Dodaj do ulubionych

Szczepienie przeciw ospie.

24.05.05, 17:09
Witam wszystkich.Jestem bardzo ciekawa co sadzicie o zaszczepieniu dzidzusia
przeciw ospie.Uwazam ze jest to baardzo denerwujaca choroba.Niektore dzieci
przechodza ja bardzo ciezko a inne prawie wcale nie maja wysypki.Niestety nie
mozna przewidziec jak bedzie z moja pociecha dlatego rozmyslam o
szczepionce.Wiadomo ze maluszkowi nie przetlumaczy sie aby sie nie drapal ,w
nocy mozna nie upilnowac i moga byc z tego bardzo brzydkie slady.To sa same
argumenty na tak.Jednak ciekawa jestem czy sa jakies minusy.Czy wiele osob
szczepi,co mysla o tym lekarze.Na razie mam jeszcze kilka miesiecy czasu.Na
dzien dzisiejszy jestem zdecydowana ale chcialam poznac zdania innych.Dodam
ze w przychodni pielegniarka powiedziala mi ze ta szczepionke trzeba sobie
zamowic indywidualnie i kosztuje ok 300 zl.Ale na szczescie w Krakowie sa
trzy tanie apteki i tam kosztuje 155.Pozrawiam wszystkich i czekam na
wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • mamabaka Re: Szczepienie przeciw ospie. 24.05.05, 18:09
      to nowa szczepionka,dobrze nie wyprobowana, tak czytalam na forum.moje dziecko
      ma 8 miesiecy wlasnie przechodzi ospe, jest strasznie zsypany,drapac sie
      jeszcze nie umie ale widac ze go swedzi.
    • klubiale1 Re: Szczepienie przeciw ospie. 24.05.05, 19:43
      Ja będę szczepić swojego 2 latka. Rozmawiałam już z pediatrą i dogadałam
      szczegóły. W naszym wypadku, gdy tata dziecka nie przechodził ospy, takie
      szczepienie jest jak najbardziej wskazane, aby malec nie zaraził tatusia, dla
      którego taka choroba mogłaby się bardzo źle skończyć.
      U nas szczepionkę sprowadza się na zamówienie, kosztuje 120 zł. Szczepienie
      wykonuje się na jesieni lub zimą- chodzi o to , aby nie było zbyt mocnego
      nasłonecznienia. Duże słońce latem może powodować powikłania po szczepionce.
      Słyszałam o wypadkach, gdy szczepionka nie zabezpieczyła dziecka w 100%, ale i
      tak bardzo złagodziła przebieg choroby. Nie czytałam natomiast o jakiś skutkach
      ujemnych szczepionki.
      pozdr
    • antonina_74 Re: Szczepienie przeciw ospie. 24.05.05, 20:47
      Jestem zdecydowanie przeciwna. Nie ze względu na cenę.
      Ospa to nie jest choroba groźna ani śmiertelna jak np. polio. To raz.
      Szczepionka daje odporność na 7 lat to dwa. Zatem zamiast chorującego
      stosunkowo lekko trzylatka masz szanse na ciężko chorego 10-latka albo jeszcze
      gorzej, ciężko chorego dorosłego.
      Blizny u małych dzieci zostają prawie niewidoczne, moje dzieci miały ospę w
      październiku/listopadzie, drapali się oboje i byli strasznie zsypani, w tej
      chwili młodsza (miała 13 mies.) nie ma ani jednejplameczki a starszy (miał 5
      lat) ma kilka plamek-przebarwień na brzuchu i plecach, widoczne tylko po
      kąpieli. Gorzej u starszych i dorosłych - ja miałam ospę w wieku 11 lat i
      zostały mi dwa nieładne ślady.
      Moje młodsze dziecko ciężko przeszło ospę, tzn. 4-5 dni wysoko gorączkowała,
      mnóstwo krostek, ale bez żadnych powikłań, problemów. Starszy nie gorączkował
      nawet. Moim zdaniem dziecko powinno to normalnie złapać, odchorować i już.
      • klubiale1 Re: do antonina_74 25.05.05, 13:19
        Zaciekawiło mnie to co piszesz, że szczepionka na ospę chroni tylko przez 7 lat.
        Czy mogłabyś mi podać jakieś namiary, gdzie można znaleźć taką informację?

        Moja lekarka twierdzi,że jeśli szczepienie wykonuje się do 12 roku życia to
        jest jednorazowe, a po 12 roku życia trzeba podać 2 dawki. W obu przypadkach
        szczepienie jest na całe życie - tak tez podaje producent szczepionki.
        A czy szczepionka jest już ponad 7 lat na rynku,ze sprawdzono to doświadczalnie?

        Będę wdzięczna za jakieś dodatkowe informacje.
        pozdr
        • izia30 Re: do antonina_74 25.05.05, 13:37
          powiadasz male blizny, powinnas zobaczyc moja, mialam 2 latka, teraz mam 34, na
          szczescie jest na biodrze.
          kiedys tej szczepionki nie bylo, nie bylo tez wielu innych, z tego powodu zadne
          z nas nie jest zaszczepione na choroby "wieku dzieciecego" i co to daje?
          moj maz zachorowal na ospe 5 lat temu, swinki, odry i rozyczki nigdy nie mial
          ja na rozyczke zachorowalam na 2 gim roku studiow, odry, swinki nigdy nie mialam.
          KTO POWIEDZIAL ZE TWOJE DZIECKO ZACHORUJE JAKO DZIECKO I PRZEJDZIE DANA CHOROBE
          LAGODNIE?
          jaka masz pewnosc, ze nie trafi go choroba w najmniej oczekiwanym momencie.
          czy wiesz co ma moj maz po ospie na twarzy?
          • antonina_74 Re: do antonina_74 25.05.05, 15:40
            Jeżeli dziecko nie przejdzie jako dziecko to potem jako dorosły może się
            zaszczepić.
            W najmniej oczekiwanym momencie nasze dzieci może trafić wszystko, mogą jak mój
            mąż dostać zapalenia płuc dwa dni przed I Komunią albo złamać nogę idąc na
            maturę.
            Ja jestem bardzo zadowolona że dzieci ospę już miały, w związku z tym z ospą
            mamy spokój. Co do spadku odporności - owszem, syn po ospie więcej się
            przeziębiał, raz trafiło się zapalenie oskrzeli. Tylko że on zazwyczaj łapie
            infekcje w sezonie zimowym więc trudno powiedzieć czy bez ospy nie byłoby tak
            samo.
    • mama_pysiaczkow Re: Szczepienie przeciw ospie. 24.05.05, 20:55
      my zaszczepimy Maluchy - słyszałam o groźnych powikłaniach po chorobie od pediatry do którego mam zaufanie. zadko ale się pojawiaja - nie będę ryzykować smile.
      zaszczepię rowniez WZW A oraz grypę. znam przypadek gdzie po grypie doszło do uszkodzenia słuchu i wymowy.
      pozdrawiam
      mama dwóch 21 miesięczniaków.
    • ggosia1 Re: Szczepienie przeciw ospie. 25.05.05, 07:47
      My zaszczepiliśmy naszego teraz 4,5 letniego syna jak był malutki. Nie wiem
      dlaczego piszecie, że szczepionka jest nowa, wcale nie. Jest droga, i tak,
      chroni tylko przez 7 lat. Ospa nie jest śmiertelna, ale.... przy małym dziecku
      jest chorobą baaaaaaaaaaardzop uciążliwą, dla dziecka i dla rodziców. Dlaczego
      nibty na to dziecko narażać, jeżeli da sie temu zapobiec. Nie jest też prawdą,
      że małe dziecko przechodzi ospę bezproblemowo,czego maiłam dowody w moim
      najbliższym otoczeniu - 3 tyg. kompletnie wyjęte z życiorysu. Jak dziecko
      zarazi sie w przedszkolu - też nie jest dobrze. Po ospie tragicznie spada
      odporność dziecka, i natychmiast w ciągu następnego pół roku łapie wszystkie
      choroby przedszkolne. dziecko umęczone, a jeden z rodziców pewnie straci pracę
      z powodu częstych niobecności... Jest wiele szczepionek, które muszą byc
      powtarzane, na wzw b tez nie zawsze sie umiera, to po co szczepić?? Można
      zrobić dziecku przerwę miedzy szczepionkami, może złapie jako 8-10 latek , z
      takim dzieckiem po prostu łatwiej sobie radzić. A to, że 11 letnie dziecko
      przechodzi ospę gorzej, pewnie dotyczytego, że o tym pamięta, nie to co 2, 3
      latek. A jako dorosły po prostumusi pamiętać o szczepieniach, nie jest to taż
      traaakie obciązenie finansowe 200 zł co 7 lat. Szczepic według mnie.
    • paula.l Re: Szczepienie przeciw ospie. 25.05.05, 13:22
      Dzwonilam dzis do centrum szczepien i dowiedzialam ze najlepej zdecydowac sie
      ok 13 miesiaca zycia.Moje malenstwo ma dopiero niecale 7.Uwazam ze jedynym
      minusem jest to ze szczepionka wystarcza na 7 lat ,a potem do konca zycia
      trzeba pamietac i kontynuowac.Bo wiadomo ze im osoba starsza to gorzej
      przechodzi.Juz sama nie wiem co mam robic.Do wczoraj bylam pewna na 100% a
      teraz sie zastanawiam czy nie lepiej bedzie przechorowac i nie miec problemu do
      konca zycia?Jak jest mala i jest ze mna to na pewno bym ja szczepila.A za wiele
      lat roznie moze sie potoczyc. Bedzie dorosla nie zaszczepi sie i zarazi sie
      ospa od swojego dziecka?Juz sama nie wiem co zrobic.Czekam z niecierpliwoscia
      na wypowiedzi.
    • paula.l Re: Szczepienie przeciw ospie. 26.05.05, 19:40
      Witam ponownie.Ciekawe jest ze mi w osrodku taz powiedzieli ze ta szczepionka
      jest na cale zycie.A od Was dowiedzialam sie ze tylko na 7 lat.Sprawdzilam na
      www.szczepienia.pl i faktycznie.Troche sie zmartwilam bo teraz decyzja sie
      skomplikowala.Ciekawa jestem czy wiekszosc mam zaszczepila czy nie?Pozdrawiam.
      • verdana Re: Szczepienie przeciw ospie. 26.05.05, 19:51
        Ospa, niestety, bywa śmiertelna, choć bardzo rzadko. Pół roku temu zmarła na nią
        piecioletnia wnuczka mojej dalekiej znajomej.
        Kiedy ja byłam mała, odra była powszechna i tez panowało przekonanie, że nie
        jest smiertelna.
        • antonina_74 Re: Szczepienie przeciw ospie. 26.05.05, 23:03
          verdano, przykro mi z powodu śmierci tej dziewczynki...
          ale małe dziecko może tak naprawdę umrzeć od powikłań po katarze lub od
          skaleczenia, jeśli zdarzy się nieszczęśliwy zbieg okoliczności jeden na
          miliony. Podejrzewam że np. rotawirus ma wyższą statystykę śmiertelności. A
          zatem należałoby szczepić na wszystko, a to już byłaby paranoja.
        • aszar.kari Re: Szczepienie przeciw ospie. 27.05.05, 00:22
          verdana napisała:

          > Ospa, niestety, bywa śmiertelna, choć bardzo rzadko. Pół roku temu zmarła na ni
          > ą
          > piecioletnia wnuczka mojej dalekiej znajomej.
          > Kiedy ja byłam mała, odra była powszechna i tez panowało przekonanie, że nie
          > jest smiertelna.

          Nie tylko smiertelna ale przede wszystkim jest wiazana bezposrednio z
          zagrozeniem flesh-eating disease (bardzo przepraszam - nie znam polskiej nazwy)
          u dzieci do 5-6 roku zycia. Jesli mozna chronic to czemu nie chronic? Nie
          rozumiem niecheci do szczepionek. W koncu szczepionke przeciw tezcowi tez nalezy
          powtarzac co 10 lat a w specjalnych przypadkach i wczesniej, wiec nie rozumiem w
          czym problem nawet jezeli czesc oferowanych produktow ma waznosc tylko lat 7?
          Dla mnie to takie samo myslenie jak po co myc nogi, i tak sie pobrudza smile
          Moja corka nie byla szczepiona, bo zwyczajnie zaniedbalismy sprawe przenoszac
          sie w pierwszych 10 latach Jej zycia w rozne strony kontynentu i niezbyt
          powaznie pilnujac szczepien nieobowiazkowych. Do dzis sie wstydze za zepsucie
          Jej wiosennych wakacji (zachorowala akurat na March Break).
          Aszar
      • klubiale1 Re: do paula.l 26.05.05, 22:04
        A gdzie dokładnie znalazłaś informacje że szczepionka chroni 7 lat?
        Sprawdzałam na szczepienia.pl i nic takiego nie znalazłam. A moja lekarka
        twierdzi,że chroni całe życie i się już nie doszczepia w starszym wieku.
        Więc jak jest naprawdę? Wolałabym wiedzieć zanim się zdecyduję na szczepienie.
        • paula.l Re: do paula.l 27.05.05, 11:26
          Na www.szczepienia.pl jest podany nr 0 801 109 509 jest to infolinia wszystko o
          szczepieniach.Tam sie dowiedzialam o tym ze jest to szczepionka na 7
          lat.Pozdrawiam.
    • korneliap a dlaczego? 27.05.05, 08:07
      ospa jest taka niebezpieczna dla doroslych???
      • paula.l Re: a dlaczego? 27.05.05, 21:29
        No wlasnie ciekawe pytanie.Moze nam ktos odpowie?
        • damelia Szczepić! 28.05.05, 11:01
          A ja uważam,że należy szczepić! Jeśli nawet zachoruje , jako starsze dziecko,
          to łatwiej wytłumaczyć,żeby się nie drapało!
          A poza tym za parę lat planuję mieć drugie dziecko i będąc w ciąży nie
          chciałabym ryzykować, by moje chore dziecko wtedy mnie zaraziło !
          W takiej bowiem sytuacji powikłania płodu mogą być nieodwracalne!
        • magi731 Re: a dlaczego? 28.05.05, 11:18
          Nie wiem dlaczego jest niebezpieczna dla dorosłych ale jest.Mam 22-letniego
          kolegę, który zaraził się ospą od swoich młodszych braci. Nawet nie miał za
          bardzo wysypki. Ale za to powikłania okropne. Zaczęło się od zawrotów głowy,
          wymitów i braku równowagi. Znalazł się w klinice we Wrocławiu, gdzie
          stwierdzono u niegi zapalenie móżdżku. Pierwszy raz słyszałam o takiej
          chorobie. Wszystko skończyło się dobrze, ale mogło być gorzej. Ja też
          zastanawiałm się nad tą szczepionką, ale te 7 lat mnie powstrzymywało. Teraz
          moja 5-letnia córka ma ospę i nie jest tak źle. Dostała od naszej pani doktor
          taki syrop odczulający, który trochę uśmierzał swędzenie i nawet się nie
          drapie. Cieszę się że przejdzie tę chorobę. Gdybym ją zaszcezpiła to
          chroniałaby ją do 12 roku życia. Potem mogłaby się nie zarazić a w życiu
          dorosłym lepiej faktycznie nie chorować. Mam jeszcze 11-mies. synka i trochę
          się obawiam jak on będzie to przchodził ale jestem dobrej myśli. Pozdrawiam.
        • izia30 Re: do pauli i kornelii 30.05.05, 21:39
          nie wiem dla kogo ospa mojego meza 5 lat temu byla grozniejsza, dla mnie czy
          dla niego.
          2 tygodnie majaczyl w goraczce, strypy mial nawet na jezyku i gardle, nie mogl
          jesc i pic, na dodatek uczulil sie na jakis skladnik masci ktora dostal od
          lekarza, dobrze ze posmarowalam nia tylko twarz, cale cialo zapedzlowalam rowno
          gencjana, straszyl.
          nie zmruzylam oka przez 8 dni i nocy, robilam oklady z lodu, nie mogl sie myc a
          bylo lato....
          po prostu koszmar...
          az dziw bierze ze go nie zamordowalam, albo siebie...
          po tym raziku, zdecydowalam ze dziecko zaszczepie, zeby to mialo nie wiem ile
          kosztowac..
      • anek.anek Re: a dlaczego? 28.05.05, 23:51
        powszechnie panuje przekonanie, że osoby dorosłe o wiele gorzej znoszą tę
        chorobę a i jej przebieg jest cięższy. No, poza tym czysto estetyczne względy:
        blizny po ospie na młodej skórze majaszansę się zregenerować i zninąć, w wieku
        dorosłym to o iwle trudniejszesmile

        i tak: ja przeszłam ospę jak miałam 4-5 lat, pamiętam z niej tyle, że
        swędziało. mój brat, który zachorował na ospę w wieku kilkunastu (16-17)
        trafił do szpitala, bow domowych warunkach nie dawało się zbić temepratury,
        która sięgała do 41 stopni (moja mam do tej pory wspomina ten koszmar) - a to
        już chyba grozi zapaleniem opon mózgowych. w szpitalu przleżał 2 tygodnie!!
        Z drugiej strony teraz chorowała trójka znajomych dzieci: dwoje znich
        przechodziło to baaarzo ciężko, łacznie z krostami na wewnętrznej stronie
        powiek, podniebieniu itd. Koszmar. Dzieci umęczone, a lekarze straszyli, że
        jeśli zostanie "zarażone" oko to mogą być poważne problemy ze wzrokiem. A jak
        smarować podniebienie albo powiekę wewnątrz? Nie da się.
        trzeci maluch przeszdł to łagodnie. Jedncoześnie zachorował tata jednej z tyh
        dziewczynek i przeszedł to w miarę łagodnie.Ale też miał najwyższą, trudno
        zbijającą się gorączkę.
        Mój lekarz mówi, że nie może stwierdzić jednoznacznie, że dorośli gorzej to
        przechodzą.
    • paula.l Re: Szczepienie przeciw ospie. 28.05.05, 17:58
      Witam.Ciekawe dlaczego ja bylam mala(28 lat temu) to zaszczepiono mnie na ospe
      za darmo, obowiazkowo a teraz musimy placic i to tak duzo?
      • aszar.kari Re: Szczepienie przeciw ospie. 28.05.05, 22:53
        paula.l napisała:

        > Witam.Ciekawe dlaczego ja bylam mala(28 lat temu) to zaszczepiono mnie na ospe
        > za darmo, obowiazkowo a teraz musimy placic i to tak duzo?


        To nie ta sama ospa!!!! Szczepiono Cie przeciwko tzw. czarnej ospie, ktora byla
        wybitnie smiertelna choroba choc zdarzaly sie przypadki szczesliwych uzdrowien -
        np. Krolowa Elzbieta I przeszla czarna ospe i przezyla. Czarna ospa zniknela z
        powierzchni Ziemi choc podobno Amerykanie i Rosjanie wciaz maja jej zarazki w
        swoich tajnych laboratoriach ale kto to wie na pewno? Poniewaz od lat juz sie
        nie pojawia, niemowlat juz sie w wielu krajach nie szczepi przeciwko czarnej ospie.
        My tu rozmawiamy o zwyklej "wiatrowce" czyli ospie wietrznej, na ktorej
        szczepionka stala sie dostepna chyba dopiero jakies 15, nie wiecej niz 20 lat
        temu. Smiertelnosc tej choroby jest bardzo znikoma ale sa inne powiklania,
        ktorych mozna uniknac szczepiac.
        Aszar
        • kasiula.m Re: Szczepienie przeciw ospie. 28.05.05, 23:42
          A czy Wy jako dziewczynki przechorowałyście ospe wietrzną?
          Ja tak i wszyscy moi rówieśnicy. Nie przypominam sobie żadnej ofiary tej
          choroby (nie twierdzę że ich w ogóle nie było - po prostu ja nikogo takiego nie
          znałam) a jesteśmy uodpornieni do końca życia. Jako matka przekazałam moim
          dzieciom pełnowartościowe przeciwciała które stanowiły ochronę w pierwszym roku
          życia. Dzięki temu zniosą chorobę łagodniej niż dzieci zaszczepionych w
          dzieciństwie (amerykańskich?) matek. Zrobiłam znak zapytania, bo szczerze
          mówiąc nie wiem czy jest gdzieś pokolenie dwudziesto- trzydziestolatków
          uodpornionych p/ospie wietrznej farmaceutycznie. O przeciwciałach
          przekazywanych potomstwu czytałam w związku z innymi szczepieniami przeciw
          chorobom wieku dziecięcego (Odra, świnka, różyczka).

          Szczepionka p/ospie chroni do 7 lat i nie w 100% - tak twierdzi nasza lekarka.
          I nie chroni przed półpaściem w przyszłości.
          • kasiula.m Re: Szczepienie przeciw ospie. 29.05.05, 00:34
            Po tym co napisała anek anek juz niczego nie jestem pewna. Czyżby "dzisiejsza"
            ospa była groźniejsza choroba niż ta 25 lat temu? Być może...

          • jagna_jagna Re: Szczepienie przeciw ospie. 03.06.05, 18:08
            kasiula.m napisała:
            > Zrobiłam znak zapytania, bo szczerze
            > mówiąc nie wiem czy jest gdzieś pokolenie dwudziesto- trzydziestolatków
            > uodpornionych p/ospie wietrznej farmaceutycznie.

            A zaszczepienie na ospe prawdziwą, obowiazkowe te dwadzieścia czy trzydzieści
            lat temu, nie chroni przed wietrzną?
            • aniael Re: Szczepienie przeciw ospie. 03.06.05, 18:50
              jagna_jagna napisała:

              >> A zaszczepienie na ospe prawdziwą, obowiazkowe te dwadzieścia czy
              trzydzieści
              > lat temu, nie chroni przed wietrzną?
              >


              Nie, bo to dwie różne choroby.
              Powiem wam jedno - mam doskonałą pediatrę, do której mam ogromne zaufanie.
              Kobieta z wieloletnim doświadczeniem, niejedno widziała, była swego czasu
              ordynatorem na pediatrii. Ona jest zdecydowanie przeciwna wszelkim
              szczepieniom, które nie są konieczne, czyli są nadobowiązkowe, jesli nie ma
              wyraźnych wskazań. Niestety, trzeba czasem rozważyć co jest mniejszym złem. Ja
              szczepić na ospę nie zamierzam. Jedyne szczepienie nadobowiązkowe, na jakie się
              zdecydowałam, to było HIB, tez zreszta ku niezadowoleniu lekarki. I na tym
              poprzestane. Powikłania poszczepienne są nie tylko bezpośrednio po nim. Są tez
              takie, które pojawiają się po tygodniach, miesiacach, a nawet latach - i te są
              najgorsze.
              Pozdrawiam.
          • mamaigora1 Re: Szczepienie przeciw ospie. 07.06.05, 13:09
            A ja chorowałam na ospe i Igora zaszczepiłam p/ospie - to ma podwójna ochrone ;-
            )
    • paula.l Re: Szczepienie przeciw ospie. 30.05.05, 14:15
      Wasze zdania sa bardzo podzielone.Ja chyba jednak nie zaszczepie bo skoro ta
      szczepionka jest wazna tylko 7 lat?Teraz jestem w domu i bede przez dwa lata to
      mozemy spokojnie przechorowac.A jesli sie nie zarazi to jak bedzie starsza to
      wtedy moge ja zaszczepic.Czyli dzieki forum moje zdanie zmienilo sie w
      100%.Uwazam ze lepiej miec z glowy ta chorobe,moze niebawem wynajda szczepionke
      ktora uodporni do konca zycia to wtedy zaszczepie na 100%.
      • kali86 ospa 03.06.05, 04:05
        witam wszystkich. niestety nie przechodziłam ospy w wieku dziecięcym, robię to
        teraz mając lat 19 i sesję na karku ... Przechodzę ją fatalnie z wszystkimi
        możliwymi objawami. Dziwi mnie jakiekolwiek zastanawianie się nad słusznością
        szczepień ...
        • urszula49 Re: ospa 06.06.05, 10:53
          Słuchajcie mam problem bo nie jestem pewna czy mój syn ma ospę , nie ma temp. ,
          wyskoczyło mu parę tylko krostek, czy to może być ospa
    • paula.l Re: Szczepienie przeciw ospie. 03.06.05, 13:28
      Witajcie.Juz sama nie wiem co myslec.Dzwoniac na infolinie szczepien informuja
      mnie ze szczepionke musze powtarzac co 7 lat do konca zycia,a w osrodku
      dowiaduje sie ze to nie prawda i ze oni maja plan szczepien wg ktorego 1 dawke
      daje sie ok 9-12 miesiaca a potem tylko jeszcze raz w 12 roku zycia.Wiec komu
      wierzyc?Gdzie dowiem sie kto ma racje?Moze Wy cos wiecie na ten temat?
      • aniael Re: Szczepienie przeciw ospie. 07.06.05, 11:47
        Chyba bardziej wierzyłabym infolinii. No chyba producent lepiej wie jaką
        produkuje szczepionkę. W przychodniach są tylko odpowiednio przeszkalani. Nie
        wiem kto ustala te kalendarze szczepień, w każdym razie od 12 r.ż., jesli
        dziecko jest zaszczepione, to po siedmiu latach ma lat 19, więc pod opieką
        pediatrii już nie jest. Jesli się decyduje dalej szczepić, to na własną rękę.
        Inna sprawa, że powinni o tym w przychodni poinformować, ale może sami są
        niedoinformowani? Może spróbuj dowiedzieć się jeszcze w innej przychodni?
    • marghe_72 Re: Szczepienie przeciw ospie. 07.06.05, 12:53
      zaszczepić warto nastolatka i dorosłego (ja sie szczepiłam rok temu .. dzieki
      czemu nie złapałam ospy od córki)
      malucha nie.. niech przechoruje i ma spokój na całe życie
      powtarzam za lekarzem, ktoremu ufam
    • moniq27 Re: Szczepienie przeciw ospie. 07.06.05, 12:58
      W minioną sobotę rozmawiałam na ten temat z lekarzem pediatrą. Oto co
      usłyszałam: w USA i Zachodniej Europie taka szczepionka jest stosowana od
      bardzo dawna. U nas nie wpisana do obowiązkowych, bo generalnie obowiązkowe są
      te, które są za darmo, a ta do tanich nie należy. 100% zabezpieczenia nie daje,
      że się nie zachoruje, ale nawet jeśli się zachoruje, to wtedy jest łagodniejszy
      przebieg choroby. Najbardziej groźne jest zachorowanie w wieku dorosłym.
      Poruszyłam ten temat, bo ja nigdy nie chorowałam na ospę. Pani doktor poleciła,
      abym to ja się zaszczepiła, dziecko przechodzi ospę łagodniej (w porównaniu z
      dorosłym).
      Pozdrawiam,
      Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka