Dodaj do ulubionych

Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens...

31.03.05, 09:22
Dziewczyny,
piszę ten post bo jestem "osłabiona". Przed chwilką odpisałam na post mamy,
która swojej 4 mies. córce nie podała z własnej woli antybiotyku na niezwykle
bolesne i niebezpieczne zapalenie ucha - czeka do wizyty u lekarza pediatry.
Naprawdę, to nie jest pierwszy analogiczny przypadek. Wydaje mi się, że
należy "GŁEBOKO" rozważyć to, co się chce napisać, bo założe się, że mama
naczytała się zbyt dużo o antybiotykach i ich "szkodliwościach".
Nie jestem zwolenniczką używania antybiotyków, szpitali, sterydów, ani innych
tym podobnych. Ale są takie sytuacje, które zmuszają nas do tego, by je użyć
ze względu na dobro naszych dzieci. Wiem, ze jestesmy tu po to, by sobie
pomagać. Właśnie, pomagać, a nie zniechęcać do czegoś.
Zastanówcie się, co sobie myśli taka mama (świeżo u[pieczona). która wchodzi
na forum i wpisuje w wyszukiwarkę "szczepienia". Jejku, przeież (założę się)
że po przeczytaniu kilku (oczywiscie nie wszystkich) postów jest święcie
przekonana, że szczepić nie trzeba, inni nie szczepia dzieci, i jakos żyją,
że zagrożenie jest zbyt wielkie itd, itp. To jest tylko najprostszy przykład.
Zastanówcie się nad tym, bardzo o to proszę...
Ewa
Obserwuj wątek
    • magda270519761 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 31.03.05, 10:20
      powiem wam ,że jak czytam niektóre wypowiedzi to nie wiem czy śmiać się czy
      płakać , przecież niektóre wypowiedzi to fanatyzm , począwszy od karmienia, a
      skończywszy na chorobach , można doradzić , ale nie decydować za kogoś , zanim
      coś się napisze trzeba się zastanowić , że ta osoba weżmie to bardzo na
      poważnie i może zaszkodzić np. dziecku magda
    • lola211 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 31.03.05, 10:24
      Mam takie same spostrzezenia.Antybiotyki traktowane sa przez forumowe mamuski
      jak wymysł szatana, szczepienia tez, a wiekszosc lekarzy to niedouczone głupki.
    • aniask_mama Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 31.03.05, 10:56
      Ja nigdy porad z forum nie stosuję dosłownie, natomiast chętnie czytam,
      porównuję z opiniami innych, z własnym doświadczeniem. Bardziej interesuje mnie
      jak leczono czy stawiano diagnozę w podobnym przypadku u innego dziecka. I nie
      ośmieliłabym się podważyć zdania lekarza na odległość, a już tym bardziej
      zmienić jego zaleceń pod wpływem osoby, której na oczy nie widziałam.
      Myślę, ze trzeba zachowac zdrowy rozsądek, a nie kopiować w 100% pomysłów
      (zwłaszcza skrajnych) z jakiegokolwiek forum.


      Mam tez swoje prywatne zdanie, co do lekarzy, ale to temat na inną dyskusję wink
    • ewa2000 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 31.03.05, 13:08
      Czytam sobie wypowiedzi niektórych mam i nawet nie chce mi się odpisywać na
      bzdury i nonsensy.
      Antybiotyki - nie jestem ich zwolenniczką przy byle infekcji , ale czasem są
      dobrodziejstwem. A tu sobie czytam - nigdy, trują, lepiej homeopatycznie,
      stawiać bański, za chwilę będą przelewać jako nad głową chorego - może pomoże.
      Szczepienia - jestem ich zwolenniczką pod warunkiem rozsądnie ustaloneo
      kalendarza. A tu mamy piszą, że szkodzą, powodują sto różnych chorób, a w wielu
      przypadkach szczepiony pozostaje kaleką do końca życia!
      Ktoś gdzieś coś przeczytał, usłyszał , nie do końca zrozumiał i już czuje się i
      mądrym i kompetentnym internautą.
      Ludzie wierzą w to co im odpowiada, a jak do tego przeczytają w internecie
      nawet największą bzdurę, która jest po ich myśli - stosuja ją.
      Tylko szkoda dzieci, że stają się królikami doświadczalnymi "uczonych" mam.
      • antonina_74 Re: najpierw lekarz potem forum! 31.03.05, 13:49
        najpierw mamy proszące o radę powinny zrozumieć że NAJPIERW LEKARZ POTEM FORUM!

        lekarz studiował 6 lat medycynę i zna się na tym co robi.

        a "eksperci" z internetu przeczytają parę artykułów i już mają się za
        mądrzejsze od lekarzy. I nie odróżnisz na forum prawdziwego eksperta od
        takiego "udawanego".

        Forum - jak dla mnie - ma wartość poznawczą rozmowy z sąsiadką, z tysiącem
        sąsiadek. Posłucham, poczytam, poradzę jeśli mam podobne doświadczenie ale i
        tak zrobię to co każe lekarz bo lekarz JEST MĄDRZEJSZY. Z definicji.

        Nie wyobrażam sobie używać forum zamiast lekarza (a mamy to robią - "od 4 dni
        wymiotuje, gorączka 40 stopni, poradźcie, co robić!!!" - takie posty są na
        porządku dziennym) albo ignorować zalecenia lekarza pod wpływem forum.
    • martamaria10 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 01.04.05, 14:28
      Szczerze mówiąc, nie za bardzo rozumiem, o co ci chodzi. Forum „edziecko
      zdrowie” wszak służy chyba do wymiany poglądów właśnie na ten temat. Niestety,
      zawsze będą się pojawiać matki, które zbyt dosłownie potraktują czyjąś radę,
      ale generalnie przecież jest tak, że jeśli pojawi się jakiś temat, to wówczas
      wypowiada się kilka osób, a nie jedna. W przeciwnym razie należałoby takie
      forum zamknąć. Mnie natomiast denerwuje co innego, a mianowicie często
      powtarzające się te same tematy np. podawać czy nie podawać zwykłe mleko. Ale z
      drugiej strony rozumiem, bo wszystkie jesteśmy matkami, żyjemy w pośpiechu i
      stresie, i po prostu często nie mamy czasu na szukanie tematu w wyszukiwarce.
      Ewo, piszesz jednocześnie, że odpowiedziałaś jakiejś tam matce nt. antybiotyku,
      poruszasz również sprawę szczepień. Troszkę chyba sobie zaprzeczasz. Bo
      czytając Twoją wypowiedź wydawałoby się, że tylko osoba kompetentna, czyli
      lekarz, może odpowiadać na takie posty.
      Pzdr, Marta
      • jola_ep Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 01.04.05, 15:15
        > Szczerze mówiąc, nie za bardzo rozumiem, o co ci chodzi. Forum „edziecko
        > zdrowie” wszak służy chyba do wymiany poglądów właśnie na ten temat. Nies
        > tety,
        > zawsze będą się pojawiać matki, które zbyt dosłownie potraktują czyjąś radę,
        > ale generalnie przecież jest tak, że jeśli pojawi się jakiś temat, to wówczas
        > wypowiada się kilka osób, a nie jedna. W przeciwnym razie należałoby takie
        > forum zamknąć.

        W pełni się zgadzam smile
        Dla mnie _oczywiste_ jest, że forum nie służy do zastępowania lekarza.

        Może natomiast dać nam szersze spojrzenie na wiele spraw. Może nas wtedy tknąć,
        że nasz lekarz nie do końca jest tak godny zaufania (w końcu nie wszyscy są
        jednakowo dobrzy) i pójdziemy do innego (np. poleconego przez inne mamy z naszej
        miejscowości). Ja żałuję, że wcześniej nie zmieniłam pediatry mojej córki...
        Możemy się wyżalić, porozmawiać z innymi osobami, które mają podobne do nas
        problemy, przeczytać, że innym się udało to może i nam itd. Osoby, które wierzą
        we wszystko, co przeczytają w Internecie i stawiają to ponad decyzję lekarza,
        który bada dziecko (jak jeden nie odpowiada, można poszukać innego), nie
        działają rozsądnie. Z drugiej strony nie wińmy Internetu - równie dobrze mogłyby
        posłuchać sąsiadki - choćby Goździkowej wink

        Pozdrawiam
        Jola
        • jola_ep Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 01.04.05, 16:55
          Przypomniało mi się coś...
          Ja jestem też uważana za przeciwniczkę antybiotyków - choć nie wiem dlaczego? wink
          (nadal twierdzę, że powinno się je przypisywać tylko wtedy, gdy są potrzebne)

          Napisałam kiedyś, że moje dzieci miały zapalenie oskrzeli i zapalenie ucha, i
          otrzymałam pytanie, czym je wyleczyłam. Przyznam, że bardzo mnie zaskoczyło. To
          nie ja wynalazłam cudowny lek, tylko ich konkretna choroba nie wymagała leczenia
          antybiotykiem (ma tu też pewnie znaczenie odporność dziecka - wynikająca z
          miejsca, gdzie mieszkamy, stylu życia, wreszcie genów).

          Ale ja rozumiem bezradność matek, których dzieci w kółko dostają antybiotyki -
          trzeba, czy nie. Tonący brzytwy się chwyta... A tu tylko dobrego lekarza trzeba.

          Pozdrawiam
          Jola
      • ewa2000 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 01.04.05, 15:26
        Tak się złożyło, że od 1982 roku, z ponad trzyletnia przerwą na urodzenie
        dziecka uprawiam ten zawód. A na dodatek posiadam specjalizację.
      • ewa1715 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 02.04.05, 09:42
        Marto,
        nie jestesmy tymi samymi osobami (ja i ewa2000), chociaz dziekuje za
        jej "wsparcie".
        nie rozumiem, co mialas na mysli :Ewo, piszesz jednocześnie, że odpowiedziałaś
        jakiejś tam matce nt. antybiotyku,
        >
        > poruszasz również sprawę szczepień. Troszkę chyba sobie zaprzeczasz. Bo
        > czytając Twoją wypowiedź wydawałoby się, że tylko osoba kompetentna, czyli
        > lekarz, może odpowiadać na takie posty.

        nie wiem, w ktorym momencie sobie zaprzeczyłam, nie widze tu takiego momentu,
        gdzie bym sobie zaprzeczyła.
        pozdawiam ewa
    • martamaria10 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 01.04.05, 15:39
      Przepraszam za pytanie, czy nick ewa1715 i ewa2000 to ta sama osoba. Pytam
      dlatego, bo swoją odpowiedź kierowałam do ewy1715, a odpowiedziała mi druga
      ewa. Tak nawiasem, ewo2000, jaką masz specjalizację?
      Marta
      • ewa2000 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 02.04.05, 16:44
        Z ginekologii i połoznictwa ( drugi stopień).
    • ewa1715 do wszystkich!!!! 02.04.05, 09:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=22275698&a=22275698
      o tym właśnie mówię!
      udzielajmy sobie rad, tylko mądrze!!!
      Ewa
      • mamciaa Re: do wszystkich!!!! 02.04.05, 10:44
        Nie wiem Ewo...dlaczego moją odpowiedź dałaś jako przykład...nie wiem czego
        przykład? Uważam jak inne dziewczyny że to forum jest tylko pogladowe...warto
        czasem poczytać...może czymś zasugerować w działaniu..ale chyba żadna z nas nie
        będzie do końca kierować się tym co tu piszemy.
        I jeszcze raz, ja nie dałam rady...zasugerowałam, że to trochę duzo i że warto
        skonsultować. Pozdrawiam Cię
        Mika
        • ewa1715 Re: do wszystkich!!!! 02.04.05, 13:25
          Nie chciałam Cię w żaden sposób urazić, to nie było moim zamiarem.
          Pozwoliłam sobie zrobić link, ponieważ on dobrze "ilustruje", że (oczywiscie
          moim subiektywnym zdaniem) nie powinnyśmy pisac do siebie takich rzeczy. Wierz
          mi, że ja także korzystam z forum dla porównania, wiedzy, itd itp. Ale np.
          tego, gdzie zrobić jakies badania, jakie sa 9objawy czegos, informacje w tym
          stylu, a nie kiedy podac jakie lekarstwo, podac antybiotyk albo nie podawac,
          itd. Tylko o to mi chodzi, boję sie ze sa mamy, które nadinterpretowują posty
          innych mam.
          Pozdrawiam
          Ewa
          • mamciaa Re: do wszystkich!!!! 02.04.05, 13:46
            Zgadzam się z Tobą...może faktycznie niektóre mamy mogą zrozumieć inaczej to co
            piszemy. Ja chciałam tylko przedstawić moją sytuację...że czasem warto się
            zastanowić zanim podejmie się leczenie(zwłaszcza antybiotykiem). I to miało być
            moim przesłaniem, widocznie źle to ujęłam. Pozdrawiam Cię.
            Mika
    • tranulla Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 03.04.05, 22:23
      Dziewczyny,
      > piszę ten post bo jestem "osłabiona". Przed chwilką odpisałam na post mamy,
      > która swojej 4 mies. córce nie podała z własnej woli antybiotyku na niezwykle
      > bolesne i niebezpieczne zapalenie ucha - czeka do wizyty u lekarza pediatry.
      Wydaje mi się, że chyba całkiem nie potrzebnie dramatyzujesz sad Zakładając nowe
      wątki na tym forum bądz odpowiadając na inne posty wcale nie mam na celu nikogo
      urazić bądz też mówić nieprawdę, od innych mam oczekuje słów wsparcia i otuchy
      i tak było do tej pory. Doprawdy nie wiem skąd w Tobie taka awersja, a
      jednocześnie "miłość" do antybiotyków? Gdyby infekcja tego uszka była aż tak
      poważna na pewno nie czekałabym do dnia następnego (w tym wypadku jednak bardzo
      cieszę się, że tak właśnie zrobiłam bowiem sam laryngolog miał wątpliwości co
      do choroby uszka), na szczęście jest jeszcze coś takiego jak "intuicja" i to
      właśnie ona mi podpowiedziała żeby poczekać do jutra, żeby nie wierzyć ślepo
      lekarzom. To ja jestem mamą to ja chcę dla mojego dziecka jak najlepiej, a
      lekarz (nie uwłaczjąc godności lekarzy!!!)wyrywa karteczki i antybotyk, żadnych
      innych prób i metod leczenia, a co jeśli dziecko uodporni się na te wszystkie
      medykamenty? sad(( Jeśli mogę coś Ci poradzić, to może na to swoje "osłabienie"
      weź sobie jakiś antybiotyk, na pewno Ci pomoże smile Pozdrawiam
      • ewa1715 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 04.04.05, 09:29
        O ile się nie mylę to napisałaś w swoim poście, ze antybiotyk został jednak
        dany Twojemu dziecku, więc nie wiem nad czym tu sie rozwodzić...
        jednak sposób, w jaki do mnie piszesz świadczy tylko o tym, ze sama nie wiesz
        co mówisz, raz piszesz ze laryngolog przepisał Twojemu dziecku antybiotyk na
        zapalenie ucha , potem piszesz, ze pediatra podważył decyzję laryngologa, bo
        przepisał antybiotyk w zastrzyku. Wybacz, że to napiszę, ale zapewne podał
        Twojemu dziecku antybiotyk który likwiduje te same bakterie tyle, ze pod inną
        postacią - więc nie pisz, że pediatra powiedział, ze laryngolog przepisał zły
        antybiotyk.
        Gdybyś się tak nie zacietrzewiła, na pewno doszłbyś do momentu w którym piszę,
        ze wcale nie popieram dawania bezmyślnie antybiotyków, bo to kompletna bzdura -
        uważam tak samao, jak większość mam. Ale nigdy jeszcze nie byłam dumna z tego
        powodu, że nie lecze dziecka na własne życzenie, bo mi tak podpowiada intuicja.
        Tym bardziej bodajże 4-miesięcznemu dziecku, ktorego w takim przypadku (mamn na
        mysli to, ze jest taka maleńka) zdrowie jest poważnie zagrożone.
        Mój post (polecam Ci lekturę) miał przestrzec przed pochopnym pisaniem rzeczy,
        które wpływają potem na decyzje matek, szczególnie tych świeżo upieczonych.
        I jeszcze ostatnia sprawa. Oczywiście, ze gdy zdrowie, czy zycie mojego dziecka
        bedzie zalezało od podania antybiotyku, to NA PEWNO zaufam lekarzowi, bo
        studiował, zna sie na tym i wie co robi - a Tobie polecam cyt"zaufanie własnej
        intuicji". Jesli nawet napiszesz do mnie najbardziej obrazliwy post, to na
        pewno na niego nie odpiszę.
        Ewa
        • ewa2000 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 04.04.05, 12:59
          Witaj Ewo,
          Za chwile będzie nas łączyło nie tylko imię, ale również to, że podpadniemy 3/4
          zapalczywym forumowiczkom. Takim, które uznają swoje racje za jedyne słuszne,
          takim, które gotowe są- nieprzebierając w słowach- nawtykać i nawrzucać
          wszystkim myslącym inaczej.
          Swego czasu pozwoliłam sobie mieć na ten i ów temat odmienne zdanie i się
          zaczęło.......... Na początku odpowiadałam, potem nawet ubawałam się
          zacietrzewieniem niektórych Pań.
          Wiem doskonale, że moi koedzy po fachu są różni - niektórych należy omijać
          szerokim łukiem, ale od kilku lat mamy wolny wybór lekarza i bez trudu można
          znaleźć tego dobrego i zaufanego. Jemu wierzyć a nie dywagować na forum.
          Pisałam to już wiele razy - nie badając dziecka nie można stawiać diagnozy.
          Czasem dla matki jakaś dolegliwość wygląda identycznie jak opisywana w
          internecie, a w rzeczywistości jest zupełnie inną chorobą. Przykład - podaje
          pierwszy z brzegu.
          Tzw. "grypa jelitowa" przebiega bardzo podobnie do nietypowego zapalenia
          wyrostka robaczkowego. O ile w pierwszym przypadku wystarczy podawać duże
          ilości płynów i obserwować chorego, o tyle w drugim przypadku powinien
          natychmiast trafić na stół operacyjny. Zwielaknie może być tragiczne w skutkach.
          Niektóre Mamy przytaczają tu "czone wywody" - powołując się na "literaturę"- o
          szkodliwości szczepień ochronnych. Ręce opadają!
          Ewo, przygotuj się na ataki, i patrz na niektóre wypowiedzi z dystansem.
          Pamietaj, że Szanowne Panie są świadome, że na forum są prawie anonimowe i moga
          pozwolić sobie na wypowiedzi, których nigdy nie wydobyły by z siebie stojąc ze
          swoim rozmówcą twarz w twarz.
          Pozdrawiam - też Ewa
          • jola_ep Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 04.04.05, 14:05
            > Swego czasu pozwoliłam sobie mieć na ten i ów temat odmienne zdanie i się
            > zaczęło.......... Na początku odpowiadałam, potem nawet ubawałam się
            > zacietrzewieniem niektórych Pań.

            Hmm... mam nadzieję, że nie moim wink Choć stwierdziłaś, że się nie dogadamy i
            ujrzałaś w mojej wypowidzi opinię, której nie wyrażałam smile Ale było, minęło wink

            > Wiem doskonale, że moi koedzy po fachu są różni - niektórych należy omijać
            > szerokim łukiem, ale od kilku lat mamy wolny wybór lekarza i bez trudu można
            > znaleźć tego dobrego i zaufanego. Jemu wierzyć a nie dywagować na forum.

            I tu jest właśnie sendo problemu. Po czym poznać, że lekarz jest dobry? Im wiem
            mniej, tym bardziej bezwarunkowo ufam. Dlatego pozwalałam leczyć moje dziecko
            antybiotykami, choć podejrzewałam, że to raczej problem alergiczny...Im więcej
            wiedziałam (zaczęła się era Internetu, ale przede wyszystkim - zdobywałam wiedzę
            od lekarzy), tym łatwiej mi było odróżnić tego dobrego. Zawsze starałam się, aby
            ostateczna decyzja należała do lekarza. Ale jak coś mi się w jego diagnozie nie
            podobało - szukałam innego. Ty Ewo też nie zawsze się z opnią lekarzy w stosunku
            do Twojego dziecka zgadzałaś. Prawda?

            > Pisałam to już wiele razy - nie badając dziecka nie można stawiać diagnozy.

            Z tym się zgadzam smile Choć przypominam - Ty nie wiedząc mojego dziecka podważałaś
            - choć raczej pośrednio i w sposób dość wyważony - decyzję lekarzy (pediatry -
            alergologa, a także laryngologa) wink)) (nie bierz proszę sobie tej mojej uwagi
            zbytnio do serca - naprawdę nie była złośliwa, tylko nie wiem, czy w druku tak
            wyjdzie smile)) )

            > pozwolić sobie na wypowiedzi, których nigdy nie wydobyły by z siebie stojąc ze
            > swoim rozmówcą twarz w twarz.

            Ja stojąc twarzą w twarz, będę nadal miała te same poglądy smile Ale może inni
            odebrali by je właściwie smile))

            Pozdrawiam
            Jola
          • ewa1715 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 04.04.05, 16:22
            Dziękuję Ci za wsparcie smile
            Myślę, że najgorsze jest to, że ludzie (niektórzy oczywiście)widzą tylko albo
            czarne albo białe - nic z odcieni szarosci.
            pOzdrawiam
    • izia30 Re: Czy "uczestnictwo" w Forum ma sens... 04.04.05, 13:36
      ciągle zastanawiam sie kto kasuje niektóre moje posty? więc skoro tak sie dzieje
      to jaki sens ma mój udział na forum?
    • antonina_74 z dzisiejszej Polityki, przeczytajcie 05.04.05, 00:57
      polityka.onet.pl/162,1222770,1,0,artykul.html
      bardzo a propos
      • ewa1715 Re: z dzisiejszej Polityki, przeczytajcie 05.04.05, 08:02
        Przekopiowałam na forum "niemowlę"
        świetnie - na temat
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka