Dodaj do ulubionych

śćiągnięcie napletka

22.07.05, 23:22
Witam wszystkie mamy i tatusiów oraz ich dzieciaczki bo pewnie nie jedna z
was siedzi z dziećiaczkiem na kolanach i pisze na forum.
Jestem dziś po raz pierwszy u Was zalogowana.
Trafiłam do Was bo byłam na etapie zsunięcia napletka u moego Qby lat 4,5 i
dzięki wam się dowiedziałam jak to wygląda(archiwum).
Z własnego doświadczenia wiem że nie jest to takie złe jak się spodziewałam
(ale jestem teraz mądrasmile)Jeśli ktoś się chce czegos dowiedzieć na ten temat
to proszę pisać.Pzdr.

Obserwuj wątek
    • badoit Re: śćiągnięcie napletka 23.07.05, 22:29
      Od kiedy sciagalas ten napletek? Moj Wiktor ma 6 m-cy i uslyszalam od lekarzy 2
      szkoly na ten temat. Jedni mowia nie ruszac!!! a drudzy ze trzeba - najlepiej
      podczas kapieli sciagac skorke - tylko czy cala? Jak duzo mam odciagac i czy
      wogole???
      • qba34 Re: śćiągnięcie napletka 24.07.05, 23:22
        wiesz co ja ściagałam przy myciu do takiego momentu gdy daale ie schodzoiło.
        Specjalnie nie przywiązywałam do tego uwagi.Gdy byłam na kontrolach lekarze
        robili tak samo i myslałam że wszystko jest ok. aż do 2 miesiecy temu Qba
        zaczął trzymać sie za siusiaka myślałam że to u chłopaków normalka ale gdy
        ściągnełam mocniej sisiaka to odkryłam białą substancje pod maplketkiem gdzie
        powinien schodzić.Gdy Qba był a szpitalu na zapalenie płuc poprosiłam o
        chirurga zbu go obejrzał i stwierdził żebym za pól roku poszła do chirurga.
        Trere morele i zaraz po wyjściu tam poszliśmy.Lekarz powiedział na to nie ma
        szkoły ednym się napletek zrasta a innym nie nawet jeśli mamay będą na siłe
        śiągać a przez pewien czas tego nie zrobia może sie zrosnąć.Apsolutnie nie czuć
        się winną że coś się nie tak robiło i to przezemnie.
    • agapati1 Re: śćiągnięcie napletka 25.07.05, 15:14
      U mojgo starszego syna przeżyłam to samo chirgiczne zsunięcie też jak był mały
      ściągałam alę za mało i w końcu doszło do zakazenia.Teraz mam drugiego malucha
      ma 3 miesiące i usiłuję robić to lepiej choć to wcale nie takie łatwe.Będąc u
      lekarza pytałam co robić i doktorka kazała ściągać pomału ale coraz więcej bo
      mój mały ma juz trchę sklejone i jak to nie zejdzie będzie trzeba iśc do
      chirurga.
    • aga9982 Re: śćiągnięcie napletka 26.07.05, 21:32
      Hej dziewczyny. Jestem na tym Forum w zasadzie pierwszy raz, lae od razu
      zainteresował mnie ten wątek, bo mam ten sam problem.U starszego synaktóry ma
      2,5 roku ta skórka do końca nie schodzi, pomimo ściągania i nie wiem może ja
      źle to robie, natomiast młodszy ma 2 miesiące i teżnie wiem czy mam zacząć to
      robić czy nie.Pediatra nic nie wspominała na ten temat.Powidzcie jak wygląda
      taki zabieg. Pozdrawiam.Agnieszka.
      • monisia98 Re: śćiągnięcie napletka 26.07.05, 23:25
        dla mnie ten zabieg byl istnym horrorem - pani chirurg stara klempa - podeszla
        i z ccalej sily szrpnela tak ze krew poszla a maly zanosil sie z bolu - sama
        mmalo sie nie rozplakalam i myslam ze franze zabije1!!!, dziecko podczas
        kapieli plakalo a ja balam sie nawet tego dotknoc. Takze radze siagac bo
        oszczedzicie bolu swoim maluchom.
        • qba34 Re: śćiągnięcie napletka 27.07.05, 16:41
          Wiecie nie zgadzam się do końca z tym że ściągać,albo ie bo samo się zrobi.
          Jeśli ściągać to nie mocno bo niktóre mamy uważają że zrobią to lepiej niż sam
          chirurg, a z drugiej strony lepiej nie bo się samo odkleji.
          Mój chirurg zrobił to po:
          1 bardzo delikatnie, Qba nic nie czuł
          2 przed zerwaniem posmarował ptaszka kremem przeciwbólowym 40min.przed
          3 a tydzień przed kazał moczyć w kieliszku w rumianku i riwanolu
          Uierzcie mi po moczeniu skurka na sisiaku była mięka że to napewno ułatwiło
          sprawę.
          Fakt że przez dwa dni musiał uważać z sikaniem ale sam sobie poradził sam
          odciągał napletek aby było widac dziurkę przez która robi siusiu delikatnie
          przyłozyć papier talet. bo jeśli nie to mocz wejdzie pod skórkę i ranki wtedy
          bardzo szczypią.Teraz jest ok i nie żałuje że to zrobiliśmy ale bardzo, bardzo
          współczuje tym którzy mieli mniej szczęścia do sisiaka jak i do samego lekarza.
          • lorina Re: śćiągnięcie napletka 28.07.05, 23:27
            Ja właśnie dziś byłam z synkiem (2,7) na odklejeniu napletka. Płakał, ale chyba
            z powodu całej sytuacji. Natomiast lekarz był bardzo delikatny - nie było mowy
            o robieniu czegoś na siłę i nie było żadnej krwi. Nie wiem jak będą wyglądały
            następne dni bo mój synek ma dodatkowo spodziactwo i czeka nas poważniejszy
            zabieg w CZD. W związku ze swoim problemem nie robi siusiu na stojąco tylko do
            nocniczka i nie mam mu jak odciągnąć napletka przy siusianiu. Boję się żeby się
            nic nie wdarzyło. A swoją drogą szukam kogoś kto miał doczynienia ze
            spodziactwem u swojego dziecka.
            Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie małe siusiaki.
            • katiuszka78 Re: śćiągnięcie napletka 07.08.05, 09:06
              wiem że lidka do ciebie pisała i na pewno cię już aprosiła na nasze forum, jest
              tam silna grupa mam ze spodziectwem
              www.wadyukladumoczowego.poo.pl/forum/viewforum.php?f=15
    • sorellka Re: śćiągnięcie napletka 02.08.05, 21:30
      Dziewczyny,
      a do jakiego wieku trzeba chłopaczkom naciągać siusiaczka by się obyło bez
      zabiegu?
      • lidka1021 Re: śćiągnięcie napletka 03.08.05, 22:27
        Lorina, moj synek tez ma spodziectwo. Napisalam do Ciebie maila.
        Pozdrawiam Lidka
    • katiuszka78 Re: śćiągnięcie napletka 07.08.05, 09:04
      zapraszam do pisywania na ten temat również tutaj
      www.wadyukladumoczowego.poo.pl/forum/viewforum.php?f=52
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka