Dodaj do ulubionych

Katar od listopada...

05.01.06, 18:36
Potrzebuję waszej pomocy, być może ktoś z Was spotkał się z podobnym
problemem.

Od października Marta zaczęła uczęszczać do żłobka. Wszystko układa się
bardzo dobrze - nie płacze, śpiewa, tańczy, coraz więcej mówi, jest bardzo
otwarta. Same plusy i jeden minus...
Na początku listopada dostała kataru: wodny, leciał jakby ktoś odkręcił kurek
w nosku. Po 3 dniach pojawił się kaszel - opinia lekarza: żadnych zmian
osłuchowych, kaszel spowodowany spływającą wydzieliną z nosa. Po kuracji
syropami, kaszel ustał, ale katar pozostał.

W miedzy czasie byliśmy u laryngologa: skierowanie na badania: morfologia,
pasożyty, IGE całkowite - wszystko w normie.

Wykonaliśmy wymaz z nosa i gardła: wykryto bakterie: Strepococcus Pneumoniae.
Antybiogram ukazał, które antybiotyki zniszczą to ustrojstwo - zastosowaliśmy
i nic. Katar leci nadal z nosa. W tym tygodniu znów pojawił się kaszel, znów
kuracja syropami.

Macie jakiś pomysł? Ja zaczynam odchodzić od zmysłów.
Obserwuj wątek
    • baw2005 Re: Katar od listopada... 05.01.06, 19:33
      A robiłaś badania w kierunku alergii? Bo jesli wykluczono co innego, to moze
      alergia?
      • bourbonetka Re: Katar od listopada... 05.01.06, 21:09
        zrobiłam tylko IGE całkowite, a że wyszło ok to lekarka (alergolog) nie dała
        skierowania na testy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka