Dodaj do ulubionych

Wodniak jąder i przepuklina

30.08.05, 21:14
Witajcie!
Nazywam się Ania i jestem mamą 4-miesięcznego Łukasza. Łukaszek urodził się z
wodniakiem jąder (są bardzo duże). Dzisiaj nasza pediatra stwierdziła, że te
jąderka nie były takie twarde i duże jak badała go poprzednio. Dodatkowo
stwierdziła przepuklinę. Jesteśmy zapisani na wizytę do chirurga pojutrze, do
Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Bardzo się denerwuję!!!!!!!!!!!
Czy któraś z Was miała do czynienia z wodniakiem oraz z powikłaniami jakie
mogą wystąpić? Albo z przepukliną mosznowo-pachwinową? Chciałabym się
przygotować do wizyty w związku z tym będę wdzięczna za każdą informację!!!!!!
Pozdrawiam


PS do moderatorów
Bardzo proszę o nie przenoszenie wątku na inne fora, bo już je zamieściłam.
Na eMamę zagląda masa osób (w porównaniu z innymi forami), może ktoś mi
pomoże
Obserwuj wątek
    • kasiuncia25 Re: Wodniak jąder i przepuklina 30.08.05, 21:22
      Mój synek ma wodniaka. Jest pacjentem Centrum Zdrowia Dziecka i tam powiedzieli
      że wodniaków i przepukliny nie operuje sie przed skończeniem roku życia.
      Wodniak polega na tym że do jaderek przedostaje sie płyn a przepuklina że
      oprucz płynu wpada tam jelito. Łatwo stwierdzić czy to wodniak czy przepuklina,
      wystarczy podświetlić jąderka latarką, jeśli światło rozkłada sie równomiernie
      to jest to wodniak. Poza tym większość wodniaków wchłania sie samoistnie przed
      skończeniem 4 roku życia.
      Mie denerwuj sie, będzie dobrze. Trzeba tylko pilnować żeby sie przepulkina nie
      utworzyła.
      w pewnym momencie myślelismy że u Kamisia powstała przepulkina, pediatra
      stwierdziła że na pewno tak a urolog w CZD po wnikliwym obejrzeniu i świeceniu
      latarka powiedział że na pewno nie ma przepukliny. Pediatra jest tylko
      pediatrą, lepiej to sprawdzić u specjalisty.
      Powodzenia i pozdrawiam.
    • kawad Re: Wodniak jąder i przepuklina 30.08.05, 21:24
      Nie denerwuj się tak bardzo, nawet jeśli to wodniak i przepuklia, bedzie
      dobrze. U mojego synka pediatra też zdiagnozowała przpukline a u chirurga
      okazało się, że to był wodniak. Został skierowany na zabieg (miał 2 lata) ale
      go nie miał bo na miesiąc przed terminem wodniak się sam wchłonął. Z tego co mi
      mówili lekarze to wodniaki zostawia się do wchłonięcia i dopiero gdy dziecko ma
      1 rok - 2 lata i dalej nie ma poprawy to robi się zabieg na tzw "oddziale
      jednego dnia" czyli rano zabieg a po południu do domu.
      Trzymam kciuki za maluszka smile
      Kasia
    • aada100 Dzięki za odpowiedzi. 30.08.05, 21:45
      Ale Łukaszek miał robione USG miesiąc temu i miał podświetlane te jądra i było
      ok. A teraz w oststnich dniach taki mu stwardniały te jądra i czasami wydają mi
      się sine. Pani doktor powiedziała, że tam może być jakiś krwiaczek i od razu
      wypisała skierowanie a u chirurga jak nakreśliłam problem przez telefon
      zapisali nas na pojutrze, czyli bardzo szybko. Poza tym martwi mnie ta
      przepuklina. Jest na pewno, bo ja sama zwróciłam mężowi uwagę na spore
      wybrzyszenie nad całymi genitaliami, nie znając jeszcze opini pediatry.
      Jezu, jak się denerwuję!!!
    • aniak04 Re: Wodniak jąder i przepuklina 30.08.05, 22:30
      u mojego syna stwierdzili najpierw wodniaka jąder, a podczas operacji
      zdiagnozowano, że to jednak przepuklina. Mały miał operację w wieku 2,5 roku,
      nie było żadnych komplikacji ani problemów - dzisiaj ma prawie 7 lat i ani
      śladu bliznysmile będzie dobrze - powodzenia
      • ada_zie Re: Wodniak jąder i przepuklina 31.08.05, 07:31
        mam nadzieję, że konsultacja lekarska Cię uspokoi - lekarze w IMiDz to
        wspaniali ludzi - przynajmniej chirurdzy- bo z nimi miałam do czynienia
        u mojego synka przepuklina "wyszła" zaraz po urodzeniu - to było koszmarne -
        ale nauczyli nas ją wprowadzać, trzeba było pilnowac żeby nie uwięzła i czekac
        aż synek skończy roczek
        jak miał 13 m-cy zjawiliśmy się na chirurgi szpitala IMiDz - konsultacja
        anestezjologiczna, wskazówki i wypuścili nas na noc do domu - przyjechaliśmy
        następnego dnia już przygotowani na zabieg
        myślałam, że oszaleję jak oddawałam synka w ręce lekarzy - zabieg trwał
        godzinę /a operowali dwie przepukliny/, spędziliśmy tylko noc w szpitalu i to
        już razem na jednym łóżku, rano dostaliśmy wypis i do domu
        synek bardzo szybko doszedł do siebie i my też smile))
        trzymaj się!!

        • aada100 Do ady 31.08.05, 13:21
          A czy możesz mi podać nazwiska lekarzy z jakimi się zetknęłaś?

          Ja z nerwów nawet zapomniałam zapytać do jakiego mam się złosić, ale przecież
          powiedzą mi w rejestracji.
    • aada100 Re: Wodniak jąder i przepuklina 31.08.05, 13:22
      Bardzo Wam, dziewczyny, dziękuję za wsparcie!!!!!
      • olga50 Re: Wodniak jąder i przepuklina 31.08.05, 17:45
        Mi chirurg powiedział, ze nie wszystkie przepukliny wymagaja operacji. Mój
        synek miał przepuklinę , a od kilku miesiecy już jej nie ma. Gdy byłam z nim u
        chirurga to stwierdził, że wszystko jest w porządku.
        • patyczako Re: Wodniak jąder i przepuklina 31.08.05, 18:55
          ja jestem swiezo (dzis wyszlismy ze szpitala) po zoperowanej przepuklinie...moj
          maluch tez mial przepukline i wodniaka... z wodniakiem czekamy do wchloniecia
          ale przepukline lekarz zalecil zoperowac gdyz jak stwierdzil lepsze to niz
          czekanie na jej uwieźniecie co nie daje juz takiego komfortu zabiegu gdyz jest
          to operacja trudniejsza i w gorszych warunkach bo trzeba ja wykonac bardzo
          szybko... teraz nie zaluje podjetej decyzji gdyz przepuklina okazala sie
          rozlegla tym bardziej ze byla obustronna... malego wczoraj przyjeli na oddzial
          zabieg mial o 12,00 a dzis o 13,00 opusclilismy szpital... przeszedl to bardzo
          dzielnie i czuje sie juz swietnie
          • aada100 Patyczako!!! 31.08.05, 21:29
            W jakim wieku jest Twój synek?
            • arras-k Re: Patyczako!!! 01.09.05, 11:46
              Czy te obustronne przepukliny to były mosznowe czy pachwinowe?Jakiej były
              wielkości?
              • patyczako Re: Patyczako!!! 01.09.05, 15:23
                moj maluch wlasnie w sobote konczy pol roczku a mial przepukline pachwinowa i
                chirurg stwierdzil ze dobrze zesmy sie zdecydowali bo byla dosc obszerna, a
                podobno dzieciaczki im mlodsze tym lepiej znosza wszelkie zabiegi...
                • arras-k Re: Patyczako!!! 02.09.05, 08:54
                  No właśnie z pachwinową jest trochę inaczej niz z mosznową. Z nia lepiej nei
                  czekać.
    • aada100 Jesteśmy po wizycie! 02.09.05, 22:43
      Ale nie jestem zadowolona!
      Pan doktor jak zobaczył te wodniaki od razu powiedział, że do operacji, ale
      po "wybadaniu" orzekł, że są do obserwacji. Powiedział, że jak tylko coś nas w
      synku zaniepokoi mamy natychmiast jechać na ostry dyżur (zwiększona
      płaczliwość, wymioty, biegunka, podwyższona temperatura itd), bo mogło dojść do
      uwięźnięcia jelita. Wypisał skierowanie na USG,zapisano nas na 10 LISTOPADA
      (!!) i do domku. Ale pocieszył nas, że on widział większe wodniaki które się
      same wchłonęły. Aha i że każdy wodniak jest przepukliną (?).
      Doszliśmy z mężem do wniosku, że za dwa tygodnie pojedziemy na ostry dyżur z
      maluchem, bo "coś na zaniepokoiło" i niech go badają (np. zrobią mu USG). Boże
      co się dzieje z tą służbą zdrowia!!?? Przecież do 10 listopada wodniaki mogą
      się powiększyć! A jak go bolą???
      • arras-k Re: Jesteśmy po wizycie! 03.09.05, 09:31
        Mówiac każdy wodniak jest przepukliną może chodziło mu raczej o to, że wodniak
        jest "z" przepukliną.Bo mój syn miał wodniaczka, a później lekarz powiedziała,
        że ma przepuklinkę. Dodała, że jak jest wodniak to jest i zazwyczaj przepuklina.
        • patyczako Re: Jesteśmy po wizycie! 03.09.05, 21:07
          tak zgadza sie ja gdzies czytalam ze wodniaki czesto wystepuja przy
          przepuklinie... a swoja droga moze warto poradzic sie u innego lekarza bo moj
          wychodzil z zalozenia ze nie warto czekac do uwiezniecia jelit bo wtedy
          przeprowadzana operacja wiaze sie ze znacznie wiekszym zagrozeniem niz przy
          zwyklym operowaniu przepukliny... wiadomo ze wowczas grozi zapalenie otrzewnej
          w akich warunkach nie jest juz to prosty zabieg...
          • arras-k Re: 03.09.05, 21:59
            Tylko, ze lekarz mojego syna zapewnia, ze jego przepuklina (mosznowa) nie
            uwięznie, że to tylko pachwinowa jest groźna.Mosznowa tez raczej sama nie
            zniknie ale nie ma zagrożenia uwieznięciem. Nie chce z nią dyskutować, bo to
            ona jest lekarzem, jednak tak sobie myślę, że ta przepuklina mosznowa dostaje
            sie własnie do moszni przez niezrośniety kanalik pachwinowy, a co bedzie jak
            np.on zarośnie a ona bedzie w mosznie. Na razie da sie ją odprowadzić, ale co
            bedzie jak ten kanalik zarośnie?Czy on w ogóle zarasta?Muszę zapytać o to
            pediatrę na kolejnej wizycie. Jednak nie wiem czy mi sie uda, bo mój synek
            strasznie płacze na bilansie bo jej sie okropnie boi, ledwo może go
            zbadać.Wszystiemu winne są zastrzyki które niedawno dostawał i ma przez nie
            uraz do "białych fartuchów". Może ktoś na forum by mi odpowiedział.
    • kasssannndra Re: Wodniak jąder i przepuklina 04.09.05, 21:07
      Mój brat miał podejrzenie wodniaczka, później lekarka stwierdziła, ze to może
      być przepuklina. Od kilku miesiecy wszystko jest w normie.
      • turkusek Re: Wodniak jąder i przepuklina 05.09.05, 15:45
        Mój synek miał przepuklinę pachwinową niemal od urodzenia. Była tak duża, że
        cała pętelka jelita wchodziła mu do moszny. Najpierw czekaliśmy aż trochę
        podrośnie ale ze względu na rozmiar przepukliny zdecydowano się go zoperować
        kiedy miał prawie 10 miesięcy (nie czekano dłużej, chociaż zwykle czeka się aż
        dziecko skończy rok, ze względu głównie na ryzyko jakie niesie ze sobą
        narkoza). Tego samego dnia (pod wieczór)po operacji już raczkował a następnego
        dnia w południe wyszliśmy do domu. Teraz została nam na pamiatke ok 5 cm blizna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka