Moja coreczka ma 1 rok i 9 miesiecy. Oczywiście żłobkowa panienka, przez co
częste infekcje

na szczęście udaje nam się leczyć bez antybiotyków.
Tradycyjnie moje biedactwo ma katarek i juz kaszelek mokry sie pojawił. W
żłobku lekarz powiedział żeby dać jej syropek wykrztuśny. noo... i który jest
najlepszy? które polecacie? jak szukam w internecie to większość syropków
jest od 3 roku życia. Znalazłam jeden jakiś.. "Apitussic" znacie coś takiego?
Wolę podać coś, co drogie mamusie polecacie i wypróbowałyście w swoich
doświadczeniach ze swoimi pociechami

Proszę doradźcie cosik
Pozdrawiam Ola