Dodaj do ulubionych

czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale????????

11.03.06, 18:28
zaszczepiłam moją córeczkę na DPT,w drugiej dobie leżąc na łóżku i popłakując
zaczęła się krztusić dławić,była blada jak ściana w końcu złapała oddech,ale
leciała przez ręce,pogotowie nas zabralo do szpitala,na rtg wyszło zapalenie
płuc,ale objawów przez caly pobyt w szpitalu nie miała żadnych,zresztą
określono nas jako stan po szczepieniu,opinie lekarzy różne, mówią,że mógł to
spowodować krztusiec ze szczepionki i ja też tak myśle,ale oficjalnie nikt
tego nie poteirdził.Możliwe,że jest uczulona na składnik szczepionki.I jak ja
mam ją teraz znów szczepić chyba nie będę wcale,czy jest ktoś kto z jakiegoś
powodu nie szczepił dziecka???
Obserwuj wątek
    • agadzie1 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 11.03.06, 22:26
      ja szczepię swoje dzieciątko
      zanim się na to zdecydowałam też miałam watpliwości, generalnie jednak
      szczeponki przynoszą więcej dobrego niż złego
      jeśli chodzi o DTP, to nie jest to najlepsza szczepionka i rzeczywiście dzieci
      mogą czuć się po niej bardzo źle (wyczytałam to min. w książce Pierwszy rok
      życia dziecka), dlatego lepsza w tym wypadku byłaby (niestety płatna)
      szczepionka skojarzona Infervex (nasz maluszek wszystkie dawki zaakceptował bez
      problemów i płaczu)
      • alinaw1 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 12.03.06, 09:01
        Jestem z Tobą! Kontaktuj się szybko z pediatrami-homeopatami (moja "normalna"
        pani doktor też popierała moje negatywne nastawienie do szczepionek! Schematy o
        dobrodziejstwie szczepionek na trwałe wpisały się w nasze umysły!). W takim
        przypadku koniecznie musisz poradzić się dobrego fachowca!
    • madziulaw Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 12.03.06, 14:41
      szczep Dziewczyno. miałaś jakby wstęp do krztuśca, a nawet nie jesteś w stanie
      wyobrazic sobie jak wygląda PRAWDZIWY krztusiec. Taki atak jak miało Twoje
      dziecko następuje średnio co 10 - 15 minut. Dziecko traci przytomnośc bo dusi
      się gęstą lepką wydzieliną (charakterystyczną dla krztuśca), i jeśli jest w
      szpitalu - to super - ratują mu za kazdym razem życie odśluzowując/ odsysając
      drogi oddechowe, a jeśli jest w domu (bo np. lekarz nie rozpoznał krztuśca, a
      zdarza się to w 90 wypadkach na 100) --to następuje smierc z uduszenia.
      A wiesz skąd ja to wszystko wiem? A bo przeszedł krztusiec mój 4 mies wówczas
      chrześniak. Lekarze w ogóle nie zdiagnozowali krztuścca tylko zapalenie oskrzeli.

      A wiesz skąd tak mała znajomośc krztuścca przez pediatrów---bo u dzieci -
      eliminują go szczepionki i występuje rzadko (tak jak inne groźne choroby na
      które dzieci sa już szczepione), bo z reguły zdążamy ze szczepionką zanim
      nastąpi kontakt z osobą dorosłą chorą. Krztusiec występuje bardzo często u
      dorosłych, bo wówczas szczepionka przestaje działac, z tym, że dorośli chorują
      bez ekscesów.

      Jestem załamana podejściem rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci - uważam,
      ze wynika to z absolutnej lekkomyślności i zadufania w sobie. często ICH
      nieszczepione dzieci nie zapadają na choroby, na które się szczepi, bo większośc
      dzieci jest jednak szczepionych. Tak więc chwała w tym wypadku należy się
      RODZICOM SZCZEPIąCYM SWOJE DZIECI.
      Dzięki szczepieniom wyeliminowano z "obrotu" wiele groźnych chorób (np. nie
      polecam Heine - Mediny...)

      Wszystkich przeciwników szczepionek oprowadziłąbym po oddziałach pediatrycznych,
      niech posłuchają matek o pękających żyłach, o wenflonach w główce, bo nie ma się
      już gdzie wkłuc. Przeżyłam to wszystko razem z moją siostrą, i jej synkiem (miał
      4 mies jak zachorował na krztusiec, a nie zdążono go wtedy jeszcze zaszczepic)

      Nie ma to jak życ w błogości, że zlo czepia się wszystkich tylko nie nas. czepia
      się, i to z zaskoczenia.

      Może Twoje dziecko miało już bezobjawowe zapalenie płuc w momencie szczepienia?
      Czy to było jego 1wsze szczepienie? Następne szczepienia robiłabym pod nadzorem
      specjalistycznej poradni szczepień.

      Szczep.

      Pozdrawiam. Zdrowia życzę.

      Magda

      • kissa1 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 12.03.06, 15:44
        Podpisuje sie pod wypowiedzia Magdy. Szczepienie jest naprawde mniejszym zlem
        niz choroba.
        Pozdrawiam.
        • pucia78 Do Alinaw1 12.03.06, 21:00
          Czy jestes z Warszawy ? Bo szukam kontaktu do dobrego pediatry nie koniecznie
          nastawionego do szczepienia " na wszytsko" takich maluchów.
    • pucia78 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 12.03.06, 20:58
      Moja mała ur.się 21.02 i do tej pory nie szczepilismy jej. W Polsce szczepi sie
      dzieci tuż po urodzeniu i jest to dla mnie bardzo dziwne ! Dla porównania, we
      Francji, pierwsze jakiekolwiek szczepienia wykonuje się pod koniec 2-3 miesiąca
      gdy dziecko jest silniejsze. Rodziłam w Sw Zofii i pediatra dziwnie sie na mnie
      patrzył kiedy odmówiliśmy szczepień. Wolimy poczekać.
    • esprit3 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 13.03.06, 14:55
      Mój synek w 3 miesiącu życia, 7 dni po szczepieniu na DPT zachorował na
      obturacyjne zapalenie płuc. Byliśmy 2 tygodnie w szpitalu i chciałabym móc o
      tym kiedyś zapomnieć. Nikt nigdy nie potwierdził, że to po szczepieniu, ale
      pulmonolog przy okazji każdego kolejnego szczepienia przepisywała na ok 2
      tygodnie maksymalne dawki Budesonidu i Ventolinu! Dlaczego??? Właśnie dlatego,
      że była to reakcja na szczepienie, czego jednak ani ona ani żaden inny lekarz
      nigdy nie chciał potwierdzić. Ja szczepię, ale wydłużam bardzo okresy między
      szczepieniami tzn nie biegam co 4-6 tygodni, a kolejnego dziecka na pewno nie
      zaszczepię zaraz po urodzeniu i również będę szczepiła zachowując dłuższe
      odstępy czasu.
      • madziulaw Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???? -esprit 14.03.06, 14:15
        Nikt nigdy nie potwierdził, że to po szczepieniu, ale
        > pulmonolog przy okazji każdego kolejnego szczepienia przepisywała na ok 2
        > tygodnie maksymalne dawki Budesonidu i Ventolinu! Dlaczego???


        Esprit, a nie wpadłaś na to, ze przepisuje Wam sie te preparaty OCHRONNIE, na
        wszelki wypadek? Tak jak mój chrześniak dostaje ochronnie luminal przy każdym
        szczepieniu, bo miał drgawki po porodzie, a ja swojemu dziecku podaję ochronnie
        Nurofen? Większośc dzieci ma jakieś zdrowotne słabości, a szczepienie może je
        lekko zaktywizować, bo to jest jakby pseudoinfekcja. A wyobrażasz sobie co by
        było, gdyby trafiła się normalna infekcja o ciężkim przebiegu? A ciężki
        przebieg ma większość chorób, na które się szczepi.
        Zastanawia mnie też jedno - jeśli jesteś pewna/ czujesz, że to ta szczepionka
        wywołała chorobę, to dlaczego szczepisz dalej i nic się nie dzieje?

        Pozdrawiam

        magda
    • kasia9987 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 13.03.06, 15:11
      mam dwulatka, który po szczepionce odra, świnka, różyczka dostał ojawów
      klasycznej odry. to było straszne. niedługo po tym fakcie ujawniła się u niego
      alergia. mój alergolog jest pewien, że to efekt szczepienia ( przyznał, że to
      się zdarza u 2%).ale się zdarzyło! ta szczepionka jest na kurzym jajku i
      szczególnie muszą uważać rodzice dzieci uczulonych na białko jajka.
      • alinaw1 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 14.03.06, 08:50
        A może prawda- jak zwykle jest gdzieś pośrodku? Ten obrazek szpitalny wcale
        nie komentuje sytuacji:jak źle nie przyjmować szczepionek. Przecież te
        dzieciaki z pewnością miały szczepienia... Z drugiej strony można poczytać na
        innych forach bardzo przykre wspomnienia dot. konsekwencji poszczepiennych.
        Miałam dwie lekarki, które nie są zwolenniczkami szczepiń. Tu ktoś mnie pytał o
        dane. Napiszę na prywatny adres.
        • madziulaw Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 14.03.06, 14:06
          A propos obrazka szpitalnego... ja pisałam o dzieciach, które nie zostały na
          jakąś chorobę zaszczepione, bo np. nie zdążono jeszcze, bądź rodzic
          zrezygnował z danej szczepionki z własnej woli. Wystarczy popytać się lekarzy
          pediatrów, którzy na codzień pracują w szpitalach (!!!!!!!!), a nie Pań
          doktorek z przychodni, bo co one mogą o tym wiedzieć. Tylko i wyłącznie lekarze
          pracujący w szptalach mogą być w tym wypadku autorytetem.

          Co do efektów poszczepiennych - 99% rodziców, których dzieci zachorowały w
          niedlugim czasie po przyjęciu szczepionki, zwala winę na szczepionkę, np.
          autyzm. Tyle że autyzm to nie jest choroba nabyta, a genetyczna. Autorka watku
          powinna wziąć pod uwagę, ze jej dziecko juz mogło chorować w momencie
          szczepienia, i co wtedy?

          Kolejna sprawa - pseudo - choroby, kt dzieci przechodzą po przyjęciu na nie
          szczepionki. To tylko pseudo choroba, bo prawdziwe choroby przechodzi się
          miliony razy ciężej, a często z komplikacjami.Ale nad tym nie zastanawiacie
          się, prawda?
    • anettaa1 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 14.03.06, 18:28
      to że była chora na zapalenie płuc wcześniej przed szczepieniem jest oczywiście
      w jakims stopniu prawdopodobne,ale raczej nie była chora,podobno całkiem
      bezobjawowe zapalenie jest niemożliwe,ona nie miała nawet kataru,zupełnie
      nic,poza tym badania krwi miała dobre,krwinki białe w normie.Noi wogóle przez
      cały pobyt nie wykazywała żadnych objawów i w dodatku osłuchowo cały czas
      ok,tylko rtg wykazał zapalenie.Nas odrazu określono jako stan po DPT.Ja wiem,że
      krztusiec to straszna choroba,ale moja mała też mogła się udusić po tym
      szczepieniu i co mam zaszczepić i czekać czy coś się nie stanie?ja myślałam,że
      moje dziecko umiera!Boje się nie szczepić,ale szczepić jeszcze bardziej się boję.
      • anies75 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 14:38
        bezobjawowe zap pluc jest mozliwe
        w styczniu przeszłam to z synkiem
        zrobilam zdiecie rtg z powodu choroby w rodzinie i wyszlo środmiąszowe zap pluc
    • hanka17 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 14.03.06, 18:46
      moje dziecko też zaczeło się krztusić, dusiło się przezyłam horror
      tyle że ja poszłam na szczepienie ale przyszły chore dzieci i zaraziły moją
      córkę krztuścem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      nie zdążyłam jej zaszczepić - ledwie to przeżyła
      teraz wybralam szczepienia płatne INFANRIX Hexa i nic jej po nich nie było
      a mam bardzo problemtyczne dziecko długo by pisać
      najgorsze ze w 21 wieku idąc na szczepienie ze zdrowym dzieckiem
      wróciłam z przychodni z krztuscem
      córka ledwie mi przeżyła nikt nie umial jej pomóc a w szpitalu mało sie nie udusiła
      • hanka17 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 14.03.06, 18:48
        dodam że choroba trwała 3 msc-e !!!!!!!!!!!
        a najgorsza faza przeszło miesiąc

        sad
        • madziulaw Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 14.03.06, 19:50
          dokładnie tak jak napisała Hanka było i u nas..
          i prawdą jest też, że można zarazic się chorobą MIJAJąC kogoś chorego, a nawet
          przed chwilą zaszczepionego, bo już zaraża.jeśli organizm jest oslabiony - łapie
          wszystko.
          Aneta, ja rozumiem Twoją panikę, naprwadę. Pozostal ci uraz. I nie bój się
          szczepionek. Kupuj te lepsze, skojarzone, poproś o lekarswta wspomagające na
          wypadek efektów uboczych... ja osobiście myślę, że to był przypadek....

          Zdrowia jeszcze raz
          • hanka17 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 08:41
            ale chyba nikt tego nie zrozumie kto nie przeżył tego
            ja do konca życia nie zapomne każdej minuty spedzonej przy lozeczku dziecka w
            szpitalu, musialam czuwac dzien i noc, i nie moglam nawet wyjsc do toalety
            bo gdyby byl wtedy napad kaszlu to by sie moje dziecko udusilo normalnie
            drugie dziecko ktre bylo z nia w tym dniu w przychodni tez rowno w tym samym
            czasie trafilo na nasza sale (dzien wczesniej) z tym samym kaszlem
            lekarze w szpitalu nie mieli pojecia co im jest nigdy czegos takiego nie widzeli
            dopiero po 2 msc-ach przyslali mi do domu diagnoze
            nie umieli im pomoc kompletnie
            ta choroba jest STRAAASZNA
            zachecam do szczepien
            platne sa OK, naprawde moje dziecko ma tyle problemow
            ze lekarze bali sie ja szczepic
            a po INFANRIXe nic jej nie bylo, nawet nie marudzila nie bylo temperatury
            zadnych skutkow ubocznych, naprawde bylam zaskoczona
            • miwk Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 09:57
              moje dziecko też przeszło krztusiec więc zgadzam się całkowicie z madziulaw i
              hanka 17, moje dziecko miało wtedy 6-tyg i nie zdążyłam go zaszczepić.Mała
              miała póżniej przesunięte szczepienia a ja się bałam żeby nie złapała
              błonicy,chociaż podobno to niemożliwe.
              To jest koszmarne choróbsko którego nie trzeba fundowć dziecku dzięki
              szczepieniom. Prawdą jest , że kto nie doświadczył
              lub nie widział choroby nie zdaje sobie z tego sprawy dlatego żal mi matek
              które decydują się nie szczpić dzieci.
              Dzięki szczepionce i to tej państwowej nie zaraził się mój starszy syn który
              miał wtedy 5 lat i był tuż przed szczepieniem przypominającym.
              • kasiula.m Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 11:11
                Nam tez tłumaczono że dziecko zaraziło się czymś w trakcie pobytu w przychodni
                w której znajdowaliśmy sie celem zaszczepienia. Wtedy, zaraz po szczepieniu w
                to uwierzyłam, ale nie było to normalne przechorowanie choroby wirusowej. Co
                więcej: moje dziecko po tej dziwnej i cieżkiej chorobie miało mnóstwo powikłań
                zdrowotnych.
                Lekarze jakoś musza wytłumaczyć sie przed rodzicami z tego, że nie ostrzegali,
                choć powinni byli.
    • kasiula.m Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 11:03
      Ja nie szczepie dzieci właśnie z obawy powikłań przy kolejnych dawkach.
      Zastanawiam się jednak, w porozumieniu z lekarzem, nad szczepieniem p/tężcowi.
      • renata28 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 15:39
        Jak można nie zaszczepić dziecka, jeśli nie ma ku temu poważnych przeciwskazań.
        Wszystko kładzie się na karb tego, że lekarze kłamią - to po co w ogóle do nich
        chodzić. Przychodnie to niestety wylęgarnie chorób. Moja mała w ten sposób raz
        zachorowała i nie była wtedy wcale szczepiona, tylko rytunowo sprawdzaliśmy jej
        wagę.
        Niewyobrażam sobie, żeby nie zaszczepić dziecka przeciwko naprawdę poważnym
        chorobom, przecież to jak bomba z opóźnionym zapłonem.
        • krtek7 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 17.03.06, 21:17
          U nas bombą była szczepionka.
        • krtek7 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 17.03.06, 21:20
          Tzn. w naszej bliskiej rodzinie. Mojej kuzynki córka nie chodziła 2 miesiące po
          zaszczepieniu MMR, długie leczenie i rehabilitacja.
          Do dzis jest osłabiona i leczona w zwiazku z tym, choc minęło juz 1,5 roku...
          • pasmo30 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 17.03.06, 22:19
            MMR o poważna szczepionka i dziecko musi być dobrze przebadane przed jej
            podaniem.
    • pasmo30 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 15:51
      Krztusiec w normalnej (bezpłatnej szczepionce) jest może niezbyt dobry. Dlatego
      często jeśli dziecko ma np. choćby najmniejsze problemy neurologiczne zaleca
      sie podawanie szczepionek skojarzonych. Sa one bezpieczniejsze.
      Moja mała miała obniżone napięcie mięśniowe i pediatra powiedziała, że jej nie
      zaszczepi jak nie będę miała zaświadczenia od neurologa którą szczepionką.
      Neurolog stwierdziła, że owszem, jak najbardziej szczepic, ale tylko skojarzona.
      • hanka17 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 16:33
        Witam
        mam pytanie
        czy w związku z tym sczepionka była pani zrefundowana?
        gdyż ja mam podobną sytuację, dziecko moje ma wzmożone napięcie
        i wymagało zgody 4 lakrzy specjalistów
        jestem ciekawa co jeśli zalecił te droższą wersję?
        • pasmo30 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 16:52
          Ja płaciłam za tę szczepionkę. To było ponad rok temu.
          Ale coś mi się wydaję, że chyba słyszałam, że jaśli są wskazania medyczne ku
          podaniu takiej szczepionki to można się ubiegać o refundację. Ale pewna nie
          jestem. Czy nawet, że neurolog ma ją dać (nie chcę zmyślać). Proszę się
          dowiedzieć.
          • hanka17 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 15.03.06, 18:53
            mnie powiedzieli (neurolog/kardio) że wskazania są jak najbardziej
            ale że refundować nie będą smile
            tak że sama funduję ale czytałam że niektórzy nie płacą
            pzdr
            • mynia0 Re: czy jeszcze ktoś nie szczepi wcale???????? 17.03.06, 23:14
              ja szczepiłam skojarzonymi / infanrixem/. ale nie będę szczepić MMR II. moja
              córka jest uczulona na białko kurze, więc nie będę ryzykować jej zdrowia.
              bezsensem było wycofanie pojedynczych szczepionek, np. przeciw odrze, a
              wprowadzenie jednej, skojarzonej.

              pojedynczą szczepionką pozwoliłabym zaszczepić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka