Dodaj do ulubionych

Myszol + Madziulec

31.08.05, 15:26
Dla niezorientowanych - Myszol urodzil sie 2 kwietnia 200, wazyl 3750, 57 cm.
Jako 6 tygodniowy szkrabik trafil do IMidz z podejrzeniem o ZUM - posiew
wykazal e.coli (wtedy nie wiedzialam kompletnie co to jest, czym sie to je i
tak dalej). Dziecka nie zostawilam w szpitalu, dojezdzalismy codziennie - 30
km w jedna strone, 3 razy na dobe. Wolalam to niz pozostawienie takiego
malucha w warunkach.. no coz.. niezbyt fajnych.

Nastepny pobyt w szpitalu - przelom czerwca i lipca. Wychodzac z IMiDz
powiedziano nam o cystografii i to wlasciwie wszystko.
Drugi pobyt w szpitalu wspominam cudownie - szpital na Szaserow w Warszawie.
Mila obsluga, cudowni ludzie.
Znow rozmowy o cystografii, a ja nadal zielona.

Cystografia ma byc robiona, a tu znow zakazenie. No coz. Robimy pod oslona
antybiotyku - wychodzi refluks.
W tzw. miedzyczasie - Michas ma zdiagnozowana asymetrie. Rozpoczynamy zmudny,
trwajacy do dzis proces rehabilitacji.

Reflux jakotaki daje sie opanowac - w sierpniu zakladam to wlasnie forum -
szukanie po internecie nic nie daje. Widze posty zrozpaczonych, miotajacych
sie podobnie jak ja rodzicow i widze, ze jest ZERO wiadomosci. Nocami siedze
przy komputerze i tlumacze teksty z angielskiego i niemieckiego. Przede
wszystkim, by samej dowiedziec sie czegos. Szybko powstaje strona.
Nie patrze by byla ladna graficznie, patrze, by zawierala TRESC wink

2 dni przed wigilia - znow szpital. Myszol nie siusia. Odwodnienie...
Ale na szczescie rano do domu...

W kwietniu - kontrolna cystografia. Wykazuje, ze refluks sie nie cofa. Ide na
konsultacje do urologa. Robimy urodynamike i scyntygrafie, by wiedziec na
czym stoimy. Wszystko ok.
Czyli narazie nei bedzie ostrzykiwania moczowodow. Czyli kontynuujemy
leczenie zapobiegawcze - 1/2 tabletki Furaginy na noc + oczywiscie pobieranie
moczu co 2 tygodnie kontrolnie.

W maju zostaje samotna matka. O tym nie za bardzo chce pisac - po porstu
ojciec dziecka stwierdza, ze juz nie chce ze mna byc. Wyprowadza sie,
stwierdzajac, ze kocha mezatke z dzieckiem.

W lipcu - rezonans mozgu Myszola... Wychodzi, ze ma niedotlenienie i
niedokrwienie hiperintensywnych obszarow w substancji bialej. KOnieczna
dalsza rehabilitacja. Szukam mozliwosci innej rehabilitacji niz Myszol ma...
Dziekanow Lesny. Jedni mowia - nie trzeba. Inni - koniecznie.. Gubie sie...

Chodze z nim na hipoterapie. Moze bede na basen.
Narazie ciezko, bo nie mamy jeszcze zasadzonych alimentow, a ojciec jakos nie
za bardzo sie poczuwa i wolal z nowa partnerka za granice na prawie 2
tygodnie na urlop oojechac.

Myszol musi byc rehabilitowany. Ciagle czytam, szukam, szperam, wymyslam.

Jesli chodzi o jego reflux - mysle, ze to opanowalam.
Co do neurologii - jestem na poczatku drogi.. Jeszcze nic nie wiem.. Moze tez
powstanie strona, bo forum rehabilitacja dzieci juz jest wink))))
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Myszol + Madziulec 02.09.05, 08:23
      Myszol nadal ma biegunke. W zwiazku z tym przesuwamy szczepienie. Najfajniejsze
      jest to, ze ogolnie to nie jest w takiej zlej formie - zjada niezle, no i pije -
      jak smok....

      Na wyniki posiewu kalu czekamy jeszcze tydzien.. Od wczoraj bierzemy
      nifuroksazyd...
    • joln Re: Myszol + Madziulec 02.09.05, 11:47
      o, moja Iga tez wazyla 3750 i mierzyla 57 cmsmile...
      • ziuta74 Re: Myszol + Madziulec 02.09.05, 21:46
        magda jak tam biegunka myszola? po nifuroksazydzie u nas przechodzi od rekiwink
        generalnie zmagam sie z luzniejszymi stolcami u mojej mlodej (chyba nowe,
        smakowe mleko tak ja podraznilo) i swietnie sprawdza sie enterol. moje dziecko
        nalezy do grupy tych ktorzy nie akceptuja smecty. daj znac co tam w posiewach
        kalu (dla odmiany). czy diagnozujesz myszlola zgodnie z zaleceniami forum
        alergie na pasozyty, lamblie i grzyby oddzielnie czy tylko ogolnie?
        sorry za tak szczegolowe pytania, ale ostatnio jestem w temacie badania kupek,
        wiec you know zboczona jestemwink
        • madziulec Re: Myszol + Madziulec 15.09.05, 08:42
          Biegunka narazie przesla. Po nifuroksazydzie trzymala sie jeszcze dzielnie
          kilak dni ;-(((
          Enterol si enie sprawdzil ;-((((
          Mielismy diagnozowany kal na grzyby i salmonelle. Nic nie wyszlo.
          W przyszla srode ide do pediatry prowadzacego - zobaczymy co ten zasugeruje.
    • madziulec Re: Myszol + Madziulec 14.09.05, 15:59
      Ostatnie badania moczu - calkiem ok wink))) Troszke ciezar wlasciwy za niski,
      ale lekarz nic nie mowil, moze dlatego, ze naszego pediatryu nie ma ;-( Na
      wizyte zapisani jestesmy za tydzien.
      Po wczorajszym szczepieniu Myszol osowialy i taki.. no nieswoj. Nie lubie gdy
      mu cos dolega.. taki bidulek jest. Mama do mnie dzwonila i mowila, ze nawet nie
      za bardzo zjada ;-((((

      Narazie mamy przerwe w rehabilitacji. Poprzednia w Dziekanowie Lesnym zniosl
      bardzo dobrze - teraz wiem jakie cwiczenia moge wykonywac w domu i staram sie
      to robic, po kapieli naciagam sciegna. Robimy to wszystko w formie zabawy.
      Dodatkowo do jedzenia dostaje Nestle Cheerios - malutkie kolka, a kolko to jego
      ulubione slowo, wiec i chetnie je zjada, tak same, bez mleka wink)) I bierze je
      nawet ta mniej sprawna lewa raczka!!!!!

      Ostatnio bylismy na basenie i poszalelismy troszke. Zabawa w wodzie bardzo go
      odpreza. Wtedy tak bardzo potem nie szaleje w domu.
      Nie jest moze nadpobudliwy, ale rzeczywiscie jego zachowanie mozna troche
      porownac do zachowania dzieci nadpobudliwych - nie posiedzi ani chwilki w
      miejscu.. Jest strasznie ciekawski, denerwuje sie gdy stoimy samochodem w
      korku...

      No i ostatnia fascynacja - koparki i betoniarki wink))))))))
      Na szczescie tez nasz ostatni klopot zdrowotny, czyli 2-tygodniowa biegunka
      minela. Teraz przed nami prawdopodobnie testy na alergie ;-(
      • agatkar1 Re: Myszol + Madziulec 15.09.05, 08:36
        Madziu, czy powinnam domagać się scyntygrafii i urodynamiki jeśli nam także
        refluks się nie cofa, bo od razu mamy cystoskopię. I jeszcze jedno czy za
        każdym razem robicie badania zwykłe moczu? Bo u nas non stop mamy posiewy, na
        szczęście czyste, ale nie wiem dlaczego niektórym dzieciaczkom lekarze robią
        ogólne a niektórym posiewy...
        • madziulec Re: Myszol + Madziulec 15.09.05, 08:40
          Ja za kazdym razem robie i to i to - tak jest wygodniej wink) Po prostu pobieram
          mocz na uromedium, a wlasciwie Myszol nie "obsiusiuje" plytki tylko "wsiusiuje"
          mocz do tej proboweczki.. Pocz ym ja ten mocz przelewam do normalnego
          pojemnika.
          Mysle, ze scyntygrafia i urodynamika to dobre rozwiazanie. Przynajmniej ja
          teraz tak uwazam. Scyntygrafia da pojecie, czy nie ma blizn, czyli czy nerki
          nie sa uszkodzone, a urodynamika - czy pecherz dziala w porzadku.

          Nam w ogole nie proponowano cystoskopii, chyba, zeby wlasnie urodynamika wyszla
          nie w porzadku.
      • muress betoniarki :-) 21.09.05, 16:07
        No to prawdziwy mężczyzna z Myszola smile))

        Mój starszy w tym wieku też na spacerach chodził od betoniarki do koparki i na
        odwrót, a że sporo się budowało w tym czasie w naszej okolicy, to właściwie na
        tym tylko jego spacery polegały. A najśmieszniejszą przygodę mieliśmy w ZOO -
        gdy zobaczył słonia (od tyłu zresztą) to zawołał: "oooo betoniara!" smile))

        Odpoczywajcie obydwoje, szybko zleci mimo tęsknoty. Na podstawie moich
        doświadczeń ze starszym stwierdzam, że bardzo dzieciom dobrze robi tzw.
        leczenie klimatyczne (czyli wyjazdy nad morze, w góry, najlepiej na min. 3
        tygodnie, nad morze na jesieni). A Tobie też dobrze zrobi taki oddech od
        obowiązków.

        Pozdrawiam

    • madziulec wakacje Myszola 20.09.05, 10:13
      utro Myszol jedzie na 10-dniowe wakacje. mam nadzieje, że odpocznie, a i ja
      troche nabiore sil do dalszej opieki nad nim.
      Prawde mowiac to juz tesknie i jakos mi smutno bylo gdy wczoraj pakowalam jego
      rzeczy.. Niby jestem bardzo zmeczona, ale jednak tak fajnie rano sie do niego
      poprzytulac i uslyszec jego fajnutki glosik, gdy mi cos po swojemu opowiada....

      Mysle, ze te 10 dni szybko minie. Poza tym codziennie bedziemy w kontakcie wink

      Z powodow bardzo dziwnych (bo nie chce, by ojciec wiedzial gdzi eMyszol jedzie)
      nie podam Wam dokad dziakowie Myszolka zabieraja, ale zdam Wam relacje po jego
      powrocie ;'-)))
      • monika_lwo Re: wakacje Myszola 20.09.05, 14:37
        No to pozostaje życzyć wspaniałych wakacji Myszolkowi i odpoczynku mamusismile
    • madziulec mamy ospe wietrzna ;-) 03.10.05, 10:12
      i tyle.. co tu duzo mowic i pisac wink
      • aagulek Re: mamy ospe wietrzna ;-) 03.10.05, 11:24
        oj bidulinek...trzymamy kciuki aby lagodnie przeszlo, o ile to wogole
        mozliwe.pozdrowka,Aga i Magdula
        • mami7 Re: mamy ospe wietrzna ;-) 03.10.05, 11:33
          Spokojnie, bedzie z głowy i już wink Jakby co to pytaj, w zeszłym roku przechodziłam najpierw ja (koszmar!!!) potem Patryk (już lepiej wink.

          Pozdrawiam
      • katarzyna.br Re: mamy ospe wietrzna ;-) 03.10.05, 11:51
        Ninka przechodziła w czerwcu tego roku. Wyglądała jak muchomor.
        Lekarz mówił żeby nie smarować pigmentum na główce bo włooski będą czerwone,
        ale Ninka tak strasznie się drapała i męczyła że w końcu i tam ją zaczęłam
        smarować, i wtedy było znacznie lepiej.

        Pozdrawiam
    • madziulec Re: Myszol + Madziulec 12.10.05, 11:09
      Troche stersu..
      Mialam pobrac mocz w sobote, ale prawde mowiac mielismy tyle spraw na glowie,
      ze nie wyszlo...
      Od kilku dni Myszol ma zaczerwienionego siusiaka, mam wrazenie, ze go boli,
      czasem sie za niego probuje lapac, ale nie jest to poznawanie swojej plci...

      Dzis w nocy podczas karmienia stwierdzilam, ze jego mocz ma bardzo intensywny,
      dziwny zapach. Wieczorem po powrocie do domu pobiore mocz i zawioze do
      analizy...

      Boje sie strasznie...
      Bo to moze oznaczac koniecznosc tego nieszczesnego ostrzykiwania ;-(
      • agatkar1 Re: Myszol + Madziulec 12.10.05, 13:08
        Jestem ciekawa czy Myszolek ma jakiś stan zapalny...
        ale nie bój się Madziu, nie martw się na zapas!
        • aagulek Re: Myszol + Madziulec 12.10.05, 16:30
          trzymamy kciuki oby to była zmyła, pozdrowki,Aga
          • madziulaw Re: Myszol + Madziulec 12.10.05, 21:35
            Madzia, nawet jak zapalenie, to co? Do leczenia, i wsio.Ważne ze wiesz o co
            chodzi, co z tym zrobić. Co jak co, ale nowicjuszami to my nie jesteśmy.

            buziaki

    • madziulec Myszol okropas... 13.10.05, 08:56
      Pobieranie moczu to istna tragedia.. Z rozrzewnieniem wspominam kiedy cala
      operacja zajmowala max. 20 minut i mozna to bylo bez problemu zrobic. Obecnie
      maly siusia po pierwsze malymi porcyjkami, a po drugie nie ma mozliwosci
      pobrania prawie wcale ;-(((
      Wczoraj probowalismy praktycznie ponad 2 godziny i nic!!!! W koncu nieszczesny
      woreczek, ale kompletnie nie mam praktyki "przyklejacza woreczkow", wiec jak po
      pewnym czasie Myszol sie wysiusial to i tak w woreczku byla jakas resztka
      moczu...
      W laboratorium powiedzieli, ze do badan im co prawda wystarczy, ale ... z
      osadem beda problemy.
      Z ojcem Myszola podjelismy wiec decyzje ze czekamy na wynik badania ogolnego i
      jesli cos bedzi enie tak to decydujemy sie na pobieranie za pomoca cewnika
      (nasz pediatra w razie czego cos takiego nam zrobi).

      Ehhh.. a dzis 13-ty ;-(
      Myszol noc mial bardzo niespokojna i gdy dotykamy mu siusiaka nawet w celu
      przemycia rivanolem wywoluje to jego zdecydowany sprzeciw i krzyk... Pewnie
      boli...
      • mami7 Re: Myszol okropas... 13.10.05, 10:27
        Bo siusiaka się nie przemywa, tylko wklada np. do kieliszka z rivanolem i moczy
        5-10 minut.
        • madziulec Re: Myszol okropas... 13.10.05, 10:43
          A Myszola w tym czasie wylacza pilotem wink)))
          To se ne da w przypadku Myszola ;-(
          • mami7 Re: Myszol okropas... 13.10.05, 10:47
            Na każdego jest sposób. Moje dziecko to żywioł, ale jak trzeba zajmę go na pięć
            minut wink Choćby telewizorem. Cos za coś.
            • madziulec Re: Myszol okropas... 13.10.05, 11:06
              Telewizor to w ogole nieistotna sprawa...
              Jedyny ciekawy przedniot to jezdzik...
              • mami7 Re: Myszol okropas... 13.10.05, 11:21
                Wiesz co, mialam podobne podejście dopoki, nie musiałam wkładać 2i potem 3
                letniemu gościowi kilka razy w ciągu dnia maści do oka i kropelki, szczypiące.
                Koszmar!!!!
                • madziulec Re: Myszol okropas... 13.10.05, 11:30
                  No wlasnie.. Te dzieci....
                  • madziulec Myszol OK 13.10.05, 11:58
                    To znaczy badanie ok, co nadal nie oznacza, ze on jest w porzdaku. nie wiem co
                    z nim jest....
                    Wiem, ze cos sie dzieje...
                    • ziuta74 Re: Myszol OK 13.10.05, 13:59
                      ufff

                      przynajmniej dobrze ze w ogolnym nic sie nie dzieje
                      to, co moze posiew? i kolejne lapanie moczu? moze tym razem na wyparzony nocnik?
                      • madziulec Re: Myszol OK 13.10.05, 14:14
                        Myszol na nocnik reaguje... hm... delikatnie mowiac histeria....
                        • madziulaw ja stawiam na zęby (a ile ma?) lub na pogodę 13.10.05, 22:33
                          Ostatnie dni wszystkie znane mi dzieci śpią b. niespokojnie (w tym
                          Mikołaj---mocz jest właśnie w analizie). Dla pocieszenia - mój Mikołaj też nie
                          daje sobie teraz dotykac siusiaka w celach ćwiczebnych tj. aby odciągać trochę
                          napletek i znowu mu się niewiele co odsłania (a kiedyś dzięki pokąpielowym
                          ćwiczeniom ładnie już schodził). Kurdelebele, nie wiem czy nas nie czeka
                          nacinanie. W przyszłym tygodniu ---fru ---do Jacusia Rutki jedziemy na kontrol.

                          Uściski
                          • azosiolek Re: ja stawiam na zęby (a ile ma?) lub na pogodę 14.10.05, 09:34
                            Tu mogę się podłączyć. Matti po nocah budzi się kilka razy z płaczem i wisi na
                            mnie. Też stawiam na zęby - albo pogodę.
                            Tylko że w przypadku Myszola ten zapach moczu nieciekawy...
                            • madziulec Re: ja stawiam na zęby (a ile ma?) lub na pogodę 14.10.05, 09:36
                              Zeby Myszol ma wszystkie.
                              Na pogode nigdy nie reagowal.
                              Analiza moczu ok...
                              A zapach nadal dziwny...
                              • mami7 Re: ja stawiam na zęby (a ile ma?) lub na pogodę 14.10.05, 09:46
                                A może cos zjadł lub wypił i dlatego ten mocz taki zapachowy?
                                • madziulec Re: ja stawiam na zęby (a ile ma?) lub na pogodę 14.10.05, 09:57
                                  No wlasnie niesad(((
                                  Zreszta po czym???
                                  Lurcze sama sie zastanawiam i gryze...
                      • grazka8 Re: Myszol OK 14.10.05, 07:21
                        Madzia Ty na wyparzony nocnik - kobieto jaki dajesz przykład smilenie ,nie to Ci
                        nie przejdzie.No i z tego co czytam Myszolek wszedł w okres buntu.
    • madziulec 38,5!!! 28.10.05, 09:41
      Od wczoraj wieczor Myszol jakis dziwny.. Wieczorem nic tylko gdzies chcial jechac...
      Wychodzil z domu i wychodzil. dlugo marudzil.. Potem nie chcial spac...
      W nocy tez marudny i placzliwy.
      Nad ranem wzielam go do siebie.
      Byl rozpalony, ale myslalam, ze to ja taka zaspana.
      O 6 rano mial 38,2 potem o 6:30 38,5....

      Pojechalismy do dziadka, nie mialam z kim malego zostawic, bo... tatus jak
      zwykle telefonu nie odbiera, woli zabawiac sie z kochanka (przepraszam za ostre
      slowa, ale szlag mnie trafia).
      Lekarza wezwalam.
      Nawrzeszczalam na ojca Myszola.
      Gdy dojechalismy juz do dziadka - Myszol mial tylko 37...
      Te objawy przypominaja mi bardzo pierwszy ZUM Myszolka...

      Myszol nie che jesc, pije, jest marudny... i taki nieswoj.
      • aagulek Re: 38,5!!! 28.10.05, 10:08
        Magda, trzymam kciuki, buzka,Agnieszka
    • madziulec Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 10:23
      wlasnei byl lekarz.. Obejrzal gardlo, nos, uszy...
      No i niestety...

      Chyba ZUM ;-(
      • mami7 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:00
        A skąd wiesz na oko?
        Zrób badania, a potem gdybaj!
        Mnóstwo teraz wirusów. Jakś trzydniówka, jednodniówka i inne takie. Bez objawów na początku, wyłacznie gorączka i zle samopoczucie.

        Badania i spokój!!! Nie krakać wink
        • madziulec Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:08
          Ja mam ZUm. Z malym bylismy na basenie...
          • mami7 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:09
            No i co. Swoją drogą, bez komentarza.
          • edie28 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:16
            Magda chyba Tobie nie trzeba mówić, żeby zrobić badania moczu -wink))
            Spokojnie, będziesz mieć wyniki to będziemy rozmawiać -wink))
            • edie28 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:17
              po za tym od Ciebie ZUMem by się nie zaraził ...
              • madziulec Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:26
                Na zdrowy chlopski rozum.. Glupawe pytanie mi przychodzi do glowy - skoro na
                basenie mozna sie zarazic... To czemu nie w domu, korzystajac z tej samej
                wanny????
                • mami7 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:29
                  Jes,i kapałaś się z nim razem, w tej samej wodzie, to nic nie powiem.
                  Poczekaj jednak z wyrokami do wieczora.
                  A co teraz z Młodym, co radził lekarz?
                  Nie musi jeśc, wręcz nie powinien. Niech pije i odpoczywa.
                  • madziulec Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:42
                    Prawie nic nie jadl od razna.. 2 lyzeczki owsianki...
                    sporo pije.. spi...

                    Jest u dziadka, ma wspaniala opieke...
                    • stasiomama Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:42
                      Madzia, nie panikuj, czekaj na wyniki.
                      I głowa do góry!!!
                • edie28 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:32
                  a kąpaliście się razem ??
                  • madziulec Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:42
                    NIe, wiec nei mysle, ale nie zostaja w wannie? Tak mysle.. Kurcze, juz mi rozne
                    debilne pomysly do glowy przychodza...
                    • edie28 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:44
                      E no Magda bez jaj, w końcu myjesz wannę jakimś żelem czy czymś w tym rodzaju ??
                      Teraz nie gdybaj tylko czekaj na wyniki jak pobierzesz mocz oczywiście -smile
                      • madziulec Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:50
                        Realnie myje, ale nie po kazdym myciu no nie?
                        Czyli teraz dalam ciala po calosci????
                        • edie28 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 13:11
                          Spokojnie czekaj na wyniki.
                        • mami7 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 13:16
                          Nie bój się linczu nie będzie. Wszyscy przecież wiemy, że jesteś wyrodna matka wink)))
        • 2bobasy Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:10
          Bedzie dobrze.Może to początek jakiejś infekcji. U mojej Hanki zawsze tak się
          zaczyna -gorączka (nawet 39-39,5 C ),zero innych objawów choroby,a po 2-3
          dniach katar,"zawalone" gardło. Nie martw się na zapas.Jak zrobisz posiew to
          daj nam tu szybciuko znać na forum.Uściski dla Myszoła,Magda
          • mami7 Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:26
            A kiedy bedą wyniki, bo mocz chyba juz pobrany?
            • madziulec Re: Myszol + Madziulec 28.10.05, 12:27
              Nie pobrany, bedzie pobrany wieczorem, jak tylko wroce do domu. Maly tylko z
              dziadkiem ;-(
              Wieczorem zawieziemy mocz od razu do laboratorium - do szpitala bielanskiego.
              • mami7 ogólne ok 28.10.05, 22:42
                Magda prosiła o przekazanie na forum, że badanie ogólne moczu Michałka wyszło w porządku. O posiewie powinna coś wiedzieć jutro wieczorem.
                • aagulek Re: ogólne ok 28.10.05, 23:28
                  dzieki za info
                • edie28 Re: ogólne ok 29.10.05, 10:21
                  to elegancko -smile
                • mami7 Re: ogólne ok 29.10.05, 22:27
                  Nie zmienia to jednak faktu, że Młody nadal gorączkuje.

                  Ja jutro wyjeżdżam, w poniedziałek Magda zda już bezpośrednią relację.
                  • edie28 Re: ogólne ok 30.10.05, 08:44
                    Skoro gorączkuje to jest inna tego przyczyna.
                    Magda, czekamy jutro na relację.
                    • madziulec Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 08:18
                      Najwyzsza notowana temperatura 39.4.

                      Narazie dostaje antybiotyk. Bedzie dobrze, bo juz jest w miare ok, zaczal zjadac.
                      • mrozbasia Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 08:38
                        Magda a jaka przyczyna tej gorączki??
                        • madziulec Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 09:13
                          No wlasnie to zapalenie gardla...
                          • mrozbasia Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 10:28
                            Po prostu jak można było nie zauważyć , bystra jestem smile
                            • madziulec Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 11:04
                              Basia, ja czesto nie czzytam tematow postow wink)))
                              • mrozbasia Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 11:13
                                Trzymajcie się Madzia. Widzę, że chyba mamusia w pracy dzisiaj ? smile
                      • azosiolek Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 12:26
                        Antybiotyk na wirusowe zapalenie gardła?????
                        • madziulec Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 12:45
                          Na jakies bakterie wink
                          • azosiolek Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 12:50
                            No tak, nasz pediatra też ma tendencję do dawania antybiotyku w przypadku
                            wirusów, bo "zawsze jakieś bakterie mogą się przyplątać", ale Matti zwykle ich
                            nie dostaje wink
                            • madziulec Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 13:02
                              Tu pani doktor powiedziala, ze ze wzgledu na wywiad ona da.. Bo maly goraczkuje
                              itp...
                              I pora roku.. Normalnie by nie dala...

                              Aha.. Po herbatce lipowej podawanej do picia przez cala noc Myszol juz nie mial
                              goraczki wink
                              • azosiolek Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 13:13
                                No to świetnie.
                                A jak Twój ZUM?

                                Zdróka dla Was obojga!
                                • madziulec Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 13:31
                                  Moj ZUM trzyma sie swietnie. Narazie nie mam krwiomoczu, tez pieknie.
                                  • edie28 Re: Myszol ma zapalenie gardla - wirusowe ;-( 31.10.05, 19:59
                                    To się przynajmniej wyjaśniło z Myszolem.

                                    Zdrówka życzę dla Ciebie i Myszola -smile
    • madziulec wirusowka 22.12.05, 09:34
      Rotawqirus..
      Od niedzieli. Nadchodzi falami....
      Myszol ma wymioty i biegunke. Do tego widze, ze bole brzucha, tak jakby mial
      kolke...

      Ma to podobno trwac do 5 dni...
      Wiadomosci o chorobie:
      www.wsse.krakow.pl/pages/wsse_document.php?nid=57&did=478
      • madziulec i jeszcze: 22.12.05, 09:35
        W posiewie 10^4 e.coli ;-( po swietach powtorzenie badania...
    • madziulec jednak :-(((( 30.12.05, 08:29
      znow...
      tym razem bakteriuria.. Niby tylko 10^4, ale prowadzacy pediatra, ktory zna
      Myszola od urodzenia niemalze mowi, ze przy innym dziecku to w ogle by problem
      olal, ale przy dziecku z takim wywiadem kazal przeleczyc.

      Dostajemy Ospamox. Przez 10 dni. Po 5 dniach mamy zrobic kontrolny posiew.
      Boje sie, bo teoretycznie po jednym takim epizodzie mielismy miec ostrzykiwanie.
      Chyba pojde do nefrologa.... Ale az sie boje umowic.
      Stasiomama radzi udac sie na cystoskopie...
      • mami7 Re: jednak :-(((( 30.12.05, 09:07
        Ja ci radzę iść do nefrologa i koniecznie UROLOGa, bo on powinine zlecic
        cokolwiek, tymbardziej inwazyjnego jeśli już.
        A z tym leczeniem to dziwnie wygląda teraz... W każdym bądź razie, dużo zdrowia
        dla Młodego!
        • ziuta74 Re: jednak :-(((( 30.12.05, 11:25
          slabosad oczywiscie to nie jest tragedia. wiadomo, ze w przypadku myszola
          pediatra dziala raczej na wyrost. ale ja bym do gastola walila po nowym roku.
          nie musze chyba mowic, ze reke ma sprawna i krzywdy nikomu nie zrobismile
        • madziulaw Re: moim zdaniem te bakterie są spod napletka 30.12.05, 19:50
          Jak się ma ogólnie Myszoł, jak bad ogólne moczu, jak napletek, nie robi się
          gdzieś pręga na siusiaczku przy siusianiu???
          • madziulec Re: moim zdaniem te bakterie są spod napletka 02.01.06, 08:32
            Myszol zwija sie w pol.. Ogolnie jest niespokojny, slabiej zjada....
            Taki niby swoj a jednak nieswoj.. Nie wiem...

            Postaram sie zalatwic i urologa, choc tydzien pracowity - dzis neurolog, sroda
            stomatolog...
            • mami7 Re: moim zdaniem te bakterie są spod napletka 02.01.06, 10:03
              No to dlaczego nie powtórzysz badań moczu, skoro masz wrażenie, że coś jest nie tak?
      • azosiolek Re: jednak :-(((( 02.01.06, 12:13
        Spokojnie, poczekaj na koniec leczenia, a potem dopiero decyduj. Co to za
        bakterie - mieszane? Może po tej wirusówce sikawka się zabrudziła?
        A dlaczego na cystoskopię?
        • madziulec Re: jednak :-(((( 02.01.06, 12:17
          Mam wrazenie, ze jednak cos jest nie w porzadku.
          Po chorobie tak sam z siebie dziwnie sie nie zachowywal..
          Nie wiem...

          Poza tym.. Kurcze.. Ja juz naprawde sama nei moge. Ja wiem - powinnam do
          urologa, nefrologa.. Tylko CZYM?? autobusem?? Przez breje???
          Kurcez.. narazie probuje kupic autko... Cokolwiek zalatwic...
    • madziulec i co dalej???? 09.01.06, 08:25
      No wlasnie...

      Przed swietami robilam posiew i ogolne.. Tak kontrolnie. E. coli wyszlo 10^4.
      Brak innych objawow, ogolny mocz czysty.
      Po swietach, najszybciej jak moglam powtorka - znow 10^4, juz srednio wrazkliwy
      na furagine (w pierwszej wersji byl wrazliwy, a Myszol stale przyjmuje furagine..).
      Poszlismy do lekarza w czwartek pomiedzy swietami a nowym rokiem - pediatra nasz
      powiedzial, ze w przypadku Myszola daje antybiotyk.
      Po 5 dniach powtorka posiewu i ogolnego.
      Wynik byl w piatek.
      Coz, e coli nie ma.
      Jest za to klebsiella. Tego jeszcze nigdy nie mielismy....
      Dostalismy bactrim z zaleceniem posiewu po 5 dniach brania antybiotyku.

      W tym tygodniu zrobie wszystko by udac sie do Rutki i Gastola i zapytac co dalej.
      • mami7 Re: i co dalej???? 09.01.06, 10:54
        Ja lekarzem nie jestem, nie śmiałabym nic radzic w takiej sytuacji, ale powiem jak kiedys było u nas i mozna sobie samemu cos dla siebie wyciąnąć wink
        Patryk miał bardzo długo pseudomonas w ilości niby nieznamiennej. Kontrolowalismy ten posiew, bo mocz ogólny był ok. W pewnym momencie pojawił sie proteus w ilości 10 do 5, mocz ogólny ok. Nefrologa nie było, pediatra zalecił Baktrim, który działał na proteusa. Ale sie okazałao, co potwierdził potem inny specjalista, że nie powinniśmy podawać tego Baktrimu. Mocz ogólny był oki, dziecko w dobrej formie, ilośc "akceptowalna". Nefrolog powiedział, że trzeba było w takiej sytuacji odczekać kilka dni, dac szansę powalczyć, podzialać czymś od zewnątrz, jakaś maśćią antybiotykową na siusiaka i powtórzyć wszystko.
        Niestety nie wiedzielismy. Po Baktrimie (chyba?) znikł proteus,a le w kolejnym posiewie pojawił się pseudomonas.

        Ale ciakwa jestem co na to wszystko powie Wasz lekarz, bo wiadomo, że każdy przypadek inny wink
      • joln Re: i co dalej???? 09.01.06, 11:51
        ten bactrim to raczej nie antybiotyk, na cale szczescie, bo faktycznie moze
        lepiej powtorzyc badanie, niz od razu wkraczac z ostrym dzialem
        my robimy od czasu do czasu tzw "wstawke" biseptol (baktrim) zamiast furaginy,

        u nas tez byl przypadek pseudomonasa zewnetrznegosmile jak u mami i na cale
        szczescie lekarka zrobila cewnikowanie i z niego mocz byl ok
        • tusia21 Re: i co dalej???? 09.01.06, 16:36
          Jak nie urok to s...
          Niestety zawsze coś. Trzymajcie się.
          Czekamy na dobre wieści
      • madziulec Re: i co dalej???? - po rozmowie z dr Rutka 10.01.06, 08:25
        Kazal poczekac, brac ten Bactrim.
        Po 5 dniach zrobic posiew.
        Jak bede miala wyniki - zadzwonic i sie skonsultujemy.

        No to pozostaje to najgorsze czekanie....
    • madziulec stan obecny 17.03.06, 08:53
      Myszol nadal na zapobiegawczej dawce furaginy. Mocz bede pobierac jutro, gdyz 29
      jestesmy umowieni na kontrolna cystografie.
      Prawde mowiac nie mam wielkiej nadziei, ze cos sie polepszylo.

      W poniedzialek idziemy tez na konsultacje dotyczaca rehabilitacji SI. Zobaczymy,
      czy to w ogole ma sens w przypadku Myszola. Pani, ktora nas przyjmie jest takze
      psychologiem dzieciecym.
      • madziulec Re: stan obecny 22.03.06, 11:51
        Od piatku zaczynamy rehabilitacje metoda SI.
        Narazie mamy tez klopty ze saniem. Myszol budzi sie w nocy o 4 i ogolnie nie
        chce juz spac. Kladzie sie za to spac okolo 20 (problem, ze do tej 4 tez nie spi
        cala noc, tylko budzi sie jeszcze ze 3 razy..). Coz, rodzice, a szczegolnie
        tatus zafundowali mu taki sen ;-((((

        29 rano cystografia kontrolna...
        Boje sie znowu. Narazie mocz ok.
        • madziulec e.colo 10^5 22.03.06, 13:09
          przy czym bad. ogolne w normie.
          Oczywiscie.. Szlag mnie trafil.
          Poczulam to samo co setki amtek. Szok, przerazenie i sama nie wiem co.
          Pytanie, co sie dzieje.

          I potem zastanowienie, ze ok, to nie ZUM, ze moze spod napletka.. Coz, ie ja
          szykowalam malego...
          Nie wiem....

          Mam nadzieje, ze ok.
          Mam powtorzyc badanie, ale cystografia i tak sie odbedzie.
          • aagulek Re: e.colo 10^5 22.03.06, 18:20
            Magda, pewnie napletek i tej wersji sie trzymajmy, bedzie dobrze,
            pozdrawiamy,Aga z Magdulą
        • muress Re: stan obecny 24.03.06, 12:08
          madziulec napisała:

          >Coz, rodzice, a szczegolnie
          > tatus zafundowali mu taki sen ;-((((
          >

          Magda wyrzuty sumienia w niczym nie pomagają. Jesteś najlepszą matką, jaką
          możesz być, więc nie truj się wyrzutami sumienia
    • madziulec zle wiesci 30.03.06, 08:17
      Cystografia wczoraj.
      Opisu w rekach nie mam. Widzial go tylko dr Rutka.
      Widzielismy za to razem USG, Myszolowi sie podobalo wink
      Cystografia nie bardzo, w koncu przeprowadzona po dawce dormicum.

      Refluks sie utrzymuje, nawet nei jestem pewna, czy po prawej stronei sie nie
      pogorszylo.

      Dr Rutka mowi, by pojsc jeszcze na konsultacje, ale widzi tylko jedno wyjscie -
      ostrzykiwanie....
      • azosiolek Re: zle wiesci 30.03.06, 14:36
        A z kim jeszcze Rutka każe Wam się konsultować? Dlaczego sam nie chce podjąć
        decyzji?
        • madziulec Re: zle wiesci 30.03.06, 14:59
          Powiedzial, ze dla mojego sumienia dobrze byloby zebym poszla do p. dr
          Jurkiewicz. Podobno to super specjalista.
          Mam do niej miec wszelkei namiary w przyszlym tygodniu.

          Ale Rutka mowi, ze ostrzykiwanie, tak mowil juz rok temu, Gastol tylko mnie
          odwiodl od tego...
          • azosiolek Ostrzykiwanie 30.03.06, 16:08
            No cóż, lekarze zadecydują - a w zasadzie pomogą Tobie podjąć decyzję.
            Dla pocieszenia powiem, że ostrzykiwanie nie jest takie straszne. Oczywiście -
            nie wiem, jak bardzo narkoza jest niewskazana przy Myszolka dolegliwościach.
            Poza tym jednak zabieg trwa krótko, nie zostawia blizn, wszystko robione przez
            cewkę, a już na drugi dzień wychodzicie ze szpitala - to pozytywy.
            Daj znać, co powiedzą lekarze i jaką decyzję podejmiecie.
            • madziulaw Re: Ostrzykiwanie 31.03.06, 17:22
              A ja ze swojej strony coś dodam. Pani Jurkiewicz to pierwsza w Warszawie
              naciągaczka na kasiorę (nas chciala naciągnąć na opeerację stulejki, wiem coś o
              tym). uwaga więc. osobiście skonsultowalabym się z Gastołem.....

              moze nie jest tak źle jak myslicie.... pewnie nie pamiętasz jak to było u nas,
              ale najpierw po cystografii Rutka powiedział, ze reflux u Kolki jest na jakieś
              III/ IV, a w końcu po konsultacji okazało się, ze jest to spokojna III.
              Glowa do góry, skonsultuj się z Gastołem albo jakimś innym polecanym na forum
              urologiem, ale nie z Panią Jurkiewicz pleeeese.


              pozdrawiam

          • madziulec i znowu... 03.04.06, 15:03
            E. coli.. 10^5.. maly po CUM niewiele zjada... CUM mial w zeszla srode..
            Pobralam mocz po katordze wczoraj, w koncu do woreczka (tak, dobrze czytacie.. sad)
            Niestety tak wysoka wartosc to nei blad...


            I znow 10 dni dawka lecznicza, potem znow posiew...
            • aagulek Re: i znowu... 03.04.06, 21:46
              Magda trzymam kciuki za zdrówko, buziaki,Aga z Magdulą
              • agatkar1 Re: i znowu... 05.04.06, 08:29
                jejku, że tez te bakterie nie mogą się odczepić od Myszolka...
    • madziulec Po ostrzykiwaniu 22.05.06, 14:46
      W piatek robilismy kontrolne USG - narazie defluks na miejscu - wszystko w porzadku, nie widac poszerzenia UKM (wczesniejsze USG takie poszerzenia wykazuja).
      Wczoraj po raz pierwszy robilismy po zabiegu tez badanie moczu - dzis mam narazie ogolne - jest ok, po vitabutinie spadlo pH (ostatnio bylo 9) - teraz jest 5, pozostałe wartosci:
      ciezar wlasciwy 1020
      nablonki plaskei pojedyncze
      leukocyty 02 wpw
      bakterie pojedyncze

      Reszta ujemna
      • magdalena.podlaska Re: Po ostrzykiwaniu 23.05.06, 18:27
        Superwink Trzymam kciuki za równie dobry cd.
        Ph spadło wprost niesamowicie... U nas znowu trochę za wysokie, więc może w
        końcu się zdecydujemy na ten vitabutin, skoro u Myszola dał takie efekty...
        Madzia, a jak go podajesz i w jakich dawkach?
        Pozdrawiamwink
        Magda
        • madziulec Re: Po ostrzykiwaniu 23.05.06, 19:23
          Podaje w mleku - rozkladam kapsulke i 1 cala na wieczor. Myszol bardzo lubi takie mleko wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka