Dodaj do ulubionych

Marcinek jest ANIOLKIEM...

07.03.05, 19:04
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=21390689
Obserwuj wątek
    • elasie Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 07.03.05, 20:16
      Brak mi słów. Tutaj na ziemi wszystko jest nie tak!
      Drogi Marcinku, pozostaniesz w naszej pamięci!
    • anfido Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 07.03.05, 20:19
      Będziemy o Tobie pamiętać Aniołku (*)(*)(*).
      • driadea Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 07.03.05, 21:08
        Tak bardzo wierzyłam, że Mu się uda!
        Strasznie mi smutno sad
        (*)(*)(*)
    • magasia Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 08.03.05, 13:58
      Co myślicie o tym, żeby wysłać coś Mamie Marcinka-Aniołka.
      Ona pewnie nie czyta Forum, a wsparcie jest jej potrzebne.
      Myślę o liście, niech wie, że nie jest sama.
      • driadea Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 08.03.05, 18:07
        Tak.
        Ale jak napisać? sad
    • magasia Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 08.03.05, 21:19
      Normalnie, od serca, że łączymy się w bólu, że rozumiemy, że wierzymy, że
      Marcinkowi jest teraz dobrze i że jesteśmy z nimi. Można by też napisać o samym
      Funduszu i że wiemy, że dzięki Marcinkowi powstanie następny taki pomagający
      dzieciom z wadami serca. Myślę, że taki list powinien wyjść od założycielek.
      Mam nadzieję, że choć troszkę wesprze Jego bliskich, chociaż nie wiem, jak to
      jest stracić dziecko, mogę to sobie tylko wyobrazić. Nie wiem, czy w ogóle chce
      się o tym myśleć, czytać i mówić. Pewnie nawet żyć się odechciewa.
      • mamawikusia Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 08.03.05, 21:52
        Co wieczór od wczorajszego dnia przy Wiktorka zdjęciu zapalam jaeszce jedno
        świeczuszke - dla Marcinka,dzielnego brzdąca.
        Pokazał swoim bliskim i nam jak żyć,a teraz poszedł juz do Nieba odpocząć.
        Jestem pewna,ze dokazuje teaz z moim Synkiem, Zuzia i wszystkimi naszymi
        brzdącami które poszły do Nieba.
      • gosiap10 Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 08.03.05, 22:11
        Kiedy dowiedzialam sie, ze Marcinek zostal przewieziony do kliniki w Paryzu
        napisalam do jego rodzicow na adres mailowy podany na stronie Marcinka.
        Zaproponowalam wsparcie i pomoc - moja coreczka byla operowana wlasnie w
        klinice Necker w Paryzu.
        W zeszly poniedzialek mielismy kontrole i poszlam specjalnie na oddzial
        kardiochirurgii. Myslalam , ze spotkam tate Marcinka - niestety nie bylo go.
        Marcinek przebywal na intensywnej terapii, wiec i do niego nie mozna bylo
        wejsc. Ponownie zostawilam wszystkie namiary do mnie z prosba o przekazanie ich
        jego bliskim.
        Mysle, ze gdyby rodzice Marcinka szukali kontaktu, to nawiazaliby go sami.
        Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by kazdy z nas napisal wlasny list na
        adres podany na stronie internetowej pomoc@sercedlamarcina.pl .
        Ja ciagle nie moge pogodzic sie ze smiercia Marcinka. I to nie z powodu wady
        jego serduszka, ale faktu, ze tak pozno zaczeto szukac dla niego ratunku.
        Znam wspanialego czlowieka, ktory operowal Marcinka w Paryzu. To on juz
        czterokrotnie dal nowe zycie mojej Martusi.
        Ale znam tez z relacji rodzicow znakomitych polskich kardiochirurgow -
        profesora Malca z Krakowa i docenta Molla z Lodzi - i zastanawiam sie dlaczego
        nie wyslano Marcinka do nich i to zaraz po urodzeniu.
        • tana22 Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 08.03.05, 23:40
          To nie było tak Gosiu. Jakiś czas temu oglądałam program o Marcinku,
          wypowiadali się również polscy lekarze, w tym doc A. Bysiek, ordynator
          chirurgii w Krakowie-Prokocimiu,chirurgia jest tam oddziałem połączonym z
          kardiochirurgią. Tam było mówione o "niemożności przeprowadzenia tak ciężkiego
          zabiegu". A między wierszami słychać było : nie ma pieniędzy, nie ma zgody
          środowisk, nie ma wsparcia. W naszym kraju nikt się nie podejmie przeszczepu
          serca i płuc u dziecka!!!Temu dziecku w Polsce nikt nie dał szansy, zwlekali
          nawet z przekazanie Tego Słoneczka na zachód.
          • tana22 Re: Marcinek jest ANIOLKIEM...cd 08.03.05, 23:46
            Jak wielka to dla nas wszystkich strata, jaki żal i ciężar...Ale przeżycie
            trzech ciężkich latek było wielkim wyczynem.
            Myślę że Marcinek dla wielu zostanie "cudnie uśmiechniętym chłopczykiem",ale
            może też stanie się dla nas symbolem walki z każdym ciężkim dniem, z każdym
            zawachaniem lekarzy, zwlekaniem z podjęciem decyzji.
            Nie miałam zamiaru nikogo oskarżać, proszę, by nikt nie czuł się urażony, ale
            zrozumcie nas lekarze,politycy, księża, my, matki i ojcowie chorych dzieci
            walczymy o każde uderzenie ich serduszek, pomóżcie...
          • gosiap10 Do tana22 09.03.05, 21:55
            Nie wiem kim jest doc. Bysiek i jakie jest jego doswiadczenie w leczeniu
            zlozonych wad serca. Dla mnie autorytetami w Krakowie sa prof. Malec i doktor
            Kordon. Rozumiem, ze w Polsce nie przeprowadza sie tak skomplikowanych operacji
            jak przeszczep pluc i serca u dziecka. Niestety nie slyszalam tez o tego typu
            operacjach we Francji!
            Sama, jako matka dziecka urodzonego z jedna z najpowazniejszych wad serca HLHS,
            wiem jednak jak wazne jest podjecie WLASCIWEGO leczenia od pierwszych chwil
            zycia.
            I wiem do czego i w jak krotkim czasie moze doprowadzic ZLE leczona wada.
            Moze to tylko przeczucie, ale mam wrazenie, ze o Marcinka zaczeto walczyc zbyt
            pozno. Gdyby bowiem wada jego serduszka byla az tak powazna od urodzenia, to
            nie przezylby on ponad 3 lat!
            Dlatego nie moge pogodzic sie z jego smiercia. Marcinek na zawsze pozostanie w
            mojej pamieci jako Wspanialy Chlopczyk, ktorego ktos/dlaczegos pozbawil szansy
            na normalne zycie.
            • tana22 Re: Do tana22 09.03.05, 22:15
              Doc. Bysiek jest ordynatorem i kierownikiem kliniki chirurgii w Krakowie-
              Prokocimiu. A oddział kardiochirurgii, z ordyn. prof Malcem jest tam enklawą,
              osobną jednostką, ale tak naprawdę te oddziały współistnieją razem. Np po
              wyjściu dziecka z OIOMU kardiochiurgicznego, trafia się na jedną z trzech sal
              kardio na oddziale chirurgii, lub bezpośrednio na salę chirurgii( w przypadku
              przepełnienie lub dzieci starszych. Trochę to skomplikowane. Więc podejrzewam,
              że doc. wypowiadał się w imieniu całego szpitala.A jeśli chodzi o zbyt póżne
              działania, przeczytaj dzisiejszy post basijarzabek-dzieci bez prawej...Natalia
    • magasia Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 09.03.05, 09:24
      Dlatego też musicie krzyczeć, krzyczeć jak najgłośniej i to wszędzie! Dobijać
      się do mediów, szpitali, polityków, gdzie się da. Bardzo ważne jest też
      uświadomienie kobiet i to ze wszystkich środowisk - wiejskich i miejskich, że
      ważne są badania prenatalne i żeby w razie czego wiedziały, gdzie się dobijać i
      co robić z chorym dzieckiem. Rodzice często są bezradni, nie wiedzą gdzie się
      udać, nie mają pojęcia o dr Malcu czy doc Mollu i ślepo wierzą lokalnym
      lekarzom, którzy odsyłają ich od jednego szpitala do drugiego. Niech Marcin i
      inne dzieci staną się symbolem niedoinformowania i bierności, która doprowadza
      do śmierci. Fundusze takie jak Wasz i taki jak ten, który ma powstać dzięki
      Marcinkowi powinny krzyczeć jak najgłośniej.
    • k73sesilek Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 12.03.05, 16:54
      tydzien po pogrzebie mojego Kornelka przeczytałam o odejściu Marcinka.Moje
      dziecko dostało odmowę kwalifikacji do przeszczepu płuco-serca.Nie mam żalu,bo
      wiem jak karkołomy jest to zabieg i jak niewielkie są szanse jego
      powodzenia.Ile bólu i cierpienia musi znieść dziecko,tego nikt z nas nie umie
      sobie wyobrazić.Czasem trzeba uszanować wolę Bożą (czy los -jak kto woli)i dać
      Dziecku spokojnie i godnie odejść.
    • martabydgoszcz Re: Marcinek jest ANIOLKIEM... 13.03.05, 09:40
      (*) Swiatełko dla Aniołka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka