Dodaj do ulubionych

zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza

28.01.05, 22:42
Witam,
Mamy nadzieję, że nasza historia ułatwi rodzicom znaleźienie pomocy dla dziecka.
Nasza córeczka urodziła się w grudniu 2003 r. Przy porodzie ważyła 4,1 kg i mierzyła 56 cm. To chyba właśnie jej rozmiary były usprawiedliwieniem dla niepokojącego mnie i męża spłaszczenia czoła po lewej stronie. Lekarze pediatrzy sugerując się jej wagą mówili, że to na pewno wynik ułożenia w życiu płodowym i spłaszczenie wynika z nacisku na jedną z moich kości. Na krótki czas było to nawet uspokajające. Niestety po dwóch miesiącach życia kształt czoła Marianny nie uległ zmianie, a pediatra zauważyła, że ciemiączko jest zbyt małe. Niestety nie wiązało się to ze skierowaniem nas na badanie USG lub RTG. Między czasie kontrolne badania u neurologa i ortopedy wskazały, że Marianna potrzebuje rehabilitacji ze względu na asymetrię ułożenia (skracała prawą część ciała, główkę zwracała w lewą stronę ze wzrokiem skierowanym do góry, przykurczając tym samym głowę do prawego barku). Niepokój o Mariankę wzrastał. Postanowiliśmy skonsultować się z innymi lekarzami i zapytać o ich opinię na temat ciemiączka i czółka Marianki. Tym razem trafiliśmy do chirurga dziecięcego. Dowiedzieliśmy się, że rzeczywiście ciemiączko jest małe, ale nie powinniśmy się martwić, a jedynie obserwować, zrobić USG przezciemiączkowe (które nie wykazało zresztą żadnych nieprawidłowości) i skonsultować się za miesiąc. Przy następnym spotkaniu chirurg skierowała nas do neurochirurga. Uzyskaliśmy opinię neurochirurga, z której wynikało, że ciemiączko nie jest małe, jedynie Marianna ma po prostu grubą tkankę tłuszczowo i dlatego jest ciężko wyczuwalne, a przekręcanie głowy w lewą stronę doktor kazał rozmasowywać przechylając przy tym główkę dziecka do tyłu. Na szczęście na koniec wizyty doktor postanowił, na wszelki wypadek, skierować Mariannę na RTG czaszki w celu wykluczenia wad w kostnieniu, ale mimo tego skierowania był przekonany, że z Marianny głową nic złego się nie dzieje. Wynik badania RTG był dla nas niejasny. W opisie zdjęcia RTG radiolog zauważył: Szwy czaszkowe wąskie. Udaliśmy się z tym z powrotem do neurochirurga. Lekarz obejrzał zdjęcie i wyjaśnił, żeby się nie martwić, że nic złego się nie dzieje, że za miesiąc powinniśmy się spotkać ponownie i wtedy zadecyduje czy potrzebne są badania antropometryczne. Do tego momentu żaden z lekarzy nie wspomniał o chorobie, która nazywa się kraniostenoza i charakteryzuje się przedwcześnie zarośniętymi szwami czaszkowymi. Nie zaspokojeni zdawkowymi wyjaśnieniami neurochirurga i coraz bardziej widoczną deformacją twarzy córeczki postanowiliśmy poszukać innego specjalisty neurochirurgii dziecięcej. Trafiliśmy do prof. Roszkowskiego. Weszliśmy do gabinetu, opowiedzieliśmy historię Marianny, pokazaliśmy wspomniany wynik badania RTG i po dotknięciu głowy dziecka prof. Roszkowski postawił diagnozę: plagiocefalia – rodzaj kraniostenozy – zarośnięty lewy, wieńcowy szew czaszkowy (lewoskośność). Na tej samej wizycie dowiedzieliśmy się, że operacja jest jedynym sposobem leczenia tej wady, ponieważ nie operowana może doprowadzić do asymetrii linii twarzy (u Marianny było to już widoczne), w tym różnej wysokości oczodołów, co z kolei może doprowadzić do asymetrycznego ustawiania głowy, a co za tym idzie nierównomiernego obciążenia kręgosłupa, a dalej do zachwiania całej sylwetki, nie wspominając neurologicznych powikłań i estetycznych aspektów tej wady. Ustaliliśmy razem z lekarzem termin stawienia się w Centrum Zdrowia Dziecka w celu przyjęcia na oddział neurochirurgii dziecięcej, której był ordynatorem i wykonania podstawowego badania, jakim w tym przypadku jest tomografia komputerowa. Zadowoleni, że po tylu wizytach u różnych lekarzy znaleźliśmy odpowiedź na dręczące nas pytania, a zarazem bardzo przestraszeni wizją rychłej operacji wyszliśmy z gabinetu. Pełni niepewności spowodowanej tak rozbieżnymi opiniami specjalistów tej samej dziedziny udaliśmy się ponownie do pierwszego neurochirurga. Po raz kolejny przekonywał nas o braku konieczności interwencji chirurgicznej, a jedynie pozostaniem przy badaniach antropometrycznych (których z resztą i tak do tego mementu nie zlecił), a nawet sugerował, że nie powinniśmy zgadzać się na operację, bo „zrobimy jej krzywdę”. Zaufaliśmy prof. Roszkowskiemu.
W szpitalu spędziliśmy 2 tygodnie. Kilka dni przed operacją została przeprowadzona tomografia komputerowa, która potwierdziła wcześniejszą diagnozę prof. Roszkowskiego. Lekarzem prowadzącym przypadek Marianny był niezastąpiony dr Sławomir Barszcz. 23 kwietnia Marianna została przewiezioina na blok operacyjny i po 5 godzinach mogliśmy przez chwilkę popatrzeć na nią przez szybę na oddziale pooperacyjnym. Po jednej dobie została przywieziona na oddział neurochirurgii. Miała ogoloną główkę (wcześniej miała śmiesznie stojące go góry ciemne włoski) i opatrunek przez górną część czaszki (od ucha do ucha). Trzy kolejne dni wiązały się z bardzo silną opuchlizną głowy i twarzy, wymiotami spowodowanymi intubacją jak również narkozą i ciągłymi zastrzykami z środkami uśmierzającymi ból. Po 5 dniach wracała do siebie, a w 7 dobie po operacji szczęśliwi wróciliśmy do domu (jesteśmy z Warszawy, więc dojazd na zmianę opatrunku nie był problemem). Badanie kontrolne w sierpniu 2004 r. nie wykazały nieprawidłowości. W lutym czaka ją rezonans magnetyczny. Marianna jest pod opieką rehabilitanta, ponieważ nadal skraca sobie prawą część ciała, a tym samym głowa ustawiona jest do prawego barku. Jak na razie nie wiemy, czy jest to dalszą konsekwencją wady budowy czaszki, czy przeciwnie jest to zupełnie odmienna historia. Do tej pory nie znaleźliśmy na to pytanie odpowiedzi. Mamy jedynie nadzieję, że opieka rehabilitanta będzie owocna.
Jeżeli macie pytania chętnie odpowiemy, piszcie.
Obserwuj wątek
    • atsiemaszko Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 10.02.05, 15:20
      Witam, odpisuję ponieważ mieliśmy podobny problem. Nasz młodszy syn Jaś urodził
      się w grudniu 2003r. Od urodzenia kształt jego główki budził nasz niepokój. Gdy
      miał dwa miesiące lekarz pediatra zdiagnizowała kraniostenozę. Nasze losy
      potoczyły się bardzo podobnie. Niektórzy lekarze próbowali uśpić naszą
      czujność. Jednak dzięki temu,że trafiliśmy na wspaniałego neurologa w Centrum
      Zdrowia Matki Polki w Łódzi p. dr Irchę, drążyliśmy temat dogłębnie starając
      się jak najlepiej pomóc dziecku. Po wielu konsultacjach zdecydowaliśmy się na
      przeprowadzenie zabiegu plastyki czaszki w Centrum Zdrowia Dziecka w
      Międzylesiu. Operację również prowadził dr Barszcz. Uważam,że jest to wspaniały
      lekarz i człowiek. Operacja odbyła się na początku lipca 2004r. Dziasiaj już
      wiemy,że była ona konieczna. Jasiek kilka tygodni temu już zaczął chodzić,
      rozwija się dobrze. Kształt główki robi się coraz ładniejszy. I wreszcie
      zaczęliśmy żyć spokojnie, przestaliśmy się bać że mózg nie może się prawidłowo
      rozwijać, przestaliśmy się obawiać wystąpienia ucisku. Jedna stópka jest trochę
      mniej władna, ale prawdopodobnie jest to do rozćwiczenia. Pozdrawiam bardzo,
      bardzo serdecznie, buziaki dla Marianny!
      Agnieszka Siemaszko
      • sylwiajjj Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 17.08.17, 13:08
        Prosze o kontakt, mam podobnie z corka
        • sylwiajjj Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 17.08.17, 13:13
          Sylwiajoskowiak@wp.pl moj mail bardzo prosze o nr tel na maila
    • awenidapauliszta Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 11.02.05, 08:40
      kiedy w zeszłym roku szukałam na forach informacji o kraniostenozie, odzew był
      niewielki. Nawet założyłam własne forum, ale odpowiedziały dwie osoby. Fajnie,
      że opisałaś historię leczenia Marianny - następne mamy będą wiedziały co mniej
      więcej czeka ich dzieci i gdzie się udać.
      Moja Zosia miała operację plagio i skafocefalii w CZD. Prowadził ją również dr
      Barszcz. To rzeczywiście wspaniały lekarz i co ważne "przyjazny rodzicom".
      Operacja mojej córci miała miejsce w grudniu, wcześniej miałyśmy jeszcze dwa
      podejścia. Przez ten czas spotkałam się z trzema przypadkami craniostenozy w
      CZD i dwoma, dzięki forum "Chore dziecko, strata dziecka".
      Moja Zosia miała to szczęście, że już w szpitalu położniczym na Żelaznej,
      lekarze rozpoznali nieprawidłowość i polecili nam prof. Roszkowskiego z CZD.
      Potem wszystko przebiegło podobnie jak u Marianny. Zosi zniknęła całkowicie
      asymetria, przykurcz szyi itp. zupełnie bez rehabilitacji. Rozwija się cudownie.
      Konkludując - mamy, nie bójcie się operacji!
      • marianna17 Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 13.02.05, 20:33
        Bardzo się cieszę z Waszych odpowiedzi. Mam pytanie o małą Zusię, po jak długim czasie zniknęła jej asymetria i przykurcz szyi? Bo my się trochę martwimy.
        • awenidapauliszta Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 16.02.05, 23:23
          Przykurcz zniknął jeszcze przed operacją, samoistnie, natomiast asymetria po.
          Lekką asymetrię twarzy widać jeszcze w lustrze, kiedy inaczej załamuje się
          światło. Kiedy się patrzy na Zosię normalnie, to jest równiusieńka smile
    • martamaria10 Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 14.02.05, 14:43
      Moja córeczka (lipiec 2003) miała z kolei bardzo duże ciemiączko i do tej pory
      jeszcze się nie zrosło. Pośrodku czoła widoczna jest – sama nie wiem, jak to
      nazwać – bruzda czy zgrubienie, w każdym razie wydaje mi się, że nie jest to
      naturalne. Ponieważ Ola miała asymetrię i obniżone napięcie mięśniowe była pod
      opieką rehabilitanta. Ostatnio, podcżas wizyty u neurologa zwróciłam uwagę na
      to nietypowe zrośnięcie i właśnie usłyszałam termin kraniostenoza, ale lekarka
      szybko dodała, że to jeszcze za wcześnie na stawianie diagnozy i trzeba
      poczekać, co będzie dalej. Wydaje mi się, że z Olą wszystko jest w porządku,
      zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym, więc doszłam do wniosku, że
      nie będę panikować i rzeczywiście poczekam. Teraz, jak przeczytałam Twój post,
      trochę się przestraszyłam. Na szczęście mam konsultację u drugiego neurologa
      pod koniec lutego i już nie odpuszczę.
      Pozdrawiam, Marta
      • awenidapauliszta Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 16.02.05, 23:25
        nie czekaj tylko skonsultuj się z odpowiednim lekarzem. Operacja kraniostenozy
        najlepiej wychodzi w pierwszym roku życia dziecka, im później, tym trudniej.
    • lukaszekcz Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 17.02.05, 08:32
      Witam,

      Mój synek 29.06.2004 również przeszedł operację kraniastenozis, ale w IMiDz na
      Kasprzaka. Moja historia jest bardzo podobna do Waszych. Właśnie po pół roku
      miał robiną tomografię komputerową i właśnie dzisiaj będę dowiadywać się o
      wyniki. W IMiDz również takich przypadków jest 2-3 w roku. Operacja choć długa
      przeszła bez problemów, po operacji te same problemy co u Was (nie chciał
      oddawać przez cztery dni moczu. Podobno tak jest po tego typu operacjach).
      Niestety mamy efekt uboczny operacji w postaci dwóch odleżyn trochę powyżej
      szyjki. Ma tam dwie blizny i nie będzie miał tam włosków. Leżał dwie doby bez
      ruch. Po operacji dostaliśmy synka z zabandarzowaną głową z naklejoną
      informacją nie ruszać brak kości. Dopiero jak zrobiły się odlerzyny to pani
      profesor zdziwiła się, iż nie braliśmy go na ręce. Operację przeprowadziła
      właśnie ona (bardzo dobry specjalista), ale lekarzem prowadzącym, który
      asystował przy operacji był inny lekarz dr. Michalak (na nasze nieszczęście to
      był jego ostatni miesiąc pracy w tym szpitalu i ani razy po operacji nie
      zajrzał do małego). Dopiero jak zrobiły się odlerzyny i ja juz nie wytrzymałam
      i urządziłam w szpitalu histerię to się to zmieniło.
      Szkoda, że dopiero dzisiaj odkryłam ten wątek. Szukałam czegoś na ten temat
      przed operacją, ale nic nie znalazłam. A tak przy okazji moja refleksja. Synek
      urodził się z mały ciemiączkiem i tzw. trójkątną glówką. Na moje pytanie po
      porodzie dlaczego jego czółko jest wystające (miał taki trójką), pediatra
      odpowiedział, iż to mu przejdzie. Uważam, iż dzieci z takimi problemami już
      przy wypisie, ze szpitala po urodzeniu powinny mieć zalecenia obserwacji w
      kierunku kraniastenozis. Nas zostawiono samym sobie i tylko dzięki mojej
      upartości na czas dotarliśmy do właściwych specjalistów (a ilu ja odwiedziłam
      lekarzy, tak samo jak inne mamy, a przecież przy tych problemach bardzo ważny
      jest czas). Pediatrzy do których chodzę na szczepienia pierwszy raz spotykali
      się z takim przypadkiem i sami się dziwili jak ja na to wpadłam i wykryłam te
      nieprawidłowoścji.
      Ja również jestem z Warszawy (no z okolic). Jeszcze jedno po operacji pani
      doktór stwierdziła, iż dziecko będzie pod kontrolą do 3-roku zycia. Jak jest u
      Was z kontrolami. Ja mam prośbę do mamy Marianki, czy mogłabyś podać namiary
      na dr Barszcz lub dr Roszkowski. Ostatni raz jak byliśmy w IMiDz spędziliśmy
      tam 6 godzić po to tylko, aby zbadał go okulista (badanie dna oka-5 min)oraz
      neurolog (2 min). Po powrocie dopadła nas grypa żołądkowa. Ponieważ lekarz
      prowadzący jak napisałam powyżej odszedł ze szpitala, a pani profesor
      (ordynator oddziału) sama nie opiekuje się żadnym dzieckiem mamy problem przy
      kontrolach, gdyż nie mogę doprosić się aby ktokolwiek z chirurgów zbadał
      Łukaszka. Właśnie z tych powodów chciałabym skonsultować się z innym lekarzem.
      Może Ci lekarze przjmują prywatnie ?

      Pozdrawiam i cieszę się, że taki wątek powstał.

      Ewa
      • marianna17 Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 20.02.05, 22:06
        Witam,
        Cieszę się, że to był dobry pomysł. Przykro mi, że Wasz synek nie miał tyle szczęścia co nasza Mała. To, w jaki sposób potraktowano Wasze dziecko po operacji wydaję się bardzo dziwne. My naszą Mariannę mogliśmy podnościć praktycznie od razu po powrocie z bloku pooperacyjnego (była tam dobę). Ale teraz to już nie jest istotne. Teraz skupcie się na znalezieniu dla małego odpowiedniego lekarza. Mamy dla Was dwa namiary. Jeden do prof. Roszkowskiego - przyjmuje prywatnie w Przychodni Profesorsko-Ordynatorskiej na ul. Waliców, niestety nie pamiętam numeru telefonu ale znajdziecie dzwiniąc na informację. Dr. Barszcz przyjmuje prywatnie w Przychodni Medycyny Rodzinnej na ul. Zwoleńskiej 127, mam do niego nr. komórkowy ale nie podam tutaj na forum, ponieważ nie czuję się do tego upoważniona - to jego prywatny numer(wizyta 140zł). Moglibyście też spróbować do poradni neurochirurgii w Centrum Zdrowia Dziecka ale pewnie trzeba długo czakać, a poza tym w poradni pracuje nie najlepsza (w mojej ocenie) pani doktor, więc radzę bezpośredni kontakt z prof. Roszkowksim lub dr. Barszczem. Jeśli chcielibyście nr. dr. Barszcza to proszę napiszcie do nas e-mail: moja24@poczta.onet.pl. Po tych wszystkich przejściach postanowiliśmy zrobić stronę internetową o tej chorobie i o historii naszej Małej. Jeśli będziecie mieli czas możecie zajżeć na: strony.aster.pl/czaszka (bez "www").
        Co do kontroli po operacji, to Marianna miała robioną tomografię w sierpniu (5 miesięcy po operacji) i wizytę w poradni nch. Miała 2 razy badane dno oka. Niestety dobrego ortopedy jeszcze nie znaleźliśmy, ale neurologa się udało. Jest pod opieką rehabilitanta w przychodni rejonowej na Ursynowie, ale jej postawa nadal jest niewłaściwa i z tym pytaniem ponownie zwróciłam się do dr. Barszcza (na prywatnej wizycie-On nie przyjmuje w poradni w CZD) i umówił nas na rezonans magnetyczny w CZD. Na szczęście wszystko jest w porządku. Udało nam się umówić do poradni rehabilitacji neurologicznej w CZD. Mam nadzieję, że tam dowiemy się czegoś więcej.
        Mam nadzieję, że te informację będą dla Was pomocne. Trzymamy kciuki za zdrowie Waszego synka i życzymy powodzenia. Jak macie więcej pytań to piszcie proszę.
        Monika
        • lukaszekcz Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 21.02.05, 08:14
          Cześć,

          Dziękuję bardzo za odpowiedź. Jeśli można to proszę o namiary na dr Barszcz.
          Mój mail: Ewa_Czerniak@danfoss.com. Właśnie w piątek dostaliśmy wyniki
          tomografii komputerowej i wszystko jest ok. Pani profesor Dudkiewicz
          stwierdziła, iż kontrola dopiero w wieku trzech lat (mąż był na rozmowię z
          szpitalu, niby wszystko ok, ale pani doktor jest strasznie zakręcona i co
          chwila myli daty). Ja się trochę martwię, że to dopiero za trzy lata i
          chciałabym aby ktoś go jednak obejrzał w międzyczasie stąd moja prośba.
          Jeśli chodzi o rehabilitacje, to też jeździłam z synkiem do rehabilitanta i do
          neurologa. Pisałaś coś na temat ortopedy. Ja mam dobrego dr Okłot. Jego strona
          internetowa: drmed-oklot.waw.pl. A co z neurologiem masz jakiegoś dobrego?

          Pozdrowienia.
          Ewa

          Ps. Jak nie jedno to drugie. Mój synek jest chyba na coś uczulony, ale nie
          wiemy na co. Od kilku dni poszukiwania. Od piątku nie dostaje mleka, a może to
          gluten? Tak to jest z tymi naszymi kochanymi dzieciaczkami.

          Ewa
        • lukaszekcz Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 21.02.05, 08:23
          To znowu ja. Właśnie weszłam na stronę podaną przez Ciebie. Ładna ta Twoja
          córeczka. Mój po operacji wyglądał znacznie gorzej. Miał zabandarzowaną całą
          głowkę. On miał pocięte prawie wszystkie kości. Tylko z boku nie były ruszane.
          Stąd leżał na wałku, gdyż główka nie mogła niczego dotykać i dlatego te
          odleżyny.

          Jeszcze raz pozdrowienia.
          Ewa
    • agunia33 Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 26.05.05, 13:39
      Witajcie
      Mój synek urodził się w sierpniu 2003 z wieloma wadami i dopiero teraz wykryto u niego kraniostenozę.Jego główka od początku miała inny kształt- w wypisie ze szpitala napisano-małogłowie,kazano sprawdzać przyrost główki i tyle.Wad było tak wiele, że nie nadążaliśmy z diagnozowaniem i leczeniem zwłaszcza,że pojawiały się kolejne.Jesteśmy z Rzeszowa i na nasze nieszczęście za długo ufaliśmy temu co nam mówiono.Jak Bartuś miał 1,5 roku pojechaliśmy z nim do poradni genetycznej w Krakowie i przy okazji obejrzał go chirurg bo Bartuś ma rozszczep podniebienia.Od razu zauważył wadę czaszki i kazał zrobić RTG główki.Zrobiliśmy to leżąc na neurologii(bo w międzyczasie wykryto padaczkę)ale neurolog oglądając zdjęcie powiedziała, że wszystko jest w porządku więc znów skupiliśmy się na tym co najpilniejsze.W końcu trafiliśmy do Warszawy do dr Dudkiewicz i ta od razu powiedziała, że najpilniejsza jest operacja czaszki.Jesteśmy wpisani na listę rezerwową i nie mam pojęcia kiedy uda się zoperować Bartka.Za tydzień ma mieć badanie CT z rekonstrukcją 3D w CZD.Poza tym ma mieć operację rozszczepu podniebienia,przepukliny pępkowej(miał już dwie operacje na przepukliny pachwinowe),stóp(stopy końsko-szpotawe),spodziectwa i sprowadzenie jąderka.Jestem załamana-Bartek niedługo skończy dwa lata.Tyle operacji przed nim,musimy szukać od nowa specjalistów-bo wygląda na to,że wszystko co robiliśmy do tej pory na niewiele się zdało.
      Cieszę się,że podzieliliście się swoim doświadczeniem - teraz łatwiej mi będzie przygotować się na to co nas czeka.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie.
      • marianna17 Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 27.05.05, 16:16
        Cieszę się, że znaleźliście się w CZD. Moim zdaniem tam będziecie mieli
        zagwarantowaną dobrą opiekę. Mimo wszystko zawsze zadawajcie dużo pytań, bo
        niestety lekarze mają to do siebie, że kontakt z rodzicami chorych dzieci mają
        kiepski.
        Trzymam kciuki za małego Bartusia i za Was również.
        Pozdrawiam
        Mama Marianki
        • iwoku kraniostenoza- do Marianny 17 29.05.05, 00:49
          Ten list wysłałam też na priv- nie wiem, gdzie prędzej przeczytacie

          Witam!
          Piszę na prośbę mojej przyjaciółki
          Marty, która od kilkunastu tygodni żyje w lęku o swoje maleństwo...
          Sama też dołączam się do jej serdecznej prośby. Jesteśmy z Krakowa,
          nie mam pewności, czy jeśli chodzi o wady budowy czaszki, możemy w
          pełni zaufać tutejszemu ośrodkowi neurochirurgicznemu...
          Cieszę się, że powstają takie strony jak Wasza.
          Dużo zdrowia dla Waszego Maluszka!
          Pozdrawiam cieplutko
          Iśka

          A oto list Marty:

          Chciałabym krótko przedstawić historię choroby naszej coreczki i
          prosić Was o pomoc.
          Ewunia urodziła się w lutym 2005 r. Już w szpitalu neonatolog
          poinformował nas,że przednie ciemiączko ma małe rozmiary (0,5x0,5
          cm) i trzeba w przyszłosci zwrócić uwagę na zmiany jego wielkosci.
          Niestety nasz pediatra potraktował małe ciemiączko jako jeden z
          możliwych wariantów "urody" główki. Zainteresował się tym jednak
          ortopeda, u którego leczymy dysplazje stawów biodrowych- zgodził się
          monitorować wielkość ciemiączka. Podczas ostatniej wizyty lekarza
          ortopedę zaniepokoił kształt główki Ewuni i polecił nam kontrolę u
          neurochirurga. Ten, po oglądnięciu główki i zmierzeniu jej obwodu,
          rozpoznał przedwczesne zarośnięcie wszystkich szwów czaszkowych
          (padł termin craniostenoza) i zlecił tomografię komputerową, której
          termin wyznaczyl dopiero za miesiąc. Wizyta odbyła się w dużym
          pośpiechu... Przerażeni diagnozą próbowalismy uzyskać od niego
          wiecej wiadomości, ale poza informacją, że tego typu wady operuje
          się w 6 tygodniu życia albo dużo, dużo później (nie sprecyzował
          kiedy mimo naszego pytania), nie uzyskaliśmy nic więcej.
          Chcielibyśmy leczyć nasze dziecko u lekarza, który znajdzie dla nas
          więcej czasu i któremu będziemy mogli zaufać... Dlatego zwracam się
          z gorącą prośbą o udostępnienie nam numeru telefonu do dr Barszcza z
          CZD, o którym na Forum znaleźlismy same pozytywne opinie, mając
          nadzieję,że właśnie on roztoczy nad Ewunia właściwą opiekę.
          Z góry serdecznie dziekuję!
          Marta
          • iwoku O Ewuni 22.06.05, 03:20
            Mam nowe wiadomości od Marty, napiszę- ku pokrzepieniu innych mam z tym problemem.
            Ewunia ostetecznie czekała 3 tyg na CT (bo neurochirurdzy twierdzili,ze jeśli
            wykonają CT natychmiast i tak beda powtarzać w tym właśnie terminie) Podczas
            oczekiwania wykonano badanie neurologiczne i badanie okulistyczne (dno oka)- bez
            zmian. Dzis po tomografii wiadomo,ze można nadal czekac i obserwować moniturując
            rozwój psychoruchowy i obwód główki. Kolejna za 2 mies. Jest szansa,że obędzie
            się bez operacji. Trzymajcie kciuki!
            • marianna17 Re: O Ewuni 27.06.05, 13:09
              źle odpowiedziałam, poprawiam się
              Trzymamy kciuki za Ewunię, pozdrawiamy bardzo serdecznie.
            • sylwiau1 Re: O Ewuni 12.12.05, 17:22
              Witam
              Moze ty mi pomozesz. Moj syn ma teraz 6 miesiecy. Urodzil sie z w dobrym stanie
              (po 10 pnkt) przez cesarskie ciecie. Jednak kształt jego główki, podłużna, (był
              troche podobny do głowy- to niestety najlepiej opisuje jej wyglad- jak ET z
              filmu science fiction. Lekarze wydają różna diagnoze co do przyczyn jej
              powstania. USG czaszki przez ciemiączko, wykonywane do trzeciego miesiąca
              życia, trzy razy, nie stwierdziło nieprawidłowości. RTG czaszki w 2 miesiacu
              zycia wykazal ze czaszka ma zmieniony kształt lódkowaty, jednak szwy są nie
              naruszaone i nie zarośnięte. Siodełko tureckie w normie. Lekarz neurolog, który
              jest autorytetem na dolnym slasku, p. prof. Ujma-Czapska zalecila comiesieczna
              kontrole dna oka dziecka (w celu wykrycia ewentualnych ucisków mozgu, oraz
              mierzenia główki dziecka (obwód, oraz odleglosc od ucha do ucha). Główka nie
              jest co prawda okragla ale, naszym zdaniem- porownujac zdjecia, wciaz sie
              zmienia na lepsze. Wedlug pomiarów rosnie wciaż symetrycznie. Napiszcie z jaką
              główka rodzilo sie wasze dziecko I czy zawsze jest to wynik choroby czy moze to
              byc również spowodowane odcisnieceim ksztaltu główki w łonie matki? Z drugiej
              strony super forum... Szkoda ze tak późno je znaleźliśmy...
          • marianna17 Re: kraniostenoza- do Marianny 17 27.06.05, 13:07
            To bardzo dobra wiadomość, trzymamy kciuki za Ewunię, pozdrawiamy serdecznie smile
            • agunia33 do Marianny 17 20.07.05, 09:24
              Napisałam do Ciebie na adres podany na waszej stronie internetowej.Proszę o kontakt.
              Pozdrawiam
              • marianna17 Re: do Marianny 17 25.07.05, 11:13
                Dzisiaj odpisałam na Twój adres, przepraszam, że tak późno - byłam na urlopie.
                Pozdrawiam
                • awa32 Re: do Marianny 17 12.09.05, 07:59
                  o boze jestem przerazona tym co przeczytalam...moj maluch ma bardzo plaska
                  glowke z tyu glowy ,ale wszyscy lekarze zbywali mnie twierdzac ze to pewnie
                  minie!ja nie wiem czy to napwrawde przeminie,i czy to moze miec wplyw na jego
                  dalszy rozwoj? marwie sie bo maluch ma juz 11.mie. a wykonane dawno temu USG
                  przezciemiaczkowe wykazalo ze jedna polkula mozgu jest mniejsza od drugiej o
                  polowe!!czy to moze miec zwiazek z kraniostenoza??prosze podpowiedzcie mi czy
                  moje obawy sa uzasadnione?czy powinnam sie martwic?dodam ze lekarze wogle nie
                  poswiecaja czasu na ogladaniu glowki malucha..a jak pytam o te polkule to oni
                  mowia ze no niewiadomo..moze to sie wyrowna.a ja naprawde nie wiem jaki to moze
                  miec wplyw na jego rozwoj?prosze chociaz o rade. awa
                  • agunia33 Re: do Marianny 17 12.09.05, 10:01

                    Witaj.
                    Naprawdę trudno coś doradzić i jedyne co mogę napisać to uważam,że najlepiej byłoby gdybyś skontaktowała się z dobrym specjalistą.Nie wiem z jakiego jesteś miasta ale u nas craniostenozę stwierdziła prof.Dudkiewicz z IMiD w Warszawie-stwierdziła na podstawie samego oglądnięcia główki i potem potwierdziły to badania.W CZD polecany jest dr Barszcz-ja rozmawiałam z nim i jestem pod ogromnym wrażeniem, wspaniały człowiek.
                    Wydaje mi się,że bez odpowiedniej konsultacji nie będziesz spokojna.A u nas craniostenozę stwierdzono późno-choć od urodzenia Bartek był pod opieką wielu specjalistów.Nikt na to nie zwrócił uwagi.Radziłabym jechać do dobrego lekarza.
                    Pozdrawiam
                  • marianna17 Re: do Marianny 17 12.09.05, 11:06
                    Ja również polecam dr Barszcza z CZD w Międzylesiu (operował moją Marynię) -
                    świetny specjalista i bardzo dobry człowiek. A co lekarze mówią o rozwoju
                    psychicznym Twojego dziecka?
                    Pozdrawiam
                    p.s. mam telefon do dr Barszcza więc jeśli chcesz służę pomocą
                    • awa32 Re: do Marianny 17 12.09.05, 12:00
                      kiedys mnieszkalam w w-wie ale teraz mieszkam w legnicy...i naprawde trodno mi
                      sie tu odnalesc,zwlaszcza wsrod lekarzy.dzis umowilam malego do neurologa ale
                      dopiero na koniec wrzesnia,niestety.zupelnie nie wiem gdzie mam zasiegnac
                      jakiejs rady,moze poprosze cie o tel.do doktora Barszcza w w-wie moze uda mi sie
                      chociaz czegos dowiedziec.pani neurolog do ktorej chodzimy jest bardzo mila ale
                      co z tego z koro nie widzi problemu i wogle nam nie pomaga.
                      czy powinnam isc skonsultowac to jeszcze ze swoim pediatra,czy
                      szukac fachowej porady.dziekuje za rade i poprosze o nr. tel, moze byc na priv.
                      • marianna17 Re: do Marianny 17 12.09.05, 12:38
                        wysłałam nr telefonu na awa32@...,
                        pozdrawiam
                    • awa32 Re: do Marianny 17 12.09.05, 12:06
                      a o rozwoju mojego dziecka lewkarze wypowiadaja sie bardzo pozytywnie,bo mimo ze
                      jest wczesniakiem(34 tydz) pieknie nadrobil zaleglosci i dogonil rowiesnikow co
                      mnie bardzo cieszy!moze z nim wszystko dobrze ale musze to sprawdzic i
                      skonsultowac z lekarzem bo bym sobie nie darowala.pozd.
    • marianna17 zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 23.10.05, 22:49
      Drodzy Rodzice,

      Mam nadzieje, ze Wasze dzieci znalazły się w dobrych rękach i otrzymały
      potrzebną im pomoc specjalistów.

      W związku z dużą ilością e-maili przysyłanych przez Was, a dotyczących
      kraniostenozy postanowiliśmy zwrócić się do Was z prośba o pomoc.

      Jak wiecie po operacji naszej Marianki założyliśmy stronę internetowa
      (strony.aster.pl/czaszka) na temat kraniostenozy, równocześnie
      rozpoczęliśmy dyskusje na temat choroby na forum gazeta.pl.

      Zapraszamy chętnych rodziców do współtworzenia tej strony. Obecnie jesteśmy w
      trakcie jej zmiany i w związku z tym uznaliśmy, ze
      dobrym pomysłem byłoby opisanie kilku przypadków kraniostenozy, a nie jak dotąd
      tylko historii Marianny.

      Zależy nam na tym, aby, na tej stronie zostało zebranych jak najwięcej
      informacji na temat choroby, możliwości leczenia i pomocnych kontaktów.

      Postanowiliśmy również zwrócić się z prośba o wkład merytoryczny do prof.
      Roszkowskiego i dr Barszcza lub innych wskazanych przez Was lekarzy. Zanim to
      się stanie chcemy dopracować nasza stronę i zrobić z niej profesjonalna witrynę
      poświęconą kraniostenozie. Chcemy, aby zebrane w ten sposób informacje wydały
      się wyżej wspomnianym specjalistom na tyle istotne, aby zgodzili się na wzięcie
      udziału w naszym przedsięwzięciu.

      Kolejnym etapem będzie zwrócenie się do pism kierowanych do rodziców małych
      dzieci np. "Mamo to Ja", "Twoje dziecko", aby zechciały raz na jakiś czas
      opublikować notatkę na temat naszej strony i ewentualnie informacje na temat
      Kraniostenozy. Ponadto, nowa strona internetowa docelowo będzie miała aktywne
      forum dla rodziców.

      Wzorem do stworzenia takiej strony jest dla nas strona internetowa fundacji
      założonej przez osoby mieszkające w USA, u których
      dzieci zdiagnozowano kraniostenozę. Jeśli macie czas, zajrzyjcie proszę
      na: www.cappskids.org, będziecie wtedy mieli obraz tego, co
      pragniemy osiągnąć.

      Bardzo Was proszę o zaangażowanie, ponieważ w ten sposób możemy pomóc kolejnym
      dzieciom i ich rodzicom w dotarciu do specjalistów i odpowiednich ośrodków
      medycznych.

      Napiszcie proszę, co o tym myślicie. Proponujemy, że na razie możemy
      kontaktować się za pośrednictwem Internetu (forum-gazeta.pl) zaś wszystkie
      informacje oraz zdjęcia, które ewentualnie zgodzicie się zamieścić na stronie
      możecie przesyłać e-mailem: moja24@poczta.onte.pl lub
      adam.jaworowski@gmail.com - to skrzynka mojego męża, jest bardziej pojemna.
      Możemy również spotkać się z Wami w celu osobistego poznania się i rozmowy,
      jeśli takie będzie Wasze życzenie.

      Pozdrawiamy Was wszystkich bardzo serdecznie.

      Monika i Adam
    • viki0711 Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 12.09.13, 19:01
      Witam .
      My jestesmy w podobnej sytulacji...jak panstwo...
      nasz synek Dominik ma juz poltora roku...
      Jak dotad wszyscy lekarze ignorowali jego splaszczona glowe I asymetrie twarzy.Mnie uwazajac za histeryczke....z jakim opryskliwym podejsciem lekarzy musielismy sie zmierzac...Wczoraj kolejny lekarz po uporczywym nacisku aby obejrzal badania dziecka swtwierdzil,kraniostenoze...Lambdoid.Ale nie zamierzaja nic z tym robic bo-na terapie kaskowa dziecko jest juz za duze I operacje wykonuja do 8miesiaca zycia dziecka.
      Jakie to bedzie mialo konsekwencje dla dziecka nie wiedza bo"krysztalowej kuli nie maja"nie wykonujac nawet podstawowych badan!!!!Dodam tylko ze juz w pierwszym tygodniu zycia naszego synka zajmowalismy sie ta tematyka....tak jak panstwo,ciagle bylismy odsylani z kwitkiem.Juz brak mi slow I nerwow,czuje sie bezsilna w tej calej sytulacji...ciagle zyje w strachu o zdrowie I zycie mojego dziecka...
      czy ktos w koncu okaze zrozumienie???
      szukamy pomocy,ale czy ja dostajemy!!???
      Od operacji panstwa corki minelo kilka lat.Nie wiem czy wogole zajmujecie sie jeszcze ta tematyka I czy czyta pani posty.Chcialabym jednak wiedziec jak potoczyla sie dalej wasza historia.Czy corka dobrze sie rozwija,jest sprawna fizycznie,czy sa widoczne wady twarzoczaszki....
      Pozdrawiam
      • aga.sosnowska Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 28.09.13, 22:21
        Dzień dobry,

        Polecam kontakt z dr Dawidem Laryszem, namiary na stronie www.kraniostenoza.pl. Pomocne jest także forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl.

        Powodzenia!
        • agn-es77 Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 23.07.14, 16:39
          Czy golili główkę dziecka do operacji ??
    • 5aj Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 03.12.13, 19:10
      nasz synek będzie operowany w czwartek po jutrze05.12.2013 bardzo się boję o niego,czekaliśmy 7 lat na niego,długo nie mogłam zajść w ciąze,i jeszcze teraz to,jak tylko się urodził lekarz po zbadaniu synka powiedział nam o kraniostenoza,zrosniety szew czszkowy,kształt główki ma łudki,operacja będzie w Niemczech dlatego ze tu mieszkamy,chciałam się dowiedzieć jak przebiega rehabilitacja po wyjściu ze szpitala,dziękuje agnieszka
    • szymonbegazeta Re: zarośnięte szwy czaszkowe - kraniostenoza 18.02.17, 08:55
      Krianostenoza - 7 lat posmile
      Nasz synek urodził się w 2009 roku. Na samym początku miał po prostu spory obwód głowy. Stopniowo czoło się wybrzuszało. Oczywiście lekarze pediatrzy, lekarz robiąca USG mózgu itd. twierdzili że taka uroda. Wygooglowaliśmy krianostenoze. Skonsultowaliśmy u znanego profesora, który powiedział że dla niego dzieciak jest ok i on nie zrobiłby operacji. To zamknęło dla nas sprawę i uśpiło czujność. Po paru miesiącach przy rutynowym badaniu pediatra zwrócił uwagę na duży obwód głowy i zalecił konsultacje. Wtedy pojechaliśmy do Krakowa na kolejną konsultację u innego autorytetu. Potwierdził że jego zdaniem jest potrzeba operacji. Fakt że przez ten czas niestandardowy kształt postępował.
      Zrobiliśmy operację w CZD (mieszkamy w Warszawie), przed ukończeniem roku przez dziecko. Jak dla mnie, zupełnego laika, nie była "idealna" - między górną a dolną cześcią czaszki był "schodek" tak z 0,5 cm. Przy tym chłopak miał skłonność do bliznowców - więc blizny były pewnie trochę szersze niż standardowe. Oczywiście operacja jest skomplikowana, jesteśmy wdzięczni za możliwość jej przeprowadzenia.
      Dzieciak ma 7 lat rozwija się wspaniale. Jest super przystojniakiem. Nikt nigdy nie zwrócił uwagę na blizny, które są zaslonięte włosami. W naszym przypadku brak operacji byłby tragiczną pomyłką. W jakimś poście na temat krianostenozy znalazłem uwagę mamy o nadpobudliwości dziecka z kriano. Nasz jest hiperaktywny, choć to w niczym nie przeszkadza. Ciekawe czy jest jakiś związek.
      Na koniec taka uwaga którą mi zaufany pediatra dał kiedy podłamany tymi różnymi opiniami lekarzy udałem się na poradę: przed wojną w skomplikowanych przypadkach konsultowało się 3 lekarzy i dopiero wtedy podejmowano decyzję.
      Wszystkiego dobrego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka