemy
              neurologiczne...
              • gosiap10 Re: Do kasiamp1 22.07.05, 22:58
                Przed chwilka odpisalam Ci na priv. Wiem co czujesz i wiem jak wazny jest dla
                Ciebie Mateusz.
                Ale glowa do gory! Zobaczysz - wszystko bedzie dobrze. Dla naszych dzieci porod
                naturalny jest lepszy. Zapewnialo mnie o tym wielu wybitnych lekarzy z Francji
                i z Polski.
                25 wrzesnia bedziemy mocno trzymac kciuki. Nie wiem czy wiesz, ale 24-25
                wrzesnia 2005 beda obchodzone w Polsce "Dni Serca". Poniewaz planuje byc wtedy
                z innymi rodzicami w Warszawie lub w Krakowie, to z pewnoscia i oni dolacza sie
                do kciukow. Wyslemy duzo dobrych fluidow Mateuszkowi.
                Pozdrawiam
    • edytek1909 Re: Transpozycja dużych tętnic (przełożenie wielk 21.07.05, 09:41
      Witam
      Kiedys jak bylam z moja Nika w szpitalu to lezalo dziecko ktore takze nic nie
      chcialo jesc.Lekarze podjeli moze i drastyczna metode ale dziecko karmione bylo
      sonda do zołądka..Matka i ojciec byli szkoleni jak karmic by dziecku krzywdy
      nie zrobic w domu.Po kilku tyugodniach gdy troche dziecko przybralo na wadze
      lekarze podjeli sie korekty serca i po operacji jedzenie stalo sie
      przyjemnoscia.Moze podpytaj lekarza czy i u Was ta metoda nie dalaby efektu?
      Życzę Wam dużżżżżo zdrowia i sil w tej walce.Modlę sie za Was i trzymam
      kciuki!!!!Musi być dobrze.Pozdrawiam
      Edyta mama Niki ze wspólnym pniem tetniczym i Karolka(zdrowego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka