incoloy
25.10.05, 10:07
Mój 2-letni syn nagle,od kilku dniu zasypia z wrzaskiem (dosłownie ).
Zanim się uspoki mija pół godz. Potem ok. północy ta sama sytuacja, wrzask ,
wszyscy na nogach, a on sztywny i nic na niego nie działa.
Nie mam pojęcia co mu jest.Rano jak gdyby nigdy nic wstaje z uśmiechem i
jedziemy razem - ja do pracy on do niani.
Lekarka powiedziła, że mógł sie czegoś przestraszyć, ale jak mu pomóc?
"melisal" podawny na noc chyba nie działa.
Pomóżcie, proszę.