Dodaj do ulubionych

6 latek - problemy

17.10.05, 22:14
Witam:)
Bardzo sie ciesze że znalazłam tutaj takie forum:).
mam problem z moim młodszym synkiem - 6 letnim. Robert zaczął chodzić do
przedszkola w wieku 4 lat, obecnie jest "zerówkowiczem" i zaczynam dostrzegać
tak na poważnie że chyba troche wolniej wszystko łapie. Po pierwsze ma wadę
wymowy nie wymawia "r" a także :"sz" "cz", po drugie ma strasznie sztywną
rekę jeżeli chodzi o pisanie , nie potrafi nawet utrzymać ołówka w ręce, a po
trzecie, jest odporny na jakakolwiek wiedzę.:)
Jest bardzo żywym dzieckiem, 5 min nauki to dla niego koszmar. Zgodnie z
zaleceniam logopedy mamy ćwiczyć w domu wymawianie głosek "sz" ale ciężko go
nakłonić do tych ćwiczeń, próbuje juz róznych form zabaw, sytemy nagród itp,
ale to wszystko tylko na 5 min. Nie mówie juz o zalecanych przez nauczycielke
z przedszkola ćwiczeń pisania ( rysowania szlaczków) i nauki głoskowania -
dla niego to koszmar.

Nie wiem jak mam podejść do synka, żeby w najbardziej optymalny sposób
zmobilizowac go do nauki no i żeby były jakieś skutki.
Sama widze, że cieżko przychodzi mu nauka, bardzo szybko sie zniechęca,a
chciałabym jak najlepiej przygotwać go do szkoły, żeby później miał jak
najmniej problemów, tylko pytanie ja to zrobić?
Syn ma bardzo dobry kontakt z rówieśnikami, jest lubiany w grupie, umie
znależć sie w każdej sytuacji, bardzo lubi chodzić do przedszkola, ale jeżeli
chodzi o naukę to niecierpi nawet tego słowa....

Może ktoś ma jakieś cenne rady??
Obserwuj wątek
    • rysa9 Re: 6 latek - problemy 17.10.05, 22:53
      Lady, czy Ty napisałaś o moim synku? Bo oprócz tego "r", to wszystko się
      zgadza :-)
      Ja bym Ci radziła zgłosić się do poradni psychologiczno-pedagogicznej i zapisać
      dziecko na terapię pedagogiczną. Ja już od dawna pracuję z dzieckiem w domu,
      ale ponieważ nie mam przygotowania pedagogicznego to efekty są niewielkie.
      Dopiero odkąd mój synek ma prywatne zajęcia w domu z pedagogiem i terapię
      pedagogiczną w poradni widzę, że robi niesamowite postępy: jeszcze do niedawna
      nie umiał wyklaskać sylab, wyodrębnić pierwszej i ostatniej głoski w wyrazie ze
      słuchu a teraz już to potrafi :-) I mam wrażenie (albo chcę takie mieć ;-), że
      coraz chętniej siada do nauki.

      PS. Logopeda powinien był Ci powiedzieć, że głoska "r" pojawia się najpóźniej i
      to właśnie w okolicach szóstego roku życia, więc już wkrótce powinnaś ją
      usłyszeć :-).
      • iwpal Re: 6 latek - problemy 18.10.05, 00:23
        Pisanie i rysowanie szlaczków to koszmar! Jeżeli dziecko ma "sztywną rękę"
        podczas pisania i rysowania to nalezy ją najpierw rozluźnic i to od obręczy
        barkowej (nie, nie jestem wf-istą, tylko psychologiem) - czyli krążenia ramion -
        5 kółek w przód i 5 w tył, potem krązenia od łokcia - też po 5, potem
        nadgarstki, a na końcu spacer opuszkami palców po stole; na samym koncu te
        szlaczki i to nie dużo, bo bedzie uciekał, gdy tylko je zobazy. Bardzo mi
        przykro, ale łądne pisanie i rysowanie to jest koncowy efekt wielu ważnych
        umiejetności,a nie cel sam w sobie.
        • iwpal Re: 6 latek - problemy 18.10.05, 00:41
          No i chciałam dodać, ze przydałaby sie rzetelna diagnoza psychologiczna.
        • rysa9 Re: 6 latek - problemy 18.10.05, 08:29
          Dzięki Iwpal za ćwiczenia na rączki. Ja gdy robię przerwę przy rysowaniu
          szlaczków, ćwiczę z moim synkiem "słoneczka", tzn. zwijanie rączek w piąstki i
          rozprostowywanie ich. Ale to ćwiczenie moim zdaniem też męczy palce
          (przynajmniej moje ;-). A teraz sobie urozmaicimy gimnastykę :-)
          • iwpal Re: 6 latek - problemy 18.10.05, 11:32
            te słoneczka sa dobre równiez na opozycję kciuka (kciuk chowamy do środka - to
            z met.Knilla)
    • lady_xxx Re: 6 latek - problemy 18.10.05, 21:38
      dziekuję wam serdecznie za dobre rady:):) napewno spróbuję tych ćwiczeń z
      rękami, wszystkiego trzeba spróbować - dzieki iwa.
      rysa, ja też nie mam przygotowania pedagogicznego, dlatego trudno mi ćwiczyc z
      dzieckiem, nie wiem na co zwracac uwagę, Zapisałam go do poradni pedagogicznej,
      ale musze czekać na swoja kolejke, powiedzieli,że może około grudnia będe mogła
      przyjśc na zajęcia. Chyba jednak będe musiała poszukać na prywatnie jakiegoś
      dobrego pedagoga, logopedę.
      Pozdrawiam i dzięki za rady
      • rysa9 Re: 6 latek - problemy 18.10.05, 23:33
        Lady, dowiedz się, czy Wasza poradnia nie organizuje jeszcze innych zajęć dla
        sześciolatków. U nas oprócz terapii indywidualnej są np. zajęcia grupowe z
        Weroniki Sherborn.
        Porozmawiaj w przedszkolu, może panie znają kogoś godnego polecenia (moja
        koleżanka w ten sposób znalazła świetnego pedagoga, z którym teraz i my mamy
        zajęcia :-)
        • lady_xxx Re: 6 latek - problemy 20.10.05, 23:06
          własnie dzisiaj rozmawiałam w przedszkolu na temat dobrego logopedy - pedagoga.
          mam juz pewne namiary, musz sie tylko skontaktowac z tą osoba. A póki co
          dostałam kilka dobrych rad, od bardzo miłej osoby z forum, które równiez zaczne
          wprowadzać w życie, może chociaż troche pomogę temu mojemu brzdącowi w
          opanowaniu tych wszystkich analiz i syntez:):)
          pozdrawiam
    • ewg Re: 6 latek - problemy 20.10.05, 23:34
      Mam w domu prawie sześciolatka, który chodzi obecnie do pięciolatków.
      Co do problemów logopedycznych, to mamy ich więcej: zamienia "k" na "t", a "g" na "d", głoski szeleszczące na syczące, poza tym "l" i "r" na "j".
      Próbuję w domu robić z nim ćwiczenia, nawet chętnie je robi, ale chyba to nie wystarcza.
      Mój synek w ogóle zaczął późno mówić, bo właściwie w wieku 3 lat i 8 miesięcy.
      Teraz gada jak dorosły (poza wadą wymowy). Potrafi np. odpowiedzieć: "Zgadzam się z Twoim zdaniem. Jednak sądzę, że ...."

      Poza tym ma trudności z rysowaniem, szybko się zniechęca i woli robić coś innego. W przedszkolu ciągle kolorowanie, ciągle uzywają kredki ołókowej. W domu wykorzystujemy pastele, farby różnego rodzaju, również Window Color. I nawet to lubi.
      Jednak jego rysunki dowolne są na poziomie głowonogów ....

      Poza tym ma ogromny zasób wiedzy i jest bardzo inteligentny, podobno przewyższa swoją wiedzą wszystkie dzieci w przedszkolu, rozumie i używa wielu bardzo trudnych słów. Znajoma nauczycielka mówi, że jego poziom wiedzy przewyższa wiele dzieci np. z trzeciej klasy.

      Boję się jednak, że pęd mojego dziecka do wiedzy się zmarnuje. Że przymuszanie go do rysowania szlaczków w zerówce skończy się totalnym oporem, wielkimi trudnościami i niechęcią do szkoły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka