Dodaj do ulubionych

7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy

29.06.05, 12:57
Mam gorącą prośbę. Byłam dzisiaj z dzieckiem na szczepieniu i pani doktor
zapytała się czy dziecko próbuje chodzić. Odpowiedziałam, że owszem.
trzymając go za barki "sprężynuje" odbijając się nóżkami. Poprosiła mnie więc
bym to pokazała. I wtedy się zaczęło. Panią doktor zaniepokoił sposób
układania nóżek, gdyż stwierdziła że w tym wieku dziecko powinno układać już
pełną stópkę całą jej płaszczyzną. Oczywiście nie cały czas, ale ponoć jest
nie dobrze gdy podskakuje tylko na paluszkach. Później jeszcze zaczęła
poruszać stopą i stwierdziła że generalnie są bardzo sztywne. Do tego nie
zanikł jakiś odruch Balickiego (nazwy dokładnie nie pamiętam), który polega
na tym, że ten najgrubszy paluszek u nóżki jest cały czas podwinięty jakby do
góry, a tego typu odruch zanika do 4 m-ca. Bardzo proszę o opinię czy którach
z was spotkała się z czymś takim. Martwię się tym bardziej że w ciąży miałam
toksoplazmozę. Niby dziecka wyniki wyszły ok ale mam to cały czas w
świadomości. Jeszcze jedno pani doktor nie bardzo wiedziała do jakiego
specjalisty mam z tym iść, czy do neurologa czy do ortopedy. Kazała mi sama
podjąć decyzję. Mi wydaje się że chyba do ortopedy,bo pod względem ogólnego
rozwoju dziecko rozwija się prawidłowo (raczkuje, siedzi samodzielnie itd).
Przepraszam że się rozpisałam ale bardzo proszę o radę, do kogo mam się
zgłosić i czy znacie taki przypadek.
Obserwuj wątek
    • julamimi Re: 7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy 29.06.05, 13:03
      jesli dobrze zrozumialam opis, to mialam podobnie z corka (tzn z tym ukladaniem
      stop). Bylysmy z tym i u ortopedy i prz okazji u neurologa (dodatkowo lekko
      podwyzszone napiecie miesniowe), i neurolog dala skierowanie na rehabilitacje,
      na ktorych pokazano mi kilka prostych cwiczen do wykonywania w domu. Po kilku
      tygodniach problem trwale ustapil.
      Mysle, ze czy pojdziesz do ortopedy, czy do neurologa, to obojetne, bo jesli
      dany lekarz uzna,z e to nie jego dzialka, to odesle Cie do tego drugiego. Nam
      akurat pomogl neurolog.
      pozdr
    • miss_jumbo Re: 7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy 29.06.05, 13:25
      Odruch Babińskiego, jest fizjologiczny u dzieci do 2 roku życia.

      Dziwna trochę ta pediatra, nie dośc, że Cię nastraszyła, nie wie kiedy zanika
      odruch babińskiego, to już Minus. I nie wie do jakiego specjalisty masz się
      udać, to już Wielki Minus. I zgroza moim zdaniem, bo pediatra jest od tego,
      żeby kierować dziecko do specjalistów.
      Jeżeli chcesz się uspokoić, to udaj się do neurologa, bo to on najpewniej może
      stwierdzić, czy dzieje się coś niepokojącego, a z tego co piszesz to raczej
      wszystko jest w normie. Do ortopedy chyba za wcześnie, z tego co pamietam, to
      dopiero jak dziecko zaczyna chodzić można się do niego udać profilaktycznie. Są
      też tacy lekarze pediatrzy, co wysyłają roczne dzieci do ortopedy z
      płaskostopiem, a fizjologicznie występuje do 4 roku życia dziecka.
      I może zastanów sie nad zmianą pediatry, bo ta wydaje się jakaś niedouczona i
      jeszcze w nerwy cię wpędza. I nie może być tak, że konsultujesz wizytę u
      pediatry na forum, powinno być odwrotnie.
      • agnes0101 Re: 7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy 29.06.05, 14:43
        Dziękuje bardzo za odpowiedzi. Co do naszej pani pediatry to fakt nie jest
        kompetentna. Nie chcę jednak już jej zmieniać, gdyż lada moment zmieniamy
        miejsce zamieszkania, a co za tym idzie pediatrę. Poza tym generalnie chodzimy
        tylko na szczepienia, gdyż do tej pory nie było żadnych problemów.
        Koleżanka wcześnej napisała że jak pójdę do neurologa i okaże się że to nie
        jego "działka" i każe mi iść do ortopedy, to wcale nie jest takie proste, gdyż
        muszę iść prywatnie a to przecież kosztuje. Niestety na wizytę w szpitalu na
        Niekłańskiej czy IMIDZ musiałabym czekać do października.
        Skonsultowałam ten problem w prywatnym centrum medycznym i zaproponowano mi
        neonatologa, zresztą panią doktor u której już byłam swego czasu. Jest to
        kobieta która bezpośrednio współpracuje z neurologiem, gdyż pracuje na oddziale
        neonatologi IMIDZ gdzie zajmuje się najcięższymi przypadkami. Napiszę po
        wizycie.
        • agwa1 Re: 7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy 29.06.05, 22:53
          Może Cię trochę uspokoję. Mniej więcej w tym samym czasie moja córeczka robiła
          tak samo, sprężynowała tylko na paluszkach, później zaczęła stawać na nóżki, na
          początku na paluszki i stopniowo na całe stópki. Trwało to trochę czasu ok. 2
          tyg. ale teraz ma 8 mies. i sama wstaje na całe stopy i przemieszcza się na
          nich wokół łóżeczka. Dziecko też potrzebuje trochę czasu na naukę.
      • mama_helenki miss_jumbo 26.10.05, 10:05
        > I nie może być tak, że konsultujesz wizytę u
        > pediatry na forum, powinno być odwrotnie.

        - popieram. Niedobrze świadczy o naszej służbie zdrowia to, co piszemy na tym
        forum. Pewnie zasłużyła sobie na to, ale mimo wszystko, wydaje mi się, że nie
        powinniśmy przedkładać opinii anonimowych forumowiczek (mimo ich matczynego
        doświadczenia i dobrych chęci) ponad to, co mówią specjaliści.
        To też kwestia poczucia bezpieczeństwa - jeśli młoda matka nabierze nawyku
        podważania opinii lekarzy, histeria na punkcie dziecka (w pierwszych tygodniach
        chyba normalna) nie minie jej tak łatwo, i zamiast się uspokoić, będzie się
        nakręcać, że może jednak coś jest nie tak.
    • izia30 Re: 7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy 30.06.05, 10:18
      jezeli trafisz do przyzwoitego ortopedy z dzieckiem 6 tygodniowym tak jak jest
      to zalecane to ten lekarz bedzie ci kazal przychodzic na wizyty kontrolne co 3
      mce, niezaleznie od tego czy wszystko w porzadku czy nie. dopiero u mniej wiecej
      1,5 2 latka stwierdzi ze dalsze wizyty nie sa potrzebne o ile wszystko jest ok.
      wiec nie rozumiem sformulowania ze idzie sie do ortoprdy dopiero z rocznym
      chodzacym dzieckiem.
      • miss_jumbo Re: 7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy 30.06.05, 12:58
        izia30 napisała:

        >> wiec nie rozumiem sformulowania ze idzie sie do ortoprdy dopiero
        >> z rocznym chodzacym dzieckiem.

        A ja nie rozumiem, po co chodzić, ze zdrowym niemowlakiem, co 3 miesiace do
        kontroli. Mój syn miał niewielkie problemy z biodrami i po pierwszym USG
        zalecono dwie dodatkowe pieluchy tetrowe lub jedną flanelową na pampersa.
        Następne 2 USG, w odstępach 4 tygodniowych były ok. więc następne wizytu u
        ortopedy nie były potrzebne.
        Dopiero jak dziecko zaczyna stawać na stopach, warto, żeby ortopeda je
        zobaczył, bo fachowym okiem może ocenić, na ile płaskostopie jest
        fizjologiczne, a na ile stanowi problem.
        Zresztą autorka postu idzie do zaufanego pediatry, więc to będzie dla niej
        wiążące, a nie rady z netu (moje też).

        Pozdrowionka
        m.
        --
        Moja jest tylko racja, i to Święta Racja.
        Bo nawet jak jest Twoja, to moja jest mojsza niż Twojsza,
        że właśnie moja racja, jest racja najmojsza by `Dzień Świra`



        • izia30 Re: 7 m-cy stópki układające się jak u baletnicy 30.06.05, 13:40
          zaufany pediatra nic tu nie pomoze bo sie na tym nie zna.
          do dentysty tez chodzisz dopiero jak cos sie dzieje czy obowiazkowe przeglady
          raz na pol roku?
          3mce to dlugi czas , milowy krok w rozwoju dziecka, a rozne wady pojawiaja sie i
          rozwijaja z tempem blyskawicy, tylko wczesniej rozpoznane i leczone koncza sie
          pozytywnie.
          pamietaj o tym.
          lepsza jedna wizyta wiecej niz jedna za malo.
          • miss_jumbo izia30 30.06.05, 18:53
            Rany, ale jesteś uparta...
            Nie wszyscy mieszkają w dużym mieśie, gdzie jest duży dostep do specjalistów, i
            nie wszyscy mają tyle pieniedzy, żeby chodzić prywatnie.

            Skoro x lat temu wszyscy, twoim zdaniem chodzili w butach POSTĘP i mają nogi
            OK, a przecież nie chodzili do ortopedy, co 3 miesiace, to znaczy co im
            przysłużyło. Te POSTĘPY, czy brak wizyt kontrolnych tongue_out.

            --
            Moja jest tylko racja, i to Święta Racja.
            Bo nawet jak jest Twoja, to moja jest mojsza niż Twojsza,
            że właśnie moja racja, jest racja najmojsza
            by `Dzień Świra`
            • agnes0101 Re: 14.07.05, 13:20
              Witam!
              Tak jak pisałam poszłam z małym na konsultację do neonatologa. Pani doktor
              najpierw bardzo uważnie go zbadała, tzn.: jak się zachowuje położony na
              brzuszku, co robi jak da mu się zabawkę itd. Są to ponoć jakieś specjalistyczne
              badania które sprawdzają rozwój psychoruchowy dziecka. Pani doktor była bardzo
              zadowolona. Nawet była zdziwiona że jest tak silny i już tyle potrafi. Niestety
              co do stópek też miała wątpliwości czemu on tak je stawia. Po długiej rozmowie
              i mojemu zasugerowaniu że on bardzo wcześnie zaczął pełzać uznałyśmy że to
              chyba przez to, gdyż poprostu przyzwyczaił się ciągnąć nóżki. Teraz oczywiście
              już raczkuje i się podnosi ale sposób ułożenia nóżek mu pozostał. W między
              czasie skontaktowała się z neurologiem, który stwierdził że mam poczekać do
              czasu jak swobodnie bez wysiłku będzie stał podpary o łóżko czy inny mebel.
              Jeśli w ciągu m-ca od takiego stania i przemieszczania się nie zauważę poprawy
              ułożenia stópek wówczas mam się do niego zgłosić, a póki co mam się nie
              martwić. Poza tym,jak uznali, za pozytywnym myśleniu o tym przemawia fakt że ta
              stopa nie jest szytwna, tzn. można ją skierować ku piszczeli. Jeśli to by się
              nie udało to wówczas można by się niepokoić. Niestety mimo tego pocieszenia
              nadal się boję i codziennie z nadzieją patrzę by stanął na pełnej stopie. Aha
              jeszcze jedno pani doktor zapytała mnie czy przypadkiem nie braliśmy go pod
              pachy próbując "na siłe" uczyć go chodzić. Niestety zdarzyło nam się to kilka
              razy i być może to jest tym powodem, bo to ponoć ma taki sam skutek jak
              chodzenie w chodziku. Nie mogę sobie tego wybaczyć. Także dziewczyny nic na
              siłę, bo możemy przedobrzyć.
              • mamkube no to podciagam... 25.10.05, 23:25
                ja byłam dziś u lekarki ....i wiecie co. spojrzała na asię i mówi, krzywo
                układa główkę, asymetrycznie, zaciska piąstkę, będzie miała pani problemy z
                pisaniem, malowaniem i takie tam, a potem dodała będzie miała szpotawe nóżki,
                źle je odwodzi....szok. jak wyszłam to myślałam że się popłaczę. A pisze to tu
                bo szukając czegoś na temat zbliżony ten post znalazłam. Ja tez stawiałam Asię,
                troszkę krzywi te nóżki. Powiedziała mi lekarka że ma test bilińskiego czy
                jakoś tak dodatni, wogóle nie wiem o co chodzi...czy ktoś ma takie coś za sobą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka