aguzale
28.03.05, 18:09
Kilka dni temu u mojego synka zauważyłam zasinienie żołędzi. Mateusz
normalnie sika i nie zgłasza jakiegokolwiek dyskomfortu związanego z okolicą
intymną. Mój synek napewno się nie uderzył w siusiaka ani się nie przewrócił,
gdyby tak było to napewno by mnie poinformował płaczem (bo nie mówi), a to
jest tak delikatne miejsce ze najmniejsze uderzenie sprawia okrutny ból. Wiem
napewno ze nie jest to spowodowane żadnym urazem mechanicznym. Więc co się
dzieje? Bez powodu łepek siusiaka by nie zasiniał. Obawiam się że moze to być
coś poważnego.
Jesli któraś z Was słyszała o czymś podobnym napiszcie. Każda wypowiedź może
być ważną wskazówką, bo z siusiakiem nie ma żartów.