Dodaj do ulubionych

RODZICE DZIECI Z WADAMI SERCA VSD POSZUKIWANI

19.03.05, 10:46
PROSZĘ WAS DRODZY RODZICE O NAPISANIE JAK SOBIE RADZICIE Z MYŚLĄ ŻE WASZE
DZIECKO MA WADĘ SERCA, JA NIE PRZESTAJĘ O TYM MYŚLEĆ I JESTEM PRZERAŻONA TYM
ŻE MÓJ SYNEK BĘDZIE MUSIAŁ MIEĆ OPERACJE BO SAMOISTNIE MU SIĘ TEN UBYTEK NIE
ZAMKNIE! ZROSPACZONA MAMA Maciusia.
Obserwuj wątek
    • m.musur Re: RODZICE DZIECI Z WADAMI SERCA VSD POSZUKIWANI 22.03.05, 23:32
      Kochana,bardzo trudno jest poradzic sobie z tą myślą i ze świadomościa że los
      skrzywdził najbardziej bezbronną istotę.Piszę "los" bo juz wyrzuciłam z głowy
      myśli ze to moja wina i ze to ja zrobiłam coś złego co przyczyniło się do
      powstania tak koszmarnej wady jaka ma mój synek(opróczVSD jeszcze ASD,
      przełożenie wielkich pni tętniczych, zarośnięta okolica podpłucna i serducho po
      prawej stronie).Bardzo trudno jest na początku, kiedy diagnoza brzmi jak
      wyrok.Potem każda z nas, myślę,przyzwyczaja się do sytuacji, uczy się żyć z tą
      wadą,żyć w miarę normalnie.Piszę to z własnego doświadczenia-Filip jest juz po
      trzech operacjach i czekamy na czwartą-pełną korektę wady.Czasem jest ciężko,
      do tego stopnia,że mam dosyć wszystkiego i najzwyczajniej w świecie siadam i
      ryczę po cichu a potem dochodzę do wniosku że to jednak cud że moje dziecko
      żyje, że jakoś sobie radzi, że mimo takiej wady przetrwał operacje, pobyty w
      szpitalu i jest bardzo pogodnym dzieckiem.I tak sobie myslę, że nie mam prawa
      do chwil słabości i załamania, bo skoro moje dziecko tak dzielnie znosi to
      wszystko, to ja tez muszę byc silna i dzielna.Nie wiem czy cię pocieszyłam, ale
      mam nadzieję że chociaż troszke. Z tego co pamietam ze szpitala, dzieci po
      operacji VSD bardzo szybko dochodziły do siebie a operacje przebiegały bez
      komplikacji, więc bądź dobrej mysli.Pozdrawiam.
      Monika mama Filipka
    • szypkasia Re: RODZICE DZIECI Z WADAMI SERCA VSD POSZUKIWANI 28.04.05, 10:32
      MAM CÓRKĘ KTÓRA URODZIŁA SIĘ Z MNOGIM VSD(5 UBYTKÓW).TEŻ BYŁAM ZAŁAMANA. JAK
      MAŁA MIAŁA 2 MIESIĄCE TO PRZESZŁA OPERACJĘ W ŁODZI. DOCENT MOLL ZAMKNĄŁ 3
      UBYTKI, 2 ZOSTAŁY GDYŻ SĄ W TAKIM MIEJSCU ŻE NIE DA RADY NIC Z NIMI ZROBIĆ. PO
      TYGODNIU WYSZŁYŚMY DO DOMU.NIE BYŁO ŻADNYCH KOMPLIKACJI.DZIŚ MAŁA MA 7 MIESIĘCY
      I SUPER SIĘ ROZWIJA. JAK CHCE PANI JAKIES KONKRETNE INFIRMACJE TO PROSZĘ PISAĆ
      NA szypkasia@tlen.pl. POZDRAWIAM I PROSZĘ BYĆ DOBREJ MYŚLI.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka