Dodaj do ulubionych

kto leczył paciorkowca?

26.01.05, 16:03
Moja córka ma bardzo wysokie ASO, paciorkowiec gdzieś się zadomowił. Lekarz
nie dał żadnego wyboru: 3 miesiące antybiotyku..Czy któraś z Was leczyła
dziecko tak długo antybiotykiem? Córcia ma 6 lat.
Obserwuj wątek
    • bognarek4 Re: kto leczył paciorkowca? 26.01.05, 21:52
      ASO 1200 (jak wyczytałam w innym twoim poscie) to rzeczywiście dosć sporo i
      trzeba cos z tym zrobić. Wszystko zależy od "okolicznosci" stwierdzenia
      podwyższonego ASO. Jeśli jest to np. bezpośrednio po anginie, to normalna
      reakcja organizmu, więc mozna troche pczekać i sprawdzić za jakis czas. Jeśli
      ostatnio nie było żadnej infekcji, a jeszcze do tego zdarzają się np. bóle
      stawów, trzeba szukać przewlekłych ognisk obecnosci paciorkowca. Najczęściej są
      to migdałki, zatoki lub zęby, czaeim np. przewód pokarmowy. po znalezieniu
      trzeba leczyć. Jeśli np. w wymazie z gardła wyszedl paciorkowiec zleca się
      leczenie wg antybiogramu. Jeśli trudno ustalić źródło, zazwyczaj podaje się
      antybiotyk penicylinowy np. Ospen (dawniej dawało się Debecylinę). Takie
      leczenie w mniejszej dawce mozna prowadzić latami (!!!).
      Pamiętaj ,że ASO spada powoli, więc wystarczy je sprawdzać co 2-3 miesiące.
      Pozdrawiam
      bognarek
      • nautika1 Re: kto leczył paciorkowca? 27.01.05, 10:14
        Moja córka nigdy nie miała anginy, ale ma objawy przerostu 3 migdałka i chyba
        tam jest to siedlisko paciorkowca. Przeraża mnie długotrwałe leczenie
        antybiotykiem, ale pewenie nie ma innego sposobu...
        • aniask_mama Re: kto leczył paciorkowca? 27.01.05, 11:33
          Mój mały miał żółto-zielony katar bez innych objawów. Lekarz stwierdził, ze
          dzieci tak mają crying. Zrobiłam wymaz i wyszedł paciorkowiec, a właściwie dwa crying
          Lekarz prawie mnie wywalił z wynikami, stwierdził, że paciorkowca się nie
          leczy. Po miesiący mały dostał wysokiej gorączki, dostał antybiotyk doustny,
          nie pomógł, dostał zastrzyki, a po zastrzykach znowy doustny antybiotyk. (na
          podstawie antybiogramu). W sumie więc antybiotyk brał ponad 3 tygodnie.
          Jakiś czas przerwy. Znowu żółty katar, robię wymaz - znowu paciorkowiec, tym
          razem jeden. Skończyło się wysiękowym zapaleniem ucha i 3 antybiotykami (choć
          mały nie miał gorączki, ale zatakane uszy były).
          W sumie ciągle się boję widząc jakikolwiek katar.
          Pytałam kilku naszych lekarzy (pediatrów i laryngologów). Istotnie, paciorkowca
          czy gronkowca ma większość ludzi i generalnie z nim żyją. Jednak spadek
          odporności powoduje, że atakuje, a że dzieci mają słabszą odporność...
          Teraz mały bierze Ribomunyl (wcześniej Esberitox i Lymphosil), mam nadzieję, ze
          będzie lepiej. W sumie wszyscy lekarze odradzali leczenie na siłę paciorkowca,
          bo dziecko znowu i tak go podłapie przy najbliższej okazji (co by się u nas
          potwierdzało). Ale jeśli są objawy chorobowe - leczyć trzeba...
          • dorian442 Re: kto leczył paciorkowca? 27.01.05, 17:10
            polecam wzmocnienie systemu immunologicznego za pomoca transfer factor
            przecztaj o nim na niżej podanej stronie www
            www.zdrowie.republika.pl
    • osmag Re: kto leczył paciorkowca? 29.01.05, 10:32
      Ja u swojego syna zrobiłam autoszczepionke, ponieważ miał nagminne anginy na
      zmianę z zapaleniem ucha środkowego właśnie wywoływane paciorkowcem. Nam
      pomogło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka