Dodaj do ulubionych

Kręgosłup a nosidełko

02.06.05, 12:21

Mam pytanie odnośnie sadzania dziecka w nosidełku - mój 4 miesięczny synek
lubi spędzać w nim czas ale podobno nie wpływa to dobrze na kręgosłup. A ja
sobie nie wyobrażam, żeby przez cały dzień tylko leżał, tym bardziej, że
caraz mniej podoba mu się pozycja horyzontalna. Jakie macie zdanie na ten
temat?? Czy leżaczki są bezpieczniejsze dla kręgosłupa??
Pozdrawiam Justyna i Maks (24.01.2005)
Obserwuj wątek
    • mmmonikaaa Re: Kręgosłup a nosidełko 02.06.05, 23:43
      Witam!
      Powiem Ci że moja córcia prawie "połowe" swojego życia spedziła w nosidełku. Ma
      teraz 8 miesiecy i do tej pory w nim przesiaduje ponieważ w nim jemy prawie
      wszystkie jedząka, a gdy ja musze cos zrobic np. ugotowac cos to tez stawiam ja
      w tym na stole i sie mi przyglada i sobie gaworzymy. ąle zawsze po staram sie
      ja położyc na płaskim lub na brzuszku zeby rozprostowała kregosłupik.
      Ja znowu słyszałam ze zdrowo jest dziecko trzymac w takiej pozycji a lekarze
      wrecz gdy jest coś nie tak z układem nerwowym i miesniami to zalecaja trzymanie
      dziecka w pozycji księżyca.
      Ja jestem bardzo zadowolona z nosidełka i sie nie boje o kregosłupik!
      A co jnnego twierdze o chodziku poniewaz jestem jego strasznym wrogiem i moja
      niunia nie bedzie w tym maszerować poniewaz to on jest morderca dla kregosłupa
      i tylko uposledza chodzenie dziecka.
      Pozdrawiam serdecznie
      Monika mama Natalki
      • barbara.g Re: Kręgosłup a nosidełko 03.06.05, 09:43
        zaraz zaraz... mowa jest o nosidelku czy foteliku? bo nosidelko to taki niby
        plecak w ktory pakuje sie dzieciaka i nosi 'przed soba'... cokolwiek
        niezaleznie stawiane na podlodze to albo lezaczek albo fotelik samochodowy...
        tak bym rozroznila te rzeczy..
        Nie wypowiem sie na temat nosidelka, bo nie uzywalam - mi po prostu byloby z
        tym niewygodnie, a takze jakos nie moglam sobie wyobrazic wygody dla dziecka.
        Natomiast duzo uzywalam lezaczka. Az do czasu kiedy nie zostalam zbesztana
        przez specjaliste. Owszem lezaczki sa pozyteczne bo nie sposob zrobic cokolwiek
        w domu jesli dziecko nie chce zostac w lozeczku itp. Uwielbialysmy obie, i ja i
        corka, jej lezaczek. Ale przesada jest zawsze niedobra. Otorz permanentne
        przebywanie dziecka w takiej pozycji prowadzi do niedorozwoju np miesni brzucha
        (b.waznych przy siadaniu!)i wogole ogolnego wygodnictwa. Dziecko w takiej
        pozycji wszystko dostaje 'za darmo'. Chce zabawke - podajesz mu. Chce cos
        zobaczyc - ruszy glowa i widzi, pozycja pol siedzaca wiec zero wysilku... itp.
        Jesli lezy na plasko to cokolwiek mu sie zamarzy to musi popracowac miesniami -
        siegnac po zabawke, zrobic wysilek i obrocic sie, uniesc glowe itp. Dlatego
        lezaczek WON. Dziecko na dywan (ja pogrubialam warstwe na podlodze kocami) i na
        mate. Rodzice tez 'schodza do parteru'. To nieprawdopodobne jak moje dziecko
        zaczelo szybko rozwijac sie ruchowo dzieki przestrzeni i koniecznosci ruszania
        sie zeby zobaczyc cos poza sufitem. Wierzcie mi, to dziala! I jest do
        zrobienia! U nas lezaczek sluzyl jedynie do karmienia. Takze ograniczajcie jego
        zastosowanie i dajcie dzieciom przestrzen i bodzce do zmiany pozycji. Zamiast
        chodzika - jezdzidelko. Zero prowadzania za raczki czy sadzania, czy stawiania.
        Do wszystkiego naprawde dziecko moze dojsc samo tylko trzeba mu stworzyc
        sprzyjajace warunki. Powodzenia!
        • just12 Re: Kręgosłup a nosidełko 03.06.05, 10:07

          Barbara, chodzi mi o nosidełko, które robi także za fotelik samochodowy, to w
          którym dziecko przebywa w pozycji "ksieżycowej". Już sama nie wiem bo jedni
          mówią, że to szkodzi na kręgosłup i powinno się w zamian używać leżaczka, a
          teraz Twoja wypowiedź zupełnie zbiła mnie z tropu. A ja naprawdę nie chciałabym
          wyrzucać sobie za jakiś czas, że doprowadziłam do czegoś niedobrego jeśli
          chodzi o zdrowie synka. Maks nie przebywa w tym nosidełku aż tak często bo w
          sumie może ok 4 godzin dziennie i też staram się co jakiś czas kłasć go na
          brzuszku albo na pleckach, żeby kręgosłup odpoczął. Natomiast mam teraz
          dylemat - kupować leżaczek czy nie, bo z kasą krucho a być moze okaże się, że
          zakup był niepotrzebny.Buuuuu.....jestem w kropce smile.
          Wielkie dizeki za Wasze odpowiedzi, Pozdrawiam gorąco
    • bojana Re: Kręgosłup a nosidełko 03.06.05, 10:56
      Mogę Wam napisać jak było u nas. Z fotelika samochodowego korzystaliśmy
      namiętnie. Zarówno w domu jak i sporo jeździliśmy. No i młody (ponad 3 lata) ma
      wyraźną tendencję do garbienia się. Z moich obserwacji jego kręgosłupa od
      najwsześniejszych miesięcy wynika, że wyraźnie mu to zaszkodziło. Niestety, ja
      musiałam sie o tym przekonać na skórze mojego ukochanego synka. Pozdrawiam
      ....................................
      I co na to NATO?
      NATO na to nic
    • dalik2 Re: Kręgosłup a nosidełko 05.06.05, 12:01
      Witam,
      Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepszym opiniodawcą będzie Twoje
      dziecko. Pobserwuj jak się czuje w nosidełku - kołysce. Ja mam takie nosidełko
      Deltima które można ustawić w różnych poziomach nachylenia i myślałam, że
      będzie nam długo służyło ale Aleks nie bardzo za nim przepada. Poprostu nudził
      się w nim niemiłosiernie bo nie mógł się mocno wiercić. Więc robiłam tak: jak
      tylko zaczął się podnosić do siedzenia stawiałam takie nosidełko przed nim i
      wrzucałam kilka zabawek, z tyłu zabezpieczałam kocem, poduszką lub pufą. W ten
      sposób mógł się bawić i obserwować z innego poziomu. Bardzo szybko zaczął sam
      siedzieć a potem ruszył do raczkowania i nosidełko w domu jest prawie
      niewykorzystywane. Teraz ma 8m-cy i drauje po całym domu.
      Dlatego odradzam kupowanie jeszcze leżaczka. Niedługo Twój synek zapewne będzie
      chciał siadać i lepiej jakby ćwiczył zarówno kręgosłup jak i mięśnie. Zresztą
      sam Ci o tym "powie" gu-gu.
      Pozdrawiam D i Aleksander (19.09.2004)
    • osmag Re: Kręgosłup a nosidełko 06.06.05, 07:03
      Każde urządzenie które ogranicza aktywność spontaniczną dziecka nie wpływa
      korzystnie dla jego rozwoju a często go wręcz hamuje. Najlepsza i
      najbezpieczniejsza jest podloga.Do samego karmienia tak, na krótko jak musicie
      coś zrobić, ale większość czsu na podłodze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka