qucysia
09.04.05, 14:39
Witam!Przedwczoraj podczas wizyty laryngologicznej dowiedziałam sie,że moja
córcia (7lat) ma przerośnięty trzeci migdał,który jest do usunięcia
(adenotomia).Dostałam w rękę skierowanie na 25 kwietnia na zabieg bez
jakichkolwiek wyjaśnień odnośnie tej kwestii(tj.przygotowania do
zabiegu,wymaganych szczepień,objaśnień itp). Po prostu mam stawić się i
już.Przy czym to trzeci laryngolog,który ją badał,a każdy mówił co innego.Na
moje pytanie czy nie zacząć od leczenia farmakologicznego,usłyszalam,że NIE
MOŻNA,ponieważ w jej przypadku (jest po ASDII)byłoby to obciążające
(t.j.leczenie farmakologiczne) dla układu krążenia.!!! To dziwne,bo po raz
pierwszy spotkałam się z taką opinią. Czy wynika ona z mojej niewiedzy czy z
nieznajomości problemu przez panią laryngolog?Czy narkoza jest mniej
obciążająca od leków? tego nie wiem,ale nie chcę poddawać jej ponownej
narkozie tym bardziej,że słyszałam różne zdania a propos wycinania trzeciego
migdałka.Mam zamiar skonsultować się z naszą kardiolog w poniedziałek,ale
wątpliwości "gryzą mnie" już dziś. Napiszcie czy miałyście podobne
doświadczenia lub zetknęłyście się z tą kwestią.Czy poddawanie dziecka z
implantem pełnej narkozie jest bezpieczne? Szkoda mi jej ,bo "ten trzeci"
faktycznie przeszkadza w swobodnym oddychaniu,ale nie chcę pochopnie
podejmować decyzji? Jestem w kropce.Pozdrawiam ciepło.
Iza mama Oli