suchyxxx2
16.10.06, 22:12
Ogłaszam wszem i wobec że samowolnie odstawię depakinę chrono którą brałem do tej pory 600 mg na noc.Wiem że należy lek ten odstawiać powoli bo mogę mieć padakę jak szybko odstawię.Na leku czuj się jak zombi i nie ja.Bezprzerwy śpię,jak idę ulicą to jestem nieprzytomny i nie mam lęku bo mi obojętne co będzie ja poprostu na tym leku nie myślę!!! Chcę zrobić prawko a jak to mam zrobić jak wogóle jestem przymulony i senny i ledwie co chodzę w dodatku potrącam rzeczy bo chodzę czasami lekkim ukosem jak pijak.Ten lek zrobił ze mnie roślinę i kompletnie nie panuję nad tym co robię.Wczoraj np. kupiłem linuxa i nie wiem po jaki grzyb skoro wolę windowsa no ale kasę trzeba wydać.Dzisiaj zamówiłem pizzę za 40 ileś zeta z dobrej pizzeri i rodzice byli żźli a ja udałem głupiego-na tym leku nie kontroluję co robię i już wydałem moje wszystkie oszczędności na głupoty bo tak mi się zachciało a na leku nie myślę o konsekwencjach-czyli o tym że pieniędzy nie mam w obecnej chwili bo wydałem na bzdury.Aha i dzisiaj poszedłem też na pocztę tak nagle i wpłaciłem 170 zeta aby... móc grać w grę internetową przez pół roku chociaż ta gra mnie tak nie ciągnie.Sam nie wiem jakim cudem to zrobiłem i że wydałem kasę.Pioprostu na tym leku kompletnie mi odbija-no [poprostu zachować się jak debil i wydać ostatnie zaskórniaki na grę internetową.Co ten lek ze mną robi-czuję się na nim jakbym ćpał i to ostro-nie wiem co robię a są to głupoty.Normalnie na leku antydepresyjnym samym zawsze byłem rozważny i konsekwętny a teraz na depakinie? Mam jakieś schizy że wychodzę na dwór i idę przed siebie nie myśląc o tym żeby wrócić do domu-nie myślę o tym co będzie za chwilę ani co w przyszłości ani nie pamiętam tego co robiłem dzień wcześniej.Gadam od rzeczy,jestem szczery aż do bulu jak na jakimś haju.No sorry ale ten lek poprostu zabija wszystko co w człowieku.Teraz to piszę bo lek trochę przestał działać ale jak jutro znowu wezmę jak codziennie te 600mg to znowu zaczną się jazdy z ostrym przymuleniem.Wogóle nawet podchodzę do ludzi i się do nich odzywam jakbym był pierdolnięty i gadam od rzeczy-wcale się nie zdzwię jak ktoś mi powie że np. chodziłem po ulicy i gadałem do powietrza a ja tego nie będę pamiętał.Co robić? Czy mogę przez 2 tygodnie brać zamiast 2 tabletek depakiny to 1 a potem odstawić tę 1 całkowicie? Czy to nie za szybkie odstawienie? Niech mi ktoś powie jak odstawić depakinę 600mg 2x300mg? Na samym leku antydepresyjnym czułem się różnie z psychiką bo miewałem lęki ale wolę je mieć ale nie być rośliną i mieć plany na przyszłość a nie żyć w takim jakby ciągu alkoholowym bo tak się czuję i mi odbija.Coś czuję że mam depresję zwykłą a nie CHAD ale lekarz nie uwierzy mi i każe dalej brać depakinę i ja udam że biorę-lekarz mi przepisuje też cital a jego nie odstawię a jak nagle przestanę leczyć się depakiną to lekarz zrezygnuje współpracy ze mną i nie będę miał recept na cital,dlatego udam że biorę depakinę i cital i że wszystko ok i niech mi wypisuje 2 leki z czego ja będę realizował tylko receptę na 1 lek cital a te z depakiną wywalę do śmieci i udam że biorę i to i to.Boże gadam od rzeczy-czuję się jakbym zajarał marychę-dosłownie te stabilizatory to ćpanie na koszt państwa a myślałem że leki antydepresyjne zamulają a to stabilizatory to największy chłam i robi zombie w 2 miesiące-teraz nie dziwię się że w szpitalach psychiatrycznych na filmach amerykańskich pacjenci śpią non stop albo są pół przytomni.Może lekarz specjalnie powiedział że mam chad żeby państwo więcej zarobiło na dodatkowym leku-stabilizatorze nastroju jaki musz łykać zdaniem lekarza? To jakaś zmowa milczenia Boże co ja pierdzielę już dostałem schizofrenii przez ten stabilizator i jeszcze jak go będę brał dłużej to dostanę omamów wzrokowych i słuchoiwych jednak ja jestem mądrzejszy i uniknę tego odstawiając powoli lek.jednak sam antydepresant najlepszy.No jakbym naćpany był - zaraz mnie zamkną w wariatkowie-co ten lek ze mnie zrobił.o rany ale słowotok i nakręcenie