agamroz 09.03.06, 08:02 niebawem jedziemy na PIERWSZE badania do CZD. Czego mozemy sie tam spodziewac??? Bardzo prosze o Wasze sugestie i opinie. Corcia ma 4 miesiace i miala robione echo serca. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sikorkaptak Re: multi VSD i ASDII - leczenie w CZD 09.03.06, 08:53 witaj moja corka ma 2latka i ma duże asdII-14mm leczymy sie w czdz teraz czekamy na operację.na pierwszej wizycie robią ekg.mierzą i ważą i przydzielają lekarza i on bada dziecko i mówico dalej.będzie dobrze papa Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamarciniak Re: multi VSD i ASDII - leczenie w CZD 09.03.06, 08:59 Hej! My nie leczymy się co prawda w CZD, ale na Litewskiej, ale myślę, ze procedura jest podobna. Moja córka Maja (teraz ma 16 m-cy) też miała stwierdzoną tą samą wadę: VSD multi i ASDII - zoperowane w 5 m-cu zycia. Do tego po operacji odkryli jeszcze PDA i teraz czeka nas jeszcze w przyszłosci zamknięcie coilem. U nas VSD to był jeden duży ubytek 9mm w czesci okołobłoniastej i 3-4 mniejsze ubytki w częsci mięśniowej po ok.1-2mm. Ten duży załatano, a mięśniowe pozostawiono z uwagi na utrudniony dostęp do nich. Teraz dzięki Bogu - jak widzę po kolejnych kontrolach - powoli zarastają i są już tylko szczelinowate. Maja przed operacją miała robione (oprócz oczywiscie EKG, RTG i echa) jeszcze cewnikowanie. Po tych wszystkich badaniach lekarze decydują o operacji - czy i kiedy powinno się ją przeprowadzić. Oceniają jak dziecko radzi sobie z wadą, jak przybiera na wadzie, oceniają wydolnosć krążeniową i ciśnienie płucne. Maja miała wysokie jak na jej wiek nadciśnienie płucne i trzeba było dość szybko operować. U nas po operacji z cisnieniem jest ok, ale trzeba cały czas obserwować czy nie ma cech nadciśnienia. Gdzie się obecnie leczycie? Skąd jesteście? My przed Warszawą leczyłysmy się u dr Klikowskiej w Płocku. Pozdrawiam Gosia i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
sikorkaptak do gosimarciniak 09.03.06, 11:36 jak przeżyla maleńka operacje na otwartym sercu ja mam dwulatke i czeka nas zamknięcie asdII strasznie się tego boje.aneta Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamarciniak Re: do gosimarciniak 10.03.06, 09:29 Operacja Mai trwała ponad 5 godzin. Zaraz po operacji było dobrze, ale tego samego dnia wieczorem u Mai pojawiły się zaburzenia rytmu serca, skakało nawet do 220, ale lekarze na szczęście dość szybko to opanowali i więcej się nie pojawiły. Z tego co zaobserwowałam na oddziale to niestety po operacji czasami - powtarzam: czasami - zdażają się takie rzeczy: zaburzenia rytmu serca lub zbieranie się płynu w osierdziu, co nas rodziców przyprawia o zawał serca. Na szczęscie w większości przypadków nic się po prostu nie dzieje i dzieci szybko wracają do siebie. Najtrudniej jest zaraz po operacji i potem jak dostajesz dziecko na oddział z POPu, bo niestety silne leki przeciwbólowe robią swoje: dziecko jest otumanione, inne i to najbardziej boli. Maja dość szybko wróciła do siebie, a potem z każdym dniem było coraz lepiej. Przepraszam że trochę tak smutno, ale prawdziwie. Mnie przed operacją i jak Maja leżała na POPie bardzo pomagały rozmowy z moją znajomą, której córeczka przeszła 2 podobne operacje już wcześniej. Dowiedziałam się od niej jak to wygląda, co mnie po kolei czeka. Cały czas podnosiła mnie na duchu, za co do dzisiaj jestem jej bardzo wdzięczna. Jak chcesz to zadzwoń do mnie, bo czasami rozmowa bardzo pomaga(604 515 320) Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś