carinap
26.08.05, 15:49
Mamy poradźcie!!!
Trzy dni temu, z poniedziałku na wtorek w nocy mój ponad 4 miesięczny synek
obudził mnie w nocy płaczem. Adaś był chory - chociaż w dzień wyglądał na
zdrowego jak rybka w nocy dostał okropnego kataru który wręcz go zalewał i
dusił wywołując panikę i rozdzierający płacz. Podała natychmiast Euphorbium,
wapno i Cebion, pół nocy nosiłam a rano do lekarza. Adaś strasznie płakał
chociaż na codzień to bardzo pogodne dziecko ryczał wręcz cały ranek. Lekarka
nie stwierdziła nic w grdle, płucach i okrzelach. Dała do tego co miałam w
domu dodatkowo Ibufen i Eurespal 3x dziennie. Od tamtej pory maluch czuje się
znacznie lepiej, wczoraj zniknł katar i wrócił humor i wszytsko byłoby dobrze
gdyby niee..... TOTALNY BRAK ŁAKNIENIA. Jestem przerażona, mój synek
wcześniej był żarłokiem zjadającym 200-240ml na raz a teraz nie zjada więcej
niż 30-70ml na raz(je co 4h). Sporo pije ale martwi mnie znikoma ilość
pochłanainego pokarmu zwłaszcza że jje tylko dlatego gdy przychodzi pora
jakoś go zagaduję i sprytnie podmieniam smoczek butelką i to też nie zawsze
bo z niektórych posiłków poprostu rezygnuje.
Co robić? Czy to normalne??? Czy leki mogą powodować brak apetytu? Martwię
się o niego, nie wiem czy czekać z wizytą do poniedziałku.
Czy któraś mama miała podobny problem??? Co radzicie