asiajulk
07.09.05, 09:49
Po raz kolejny byliśmy i wróciliśmy z kardiologii. I stało się coś czego
obawiałam się chyba najbardziej - niewydolność serca. Jesteśmy w domu, ale
wiem, że to kwestia kilku dni, niedługo będziemy wracać chociaż kazali nam
pokazać się dopiero pod koniec października w poradni ja wiem, że on nie da
rady, jest z dnia na dzień coraz gorzej. Mamy nowe leki, ale widzę, że nie
pomagają. Dawno tak bardzo się nie bałam.