Dodaj do ulubionych

GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć?

24.05.05, 13:09
Mój mały ma 11,5 miesiąca. Miał robiony wymaz z gardla. Wynik gronkowiec. Czy
trzeba go leczyć? Słyszę różne opinie.
Proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • julamimi Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 13:13
      leczyc, jesli daje objawy.
      Co sie dzialo/dzieje z dzieckiem, ze byl robiony wymaz?
      pozdr
      • vailet Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 13:24
        i tu pewnie też usłyszysz różne opinie, ale dołączam się do koleżanki wyżej.
        Mi lekarze też mówili, że jeżeli nie "dokucza" to lepiej go nie ruszać, bo
        leczony jest jeszcze groźniejszy. Najlepiej "usypiać" i leczyć objawowo.
        pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
        • agnes_now Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 14:01
          że jeżeli nie "dokucza" to lepiej go nie ruszać, bo
          > leczony jest jeszcze groźniejszy. Najlepiej "usypiać" i leczyć objawowo.

          Przepraszam co to znaczy nie dokucza? Jak usypiać i leczyć objawowo - proszę
          wytłumacz mi. Bo ja już zaczynam się gubić w tym wszystkim.
    • agnes_now Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 13:58
      Moj synek chodzi od grudnia do zlobka. W miedzyczasie byl chory: styczen
      katar, kaszel, plesniawki. Luty zapalenie oskrzeli-szpital (przez tydzień),
      marzec zapalenie krtani - szpital (przez dwa dni). Potem miał 12 zastrzyków
      ZINACEF. Zaraz potem przeziebil sie - razem z mezem. To bylo przed
      Wielkanocą.Poszlismy do Pani Laryngolog (prywatnie)i ona zrobila mu wymaz,
      ktory wykazal GRONKOWIEC wrazliwy. Stwierdziła, że bedziemy go leczyć: Zyrtec,
      Esberitox, BACTRIM, Bactroban do nosa, potem szczepionka Poly... cos tam do
      nosa. Caly kwiecien byl spokój, tydzien temu chyba zmarzl w nocy, zaraz potem
      przeziebil sie moj maz. I teraz znowu jest chory. Pani pediatra w przychodni
      zobaczyla ten wynik z wymazu i stwierdzila, że tego sie nie leczy bo moze byc
      jeszcze gorzej. Zalamalam sie. Sama zapisała najpierw EURESPAL (po którym jest
      chyba jeszcze gorzej), potem BACTRIM i AMBROSOL.

      Powiedzcie skąd to może być??? I CO DALEJ Z TYM ROBIC??? Boję się o niego.

      JAK MALEGO UODPORNIĆ? Za dwa tygodnie bedzie mial roczek.



      • julamimi Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 14:09
        gronkowiec generalnie jest paskudny do leczenia, czesto nie daja mu rady
        antybiotyki wykazane w antybiogramie jako leczace... A kazde leczenie wzmacnia
        (uodparnia) paskude sad

        napisalas o plesniawkach, a te z kolei powoduje candida albicans... Czy dziecko
        mialo jakiekolwiek badanie w kierunku grzybow? czym leczylas plesniawki?

        i candide, i gronkowca mozna traktowac jak pasozyta w organizmie. Dopoki
        pasozyt jest jeden, czesto nie szkodzi, bo orgaznizm sam sobie z nim radzi...
        Problem jest, gdy zaatakuja 2 (lub wiecej) pasozyty... Jesli temat Cie
        interesuje, jest troche watkow zwlaszcza na alergiach dzieciecych.

        Jakie masz zdanie na temat leczenia homeopatycznego? spotkalam sie z opinia, ze
        homeopatia radzi sobie z gronkowcem lepiej niz antybiotykoterapia (ale tu juz
        leczenie musialby poprowadzic lekarz homeopata)...

        pozdr
      • julamimi Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 14:18
        i jeszcze mam pytania - czy byl robiony posiew kalu na gronkowca? (zeby
        sprawdzic czy on siedzi tylko w gardle, czy nie np w ukladzie pokarmowym)

        czy dziecko jest alergikiem? czy zyrtec byl podany na alergie czy na gronkowca?
        bo to jest lek antyhistaminowy, zadnej bakterii nie wyleczy...

        czy oprocz tych infekcji gardla cos sie dzieje z dzieckiem? wysypki skorne?
        biegunki?

        infekcje zaczely sie odkad maly poszedl do zlobka, tak? zapewne nie byl leczony
        ani badany pod katem pasozytow?

        moze ktores z tych pytan na cos Cie nakieruje...
        • beba2 Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 14:34
          Zostaw tego gronkowca w spokoju. Ma go ponad 50 % ludzi i nic złego się nie
          dzieje.

          Jesli jednak jakiś lekarz na 100 % stwierdzi, ze nie ma innego powodu
          wystepowania infekcji, to od razu zrób autoszczepionkę. Tylko ona tak naprawdę
          jest w stanie go zatłuc.
          Coś wiem na ten temat, bo przeszłam z tym draniem wiele.
          Tyle, ze zanim się dowiedziałam, ze lepiej go było nie ruszać, już jakiś
          mądrala knował dał antybiotyki i gronkowiec się jeszcze umocnił. No i jedynie
          autoszczepionka. Robiłam młodemu wymazy z nosa i gardła i gronkowca nie ma.

          Tak ze, ostrzegam przed braniem antybiotyków, bo może być tylko gorzej.
          • kanga_i_roo Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 14:59
            Witam, Zmartwiłam się postem Beby.
            Opisze po krótce naszą sytuację:
            Moja córka (4,5 roku) pierwszy raz miała gronkowca złocistego w wymazie jak
            miała 2 latka. Był to początek jej infekcji górnych dróg oddechowych. Ponowne
            badanie po pól roku gronkowca nie wykryło.

            Od około 3 roku zycia Maluch znowu często zapada na infecje, reguła są infekcje
            gardła, sporadycznie anginy i zapalenia oskrzeli, w mairę często pojawiały się
            też rotawirusy. Dziecko ma coraz słabszą odporność - po pójściu do przedszkola
            czy zetknięciu się z innymi dziećmi wkrótce ponownie zapada na infekcje.
            Rys charakterystyczny: w momencie zasypiania obficie poci jej się głowa (włosy
            mokre jak po kąpieli), najczęściej jest też cała spocona i muszę ją przebierać

            Po pewnym czasie zachorowań na gardło pojawiły się powiększone migdałki i
            sugestia lekarza: wyciąć 3i migdał - może pomoże. Nie zgodziłam się. Dziecko
            słyszy dobrze, nigdy nie chorowało na uszy, nie chrapie. Pani doktor która
            chciała migdał wycinac nie badała go palcem a jedynie zaglądała do gardła, w
            czasie gdy maluch wciąż nie mógł wyjśc z infekcji.

            Poszukałam Panią doktor laryngolog, homeopatę klasycznego. Organizm zaczął się
            bronic przed chorobami gorączką (przedtem gorączka pojawiała się niezmiernie
            rzadko) ale odpornośc jest nadal fatalna, mam wrażenie że nawet gorsza.

            Po pól roku leczenia homeo pojawiła sie kolejna bardzo brzydka infeckja gardła.
            Zrobiłyśmy wymaz: gronkowiec złocisty, dwoinki zapalenia płuc i hemophilius
            influenza. Wszystkie mają być wrażliwe na augementin. Homeodok zaleciła
            przeleczyć dzieciaczka 2 tygodniową kuracja natybiotykową.

            Obecnie jest drugi tydzień podawania augementinu. Mała jest w nienajgorzszej
            kondycji choc bardzo się poci wieczorem, i narzeka też czasem na brzuszek.
            Po około 10 miesiącach pogorszyla się też hemoglobina i żelazo więc dodatkow
            bierze też Biovital.

            I teraz bardzo sie boję, że bez tej autoszczepionki nic nie uwalczymy. Jak się
            robi cos takiego i gdzie?
            • beba2 Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 24.05.05, 15:35
              1. Augmentin to pochodna penicyliny, a gronkowiec nie jest podatny na jej
              działanie.
              2. Migdałka nie da się zbadać "wzrokowo" zaglądając do gardła, bo znajduje się
              na tylnej ścianie ( trzeba zrobic albo prześwietlenie, albo zbadać palcem).
              3. Pojawiające się anginy moga świadczyć o paciorkowcu ( proponuję wymaz z
              migdałków).
              4. Heamophilusa ma większość ludzi i nie jest on groźny. Moze powodować
              przewlekłe katary na przykład ( nie biorę tu pod uwagę rzadkich przypadków
              infekcji ogólnoustrojowych).
              5. Autoszczepionkę najlepiej robić w sprawdzonych laboratoriach. W Krakowie
              doskonale to robią w PAN-ie na Sławkowskiej.
              Robi się wymaz z gardła, nosa i nosogardzieli i z tego posiew, a następnie
              autoszczepionkę. Cykl jej podawania ( może byc doustna ) to 28 dni, potem
              przerwa również 28 dni i znów 28 dni podawania ( na czczo).
              6. Z Twojego opisu małej ( mocno krótkiego niestety ) homeopatycznie podchodzi
              mi ona pod calcarea carbonica, ewentualnie silicea.

              7. Jesli juz dziecko jest leczone antybiotykiem ( a powód jest, i to nie z
              powodu gronkowca czy hiba, ale właśnie dwoinek), to powinnaś jej zaaplikowac
              azytromycynę ( np. Sumamed forte).
              Czasem wydaje mi się , ze niektórzy lekarze w czasie studiów za często
              chodzili na wagary...smile


              Jeśli masz ochotę kompleksowo sprawdzić stan zdrowia córki, to zrób:

              - morfologię z rozmazem
              - kał na pasożyty ( poszukaj rzetelnego laboratorium)
              - zrób cytologię śluzówki nosa i gardła)
              - prześwietl dziecku zatoki, albo pójdź do laryngologa na odciąganie wydzieliny
              ( założę się , że zalega ).

              No, to sie powymądrzałam, a terz róbta co chceta smile
              Pozdrawiam.
              • kanga_i_roo Beba, dzieki 25.05.05, 15:12
                Dzieki za obszerną odpowiedż.
                Odpisze na @ po weekendzie.
                teraz ma w pracy urwanie głowy a w weekend nie będe miała dostępu do kompa.
                Nadal się niepokoje, ale ponieważ aktualnie bierzemy augementin ( zgodnie z
                antybiogramem) do niedzieli niczego nie zmienię.

                Calcium carbonicum - ostatnio podawany lek konstytucyjny.Opisze więcej w @.
                • beba2 Re: Beba, dzieki 25.05.05, 18:23
                  Oczywiscie, ze nie mozesz sama odstawić antybiotyku. Jesli juz go podajesz, to
                  trzeba wziąć całą kurację, zeby nie dopuścić do mutacji bakterii.

                  Calcarea, to calcium właśnie ( dokładnie o to mi chodziło).
                  Jaką potencję leku mała dostała i jak często ?
                  Zreszta, czekam na maila.
                  Pozdrawiam.
              • just6 Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 25.05.05, 23:14
                czesc, proszę o radę: też zrobiłam sobie wymaz z gardła i wyszło: gronkowiec
                złocisty i klebsiella species. Od razu zaczęłam się leczyć - biorę Zinat.
                Słyszałam wiele opinii o tym czy wogule kleczyć gronkowca czy nie - jeśli nie
                dokucza to nie jeśli tak - to tak. Mój przypadek jest dość skomplikowany: Od
                dzieciństwa często chorowałam i ciąglr brałam antybiotyki , od trzech miesięcy
                nieustannie boli mnie gardło. Dwa miesiące temu mój synek zachorował na sepse -
                na szczęście cudem został uratowany. Teraz ostatnio miał anginę. Zastanawiam
                się czy przypadkiem nie jest to wina tych moich bakterii z gardła (gronkowiec,
                klebsiella).
                Nie wiem co robić jak po skończonym leczeniu Zinantem znowu wyjdą w posiewie te
                bakterie.I czy to ja zaraziłąm własne dziecko?
                Bardzo prosze o opinie i poradę.
                • beba2 Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 26.05.05, 18:17
                  Powodów zarażenia moze byc 100. Nie obwiniaj się, bo dziecko moglo zarazić się
                  od kogokolwiek.
                  Nie chcę Cię dołować, ale lepiej nie bądź wielką optymistką, ze zinnat wybije
                  gronkowca. Może, ale nie musi.
                  Jesli już się go probujemy pozbyć, to tylko autoszczepionką. Nie dość, ze to
                  bezpieczniejsze 100 razy od antybiotyku, to jeszcze o wiele skuteczniejsze.
                  • just6 Re: GRONKOWIEC w buzi - czy trzeba leczyć? 26.05.05, 22:04
                    A możesz powiedzieć coś więcej o autoszczepionce? Czy są jakieś
                    przeciwskazania, ewentualne skutki uboczne, itd. Gdzie można taką szczepionkę
                    wykonać?
                    Z góry dzięki za odpowiedź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka