Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia

25.03.06, 14:48
U mojej córeczki stwierdzono asymetrie. Przez 1,5 m-ca ćwizcyłyśmy metodą NDT
Bobath ale nie było rezultatów. Teraz ćwiczymy Vojtą. Czy ktoś ma pozytywne
dośwaidczenia z tą metodą? Co świadczy za a co przeciw?
Obserwuj wątek
    • olamaja Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 25.03.06, 16:15
      Może zerknij na forum Rechabilitacja dzieci
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939
    • hanka17 Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 25.03.06, 20:05
      ja mam negatywne doświadczenia, dziecko krzyczło za każdym razem i było bardzo
      nerwowe, natmiast asymetria sama przeszła
    • dagu75 Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 25.03.06, 21:42
      Metodę dobiera rehabilitant. Vojta jest bardziej inwazyjna, dziecko może być
      nerwowe, drażliwe. Mój synek dobrze znosił obie metody. Ty też byś krzyczała i
      była zła, gdyby któś ci uciskał jeden punkt i trzymał nieruchomo. Niczym sie
      nie martw.
      My wychodzimy z asymetrii. ( wykryta w 3 miesiącu, teraz ma 8)Młody pięknie
      pełza i lada chwila pójdzie na czworaka, co jest najlepszą rehabilitacją. Ale
      nie zostawiłabym asymetrii żeby sama przeszła.
      • justinka2 Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 26.03.06, 08:52
        tak ja napisała dagu75 asymetria sama nie przejdzie. to, że mama nie jej nie
        zauważa, ani pediatra też to jeszcze nie znaczy, że jej nie ma (wiem, co mówię
        bo sama jestem mamą i lekarzem smile).

        ja nie "lubię" vojty. jest o wiele bardziej "brutalna" od met. bobath'ów (ndt),
        co nie znaczy, że nieskuteczna, albo bardziej skuteczna.

        kluczową rolę odgrywają umiejętności rehabilitanta. moje córki obie były
        rehabilitowane z powodu asymetrii met. ndt. jedna już skonczyła zajęcia, druga
        jeszcze ćwiczy.
        rezultaty sa zadziwiajace!!!


        powodzenia!
        • kaha1 Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 26.03.06, 10:55
          vojtą rehabilitowałam starszą córkę przy asymetrii. Płakała i krzyczała.
          Rehabilitowałam ją sama w domu i ośrodku. Trudno to było wytrzymać. Efekty były
          szybkie, bardzo widoczne i bardzo zadowalające.

          Po kilku latach - z diagnozą że wszystko jest w porządku, widzę, że mała
          motoryka nie jest wyprowadzona. Córka ma dysortografię bo w dłoni jest nadal
          wzmożone napięcie. Polecałabym do vojty jeszcze coś co pozwoli ćwiczyć małą
          motorykę.
          • pamam Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 26.03.06, 12:04
            Dziękuję za cenne spostrzeżenia. Mam jednak nadal mnóstwo wątpliwości, wiem, że
            muszę weryfikować na bieżąco nasze doświadczenia z tą metodą. Widzę,że najlepsza
            jest metoda środka. Wziąć coś co najlepsze dla mojego dziecka z obu metod. Nie
            przesadzać.Zdania są podzielone nawet wśród lekarzy. Coraz bardziej się
            przekonuję, że to sprawa indywidualna. Moja córeczka czasami płacze, gdy
            przytrzymuję jej główkę, nie jest to element wszystkich ćwiczeń, więc nie zawsze
            płacze ćwicząc Vojtę. Chociaż i tak serce mi się kroi. Co musze powiedzieć
            płakała też przy Bobathach. Dlatego m.in. zaczęłam myśleć o Vojcie. Tu liczę na
            szybsze efekty. Potem też nie zrezygnuję z rehabilitacji - może będą to dalej
            Bobathy. Teraz też to ćwiczymy, na zasadzie sposobu noszenia, kładzenia, zabawy.
            Niestety wydaje mi się że to za mało. Chciałbym, żeby było inaczej, bo ta metoda
            jest rzeczywiście łagodniejsza. Po tygodniu ćwiczeń Vojtą mała zaczęła obracać
            się na brzuch w stronę, w którą się nie odwracała. Chociaż gdy płacze mam ochotę
            wziąć ją na ręce i powiedzieć będzie co będzie. To raczej źle pojmowana miłość
            macierzyńska...
            • dagu75 Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 27.03.06, 21:49
              musisz być twarda. Robisz to dla niej, żeby nie było potem problemów.Mój synek
              darł się jak opętany, bo nie mógł się ruszać. Byłam wyklęta przez męża i mamę,
              w końcu powiedziałam, że jak im się nie podoba to mają wyjść z domu.
    • martamaria10 Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 27.03.06, 14:41
      U mojej córki dopiero w wieku 8 mies. stwierdzono asymetrię i osłabione
      napięcie mięśniowe. Po dwukrotnych odwiedzinach w ośrodku na Prochowej w
      Krakowie, gdzie stosuje się met. Vojty, zaczęłam szukać innych metod
      rehabilitacji. Trafiłam do ośrodka, gdzie stosowano Bobatha. I uważam, że jest
      to najlepsza metoda. Nie wiem, dlaczego w przypadku Twojej córki ta metoda nie
      wypaliła. Albo zły rehabilitant, albo mało pracy w domu z dzieckiem, albo za
      małe dziecko. Moja córa też nie robiła szybko postępów, ale jeśli już, to
      skokowo. Generalnie niewielką, ale jednak poprawę, zauważyłam po 3 tyg. Po 5
      mies. zaczęła wspaniale raczkować, a po kolejnych 3 chodzić. Według mnie metoda
      Vojty jest zbyt inwazyjna, dzieci po takich zajęciach długo płaczą, stają się
      nerwowe. Z tego co się orientuję stosuje się ją już tylko w przypadkach dzieci
      naprawdę ciężko chorych np. z porażeniem mózgowym. Asymetrię na pewno należy
      usunąć, ale po co aż taką nieprzyjemną metodą? Rehabilitacja Bobathem to
      przecież bardziej zabawa, ale jakże skuteczna. Po kilku zabiegach moje dziecię
      wręcz nie chciało wyjść z sali, tak polubiło ciocię-rehabilitantkę i zabawy z
      nią.
      Pzdr, Marta
    • gosiek70 Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 27.03.06, 21:23
      moim zdaniem jest skuteczniejsza i szybsza. Trzeba tylko postanowić sobie
      regularne ćwiczenie, no i oczywiście zlecić powinien dobry neurolog i skierować
      do dobrego rehabilitanta. G.
    • matkamichala Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 27.03.06, 21:37
      pozytywne po vojcie jak najbardziej, z rogalika wyróśł chłopak jak strzała, a
      po ćwiczeniach ( darł się w niebogłosy a ja byłam mokra jak rudamysz)
      przynajmniej dobrze spał, kiedy indziej niekoniecznie...
      • kaha1 do Marty 28.03.06, 08:04
        a gdzie w Krakowie ćwiczycie bobathem?
        ja ze starszą też chodziłam na prochową, młodsza ćwiczy bobath w Olszanicy smile
        • martamaria10 Re: do Marty 29.03.06, 13:20
          Witaj, ja chodziłam z małą na Dygasińskiego (Kozłowek), zaraz za kościołem.
          Polecam P. Martę Staniszewską, jeśli jeszcze pracuje. Pzdr,
          Marta
          • kaha1 Re: do Marty 29.03.06, 13:57
            pamiętasz jeszcze koszty? i czy trudno się dostać? Napisz jeśli możesz więcej o
            tym ośrodku
    • martamaria10 do kahy 30.03.06, 12:37
      Tel. do ośrodka: 012 658 08 14. Najpierw ze skierowaniem od pediatry należy
      zgłosić się do lekarza (nazwiska niestety nie pamiętam) w tym ośrodku. I
      dopiero on decyduje, jak długo i jak często dziecko musi być rehabilitowane, a
      następnie kieruje do pokoju rehabilitantów. Jeśli wskaże jakiegoś konkretnego,
      to możesz zapytać o p. Martę. Zazwyczaj ma odległe terminy (ok. miesiąc,
      półtora) i wtedy możesz na ten okres zdecydować się na prywatne zajęcia. Ceny
      nie pamiętam, bo to było dwa lata temu, ale chyba ok. 40 zł za 45 min.
      Pzdr, Marta

      PS. Z tego co się orientuję, to chyba również w ośrodku na Majora 18 (tel. 012
      413 06 00) można rehabilitować dzieci. Ale nie wiem, jaką stosują metodę.
      • kaha1 Re: do kahy 31.03.06, 08:07
        dziękuję ci bardzo
        chętnie się z nimi skontaktuję
    • nisar Re: Rehabilitacja Vojtą - pozytywne doświadczenia 31.03.06, 12:29
      Rehabilitowałam Vojtą córkę od 5 tygodnia do 10 miesiaca życia. Płakała przy
      niektórych ćwiczeniach, nie zawsze i nie cały czas. Dało się przeżyć. Postępy
      były dość szybkie. Nie wydaje mi się, żeby metoda była jakoś szalenie
      stresująca. Bez przesady.
      Dziś Młoda ma lat 12, wszystko wydaje się być idealnie.
      Wydaje mi się że nie warto rezygnować z Vojty - jeśli chodzi o efekty, na pewno
      jest najlepsza.
      Życzę wytrwania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka